Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magazyn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magazyn. Pokaż wszystkie posty
[16/2023] BIBLIOTECZKA LEONA: MAGAZYN DINO RANCH 01/2023

marca 06, 2023

[16/2023] BIBLIOTECZKA LEONA: MAGAZYN DINO RANCH 01/2023


Dino Ranch jest nowym magazynem, który pojawił się w Polsce. Inspirowany jest serialem o tym samym tytule i właśnie trzymamy w rękach pierwszy numer. Jeśli chodzi o mnie nie miałam zbyt wygórowanych oczekiwań, bo to nie ja jestem docelowym odbiorcom. Leon - miłośnik dinozaurów - rzucił się na niego z takim zaangażowaniem, że cieszę się, że zrobiłam kilka zdjęć by Wam je pokazać zanim dałam mu go do rąk. Teraz nie nadaje się już jako materiał podglądowy.

Osobiście nie znamy tej bajki, ale na tyle zrobiła na mnie dobre wrażenie, że kiedyś przyjdzie dzień, gdy to się zmieni. Z praktycznych szczegółów to mamy tutaj aż 26 stron wspaniałych zadań dla dzieci. Mamy labirynty, kolorowanki, wyklejanki i mnóstwo innych zabaw, które - gwarantuje - zajmą na długo Wasze pociechy. 

Nie mogło zabraknąć też opowieści i tego, na co najbardziej czekają dzieci. Gadżetów. Pierwszy numer magazynu Dino Ranch obfituje w prezenty. Największym hitem jest oczywiście latarka, która mieszka z Leonem pod poduszką i z którą wędruje nocami, gdy nie może spać. Naklejki i dinozaurowa odznaka też znalazły już u niego zastosowanie i cieszę się, że mógł je wykorzystać tak kreatywnie, jak miał na to ochotę. 

Możecie zajrzeć do środka i sami zdecydować, czy taka dawka dziecięcej radości jest warta te 13,99 zł. My z pewnością będziemy polować w kiosku na kolejny numer. Bardzo cenię wszystko, co pozwala mi wypić w spokoju kawę.

Za magazyn dziękujemy wydawnictwu!

[69/2022] BIBLIOTECZKA LEONA: MAGAZYN HOT WHEELS 6/2022

września 24, 2022

[69/2022] BIBLIOTECZKA LEONA: MAGAZYN HOT WHEELS 6/2022

Nowy numer magazynu Hot Wheels zrobił mi dzień. Naprawdę. Kto przetrwał okres czteroletniego buntu ten wie, jak ciężko jest zachować spokój i znieść awantury o wszystko. Gdy wręczyłam Leonowi gazetkę do rąk z radością pobiegł do swojego pokoju i mogłam odzyskać równowagę. 

W tym numerze możecie przeczytać o Ferrari 296 GTS, o pewnym wyścigu pod palącym słońcem czy komiks o torze dla mistrzów Experimotors. Nic, co by mnie interesowało, jednak Maciek i Leon spędzili z tą gazetką nieprzyzwoitą wręcz ilość czasu. Nawet najmłodszy znalazł coś dla siebie. Dołączone do magazynu autko bardzo zainteresowało Oliwiera i czekam na awanturę, gdy starszy znajdzie w nim tonę śliny. 

Podoba mi się też ogromny plakat, który dołączony został do tego numeru. Przedstawia on wszystkie modele Hot Wheels z tego roku. Można tam zaznaczać, które mamy już w swojej kolekcji. Mamy ogromne pudło resoraków HW i niektóre są bardzo stare, pochodzą jeszcze ze zbiorów mojego brata. Nie można zarzucić tej firmie, że ich zabawki nie są trwałe.

Zajrzyjcie do środka.


Szukajcie w kioskach.

Za gazetkę dziękujemy wydawnictwu Egmont!

[27/2022] LEGO EXPLORER 3/2022

marca 27, 2022

[27/2022] LEGO EXPLORER 3/2022


Nowy numer Lego Explorer jest idealny - wpisuje się w obecne zainteresowania Leona. W środku znajdujemy bardzo dużo ciekawostek, które utwierdziły mnie w przekonaniu, że jest to magazyn, który chcę prenumerować. Bardzo często wybieram w kiosku magazyny Lego - ostatnio najczęściej Jurassic - bo lubimy budować z klocków, a zestawy obecnie są bardzo drogie. 

Wnętrze jest intrygujące - sporo tutaj o Egipcie, pustyni, hieroglifach. Sama chętnie zagłębiłam się w to, a Leon był zachwycony. On - jak na trzylatka - ma bardzo różnorodne zainteresowania i nowy numer Lego Explorer spodobał mu się równie mocno. 

Mamy tutaj również dużo wskazówek technicznych do budowania z Lego. Chętnie się w nie zagłębię w wolnym czasie, bo te klocki towarzyszą mi od dzieciństwa i z czasem trochę zmalała moja kreatywność i mam problem ze zbudowaniem Leonowi jego wyobrażonych projektów. Coraz częściej jestem pełna podziwu dla kreatorów, którzy tworzą projekty. Dołączony do tego numeru gekon jest technicznie - moim zdaniem - bardzo skomplikowany. Zerknijcie jednak niżej - naprawdę robi wrażenie. 

Za te pieniążki warto sięgnąć po Lego Explorer. Klocków dołączonych do gazetki jest sporo, nauczyć się można jeszcze więcej. Świetny tytuł już dla ogarniętego trzylatka.

Za gazetkę dziękujemy wydawnictwu!

Zajrzyjcie do środka ⬇

MAGAZYN "TOMEK I PRZYJACIELE" NR 3/2021

maja 28, 2021

MAGAZYN "TOMEK I PRZYJACIELE" NR 3/2021


Chyba nigdy wcześniej nie miałam styczności z tym magazynem, ale Leon ostatnio bardzo zainteresował się zabawkami z Tomka i przyjaciół. Animowana bajka dalej mu się nie podoba - trzeba przyznać, że kolorystycznie jest dosyć ponura - ale nie ma dnia, żeby nie sięgnął po swój zestaw pociągów i torów. Do tej pory w naszym domu królowały gazetki o Bingu, ale już po zainteresowaniu Leona widzę, że czas zacząć rozglądać się w kiosku za kolejnymi numerami tej.

Zawartość jest typowa dla gazetek dla dzieci - mamy kolorowanki, gry, zadania plastyczne i opowiadanie - ale pierwszy raz spotkałam się z tym, że mamy dołączone naklejki, które należy przyklejać w wyznaczonych do tego miejscach. Jest to częste w książkach z zadaniami, ale nie w magazynach dziecięcych. Ciekawa jestem, czy to typowy zabieg w Tomku, czy też taki jednorazowy wybryk

Do tego numeru były dołączone dwa pociągi - swoją drogą całkiem dobrej jakości, jak na te gazetkowe gratisy - ale zanim zrobiłam zdjęcia Leon już podzielił się jednym ze swoim przyjacielem. Dobrze, że były identyczne! 

Spędzamy więc dzisiaj czas z Leonem uzupełniając magazyn i czytając razem. Taka gazetka to idealna rzecz, żeby uspokoić trochę dziecko i samemu odsapnąć.

Za gazetkę dziękuję wydawnictwu!

MAGAZYN PSI PATROL 3/2021

marca 18, 2021

MAGAZYN PSI PATROL 3/2021


Czy u Was w domu też non stop leci Psi Patrol? Nie wiem co ma w sobie ta bajeczka, ale Leon jest jej ogromnym fanem. Na dobranoc czytamy psie książeczki, nosi z postaciami ubrania, bawi się pojazdami piesków... Psi Patrol opanował nasz dom. Nie chcę jednak by Leon spędzał całe dnie przed telewizorem i wtedy z pomocą przychodzą przeróżne gazetki, których zbieramy multum. Niektóre numery są lepsze, niektóre gorsze, ale ten naprawdę mi się spodobał.


Ważne dla mnie są strony do kolorowania i rysowania. Leona ciężko zachęcić do prac plastycznych, więc gdy coś go zainteresuje i sięgnie po kredki jestem wniebowzięta. Kolorowanka tym razem to postaci piesków. Każdy mały fan będzie zadowolony. U nas kolorowanie nie trwało długo, ale było, więc czuję się zadowolona.


Są tutaj elementy do wycięcia i przyklejenia, jednak ja nigdy takich nie ruszam. Czekam, aż Leon będzie trochę starszy, bo na razie z klejem nie miał nic wspólnego, a wiem, że gdy się z nim zapozna nie da mi ani chwili spokoju.


Mamy też przeróżne labirynty, zagadki, testy. Lubię, że pojawiają się w tych gazetkach komiksy i historyjki z bajek, bo dzięki temu możemy na dobranoc przeczytać coś nowego za niewielkie pieniądze. Wiem, że niektórzy po użyciu magazyny wyrzucają, jednak my wykonujemy część zadań dopasowanych do wieku i zdolności Leona, a reszta czeka na przyszłość. Dzięki temu zawsze mogę zrobić w spokoju obiad albo co nieco napisać, gdy Leon jest zajęty.


Do tego numeru dołączony został zestaw majsterkowicza. Malutka łopatka, młoteczek i klucz, a do tego krótkofalówka. Leon zdążył już łopatkę złamać w piasku kinetycznym, bo nie są one zbyt dobrej jakości, ale bardzo mu się podoba reszta narzędzi i non stop z nimi chodzi i próbuje z krótkofalówki zadzwonić do taty. Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem mnóstwo radości sprawiały mi takie gazetki i dodatki z nich, więc nie zamierzam Leonowi tego odbierać. Koniec końców cena nie jest wygórowana i nawet jeśli jakość zabawek nie jest najlepsza... To przecież nie to się liczy.

Za gazetkę dziękujemy wydawnictwu.

SPIRIT: RIDING FREE // MAGAZYN 3/2020

czerwca 22, 2020

SPIRIT: RIDING FREE // MAGAZYN 3/2020

Pewnie nie spodziewaliście się, że sięgnę po taki magazyn. Szczerze mówiąc ja też. Całkowicie spontanicznie uznałam, że chociaż Leon jest chłopcem - który bardzo lubi koniki - to taka gazetka może mu przypaść do gustu. Wiem, że przeznaczone są one dla dzieci starszych, ale kolorowanki czy inne rysowanki tak naprawdę nie mają granicy wieku, a wszystkie gazetki chowam i jeszcze kiedyś będziemy mieć z nich pożytek.

Historia przeniesiona z serialu telewizyjnego, opierająca się na przyjaźni trzech dziewczynek oraz ich miłości do koni. 12-letnia Lucky, przeprowadza się do małego miasteczka. Wkrótce zaczyna jeździć konno, poznaje dzikiego mustanga, który pomaga jej uratować przyjaciółki. Nawiązuje z nim niezwykłą więź i galopuje ku przygodom… 

Na łamach „Spirit. Riding Free” znajdzie się wiele informacji o koniach i jeździectwie, dyscyplinie popularnej wśród dziewczynek. 

W tym numerze: 
Akrobacje w galopie: Wszystko o akrobatyce konnej 
Test: Czy byłabyś dobrą akrobatką konną 
Pięknie wyczyszczony: Jak pielęgnować konia 
Komiks: „Wróżka” 
Narysuj Bumeranga: Piękny srokacz w pięciu krokach 

A do tego: 
• Dwa plakaty 

PREZENT: Stajnia z konikiem

Przyznam, że nie znam tego serialu, ale komiks bardzo mi się podobał i chyba w wolnym czasie zerknę sobie na niego. Trochę żałuję, że nie mam kilkuletniej córki, bo coś mi się wydaje, że to właśnie to uwielbiają teraz małe dziewczynki, a co innego sprezentować chłopcu jeden numer, a co innego całą prenumeratę. Powiem Wam szczerze, że te magazyny Egmontu to jedne z moich ulubionych. Jako dziecko czekałam na W.I.T.C.H. i mam nadzieję, że Leon kiedyś też pokocha jakiś tytuł i będziemy razem na niego czekać.

Do gazetki dołączona była stajnia z konikiem i akcesoriami. Nie polecam dla maluchów, chociaż Leon polizał marchewkę, stwierdził, że niejadalna i grzecznie karmi nimi konika. Także chyba wszystko zależy od temperamentu dziecka. Jakościowo szału nie ma, ale nie różni się to niczym od przeciętnych zabawek, więc nie będę niepotrzebnie marudzić. Bardzo przyjemna to zabawka i pokazuje sposoby pielęgnacji konia i na pewno dobrze to na Leona wpłynie. 

Jeśli macie w domu fankę (albo fana!) koników lub tego serialu to zróbcie im przyjemność i wydajcie te dziesięć złotych. To tak mało, a radość nieograniczona. 

Za magazyn dziękujemy wydawnictwu!
BIBLIOTECZKA LEONA: BING. MAGAZYN 2/2020

marca 08, 2020

BIBLIOTECZKA LEONA: BING. MAGAZYN 2/2020

Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem bardzo lubiłam gazetki, które babcia lub dziadek kupowali mi w kiosku. Do tej pory pamiętam radość ze zbierania kaset z nauką po angielsku, później różne magazyny dla dzieci a na końcu radość, gdy co dwa tygodnie babcia przynosiła mi W.I.T.C.H. To naprawdę są cenne dla mnie wspomnienia i nawet teraz myśląc o tym czuję radość i sentyment. Chciałabym, by Leon również miał w swoim życiu takie momenty i coś, na co będzie czekał ze zniecierpliwieniem. Wiem, że jest jeszcze raz za mały i te wspomnienia znikną, zastąpione przez inne, ale i tak staram się jak najbardziej umilać mu życie.

Jest już na tyle rozumny, że bardzo lubi oglądać bajeczki. Jakiś czas temu zaczęły go interesować, więc szukam dla niego jak najbardziej korzystnych, by podczas oglądania nie marnował czasu, ale też się uczył. Ludzie, którzy zabraniają maluchom oglądania bajek zapominają, że jest to też dobry sposób na naukę. Dużo programów przemyca teraz dużą dawkę wiedzy i właśnie takim przykładem jest Bing. Nie miałam wcześniej styczności z tą bajeczką i trafiłam na nią przez przypadek. Obejrzeliśmy razem jeden odcinek, Leonowi bardzo się spodobał, a ja doceniłam to, jakie wartości przekazuje. W ten sposób Bing pojawił się w naszym życiu i pewnie na długo w nim zostanie.


Początkowo chciałam zacząć kolekcjonować gazetki dopiero za rok, może dwa. Zobaczyłam jednak ten numer magazynu Bing i te dwie figurki, w których od razu się zakochałam, więc postanowiłam, że poczeka on na Leona. Bingiem i Flopem od razu zaczął się bawić i od tamtej pory towarzyszą mu codziennie w zabawach. Może i to zwykły plastik, ale przynosi nam obojgu tyle radości, że cieszę się, że zdecydowałam się na nie.

Zdziwiłam się ile różnych treści jest w środku. Figurki figurkami, ale wnętrze magazynu było dla mnie bardzo ważne. Staram się rozwijać Leona jak najbardziej wszechstronnie i ze zniecierpliwieniem czekam na moment, gdy zaczniemy razem tworzyć różne rzeczy. W tym numerze na przykład jest do zrobienia domek z papieru, który kryje się po drugiej stronie okładki i nie mogę się doczekać chwili, gdy razem go zrobimy. Początkowo myślałam, że zrobię go sama i dam Leonowi do zabawy, jednak ostatecznie uznałam, że to będzie lepiej wykorzystany czas, gdy poczekam. Plastycznych zadań jest tu jeszcze kilka, więc twórcy magazynu naprawdę wiedzieli co robią. To bardzo rozwijające zajęcia, a choćby kolorowanie bardzo dobrze wpływa na mózg.


Jest tu też trochę do poczytania, więc na te strony rzuciliśmy się z Leonem od razu. Leon coraz chętniej słucha dłuższych opowieści, więc przeczytaliśmy razem Bąbelkową kąpiel. Mamy jedną książeczkę z Bingiem i teraz czekamy na nowości, bo chyba Psi patrol nie jest już na pierwszym miejscu. Trochę mi przykro, bo ja dalej jestem z tamtymi postaciami związana i niewierność Leona bardzo mnie boli. Tak, moja empatia obejmuje też przedmioty nieożywione, więc może mi być później bardzo ciężko, kiedy Leon będzie odrzucał kolejne postaci i zabawki. Nie ma jednak tego złego i razem odkrywamy świat.

Cieszę się, że ten numer Binga jest u nas. Kusi mnie teraz kupić kolejny, gdy już się pojawi, bo dziesięć złotych to naprawdę niewielki koszt za taką ilość zabawy i nauki, jaką on oferuje, jednak hamuje mnie trochę myśl, że Leon jest za mały na niektóre z tych aktywności i musiałabym kolejny numer również częściowo zachować na później. Bo chociaż jeden numer nie zajmuje już tak wiele miejsca, to gdy się ich trochę uzbiera może być gorzej. Mimo to pewnie nie uda mi się oprzeć, bo tym numerem jestem zachwycona. Może jutro chwycimy za kredki i razem pokolorujemy Binga? 

★★★★★★★★★★

Za magazyn dziękujemy wydawnictwu Egmont!
Copyright © Życie z książką , Blogger