maja 09, 2016
[508] Harem Sulejmana - Colin Falconer
Pewnie jesteście lekko zdziwieni moim doborem lektury - nawet ja byłam tym zdumiona. Mimo to z ciekawością chwyciłam za książkę, która, jak głosi napis na okładce, jest o bohaterach serialu Wspaniałe stulecie. Fanką owego serialu nie jestem, jednak powodem tego jest fakt, iż nigdy nie miałam jakoś czasu usiąść przed telewizorem i zobaczyć pierwszy odcinek. Te, które miałam okazję zobaczyć kątem oka utwierdziły mnie tylko w przekonaniu, że nie mam pojęcia co się w tym całym Imperium Osmańskim dzieje. Kiedy otrzymałam Harem Sulejmana wiedziałam, że w końcu mogę dowiedzieć się o co ten cały szum.
XVI wiek dla Imperium Osmańskiego był czasem rozkwitu. Na tronie zasiadł Sulejman II, który jest władcą dobrym i wszyscy wierzą, że Islam dostał swoją szansę na podbicie świata. Kocha swoją wybrankę, Gülbehar, całym sercem i jest dumny z syna, Mustafy, którego mu dała. Nie widzi więc powodu, by odwiedzać swój harem, co powoduje niezadowolenie wśród dziewcząt i jego matki nieprzepadającej za kobietą syna.
Hürrem, rudowłosa niewolnica z Rosji, siłą zostaje wcielona z haremu. Poprzysięga zemstę całemu Imperium Osmańskiemu. Do tego celu postanawia zrobić wszystko, czego potrzeba. Skoro trafiła w pobliże Sułtana Sulejmana decyduje, że zajmie miejsce Gülbehar i zniszczy ich świat od środka.
Bohaterów w Haremie Sulejmana jest naprawdę dużo. Sporo czasu zajęło mi zorientowanie się, kto jest kim, kto się liczy i kto trzyma w dłoniach władzę. Kilka postaci przypadło mi do gustu, jednak żaden nie podbił mojego serca i nawet częste śmierci traktowałam z przymrużeniem oka i bez zbytniego sentymentalizmu. Nie przywiązałam się do nich i nie śledziłam ich losów z zapartym tchem.