niedziela, 14 lipca 2013

[12] Pocałunek Anioła - Elizabeth Chandler

Tytuł: Pocałunek anioła
Autor: Elizabeth Chandler
Seria: Pocałunek anioła t.1 
Premiera: 11 lipca 2013
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Format: 185 x 130 mm 
Liczba stron: 256



Książka Elizabeth Chandler, a właściwie Mary-Claire Helldorfer, kusi okładką. Przeleżała u mnie dość długi okres czasu, nim nadeszła jej kolej. Krótka, niebieska książeczka kusiła swoim wyglądem. Gdy w końcu zaczęłam ją czytać, coś mi się nie zgadzało. Tył okładki informuje nas o cudownym życiu Ivy. Niestety, wszystko się kończy, gdy w wypadku samochodowym ginie jej chłopak, Tristan. Na kilku pierwszych stronach jesteśmy razem z nimi w samochodzie, gdzie chłopak próbuje przekonać Ivy do prawdziwości swoich uczuć.
- Dla mnie to nie jest jakaś gra. Kocham cię, Ivy Lyons, a ty kiedyś mi uwierzysz. 
Zaczynając czytać tą książkę nie spodziewałam się, że po tym, jak dowiadujemy się, dlaczego owy wypadek się wydarzył oraz gdy poznamy uczucia, jakie towarzyszyły Ivy w trakcie, nagle zostaniemy w pewien sposób cofnięci, do czasów, gdy nasi zakochani będą się dopiero poznawać. Jesteśmy świadkami prób poznania się, pierwszych pocałunków, trudnych chwil po ponownym małżeństwie jej matki oraz... śmierci Tristana. Nie potrafię zrozumieć jak w niecałych stu sześćdziesięciu stronach autorka dała radę zamieścić całą ich znajomość. Kiedy dochodzimy już do momentu, w którym rozpoczęliśmy historię dopiero wszystko się zaczyna. Należy tutaj wspomnieć, iż główna bohaterka, obdarzona lękiem przed wodą, wierzy w anioły i do nich również kieruje swoje modlitwy. Jednak zaczyna w nich wątpić, co mnie za bardzo nie zdziwiło.
- Nie ma prawdziwych aniołów, Philipie! Czy ty nie rozumiesz? Gdyby były, uratowałyby Tristana!
Co do postaci... Najbardziej polubiłam Gregory'ego. Jednak nie od razu. Sympatię poczułam do niego dopiero na końcu, gdy po prostu POCZUŁAM jego troskę i miłość do Ivy. Przyjaciółki dziewczyny strasznie kojarzyły mi się z przyjaciółkami Eleny z Pamiętników Wampirów, więc nie zapałałam do nich zbyt wielką sympatią. Wszystkie postacie wydały mi się płytkie, bez większej przeszłości.

Ogólnie rzecz (książkę) biorąc historia do połowy strasznie schematyczna. Później zaczyna się robić ciekawej. Następne części mnie ciekawią, ale nie mam nie wiadomo jak mocnej potrzeby, by je przeczytać. Przecież Tristan nagle nie ożyje i nie będą żyć długo i szczęśliwie, prawda? A tylko takie zakończenie by mnie satysfakcjonowało.

Ogólna ocena: 7/10

3 komentarze:

  1. Wydaje mi się ciekawa, może przeczytam. Jak odkopię się z tych dziesięciu stojących jeszcze na półce...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na razie z tej serii najbardziej spodobała mi się czwarta część ,,Wieczna tęsknota" ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A z kąd wież że Tristan nagle nie ożyje i że nie jest im pisane wspólne życie? Przeczytaj, naprawdę warto. :) Ta seria zmieniła moje życie. ;3

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...