Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Akurat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Akurat. Pokaż wszystkie posty
OSTATNIA RECENZJA W 2017 ROKU: ARTEMIS // ANDY WEIR 🌚

grudnia 31, 2017

OSTATNIA RECENZJA W 2017 ROKU: ARTEMIS // ANDY WEIR 🌚

Wciąż pamiętam chwile, gdy cały internet żył książką Andy'ego Weira. Marsjanin zdobył popularność niesamowicie szybko i wcale mnie to nie dziwi. Premiera kolejnej powieści tego autora przeszła jakoś bez echa, jednak ja dostrzegłam szybko jego nazwisko na okładce i do Artemis  się dorwałam. Czytałam już wcześniej recenzje i nie były one zbyt pozytywne. Nigdy nie nastawiam się w żaden sposób przed lekturą, jednak jakieś obawy ukryły się z tyłu mojej głowy i były przy mnie przez całą książkę. Okazało się, że większość osób miało rację. Zawiodłam się. Marsjanin to arcydzieło, przy którym Artemis to marna podróbka.

Jazz żyje w mieście na Księżycu. Spędziła tam większą część swojego życia, a jedyne, o czym marzy, to życie w dostatku. W Artemis żyje się dobrze jedynie turystom i miliarderom. Dziewczyna mieszka sama, pracuje jako dostawca, za co dostaje minimalną płacę. Ma ogromną ilość długów, a nawet dorabianie jako przemytnik nie zbliża jej za mocno do spełnienia marzeń. Kiedy pojawia się możliwość zarobienia ogromnych pieniędzy Jazz nie waha się ani przez chwilę. Plan jest ryzykowny i praktycznie nie może się powieść. Może się jednak okazać, że będzie musiała zaryzykować własne życie i wszystko to, co jest dla niej cenne.
ZOBOWIĄZANIE // AMY A. BARTOL ← kontrola jakości niezdana

listopada 11, 2017

ZOBOWIĄZANIE // AMY A. BARTOL ← kontrola jakości niezdana

Nie lubię zostawiać niedokończonych serii, więc - chociaż naprawdę staram się unikać książek młodzieżowych - za trzecią część serii Przeczucia sięgnąć musiałam. Szczególnie, że pierwszy tom podobał mi się, a - z tego co pamiętam - drugi był trochę słabszy, jednak uznałam, że dam Zobowiązaniu szansę. Przyznam, że obawiałam się, że cały ten cykl zmierza w naprawdę złym kierunku. Po przeczytaniu mogę powiedzieć tylko jedno. Nie kontynuujmy tego, proszę. To, co się dzieje w tej książce i to, jak zachowują się bohaterowie powinno zostać okryte całunem milczenia. Nie mogę jednak zostawić tego w ten sposób i - chociaż Nieuniknione podobało mi się bardzo - nie zaczynajcie tego czytać. Utkniecie w wirze dziwnych akcji, broni maszynowej oraz Evie, która gdzieś w tym wszystkim zgubiła swój mózg.

Evie nie może czuć się bezpiecznie, biorąc pod uwagę, że ściga ją rządny jej serca, miłości i ręki potwór Brennus; Niebiosa nie są pewne co z nią zrobić, a na dodatek dwójka jej przyjaciół wciąż nie dotarła do Chin, gdzie się obecnie ukrywają. Mając przy sobie Reeda, który chce chronić ją za wszelką cenę, powinna poczuć się choć odrobinę lepiej. Faktem jest jednak, że cały świat postanowił na nią polować i użyć jej do własnych celów. Jej anielskie zdolności rosną w siłę, ona czuje się jeszcze większym dziwadłem, a nie każdego przeciwnika uda im się pokonać bez pomocy.

Nie wiem, na jaki temat zacząć najpierw narzekać. Czytając opinie innych jestem w szoku. Wygląda na to, że albo czytaliśmy tak naprawdę inne książki, albo jestem już kilkukrotnie za stara na literaturę młodzieżową. Największym problemem stała się tutaj Evie. Staram się nie używać słowa głupia, jednak innego określenia na nią znaleźć nie potrafię. Wszyscy z Reedem na czele powtarzają jej, żeby pewnych rzeczy zwyczajnie nie robiła, siedziała cicho jak mysz pod miotłą to wszystko się ułoży, po czym ona robi WSZYSTKO odwrotnie i kończy uwięziona w jakichś dziwnych miejscach zastanawiając się, dlaczego własnie ją to wszystko spotkało i po co to zrobiła. Po czym dochodzi do wniosku, że zrobiłaby to ponownie. I robi to. Błędne koło głupoty Evie. Tak powinien nazywać się ten cykl.
NAJTWARDSZA STAL // SCARLETT COLE

listopada 09, 2017

NAJTWARDSZA STAL // SCARLETT COLE

Odkąd pamiętam jestem ogromną fanką tatuaży. Mimo faktu, że panicznie boję się igieł uwielbiam to uczucie, gdy tusz wypełnia miejsca pod skórą. Jest to najbardziej uzależniające uczucie na świecie, a mnie po raz kolejny ciągnie do salonu. I mój przyjaciel i mój chłopak pokryci są w sporej części tatuażami, więc towarzyszą mi one na co dzień w zatrważającej ilości. Chociaż obiecuje sobie, że to koniec z literaturą młodzieżową, która nigdy nic w życie nie wnosi, zawsze na polskim rynku pojawi się coś, obok czego przejść obojętnie nie potrafię. Tak było w przypadku Najtwardszej stali - chociaż bardzo się starałam, nie mogłam nie zaopatrzyć się w nią i zapomnieć o niej, tak po prostu. Wiedziałam, że nie będzie to nic odkrywczego, jednak uznałam, że zaryzykuję. W końcu książki tego gatunku czyta się szybko, więc dużo go nie stracę.

Harper tak naprawdę wcale nie ma na imię Harper. Dziewczyna ucieka od przeszłości i byłego chłopaka, który okazał się być uzależnionym od narkotyków psychopatą. Zostawił on jej w psychice równie wielkie blizny jak na plecach. Harper nie potrafi poradzić sobie z dotykiem obcych ludzi i wszędzie widzi prześladowców. Koniec końców wie, że jej oprawca ma kontakty i obawia się, że ją odnajdzie. Uznaje jednak, że nie ruszy do przodu dopóki nie pozbędzie się szpecących ją śladów na ciele. Postanawia wybrać się do studia tatuażu.

Trent nareszcie ma wszystko, o czym marzył. Jego studio tatuażu szybko odniosło sukces i stał się praktycznie sławny. Kiedy spotkana pewnego dnia na ulicy dziewczyna staje po zamknięciu na progu jego studia nie waha się ani przez chwilę. Przerażenie na jej twarzy zmieszane z determinacją mówi mu, że blizny, które chce zakryć, nie są dziełem wypadku. Postanawia pomóc Harper podnieść się i trzymać głowę wysoko w górze.
Dzień czwarty // Sarah Lotz

października 01, 2017

Dzień czwarty // Sarah Lotz

Dawno, dawno temu pewna dziewczynka – stara baba, jak to mówi jej mama – przez przypadek natknęła się na pewną książkę. Zainteresowała ją – trzeba to powiedzieć na głos – okładka i sam sposób jej wydania. W Polsce rzadko trafiały się wtedy książki, w których brzegi stron byłyby koloru innego niż biały, więc widząc tę czerń od razu postanowiła przeczytać ową książkę. Troje była powieścią tak dobrą, że od razu przypadła jej do gustu. Była zachwycona, oceniła Troje najwyżej, jak się dało. Zakończenie nie sugerowało kontynuacji, toteż wcale na nią nie czekała. Minęły trzy lata, a ona z zaskoczeniem odkryła, że zbliża się premiera Dnia czwartego, czyli drugiego tomu. Świat nie szalał z radości, reklamy nie wyskakiwały nawet w lodówce, a pojawienie się jej w księgarniach przeszło bez echa. Ona jednak nie mogła przejść obok kolejnej książki Sarah Lotz obojętnie.

Luksusowy statek nagle traci kontakt ze światem. Pasażerowie są zaniepokojeni, jednak nie zdziwieni. Firma, którą wybrali się w rejs, znana jest z takich problemów. Raz już było głośno o takim przypadku. Tylko, że czas mija, pomoc nie nadchodzi, a nastroje na wycieczkowcu powoli się zmieniają. Obsługa znajduje martwą kobietę, jej morderca odchodzi od zmysłów, dwie przyjaciółki chcą popełnić samobójstwo, sławne medium obejmuje przywództwo. Nic nie jest takie, jakie powinno, a wydarzenia przestają dawać się racjonalnie wytłumaczyć.

Pochodnia w mroku // Sabaa Tahir

sierpnia 22, 2017

Pochodnia w mroku // Sabaa Tahir

Wciąż pamiętam moment, gdy Imperium ognia pojawiło się na polskim rynku. Wszyscy z radością rzucili się na tę pozycję. Chociaż zwykle nie myślę nawet o książkach, które nie schodzą czytelnikom z ust, tym razem się skusiłam i byłam naprawdę zadowolona z tego, co otrzymałam. Szybko zaprzyjaźniłam się z bohaterami i przyzwyczaiłam się do świata. Dużo czasu minęło od premiery pierwszego tomu, więc gdy zobaczyłam zapowiedzi kontynuacji byłam naprawdę szczęśliwa. Spodziewałam się, że wezmę Pochodnię w mroku do rąk, usiądę i nie wstanę do momentu, gdy dojdę do ostatniej strony. Coś jednak poszło nie tak i albo ja jestem już za stara na tego typu literaturę albo Sabaa Tahir poszła w złym kierunku.

Eliasowi i Lai udaje się uciec z Serry, jednak nie są bezpieczni i za szybko nie będą. Ścigani przez wojańskich żołnierzy zmierzają w stronę najbardziej strzeżonego więzienia Imperium. Muszą uwolnić brata dziewczyny, który jest jej ostatnim żyjącym krewnym i nadzieją na wolność Scholarów. Ich twarze są znane teraz w całym kraju, a ich tropem podąża zdeterminowana Komendantka i zagubiona Helena, najlepsza przyjaciółka Eliasa, która musi udowodnić swoją lojalność imperatorowi przynosząc głowę mężczyzny, którego kocha od zawsze.

Myślałam, że tak jak w przypadku Imperium ognia od samego początku wciągnę się w całą akcję, jednak odniosłam wrażenie, że Pochodnia w mroku została napisana wyłącznie po to, by stanowić wstęp do tomu trzeciego. To częste w przypadku serii, że część druga jest najgorsza, jednak poczułam się zawiedziona.  Fabuła pędzi do przodu i ciągle się coś dzieje, a ja wynudziłam się jak mops przez większą część książki. Zauważyłam, że powieści młodzieżowe nie są już dla mnie - starość nie radość - acz miałam cichą nadzieję, że skoro pokochałam tom pierwszy tym razem uda mi się jakoś obejść mój gust. Nic z tego.
[581] PRZEDPREMIEROWO: Nieuniknione - Amy A. Bartol

listopada 08, 2016

[581] PRZEDPREMIEROWO: Nieuniknione - Amy A. Bartol

Tytuł: Nieuniknione
Tytuł oryginału: Inescapable
Autor: Amy A. Bartol
Tłumaczenie: Zbiorowe
Seria: Przeczucia
Tom: 1
Data wydania: 09 listopada 2016
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Akurat
Cena na okładce: 39,90
Minął już czas, kiedy szalałam za powieściami młodzieżowymi i każdą nową witałam z szeroko otwartymi ramionami. Mimo to czasami wciąż tęsknię za tym gatunkiem i wtedy rozglądam się za czymś, co mnie zainteresuje i nie zawiedzie. Nie wymagam cudów i oryginalności, jednak muszę czuć, że taka książka ma w sobie to coś. Nie słyszałam w ogóle o Amy A. Bartol, a zaczynając czytać Nieuniknione nie spodziewałam się niczego niesamowitego. Ale wiecie co? Zdecydowanie warto przekonać się, co ta autorka ma nam wszystkim do powiedzenia.

Evie zaczyna właśnie studia i ma nadzieję, że jej koszmary w końcu dadzą jej spokój. Zostawia ukochanego wujka i odważnie patrzy w przyszłość. Udaje jej się zyskać miłych znajomych, jednak już pierwszego dnia natyka się na chłopaka, który wydaje się wręcz jej nienawidzić. Rozsądek nakazuje jej unikać Reeda, jednak coś ją do niego ciągnie, mimo niechętnych spojrzeń, które ten jej rzuca. Dodatkowo coś dziwnego zaczyna dziać się z jej ciałem i nowa sytuacja coraz bardziej ją przytłacza. Na szczęście Russell - jej najlepszy przyjaciel - jest w okolicy, by zawsze wspomóc Evie, jednak nawet on nie jest w stanie oprzeć się sile perswazji tajemniczego Reeda...

Zacznę od jednej kwestii, która mnie bardzo razi, jeśli chodzi o Nieuniknione. Otóż zapamiętajcie dobrze moją radę i nie czytajcie opisu z tyłu książki. Według mnie jest to jeden wielki spojler i jestem szczęśliwa, że przed lekturą pierwszego tomu Przeczuć go nie czytałam. Dzięki temu byłam zaskoczona niektórymi wątkami, które wydawnictwo tak beztrosko zamieściło na okładce.

Fabularnie Nieuniknione to nie jest żadne arcydzieło, jednak wyróżnia się na tle innych książek fantastycznych dla młodzieży. Jest w niej coś takiego, że chce się ją czytać nawet w momencie, gdy się człowiek kilku wątków domyśli. Właśnie czegoś takiego oczekuję od tego gatunku i to w Inescapable jest.
[465] PRZEPREMIEROWO: Raven - Sylvain Reynard

lutego 29, 2016

[465] PRZEPREMIEROWO: Raven - Sylvain Reynard

Tytuł: Raven
Tytuł oryginału: The Raven
Autor: Sylvain Reynard
Tłumaczenie: Ewa Morycińska-Dzius
Seria: Torn Florentine
Tom: 1
Data wydania: 16 marca 2016
Liczba stron: 512
Wydawnictwo:  Akurat
Cena na okładce: 39,90
Tego autora możecie znać z serii Piekło Gabriela. Osobiście nie miałam z nią styczności, acz czasami z ciekawością podglądam w jej stronę. Teraz nawet częściej, gdyż zakosztowałam już w jego stylu pisania i wiem, że co nieco potrafi. Kiedyś na rynku wydawniczym królowały wampiry. W pewnym momencie człowiek miał ich dość. Z czasem zanikły, jednak Sylvain Reynard całkowicie się tym nie przejął i stworzył powieść, gdzie te istoty odgrywają bardzo istotne role. 

Raven Wood nie jest zbyt ładną dziewczyną. Oprócz lekkiej nadwagi jest również niepełnosprawna - musi poruszać się o lasce, gdyż jej noga po ostrym złamaniu w dzieciństwie nie wróciła do poprzedniego stanu. Każdy krok jest dla niej bólem. Nie przeszkadza jej to jednak w pracy - zajmuje się renowacją starych obrazów w galerii Uffizi we Florencji.

Pewnego dnia, podczas powrotu do domu, natyka się na trzech mężczyzn, którzy dręczą bezdomnego. Raven zna go i nie potrafi patrzeć, jak bestialsko go biją. Próbując interweniować zwraca na siebie uwagę. Teraz już nic nie może jej pomóc. Jest przerażona. 

William właśnie odzyskał coś, co do niego należało. Musiał na to czekać bardzo długo, jednak teraz bezcenne szkice znowu są w jego kolekcji. Napawając się sukcesem wyczuwa w powietrzu zapach słodkiej krwi. Rusza w tamtą stronę starając się uprzedzić inne wampiry. Książę Florencji zawsze dostaje to, czego chce. Postanawia uratować dziewczynę, czego sam się nie spodziewa. Wywołuje ona jednak w nim dawne wspomnienia. Postanawia ją uleczyć.

Raven budzi się z małym zanikiem pamięci, chudym ciałem i całkiem zdrową nogą. Dodatkowo policja jej zniknięcie wiąże z zaginięciem szkiców, które skradziono z muzeum. Dziewczyna próbuje się dowiedzieć, co się z nią działo przez cały tydzień.
[460] Ember in the Ashes. Imperium ognia - Sabaa Tahir

lutego 19, 2016

[460] Ember in the Ashes. Imperium ognia - Sabaa Tahir

Tytuł: Imperium Ognia
Tytuł oryginału: An Ember In The Ashes
Autor: Sabaa Tahir
Tłumaczenie: Jerzy Malinowski
Seria: An Ember In The Ashes
Tom: 1
Data wydania: 04 listopada 2015
Liczba stron: 510
Wydawnictwo:  Akurat
Cena na okładce: 39,90
Naprawdę nie lubię czytać książki, gdy jest ona na szczycie wszystkich list popularności, jak powstały podczas jej premiery. O Imperium ognia było tak głośno, że miałam ochotę zatkać sobie uszy i zamknąć oczy po ty, by wyprzeć istnienie tej książki. Ciekawość i dobry słuch nie pozwoliły mi tego zrobić. Skoro tyle osób kocha Ember in the Ashes to coś musi być na rzeczy. Takie myśli towarzyszyły mi w momencie, gdy pełna sceptycyzmu otwierałam książkę Saby Tahir.

Laia mieszka z bratem i dziadkami. Jej życie nie jest usiane różami - musi ciężko pracować by wspomóc rodzinę a i tak trudno związać im koniec z końcem. Ciągle są inwigilowani i prześladowani. Dodatkowo brat dziewczyny zaczął gdzieś znikać i przestał pomagać rodzinie. Kiedy okazuje się, że został on oskarżony o zdradę, a w ich domu pojawia się Maska - bezwzględny zabójca - ucieka. Nie potrafi sobie wybaczyć tego kroku i ciągle prześladują ją obrazy śmierci dziadków. Postanawia odnaleźć ruch oporu. Oni muszą jej pomóc odnaleźć jedynego członka rodziny, który jej pozostał. 

Elias uczy się w Akademii, którą wszyscy nazywają Czarnym Klifem. To w niej szkoli się najbardziej zabójczych żołnierzy Imperium, Maski. Chłopak należy do jednego z najbardziej wpływowych rodów, więc dziadek dużo od niego wymaga. Nie wie, że Elias wcale nie chce być Maską, nie pociąga go zabijanie i nie potrafi być ślepo lojalny wobec Imperium. Dodatkowo od pewnego czasu planuje ucieczkę. W Czarnym Klifie za dezercję grozi tylko jedna kara - śmierć. 

Losy tej dwójki splatają się ze sobą w sposób tak prosty, chciałoby się rzec przewidywalny, a jednak jest w ich spotkaniu coś takiego, co wbija czytelnika w fotel i sprawia, że przeciera się oczy ze zdumienia. Być może fakt, że Sabaa Tahir z łatwością okręca sobie swoich fanów wokół palca i to ona kieruje naszym spojrzeniem. 

[454] PRZEDPREMIEROWO: Barwy miłości. Czerwień - Kathryn Taylor

lutego 05, 2016

[454] PRZEDPREMIEROWO: Barwy miłości. Czerwień - Kathryn Taylor

Tytuł: Barwy miłości. Czerwień
Tytuł oryginału: Entblößt
Autor: Kathryn Taylor
Tłumaczenie: Miłosz Urban
Seria: Barwy miłości
Tom: 2
Data wydania: 17 lutego 2016
Liczba stron: 352
Wydawnictwo:  Akurat
Cena na okładce: 34,90
Odkąd tylko pani Kathryn Taylor pojawiła się na polskim rynku cały czas trafiam na jej książki. W ten sposób przeczytałam już wszystkie, które zostały u nas wydane. Nie jestem jakąś ogromną fanką erotyków, więc je sobie dawkuje i sięgam po nie raz na jakiś czas - z braku innych pomysłów. Barwy miłości nie zachwyciły mnie, jednak miło spędziłam przy nich czas. Dlatego też stwierdziłam, że nie zaszkodzi poznać dalszych losów bohaterów, gdyż zakończenie dawało do myślenia.

Grace wie, że Jonathan Huntington nie jest zdolny do okazywania uczuć. Nie wie nawet, czy pod jego twardą skorupą czai się do niej jakieś przywiązanie, nie wspominając już o miłości. Nie potrafi jednak zaakceptować tego, że jedyne, co ich łączy to seks. Nie umie też się nim dzielić. Postanawia zrobić wszystko, by wyciągnąć go z mroku i sprawić, by odwzajemnił to, co ona czuje do niego.

Nie można mieć zbyt wysokich wymagań co do tej książki. Opowiada ona o dość przewidywalnych wydarzeniach, jednak czasami miło jest przeczytać coś w tym stylu. Historia Grace i Jonathana jest wciągająca - temu nie mogę zaprzeczyć. Mam w sobie coś z kobiet, które lubią takie czytadła i czasami się im oddaję. Nie wyczekuję jakoś specjalnie kontynuacji - kiedy się już pojawia chwytam za nią, po czym ponownie zagłębiam się w to, co lubię bardziej. Jestem zdania, że trzeba sobie wszystko dawkować i wszystkiego próbować. 

Jonathan jest jednym z tych książkowych bohaterów, którzy zimnym wzrokiem patrzą na świat i nie zwracają uwagi na uczucia. Przypomina mi w tym Bena Sterlinga, z innej serii Kathryn Taylor - tej o Daringham Hall. Autorka najwyraźniej bardzo lubi takich mężczyzn, podobnie jak wiele innych kobiet. Ja też czasami lubię o nich poczytać.
[450] PRZEDPREMIEROWO: Amber - Gail McHugh

stycznia 27, 2016

[450] PRZEDPREMIEROWO: Amber - Gail McHugh

Tytuł: Amber
Tytuł oryginału: Amber to Ashes
Autor: Gail McHugh
Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Seria: Torn Hearts
Tom: 1
Data wydania: 03 lutego 2016
Liczba stron: 592
Wydawnictwo:  Akurat
Cena na okładce: 39,90
To nie jest moje pierwsze spotkanie z Gail McHugh. Collide było przeciętne, Pulse bardzo dobre. Zaczynając lekturę Amber nie spodziewałam się czegoś niesamowitego. Myślałam, że po prostu ponownie spędzę miło czas, po czym chwycę za coś innego. Myliłam się. Odkąd przeczytałam tę książkę minęło kilka dni, a ja dalej nie mogę przestać o niej myśleć.

Amber Moretti nie miała łatwego życia. Tragiczna przeszłość ciągle ją prześladuje, przez co nie potrafi otworzyć swojego serca na innych ludzi. Właśnie zaczyna studia i sama nie wie, czego się po nim spodziewa. Już przy pierwszej wizycie w kafejce dosłownie wpada na chłopaka, który wywołuje w niej dziwnie mieszane uczucia. Ryder nie ma problemów z własną samooceną. Przystojny, wysportowany. Kiedy Amber dosłownie wpada mu na kolana korzysta z okazji i ją całuje. Po otrzymaniu ciosu w policzek już wie, że ta dziewczyna jest dla niego idealna. Ona jednak ma na ten temat całkiem inne poglądy.

Brock, najlepszy przyjaciel Rydera, jest pewny, że uda mu się ułożyć Amber w jedną całość. Widzi, że w jej przeszłości stało się coś okropnego. Dziewczyna jednak nie chce nikogo dopuszczać ani do swojej przyszłości, ani swojego serca. Nie spodziewa się, że nie tylko Brockowi uda się złamać jej blokady. Jak wybrać między dwoma chłopakami, skoro obydwu kocha się tak samo?

Przeczytałam w życiu już naprawdę dużo książek i byłam pewna, że nic mnie nie zdziwi ani nie zszokuje. Szczególnie, jeśli chodzi o erotyki. Gail McHugh pokazała mi, jak bardzo się myliłam. Amber jest historią o tym, że można kochać dwóch chłopaków równocześnie. Jest też historią o tym, że życie każdemu potrafi dać w kość i nie zwraca uwagi ani na pochodzenie, ani na płeć. Sześćset stron przeleciało mi przed oczami tak szybko, że kiedy skończyłam czytać, czułam się tak, jakby ktoś mi wyrwał serce i żołądek.
[378] PRZEDPREMIEROWO: Pulse - Gail McHugh

października 02, 2015

[378] PRZEDPREMIEROWO: Pulse - Gail McHugh

Tytuł: Pulse

Tytuł oryginału: Pulse

Autor: Gail McHugh

Tłumaczenie: Ewa Skórska

Seria: Collide

Tom: 2

Data wydania: 07 października 2015

Liczba stron: 400

Wydawnictwo: Akurat

Cena na okładce: 34,90
Wszyscy fani Collide ze zniecierpliwieniem czekają na kontynuację. Osobiście nie byłam zbyt zachwycona pierwszym tomem. Postanowiłam jednak dać szansę drugiej części, gdyż nie lubię porzucać rozpoczętych serii, a jest to również zakończenie. Nie ukrywam też, że lubię takie lekkie historie, gdy leżę w łóżku w chłodniejsze dni. Biorąc pod uwagę, że teraz mój czas pochłania jedynie dawanie korepetycji, mam mnóstwo wolnych chwil na czytanie. Postanowiłam więc na szybko połknąć Pulse i sprawdzić, czy coś się zmieniło na lepsze.

Emily nie może podnieść się po tym, jak zastała byłą dziewczynę Gavina w jego domu. Głęboko w sobie wierzy jednak w jego niewinność i to nie pozwala jej wyjść za Dillona. Jej prawdziwa miłość jednak zniknęła z miasta i nie wiadomo, gdzie jest i kiedy wróci. Dziewczyna boi się, że zraniony do głębi Black zrobi coś, co go zniszczy. Postanawia więc odnaleźć go za wszelką cenę i sprowadzić z powrotem. Nie wie jednak, czy Gavin przyjmie ją ponownie do swojego życia.

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Zaskoczyła mnie ta książka. Nie spodziewałam się w niej takich wątków, które się pojawiły i jest to zmiana na plus. Cieszę się, że autorka skupiła się na całkiem innych kwestiach niż w Collide. Pierwszy tom tej serii był bardzo płytki. Więź między głównymi bohaterami była bardzo powierzchowna, co nie przypadło mi do gustu. Próba, by pokazać tam prawdziwą miłość, nie była udana. Co innego jednak w Pulse

W charakterach bohaterów widać pewnego rodzaju ewolucję. Emily już nie jest zagubioną, głupią dziewczynką. Gavin powoli zaczyna otwierać się na świat. Dillon, dzięki Bogu!, odszedł w zapomnienie. Wszystko rozwija się tak, jak powinno. Cieszę się, że autorka przestała pisać tak, jak piszą wszyscy inni twórcy literatury tego typu.
[330] Collide - Gail McHugh

lipca 12, 2015

[330] Collide - Gail McHugh

Tytuł: Collide
Tytuł oryginału: Collide
Autor: Gail McHugh
Tłumaczenie: Anna Dorota Kamińska
Seria: Collide
Tom: 1
Data wydania: 17 czerwiec 2015
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: Akurat
Cena na okładce: 34,90
Wiem, że recenzja miała ukazać się w piątek, za co Was bardzo przepraszam. Nie udało mi się jej napisać. Początkowo myślałam, że na Collide zakończę ten maraton lekkich książek, jednak nie. W poniedziałek możecie spodziewać się recenzji Musimy coś zmienić oraz rozwiązania konkursu, a w piątek Powrotu do Daringham Hall. W środę prawdopodobnie pojawi się Co jeśli... i obiecuję, że zacznę szaleć z fantastyką, bo Kamil przestanie wchodzić na mojego bloga, a tego bym nie chciała. Tak więc niedługo znowu zagości różnorodność, a teraz przejdźmy do książki, która po prostu zabiła moje uczucia do tego gatunku. 

Kiedy mama Emily zmarła, ta postanowiła przeprowadzić się do Nowego Jorku ze swoim chłopakiem, Dillonem. Mimo, że bardzo go kocha i dużo mu zawdzięcza postanawia na razie nie mieszkać razem z nim, tylko ze swoją przyjaciółką. Zaczyna nowe życie w obcym mieście, spędza czas z chłopakiem i przyjaciółką oraz pracuje jako kelnerka. Pierwszego dnia w pracy szef prosi ją, by dostarczyła jedno zamówienie. Dziewczyna godzi się, po czym odbiorcą okazuje się niezwykle przystojny mężczyzna.

Gavin nigdy nie wierzył w miłość od pierwszego wierzenia. Do czasu. Kiedy spotkał Emily stracił grunt pod nogami. Zaczyna obsesyjnie o niej myśleć i stara się być tam, gdzie ona. Gdy dowiedział się, że jest ona dziewczyną Dillona, jego przyjaciela, nie wie co ma ze sobą zrobić. Nie jest w stanie wyrzucić ją z myśli, a naiwna Emily nie widzi tego, co ma pod nosem oraz manipulacji, którym ulega ze strony swojego chłopaka.

Nie będę rozwodzić się nad postaciami, gdyż są po prostu przeciętne. Gavin przypomina wszystkich mężczyzn z literatury tego gatunku. Uroczy, trochę arogancki i pewny siebie. Brzmi znajomo? Emily jest taką niezdecydowaną gąską. Ślepo wpatrzona w Dillona ignoruje swoje potrzeby i uczucia. Żadne z nich nie jest osobą, z którą mogłabym spędzić czas i nie zwariować.

[311] Kiedy cię poznałam - Cecelia Ahern + wyniki konkursu

czerwca 01, 2015

[311] Kiedy cię poznałam - Cecelia Ahern + wyniki konkursu

Tytuł: Kiedy cię poznałam
 Tytuł oryginału: The Year I Met You
Autor: Cecelia Ahern
Tłumaczenie: Agata Kowalczyk
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 6 maj 2015
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Akurat
Cena na okładce: 34,90
Bardzo lubię Cecelię Ahern i jej książki. Tak, zacznę tą recenzję tak, jak pewnie większość czytelników. W momencie, kiedy dostałam Kiedy cię poznałam w ręce wiedziałam, czego się spodziewać - czystego szczęścia. Znam już styl pisania autorki, jej pomysły. Tym razem jednak byłam zaskoczona. Nie do końca pozytywnie. Nie mogę Wam niestety zdradzić czym.

Jasmine jest typową pracoholiczką. Zakłada firmy, rozwija je po czym sprzedaje. Ma zamiar zrobić tak i teraz, jednak okazuje się, że jej partner ma inne plany. Kiedy zostaje zwolniona sama nie wie, co ze sobą zrobić. Na dodatek obowiązuje ją tak zwany urlop ogrodniczy, więc przez rok nie może zacząć nowej pracy. Jest to dla niej koszmar. Nie ma nic do roboty poza spotkaniami z siostrą chorą na zespół Downa. 

Bezsenne noce są dla niej szansą na podglądanie sąsiada, kontrowersyjnego Matta Marshalla. Jest on pracownikiem radiowym, który prowadzi dyskusje. Ich tematy złoszczą bardzo dużo ludzi, w tym Jasmine. Nienawidzi ona tego mężczyzny, jednak nie może przestać zwracać na niego uwagi. Widzi, jak wraca do domu pijany i robi awantury żonie i dzieciom. Jest utrapieniem całej ulicy, gdzie mieszkają prawie sami emeryci. Zbieg okoliczności sprawia, że oboje zaczynają poznawać się coraz lepiej i zmieniać o sobie zdanie.

Spodziewacie się po tej historii tego, czego ja się spodziewałam, prawda? Sam tekst na okładce (Czasem tylko jeden mały krok dzieli nienawiść od miłości) narzuca ten sposób myślenia. Ale wiecie co? Poczułam się naprawdę oszukana. Postać Matta od samego początku wzbudziła we mnie sympatię, więc byłam bardzo szczęśliwa z tego, co sobie przewidziałam na koniec. Cecelia Ahern jednak postanowiła mnie zaskoczyć.
[297] Barwy miłości - Kathryn Taylor

maja 04, 2015

[297] Barwy miłości - Kathryn Taylor

Tytuł: Barwy miłości
Tytuł oryginału: Colours of Love
Autor: Kathryn Taylor
Tłumaczenie: Miłosz Urban
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 8 kwiecień 2015
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Akurat
Cena na okładce: 34,90
Kiedyś powieści erotyczne nie były tak popularne jak po premierze Pięćdziesięciu twarzy Greya. Zdarzało mi się po nie sięgnąć, jednak nie jest to mój ulubiony gatunek, co z całą pewnością nikogo nie dziwi. Słynnej trylogii E.L. James nie czytałam, gdyż otworzyłam ją kiedyś w księgarni na pierwszej lepszej stronie i poczułam się zgorszona. Do Barw miłości podchodziłam ostrożnie. Nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać ani jaki był mój powód zainteresowania nią. Powieści tego gatunku są bardzo lekkie, więc przed maturą postanowiłam łyknąć coś szybkiego i przyjemnego.

Grace Lawson jest niesamowicie szczęśliwa, że udało jej się dostać na wymarzone praktyki w bardzo renomowanej firmie, której szefem jest Jonathan Huntington, najgorętsza partia w całym Londynie. Przystojny i niesamowicie bogaty arystokrata hipnotyzuje swoimi oczami ze wszystkich zdjęć. Mimo to Grace nie ma złudzeń: nie pisane jej będzie poznać tego mężczyzny. Wątpi, by zajmował się witaniem każdej praktykantki. 

Kiedy widzi go na lotnisku jest niesamowicie zdziwiona i podekscytowana. Podchodzi do niego po czym okazuje się, że mężczyzna nie ma pojęcia, kim ona jest. Zawstydzona postanawia się wycofać kiedy widzi, że to nie po nią przyjechał jej nowy szef. Niespodziewanie jednak proponują jej wspólną podróż, czym ją krępują. W firmie wszyscy okazują się być bardzo mili i nawet kłopoty z mieszkaniem nie smucą jej tak bardzo. Mimo to nie może zapomnieć o hipnotyzujących oczach Jonathana Huntingtona. 

Jak pewnie się już domyślacie, główny męski bohater przedstawiony jest jako najbardziej pożądana partia stulecia - najprzystojniejszy, najbogatszy, ogólnie naj. Stworzony został po to, by łamać serca samym spojrzeniem zimnych oczu. Widocznie coś ukrywa i nie chce z nikim się spoufalać. Typowy książkowy mężczyzna.

Sama tego chciałaś, Grace
[279] Wiem o tobie wszystko - Claire Kendal

marca 10, 2015

[279] Wiem o tobie wszystko - Claire Kendal


Tytuł: Wiem o tobie wszystko
Tytuł oryginału: The Book of You
Autor: Claire Kendal
Tłumaczenie: Piotr Lewiński
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 18 luty 2015
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Akurat
Cena na okładce: 39,90

[267] Love, Rosie - Cecelia Ahern

lutego 06, 2015

[267] Love, Rosie - Cecelia Ahern


Tytuł: Love, Rosie
Tytuł oryginału: When Rainbows End
Autor: Cecelia Ahern
Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 3 grudzień 2014
Liczba stron: 512
Wydawnictwo: Akurat
Cena na okładce: 39,99

[230] Marsjanin - Andy Weir

listopada 22, 2014

[230] Marsjanin - Andy Weir


Tytuł: Marsjanin
Tytuł oryginału: The Martian
Autor: Andy Weir
Tłumaczenie: Marcin Ring
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 19 listopad 2014
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Akurat
Cena na okładce: 39,99

Może ogłoszą z mojego powodu żałobę narodową i nie mogę ich za to winić. Może ogłoszą z mojego powodu żałobę narodową, a na mojej stronie na Wikipedii napiszą: Mark Watney to jedyny człowiek, który umarł na Marsie.
I to będzie prawda, tak podejrzewam. Bo na pewno tu umrę. Po prostu nie w solu 6., tak jak wszyscy myślą. 
Tak więc... od czego by tu zacząć?

[200] Zakochać się - Cecelia Ahern

września 18, 2014

[200] Zakochać się - Cecelia Ahern


Tytuł: Zakochać się
Tytuł oryginału: How To Fall In Love
Autor: Cecelia Ahern
Tłumaczenie: Natalia Wiśniewska
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 02 lipiec 2014
Liczba stron: 416
Wydawnictwo: Akurat
Cena na okładce: 39,99

– Jedz. Jest miło? Purée wystarczająco kremowe?
– Tak, purée jest wystarczająco kremowe – zadrwił. – A marchewka marchwiowa.


[199] Mroczne słońce - N. K. Jemisin

września 17, 2014

[199] Mroczne słońce - N. K. Jemisin


Tytuł: Mroczne słońce
Tytuł oryginału: Dreamblood: The Shadowed Sun
Autor: N. K. Jemisin
Tłumaczenie: Mazan Maciejka
Seria: Sen o krwi
Tom: 2
Data wydania: 14 maj 2014
Liczba stron: 608
Wydawnictwo: Akurat
Cena na okładce: 39,99

[179] Zabójczy księżyc - N. K. Jemisin

lipca 30, 2014

[179] Zabójczy księżyc - N. K. Jemisin


Tytuł: Zabójczy księżyc
Tytuł oryginału: The Killing Moon
Autor: N. K. Jemisin
Tłumaczenie: Mazan Maciejka
Seria: Sen o krwi
Tom: 1
Data wydania: 15 styczeń 2014
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Akurat
Cena na okładce: 39,99

Kosiarz wie, że jest potworem. Gdyby miał jeszcze duszę, płakałby z tego powodu.
Copyright © Życie z książką , Blogger