niedziela, 10 listopada 2013

[73] Legenda: Rebeliant - Marie Lu


Tytuł: Rebeliant
Autor: Marie Lu
Seria: Legenda t.1
Premiera: 7 listopada 2012
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Format: 145 x 205 mm
Liczba stron: 304


Książka Legenda. Rebeliant to debiut literacki nowej autorki Marie Lu, który stał się kolejnym bestsellerem w USA. W sumie nic dziwnego - jest to historia wpisująca się w schemat popularnej ostatnio dystopii/antyutopii, tym razem rozgrywająca się w przyszłości Los Angeles. Książkę poleciła mi Kyou. A właściwie była to wymiana handlowa - ja przeczytam Rebelianta, ona Igrzyska śmierci. Nie jestem pewna czy wyszło nam to na dobre.

Republika to miejsce, które jest podzielone - z jednej strony bogactwo i władza, z drugiej ubóstwo i nędza. To, do której 'kasty' będziesz należał, zależy od Próby, testu który przechodzi każdy dziesięciolatek. Jeden test decyduje o całym twoim życiu, Próba ma wyłowić ze społeczeństwa tych najlepszych. Ci, którzy zdobędą za mało punktów już się nie liczą. Jeśli nie oblejesz masz szansę na przyszłość.


Jedną z osób, które oblały próbę jest Day. Pomimo tego, że nie udało mu się zdać ucieka od swojego przeznaczenia.
Co może zrobić piętnastolatek? Wystarczająco dużo by stać się wrogim publicznym numer jeden. Nieuchwytny, sprytny i zwinny chłopak sieje spustoszenie w Republice i naraża się dla dobra własnej rodziny: dwóch braci i spracowanej matki.

June to przeciwieństwo Daya. Losy dziewczyny potoczyły się zupełnie inaczej - ona osiągnęła maksymalny wynik na Próbie. Piętnastolatka całkowicie poświęca się swojej misji. Jest oczkiem w głowie zarówno władzy jak i jej brata, Matiasa. Złote dziecko Republiki wciąż trenuje, aby stać się najlepszym żołnierzem pod jej władzą.


Kiedy się spotkają rozpocznie się wyścig, którego stawką będzie śmierć i życie.

Dorwę cię. Przetrząsnę całe Los Angeles, by cię znaleźć. Przeszukam każdą ulicę w Republice, jeśli będę musiała. Będę oszukiwać, kombinować, kręcić, kłamać i kraść, by cię znaleźć. Wywabię cię z twojej kryjówki, a potem będę cię ścigać, aż znajdziesz się w miejscu, z którego nie ma ucieczki. 
 Obiecuję ci - twoje życie odtąd należy do mnie.


Szczerze mówiąc nie jestem przekonana do tej książki. Wybacz mi, Kyou - wiem, że jesteś nią zachwycona. Ale mnie ona nie porwała. Cóż, są różne gusta.
W Rebeliancie wszystko skupia się na wątku miłosnym Daya i June, cała fabuła okręca się wokół niego i to właśnie wątek miłosny doprowadzić do takiego, a nie innego zakończenia. Jest tylko jeden problem. W utworze jest on przedstawiony w sposób tak naiwny, tak infantylny i tak płaski, że ciężko jest mówić o jakiejś fabule. Niezmiernie brakowało mi wciągających pościgów, zaskakujących zwrotów akcji i silnych emocji towarzyszących czytaniu dobrego tekstu. Te rzeczy dostałam, ale mogły być one napisane w lepszy sposób.

Sam świat w Rebeliancie jest przedstawiony dobrze - podobały mi się opisy, które tworzyli w swoich głowach bohaterowie i ich wspomnienia, które rzucały światło na historię Republiki oraz pomysł Próby. Sceny na balu czy też w domach rodzinnych też były świetne i chociaż nie były dynamiczne, to czytanie właśnie ich sprawiło mi największą przyjemność. Ciekawym rozwiązaniem był opis sytuacji z dwóch perspektyw i inna czcionka do każdej z narracji. Przypadło mi to do gustu. 

Mam ochotę przeczytać kolejną część, ale głównie ze względu na to, że pierwsza nie była tak zła. Jestem też ciekawa, czy autorce udało się napisać drugą część w lepszy sposób niż pierwszą. 




Ogólna ocena: 06/10

8 komentarzy:

  1. Ehh.. Moje pierwsze skojarzenie? "Shingeki no Kyojin". A konkretnie Mikasa i Eren... Może nie do końca, ale to byłą moja pierwsza myśl kiedy przedstawiłaś dziewczynę jako zrodzony talent i nadzieje ludzkości, a chłopaka jako beztalencie (chociaż Eren pokazał co potrafi. XD tu różnica. XD). Cóż, kolejne skojarzenie? "Igrzyska Śmierci", ale jakieś w gorszym wydaniu. Nie wiem czy po przeczytaniu "Igrzysk..." będzie coś co mnie na tyle w tej tematyce zachwyci. Suzanne Collins ukradła część mojego serducha. <3 A "Rebelianta" zapewne przeczytam, lecz tylko z ciekawości - co takiego Kyou tam luubi. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ja też z ciekawości sięgnę po kolejną część. I masz rację, wydawało się to gorszą wersją "Igrzysk", które są po prostu genialne. :D

      Usuń
    2. Jak dla mnie ta seria milion razy lepsza od Igrzysk... I'm sorry.

      Usuń
    3. Nie wiem, dlaczego ale też miałam przed oczami Attack on Titan... Coś w tym musi być XD

      Usuń
  2. Mam wielką ochotę na tę serię, a Twoja recenzja tylko potwierdza, że warto

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ją w postaci elektronicznej, lecz jakoś nie mogę się zabrać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od dłuższego czasu intrygowała mnie ta książka ^^ I pomimo tego podobieństwa do Igrzysk Śmierci spróbuję ją jakoś przetrawić :) Tematyka jak najbardziej mi odpowiada

    OdpowiedzUsuń
  5. Intryguje mnie ta trylogia i z chęcią bym po nią sięgnęła :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...