wtorek, 24 września 2013

[49] Płonący stos. Księga 2: Kamienne skrzydło. Naszyjnik wody. - Cate Tiernan


Tytuł: Płonący stos. Księga 2: Kamienne skrzydło. Naszyjnik wody
Autor: Cate Tiernan
Seria: Płonący stos t.2
Premiera: 27 lipca 2011 r.
Wydawnictwo: Amber
Format: 130 x 205 mm
Liczba stron: 368


Księga 2 Płonącego stosu była... odrobinę zaskakująca. Jest to ostatnia książka z tej, hm, serii. Cóż. Co mogę powiedzieć - jest lepsza od pierwszej części. Czytało mi się ją lepiej od Kielichu wiatru. Kręgu popiołów. Pierwsza część miała okładkę niebieską i była bardziej skupiona na Thais - do której bardziej zapałałam sympatią, a druga - czerwona na Clio.

Łańcuchy czasu, zatrzymajcie mnie
Ściągnijcie w przeszłość 
Czerwonym szlakiem mojej krwi
Przez minione wieki
Kobieta po kobiecie, matka po matce
Dających życie, same je tracąc
Aż do tej pierwszej, Cerise Martin
I nocy triumfu Melity
Pokażcie mi, po potrzebuję wiedzieć

Kamienne skrzydło rozpoczyna się zaklęciem rzuconym przez Clio. Jako niemal dojrzała czarownica tworzy ona trudny czar, podobny do tego, które powinna przygotować na swoją inicjację. Ma ona możliwość wejrzenia w dawne wydarzenia, a przede wszystkim tego jednego - kiedy Melita stworzyła potężny krąg dający nieśmiertelne życie całemu Treize.
Jej życie towarzyskie nie jest już tak bogate jak wcześniej i sama Clio zmieniła się. Nie jest już dziewczyną, która ma innego chłopaka na każdy wieczór - związek z Luciem-Andre sprawił, że nie chce być już taka jak przedtem. Za to Richard, od namiętnego pocałunku podczas Recolte nie może o niej zapomnieć. Ich relacje stają się coraz bardziej skomplikowane.

Thais wciąż nie może się przyzwyczaić do roli czarownicy i cieszy się każdą chwilą, którą może spędzić z dala od całej tej magii i tajemniczych zdarzeń. Chociaż uczy się magii, nie za często ma okazję użyć jej w praktyce. I nie chce, a w ucieczce przed całym 'hokus pokus' pomaga jej zwłaszcza Kevin - przystojny i jak najbardziej normalny chłopak (co dla Thais jest wielką pociechą). Ciepło, które daje jej Kevin, jest zupełnie inne od 'pożaru', które zafundował jej Luc. Przebywanie z nowym chłopakiem sprawia dziewczynie radość.
Niestety, jej związek z Kevinem zaczyna się komplikować. Okazuje się, że nie jest możliwy, a sama dziewczyna dowiaduje się więcej o istocie swojej magii. I zwraca się ku innej możliwości, aby zemścić się na zabójcy jej ojca. 

Dziewczyny muszą stanąć przed wieloma wyzwaniami. I chociaż myślały, że niebezpieczeństwo na razie minęło, to ono wciąż czyha w ciemności. I próbuje dopaść jedną z nich. 

Idziemy w słońcu 
Cienie depczą nam po piętach
Pali nas ogień 
Kamienie lecą nam na głowę 
Coś wciąga nas pod wodę 
Nad nami gromadzą się chmury burzowe. 
Siło magii, oświeć nas
Daj cieniowi twarz, imię jego wskaż
Pokaż, kto wznieca ogień przeciwko nam
Kto w ręce kamień ściska
Kto pod wodę wciąga nas
Kto wyczarowuje burzę, by zaszkodzić nam

Co prawda w Kamiennym skrzydle. Naszyjniku wody obie bliźniaczki już nie są tak od siebie różne, a cała historia lepiej przemyślana, wciąż nie zyskała mojej przychylności.
Wszystkie (niemal) postacie w tej części rozwinęły się, a Clio nie wydaje się taka płytka jak na początku, co jest dużym plusem - jako że jest jedną z głównych bohaterek.
Richard, kolejny 'chłopak' w tym gronie naprawdę przypadł mi do gustu, jego rozwijająca się relacja z Clio była pełna wzlotów i upadków i naprawdę dobrze napisana.

Co do samego Treize, to podobało mi się wyjaśnienie wątku pierwszego kręgu i samej Melity. 
Żałuję tylko, że zakończenie tyczyło się jedynie historii dziewczyny-chłopcy, a nie właśnie Treize.
Chociaż wiele się działo, to wciąż nie wszystko jest jasne - i to mi nie odpowiada. A ciągu dalszego już nie będzie...

Ogólna ocena: 06/10

12 komentarzy:

  1. Raczej nie dla mnie, jakoś nie czuję tej opowieści :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba się nie skuszę. Ostatnio zupełnie nie mam ochoty na ten typ fantastyki...

    OdpowiedzUsuń
  3. ... Jakby czegoś brakowało. Ale ciężko mi stwierdzić czego... Chyba się nie skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na razie mam co czytać, więc się nie skuszę :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Zrezygnowałam z czytanie pierwszej części, więc na tę też się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. hmmm, chyba się nie skuszę na pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny blog!

    ps: chce nawiązać współprace z jedną z firm, potrzebuje kliknięć w ich stronę z mojego ostatniego postu, proszę pomóż a będę wdzięczna!

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam serdecznie
    Chciałabym przedstawić dwa konkursiki, może akurat nagrody przypadną komuś do gustu i zechce wziąć w nich udział...
    Jeden z nich to mega konkurs książkowy gdzie zwycięzców będzie aż 19, a nagrodami są przeróżne książki, zarówno literatura kobieca, fantasy, poradniki... Do koloru do wyboru :)
    W drugim konkursie natomiast do wygrania jest zestaw czterech kubeczków, ale nie byle jakich... Są to kubki muminkowe z cytatami...Z pewnością znajdzie się wielu fanów tej bajeczki wiec tym bardziej polecam :)
    Nie chciałabym nadużywać gościnności i linków nie zostawię, ale jeżeli ktoś byłby zainteresowany to zapraszam na mój profil, a tam znajdziecie Babylandię oraz Książeczki synka i córeczki, a w nich po boku są banerki i tak traficie na dany konkursik :)
    Z góry chciałabym ogromnie przeprosić za spam, wiem że pewnie wiele z Was ma już dość takich autopromocji, ale mimo wszystko spróbuję szczęścia i mam nadzieję, że znajdą się chętni na takie fajne nagrody :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Opis fabuły bardzo mnie zaciekawił i przyznam, że myślałam, że będzie to nieco lepsza książka ale mimo to i tak chce ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja chętnie przeczytam, nawet widziałam wyprzedaż tych książek w Matrasie, ewentualnie zawsze pozostają e-booki. :D
    Serdecznie pozdrawiam+ zapraszam na
    arenaksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam serii i chyba juz tego nie zmienię, jakoś mnie do serii nie ciągnie. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...