środa, 17 lipca 2013

[13] Mroczny sekret - Libba Bray


Tytuł: Mroczny sekret
Autor: Libba Bray
Seria: Magiczny krąg t.1
Premiera: 23 września 2010 r
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Format: 135 x 205 mm 
Liczba stron: 368


Dzień czy noc magii tka materię,
Radość i kolor snuje wiernie.
Klątwa jej każe trwać tam biernie 
Serce przebija, szepczą, cierniem,
Gdy spojrzy choć na Camelot.
Nie wie, w czym klątwy tkwi zła treść,
Więc nić swą równo może pleść
I życie bez trosk może wieść
Pani z Shalott.

Tam rzeka snuje się wirami,
Kmieć chodzi obok pół bruzdami,
Wieśniaczek płaszcze z kapturami
Czerwienią wzgórza Camelot.

Przez cały rok w jej lustrze, na dnie,
Co świat odbija, wszystko snadnie
Cieniami się na tafle kładnie.
Czasami wzrok na trakt ten padnie,
Co wiedzie aż do Camelot.

*

Lecz swym arrasem wciąż się cieszy,
Wplatać magiczne sceny spieszy,
Bo w noc samotną nieraz słyszy:
Z ognia, w żałobie idą piesi
Z muzyką hen, do Camelot.

Gdy księżyc świecił nocą błogą,
Kochanków para szła tą drogą,
"Tych cieni oczy znieść nie mogą"
Westchnęła Pani z Shalott.

*

Patrzy wzdłuż brzegów rzeki Pani,
Wzrok jej świat barwi nieszczęściami
Jak jasnowidza spojrzeniami.
Tak, z zasnutymi mgłą oczami,
Patrzyła w stronę Camelot.

A gdy się wreszcie kończył dzień,
Zepchnęła łódź i legła weń. 
Szeroki strumień poniósł hen
Panią z Shalott.

lord Alfred Tennyson Pani z Shalott,
przekł. Piotr W. Cholewa

Tym wierszem rozpoczyna się pierwsza część cyklu Magiczny Krąg - Mroczny sekret.Opowiada on o szesnastoletniej Gemmie Doyle. Poznajemy ją 21 czerwca 1895 roku w dniu jej urodzin, w Bombaju. Datę przywitałam z szerokim uśmiechem, gdyż jest to dzień także moich urodzin. Dziewczyna żyje w czasach epoki wiktoriańskiej, co widać nie bardzo jej odpowiada. Cóż, gdyby miała jakiś wybór. Jej cichym marzeniem jest chodzenie do szkoły w Londynie, na co nie pozwala jej matka. Zdenerwowana dziewczyna ucieka od niej w środku targu, po czym się gubi.Kiedy próbuje odnaleźć rodzicielkę ma wizję. Gdy udaje jej się odnaleźć mamę, jest ona martwa. Tamte czasy to czasy pozorów i gier. Zabójstwo jej matki jest zatuszowane. Zmarła na cholerę, kłamstwo przekazywane z ust do ust. Gdy Gemma trafia do Akademii Spence w Londynie, można by twierdzić, że jej marzenia się spełniły. Jednak dalej męczą ją wizję, tęsknota za matką i poczucie winy. 

W Akademii poznajemy kilka dziewcząt. Ann, stypendystkę. Jest, nie ukrywajmy, brzydką i biedną sierotką . Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, iż dużo nie osiągnie. Pippę, piękną i jedyną nadzieję rodziny na spłatę długów. I oczywiście Felicity. Nie jest tak piękna, jak jej przyjaciółka, jednak to z nią wszyscy chcą się przyjaźnić - to jej towarzystwa pragną. A ona jest tego świadoma. Dużo czasu mija, zanim narodzi się między nimi wszystkimi przyjaźń. W końcu wszystkie są tak od siebie odmienne. Razem odkrywają tajemnicę Mary Dowd i Sary Rees-Toome. Ciągle obserwuje je Kartik - chłopiec, który ma chronić ją przed mrocznymi siłami. Nie jest trudno zauważyć, że po pewnym czasie serce Gemmy zaczyna bić szybciej na jego widok. 

Odkrywając Międzyświat rodzi się między nimi prawdziwa przyjaźń - mimo wszystko. Żal mi jedynie Pippy, jednak, żeby wiedzieć dlaczego musicie sami przeczytać. Wszystko pięknie, ładnie. Okładka cudowna. Ale jednak czegoś tutaj brakowało. Nie potrafię stwierdzić czego. Wrażenia po przeczytaniu są... znikome. Ot, kolejna przeczytana książka. Nic wielkiego. Pod koniec zaczęłam się bać tego, co może mnie spotkać dalej, za co wielki plus. Mało autorów potrafi wzbudzić tyle emocji, w końcu to tylko słowa. A jednak nie potrafię dać najwyższej oceny. 

Ogólna ocena: 7/10

7 komentarzy:

  1. A może to z powodu tego utartego schematu: Wubrana ma wizje, grupkę przyjaciół. Razem walczą ze złem, broni je rycerz na białym koniu. Główna bohaterka oczywista się w nim zakochuje z wzajemnością i żyją długo i szczęśliwie. Trochę jak Tuxedo z Czarodziejki z Księżyca.
    Aczkolwiek nie wiem, nie czytałam. Tyle wnioskuję po recenzji.
    Blog czytam, rzadko komentuję cokolwiek, bo pracuję i nie mam czasu, a poza tym nie ukrywam, że leniwiec ze mnie ^~^
    Piszcie i czytajcie dalej, dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopiec, który MA chronić ją przed mrocznymi siłami... Troszkę mu nie wychodzi, żeby nie powiedzieć, że wcale. :3 Może minimalnie przewidywalna, szczególnie w pewnym momencie, gdy pomyślałam o pewnej osobie i od razu 'Niee, to nie możliwe. Wcześniej ona powiedziała, że...'. A na końcu niespodzianka. Ona kłamała i miałam racje ^^ W sumie te wszystkie młodzieżówki to teraz prawie jedno i to samo... Czytać będziemy, bo czytamy od lat :3 Pisać też nie przestaniemy :3

      Usuń
    2. No i bardzo dobrze, że mu to tak całkiem nie wychodzi ^~^ Dzięki temu pewnie jest jakiś element zaskoczenia.
      A książkę wniosłam na prywatną listę "do przeczytania", tym bardziej, że jest w mojej miejskiej bibliotece. Mimo wszystko epoka wiktoriańska na tego typu dzieje, to dość ciekawy pomysł.

      Usuń
  2. Szczerze mówiąc, książka mnie zaintrygowała :)
    Głównie chyba ze względu na okładkę; treść też wydaje się być interesująca.

    behind-cover.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo taka jest. Okładka zdecydowanie cudowna. Jeśli nie boisz się męczyć oczów, mogę podesłać Ci ją na mejla w pdfie :3 Bo na prawdę warta przeczytania - mimo wszystko :3

      Usuń
  3. Miałam początkowe trudności z tą książkę, lecz później pokochałam całą trylogię.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobała mi się ta książka, mimo że nie zawsze udawało się autorce dobrze oddać klimat XIX wieku. Chętnie jednak przeczytam kontynuację :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...