KÓŁKO SIĘ PANI URWAŁO // JACEK GALIŃSKI

Życie jest jak promocja na kurczaka w markecie. Niby atrakcyjne, ale potrafi zakończyć się w najmniej oczekiwanym momencie.

Kółko się pani urwało to jedna z tych książek, na które decyduję się bardzo spontanicznie. Nie znam autora, nie przeczytałam opisu. Coś mnie po prostu zaintrygowało - czy to tytuł, czy coś w okładce. Nie potrafię nawet tego sprecyzować. Po prostu się stało. Do domu zapukał listonosz, w paczce znalazłam książkę, pewnego dnia po nią sięgnęłam. I pokochałam. Pokochałam Panią Zofię, poczucie humoru Pana Autora. Pokochałam całą historię. I chociaż dostrzegam starszych ludzi i zawsze serce mi pęka na widok starszej pani, która w sklepie liczy każdy grosz lub samotnie niesie ciężkie zakupy... Po przeczytaniu Kółko się pani urwało dostrzegam cierpienia takich ludzi jeszcze bardziej.

Zofia Wilkońska mieszka sama, sama chodzi na zakupy, je obiady. Syn jest zbyt zajęty własnym życiem, by interesować się starą matką, a ona jakoś sobie radzi. Tu wyskoczy na zupkę do Caritasu, spędzi czas w klubie seniora lub pojedzie cztery przystanki do sklepu. Gdy pewnego dnia wraca do domu od razu niepokoi ją brak drzwi. Jej własnych, do mieszkania. Szybko orientuje się, że doszło do włamania i po inspekcji dzwoni na policję. Wysłany do niej policjant bardzo nieudolnie zabiera się do sprawy, a przecież to jasne jak słońce, że winny jest sąsiad. Ten bez nogi, co pali bardzo śmierdzące papierosy i ciągle pije. Postanawia więc sama wywalczyć sprawiedliwość. Okazuje się jednak, że mężczyzna został zamordowany, a złodziejom chodziło tak naprawdę o coś więcej, niż zdobycie gotówki. 

Pani Zofia jest bohaterką tak nieprzeciętną, jak tylko ktoś może być. Żyje we własnym świecie, w którym wszystko ma swoje miejsce, a jej postać jest bardzo szanowana i lubiana. Ma nieco egoistyczne podejście do świata i spaczone postrzeganie rzeczywistości. Z tego powodu towarzyszenie jej w codziennych czynnościach czy choćby w pościgu za winnymi jest czymś bardzo intrygującym. Pani Zofia potrafi wpędzić w poczucie winy i konsternacje każdego, kogo spotka. Jest to jedna z jej bardziej urzekających cech. Widać, że poradzi sobie w każdej sytuacji, a mimo to było mi jej tak bardzo szkoda.

Ze starym człowiekiem nikt się już nie liczył. Nagle przestałam być potrzebna. Wszyscy traktowali mnie jak problem: lekarze, urzędnicy, pracownicy ZUS. Z szanowanej osoby stałam się podczłowiekiem. To bolało.

Społeczeństwo okropnie traktuje ludzi starszych i nie jest to żadną tajemnicą. Są oni zbędnym produktem, który generuje same straty, zamiast zysków. Nigdy nie pojmę braku szacunku do ludzi, dzięki którym przecież jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. Każdy z tych staruszków kiedyś był młody, pracował, wychowywał dzieci, dawał coś od siebie gospodarce. Chociaż Kółko się pani urwało to typowa komedia o nietypowym przebiegu, to porusza kwestie tak istotne, że każdy, kto nie potrafi postawić się w miejscu osoby, która musi wyżyć za marne pieniądze, czekać lata na wizytę u lekarza lub wybrać, czy kupić leki czy jedzenie powinien tę książkę przeczytać.

Pani Zofia doskonale radzi sobie z bandytami i udaje jej się żyć samej, a mimo to dostrzega, jak nieważna się stała i boli ją to, że nikogo nie obchodzi i brak zainteresowania jej cierpieniem. Jedyną rozrywką, jaka jej została, jest wścibskie szpiegowanie ludzi - czy to w komunikacji miejskiej, czy to sąsiadów - i nie można mieć jej tego za złe. Stara się zwrócić na siebie uwagę i pogoń za niebezpiecznymi ludźmi bardzo ją cieszy. Może poczuć, że żyje. A robi przy tym mnóstwo głupot i naprawdę odważnych rzeczy. Przez co przez Kółko się pani urwało dosłownie się płynie i nie sposób się oderwać. Dwa spacery z synem i jeden wieczór i książka skończona. Żal mi było rozstawać się z panią Zofią, bo pokochałam ją i naprawdę chciałabym ją poznać. Cieszę się jednak, że pojawi się kontynuacja. Potwierdzone info.

Zastanowiłam się, czym tak naprawdę jest życie. Nieustanną pogonią za czymś, czego nie możesz mieć. 

Fabuła opiera się na przejmowaniu kamienic i wyrzucaniu na bruk poprzednich mieszkańców, a nasza główna bohaterka nie chce na to pozwolić. Przyznam, że szef tego wszystkiego to osoba, o której nigdy bym nawet nie pomyślała. Nie ma tutaj schematów, których pełno w innych książkach. Kółko się pani urwało to coś wręcz innowacyjnego. Jacek Galiński udowodnił, że ma cudowne poczucie humoru, potrafi myśleć nieszablonowo, a przy tym sporo w nim empatii, czym podbił moje serce. No i jest naprawdę przystojnym człowiekiem. Ale tego nie wiecie ode mnie.

Gdyby ktoś powiedział mi, że ta książka wyląduje na liście najlepszych przeczytanych przeze mnie w tym roku nie uwierzyłabym. A jednak. Bez wątpienia zasługuje na to, by na tej liście być. Powinniście po nią sięgnąć, bo będziecie śmiać się przez łzy. Pokochacie panią Zofię i całkiem inaczej spojrzycie na otaczający nas świat.

★★★★★★★★★☆

802 // Kółko się pani urwało // Jacek Galiński // Zofia Wilkońska // tom 1 // 03 kwietnia 2019 // 352 strony // Wydawnictwo W.A.B. // 36,99 zł

Za możliwość przeczytania dziękuję grupie wydawniczej Foksal! 

Podoba Ci się zdjęcie?


Post udostępniony przez Karolina & Leon 👶🏼 & Luna 🐱 (@_kyou_)

Komentarze