FNAF. ZWYRODNIALI // SCOTT CAWTHON, KIRA BREED-WRISLEY 🐻

Gdy dowiedziałam się o premierze Zwyrodniałych od razu wiedziałam, że muszę tę książkę przeczytać. Srebrne oczy okazały się być jednym z większych zaskoczeń ubiegłego roku i chociaż gra  Five Nights at Freddy's w żaden sposób do mnie nie przemawia, tak ta historia wręcz przeciwnie. Nie spodziewałam się, że kontynuacja pojawi się tak szybko, bardzo mnie to ucieszyło. Nie śledziłam zapowiedzi tego wydawnictwa, więc fakt, że Zwyrodniali od lutego byli dostępni na polskim rynku mocno mnie zaskoczył. 

Rok minął od odkrycia okrutnych zbrodni, które odkryła wraz z przyjaciółmi w starej pizzerii swojego ojca. Dziewczyna chciałaby zapomnieć o tym wszystkim. Zaczęła studia i planuje być normalną nastolatką, która spędza czas ze znajomymi i nie myśli obsesyjnie o mechanicznych maskotkach, w których uwięzione zostały dusze zamordowanych dzieci. Nie może jednak pozbyć się koszmarów, które nawiedzają ją każdej nocy. Dodatkowo w mieście zaczynają pojawiać się ciała, na których widnieją bardzo wyraźne ślady tego, co tym ludziom się przytrafiło. Charlie już kiedyś je widziała i doskonale wie, co oznaczają.

Nie wierzcie własnym oczom. 

Przyznam, że jakoś w tej części Charlie straciła trochę z mojej sympatii, chociaż autorzy rozwinęli ją dużo mocniej, jako jedyną postać w Zwyrodniałych. Tylko ona tutaj ma duszę, problemy, nastawienie do całej tej sprawy i w ogóle do życia. Wydawać by się mogło, że tak jak reszta przejdzie nad tym wszystkim do porządku dziennego, a jednak zostawiło to w niej tak wielki ślad, że przez chwilę rozważałam odesłanie jej do jakiegoś dobrego psychoterapeuty, gdyż jestem pewna, że w kolejnej części te cechy rozwiną się jeszcze mocniej i już się boję tego, co będzie dalej.

Fabularnie książka przypomina kryminał. Teoretycznie można czytać tę historie bez znajomości tomu pierwszego, bo chociaż opiera się ona na znanych nam już postaciach i robotach, to mimo wszystko bardziej liczy się fakt tajemniczych morderstw i tego, co stało się po tym, jak wszyscy opuścili ruiny pizzerii i postanowili, że o wszystkim zapomną. Te wątki kryminalne spodobały mi się niesamowicie mocno i nie da się ukryć, że mamy tutaj styczność z opowieścią jeszcze lepszą, niż poprzednio. Nie spodziewałam się tego i naprawdę dziwi mnie to, że tak dobrze odnajduję się w tych książkach i nie mogę doczekać się kontynuacji.

Nikt nie umiera bez sensu, John. Życie każdego człowieka ma znaczenie.

Zakończenie naprawdę zwaliło mnie z nóg. Nie spodziewałam się tego w ogóle i chociaż mam już pewne przypuszczenia co do tego, jak będzie wyglądała część trzecia to już nie mogę się doczekać chwili, gdy pojawi się ona na polskim rynku. Prawda jest taka, że nie obchodzą mnie losy innych postaci, liczy się tylko to, co spotkało i spotka Charlie. Pozostali bohaterowie są bardzo nijacy i według mnie mogliby ginąć jeden po drugim, a ja bym się tym za bardzo nie przejmowała. Przeczytałam ją w dwie godziny i wydaje mi się, że poświęciłam jej zbyt mało czasu. Nie da się jednak ukryć, że książeczka jest naprawdę cienka i czyta się ekstremalnie szybko. Naprawdę chciałabym już kolejną część. Potrzebuję jej.

Ogólna ocena: 08/10 (rewelacyjna)

704 // Zwyrodniali // Scott Cawthon, Kira Breed-Wrisley // The Twisted Ones // Joanna Lipińska // Five Nights at Freddy's // tom 2 // 15 lutego 2018 // 280 stron // Wydawnictwo Feeria Young // 37,90 zł

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu!

Komentarze