Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stephen King. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stephen King. Pokaż wszystkie posty
Po cóż nowa Chyłka? // podsumowanie tygodnia

września 25, 2017

Po cóż nowa Chyłka? // podsumowanie tygodnia

Moja organizacja ostatnio legła w gruzach i dalej jej nie wykopałam spod sterty kamieni. Podsumowanie miało być wczoraj, a skończyło się na tym, że piszę je dzień później, jednym okiem zerkając na piekarnik, co by się przypadkiem pieczarki z serem nie spaliły. Dobrze by było jeszcze pranie zrobić i umyć łazienkę. Do napisania jeszcze dwie recenzje... Kawa wciąż nie działa i w ogóle mi się nie chce, jednak ten tydzień był całkiem udany czytelniczo, więc muszę się pochwalić, bo chyba [przerwa na wyjęcie pieczarek z piekarnika] wracam na tą dobrą, czytelniczą, drogę. 

📚Pierwszą książką, którą przeczytałam w tym tygodniu było Oskarżenie, Remigiusza Mroza. Zaopatrzyłam się w wersję elektroniczną, gdyż pieniądze na fizyczną zwyczajnie przejadłam. Cóż poradzę, że moja miłość do pizzy jest tak silna? Nie mogłam jednak przejść obojętnie obok tej premiery, a biorąc pod uwagę, że wydawnictwo uroczo ignoruje moje mejle… Tak czy inaczej nowa Chyłka nie zawiodła, jednak też nie zachwyciła. Pojawiło się to małe pytanie, nazywane egzystencjalnym. Po cóż owa nowa Chyłka? Rozumiem, że życie często się komplikuje i tak dalej, jednak tej dwójce już podziękujemy. Obawiam się, że Pan Autor będzie kontynuował ten cykl do momentu, aż wymorduje wszystkich bohaterów, bowiem jeśli ktoś przeżyje stanie się narratorem sequelu… Biorąc pod uwagę, że Joanna Chyłka to moja ulubiona bohaterka z pewnością przeczytam też tom siódmy, ósmy, dziewiąty i dziesiąty. A nawet jedenasty, jeśli będzie trzeba.

📚 Po Oskarżeniu przyszła pora na Szamańskie tango, czyli kontynuację Szamańskiego bluesa. Pierwsze spotkanie z Anetą Jadowską jak najbardziej udane i jestem zakochana w Witkacym. Dwie pierwsze części tego cyklu okazały się być cudowne, ale martwi mnie jedno. Wcale nie mam ochoty czytać innych książek tej autorki. Zdaję sobie sprawę z tego, że z całą pewnością bym je pokochała, a równocześnie aż mnie odrzuca na myśl o rozpoczęciu nowej serii. Nigdy wcześniej nie miałam takich zahamowań. Ba, zdarzało mi się zaczynać cykl od ostatniego tomu! Tak czy inaczej… Czytajcie Witkaca! ➔ RECENZJA
[340] Wielki Marsz - Richard Bachman

lipca 29, 2015

[340] Wielki Marsz - Richard Bachman

Tytuł: Wielki Marsz
Tytuł oryginału: The Long Walk
Autor: Richard Bachman
Tłumaczenie: Paweł Korombel
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 08 lipiec 2008
Liczba stron: 264
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cena na okładce: 34,00
Chyba jeszcze nigdy nie dedykowałam nikomu recenzji, jednak zawsze musi być ten pierwszy raz. Ta opinia jest specjalna, bo dla specjalnego człowieka. Mnóstwo ludzi próbowało mnie przekonać, żebym szybko zabrała się za Kinga, bo przecież to pisarz nad pisarzami. Nikomu się nie udało. Dopóki nie poznałam Kamila i nie mogłam już wytrzymać. Skoro On tak wychwala Wielki Marsz, to musi coś w tym być! Zignorowałam stosy do recenzji i zabrałam się za pierwszą książkę Kinga w moim życiu.

Wielki Marsz jest organizowany w Stanach Zjednoczonych co roku. Stu chłopaków maszeruje, dopóki żywy nie zostanie tylko jeden. Nie mogą zejść poniżej wyznaczonego tempa. Mogą dostać trzy ostrzeżenia. Czwartego już nie ma. Jest tylko czerwona kartka. Śmierć. Idą po spełnienie swoich największych marzeń. Z taką motywacją zaczynają drogę. Później stawka wzrasta. Nagrodą jest własne życie. Nie ma tu miejsca na litość i czystą grę. 

Od dłuższego czasu miałam na oku tę książkę. Zaciekawiła mnie jej fabuła. Zastanawiałam się, jak można napisać całą książkę o podążaniu przed siebie. Brakowało mi tylko motywacji, by w końcu ją przeczytać. Gdy już przy niej siadłam potrzebowałam tylko kilku godzin. Ta pozycja jest bardzo cienka, więc nie zdziwiłam się, gdy nastąpił koniec. Byłam jednak w szoku. Prawdziwym szoku. 

Jacy ludzie zgadzają się na wymordowanie dziewięćdziesięciu dziewięciu chłopców, jeszcze dzieci? Czy obietnica spełnienia marzeń wystarczy, by postawić na szali własne życie? Całe wydarzenie odbieramy z perspektywy Raya. Chłopak ma dziewczynę, kochającą matkę. Sam nie wie, dlaczego się zgłosił. Sam nie wie, dlaczego został wybrany. Nikt go do tego nie zmuszał. On sam podjął taką decyzję.

[153] Jest legendą. Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi - praca zbiorowa

maja 24, 2014

[153] Jest legendą. Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi - praca zbiorowa


Tytuł: Jest legendą. Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi
Tytuł oryginału: He is Legend
Autor: praca zbiorowa
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik, Bartosz Czartoryski
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 20 październik 2011
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: SQN
Cena na okładce: 34,90
Copyright © Życie z książką , Blogger