Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Lucky. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Lucky. Pokaż wszystkie posty
PRZERWANE TONY // GAJA KOŁODZIEJ

marca 02, 2020

PRZERWANE TONY // GAJA KOŁODZIEJ

Chyba każdy ma jakąś ulubioną autorkę z wczesnej młodości. W moim przypadku jest to Gaja Kołodziej. Zaczytywałam się w jej książkach, które wypożyczałam z biblioteki i połykałam je na raz. Zapewne byłam w odpowiednim wieku do nich, więc nie zauważyłam niedociągnięć czy braków. Zapewne przynajmniej jedną recenzję jej książki znajdziecie tutaj na blogu w najstarszych wpisach i będzie to książka oceniona na maksa. Ostatnio próbowałam ponownie przeczytać Wystrzałową licealistkę, acz w tym momencie jestem zdecydowanie na ten cykl za stara i zwyczajnie zepsułam sobie o nim wspomnienia. Miałam nadzieję, że nie tylko ja dojrzałam, ale i pisarstwo Gai Kołodziej, więc byłam przeszczęśliwa, gdy dotarła do mnie jej najnowsza książka. Ale... No właśnie.

Zamiast butelkować lasy Liliana jedzie na pomoc ojcu, byłemu senatorowi, przez co staje się pionkiem w grze, nad którą nie ma kontroli.
„W przypadku naszej rodziny zdrada doprowadziła do śmierci dwóch osób, osierocenia dziecka, wtrącenia człowieka na wiele lat do więzienia, rozwodu, rozłąki, dwukrotnego porwania, defraudacji…”.
Jeszcze nigdy miłość do ochroniarza nie była tak zakazana!

Główna bohaterka od początku nie przypadła mi do gustu. Nie ma w jej charakterze nic, do czego można się przyczepić, ale też nie ma nic, co można zapamiętać. Minęło może z dwa tygodnie od momentu, gdy Przerwane tony przeczytałam i zatarło mi się w pamięci nawet jej imię. Jej i owego ochroniarza. Przyznam, że bohaterowie są tutaj zbyt płascy jak na mój gust i wolałabym, by ta książka była ciut dłuższa, a oni posiadali głębsze charaktery i więcej życia w sobie. Niektóre ich decyzje były nielogiczne - choćby już sam wyjazd do ojca i chęć pomocy praktycznie obcemu dla Liliany człowiekowi - i do tej pory nie mogę tego pojąć. 

Pamiętam za to doskonale każde wydarzenie z tej książki. Nie spodziewałam się, że historia będzie tak prostoliniowa i niczym mnie nie zaskoczy, jednak przyjemnie czytało mi się całość. Bez żadnych porywów serca i zbytnich emocji, ale mimo wszystko miło spędziłam czas. W moich wspomnieniach poprzednie książki Gai Kołodziej są przynajmniej dwa razy lepsze i mocniej mnie wciągały, acz powodem może być też fakt, że teraz więcej wymagam od literatury.

Niesamowicie wkurzał mnie związek naszej dwójki. Miałam wrażenie, że powstał nagle z niczego. Wcześniej nie było żadnych znaków, że coś może między nimi być i nagle bum. Strasznie mnie to zdenerwowało i trochę zniszczyło w ogóle moją chęć czytania o nich razem, więc postanowiłam skupić się na thrillerowych wątkach. I odkryłam, że jest ich bardzo bało i są niezbyt wysokich lotów. Wydaje mi się, że to debiut Gai w tym gatunku, więc jestem jej to w stanie wybaczyć. Mimo wszystko te wątki były zbyt chaotyczne. Pogubiłam się w końcu kto kogo porwał, po co i właściwie z jakiego powodu.

Zdecydowanie się zawiodłam, ale też oczekiwania miałam naprawdę duże. Zapewne powinnam wziąć pod uwagę fakt, że to nie tylko romans a i thriller. Wolałabym, by to był sam romans, bo w tym Gaja Kołodziej jest naprawdę świetna. Weźcie chociaż Księżniczkę w blasku sławy i cieniu obsesji. To do tej pory jedna z moich ulubionych książek. Mam nawet ochotę przeczytać ją jeszcze raz, chociaż po Wystrzałowej licealistce trochę się tego boję... Przerwane tony troszkę zaniżają moją średnią ocenę książek tej autorki, ale nie mam zamiaru rezygnować z jej twórczości. Jedna słabsza książka złej pisarki nie czyni, ot co.

★★★★★☆☆☆☆☆

Przerwane tony // Gaja kołodziej // 18 lutego 2020 // 304 strony // Wydawnictwo Lucky // 34,90 zł

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu i autorce!

ZŁODZIEJ STULECIA // GAJA KOŁODZIEJ

czerwca 29, 2018

ZŁODZIEJ STULECIA // GAJA KOŁODZIEJ

Może nie wiecie, ale Gaja Kołodziej jest jedną z moich ulubionych autorek od momentu, gdy lata temu odkryłam jej książki w bibliotece. Wielokrotnie czytałam Wystrzałową licealistkę oraz drugi tom i Księżniczkę w blasku sławy i cieniu obsesji. Ta autorka tworzy takie historie, których sama chciałabym być bohaterką, dlatego - chociaż często łatwo domyśleć się zakończenia - jestem ich wielką fanką i nie ma znaczenia, ile mam lat, zawsze pochłaniam to, co napisała i jestem zakochana. I tym razem tematyka mnie nie zaskoczyła, jednak od samego początku zaintrygowała. 

Wiki studiuje robotykę i od dawna interesuje się mechaniką. Pracuje również w warsztacie samochodowym i nie może doczekać się chwili, gdy swoimi wynalazkami będzie mogła ratować świat. Ma też dwie ciche obsesje, o których praktycznie nikt nie wie. Nawet jej najlepsi przyjaciele, bliźniaki, nie są całkowicie o nich poinformowani. Pierwszą z nich jest Sebastian, czyli chłopak mieszkający w najpiękniejszej willi w okolicy. Nie zwraca jednak na dziewczynę uwagi, gdyż bardziej przypomina ona chłopaka i ciężko dopatrzeć się w jej sylwetce jakichkolwiek krągłości. Drugą obsesją jest Theta, nieuchwytny złodziej, o istnieniu którego dowiedziała się przypadkowo kilka lat temu. Ma nadzieję, że uda jej się go odnaleźć i zmusić go, by przyjął ją na praktyki. Kiedy pewnego dnia widzi siwego mężczyznę biegnącego po dachu wie, że zrobi wszystko, by go odnaleźć.

Wiki jest bohaterką, którą często można spotkać w książkach tego typu. Chłopczyca z zamiłowaniem do samochodów i robotyki, która porusza się po mieście motorem, a wychowanie z samymi braćmi sprawiło, że kiedy potrzeba potrafi nieźle przyłożyć. Mimo tej schematyczności ma ona w sobie coś, co sprawia, że się jej współczuje i przez całą książkę było mi przykro, ile musi znosić i że nie widzi głównego problemu, jakim jest jej psychopatyczny brat i patologiczna rodzina. Miałam cały czas nadzieję, że uda jej się podnieść głowę do góry i uwierzyć, że też może być coś warta i ktoś może ją pokochać, nie tylko dwójka najlepszych przyjaciół.
[522] PRZEDPREMIEROWO: Przeklęta - Iga Wiśniewska

czerwca 10, 2016

[522] PRZEDPREMIEROWO: Przeklęta - Iga Wiśniewska

Tytuł: Przeklęta
Tytuł oryginału: Przeklęta
Autor: Iga Wiśniewska
Tłumaczenie: nie dotyczy
Seria: Przeklęta (?)
Tom: 1
Data wydania: 05 lipca 2016
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Lucky
Cena na okładce: 32,90
Idąc dalej z wiatrem książek lżejszych, które pozwolą mi odreagować ostatnie stresy, zabrałam się za Przeklętą. Doszłam do wniosku, że czas w końcu zapoznać się z tą młodą autorką, gdyż mam na półce jeszcze jej inną powieść, Gwiazdę Wschodu. Nie da się ukryć, że Iga Wiśniewska jak na swoje młode lata napisała już dość sporo książek, czego bardzo zazdroszczę. 

Wolne Miasto Rades kryje wiele tajemnic, o których jego zwykli mieszkańcy nie mają nawet pojęcia. Miriam jednak doskonale się orientuje w tym, kto tak naprawdę włada miastem i czuje, że dzieje się coś niedobrego. Od lat ściga coś, co grasuje w Radesie, jednak nie udaje jej się wpaść na żaden trop. Ostatnio jednak ataki się nasilają i nie giną już wyłącznie zwierzęta stadne. Teraz przyszedł czas na Zmiennokształtnych. Do niej i do Iwana, jej współpracownika, zgłasza się David, przywódca owej rasy, w poszukiwaniu pomocy. Nie wie, czemu akurat ta dziwna dwójka miałaby być dla nich ratunkiem, jednak ich medium nigdy się nie myli. 

Autorka nie próżnowała i wprowadziła do Przeklętej naprawdę ogromną liczbę bohaterów. Co więcej zmieniają się również punkty widzenia, co sprawia, że wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Nie da się ukryć, że trochę mnie to irytowało, gdyż jak upatrzę już sobie jakiegoś ulubieńca wolę widzieć wszystko jego oczami, jednak nie ukrywam, że poznawanie różnych oblicz Miriam było ciekawym eksperymentem. Jest ona jedną z tych bohaterek, które są odważne, pewne siebie i zawsze dążą do celu. O tej kobiecie tak naprawdę nikt nic nie wie, więc wzmaga się tylko ciekawość czytelnika. Inne postaci również są wyraziste, jednak bardzo stereotypowe. Umięśniony Rosjanin gotowy skoczyć za Miriam w ogień, silny przywódca stada Zmiennokształtnych, szalony naukowiec ślepo zakochany w głównej bohaterce... Nie da się ukryć, że są to znane motywy i taka kreacja bohaterów nie jest niczym szczególnym.
Copyright © Życie z książką , Blogger