sobota, 10 stycznia 2015

[253] Morderstwo na polu golfowym - Agata Christie


Tytuł: Morderstwo na polu golfowym
Tytuł oryginału: The Murder on the Links
Autor: Agata Christie
Tłumaczenie: Jan S. Zaus
Seria: Klasyka kryminału; Herkules Poirot
Tom: -
Data wydania: 19 marzec 2014
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Dolnośląskie  
Cena na okładce: 24,90

Pamiętacie jak Wam zapowiadałam trzy kryminalne recenzji pod rząd? Otóż to jest właśnie początek! Królowa kryminału przed królem, gdyż panie mają pierwszeństwo. Arthur Conan Doyle musi poczekać - mimo, że jest już w czytaniu. Takiej cegły to nawet ja nie dam rady połknąć w jeden dzień! Do tego po recenzji Kart na stół byłam ponownie bardzo ciekawa sposobu myślenia Poirota. Koniec końców nie jest on takim detektywem, który szuka poszlak. Uważa on, że od bycia psem gończym w postaci człowieka, lepiej trochę wysilić swój umysł.

snapchat: honeyowelove
I ta sprawa, którą przyszło mu rozwiązać właśnie do takich należy, gdyż Herkules Poirot ma konkurencję. Sławny śledczy, Giraud, przyjeżdża na wyzwanie, i jest gotów wyniuchać wszystkie poszlaki. Pewnego ranka do detektywa przychodzi pewien list. Bogaty biznesmen prosi o pilny przyjazd, gdyż trapi go sprawa niecierpiąca zwłoki. Herkules razem z kapitanem Hastingsem udaje się w drogę do Francji, by rozwiązać interesującą go kwestię. Jakie więc jest jego zdziwienie, gdy po przybyciu na miejsce okazuje się, że jego niedoszły rozmówca został zabity? Żona zamordowanego zostaje znaleziona związana i zakneblowana w swojej sypialni. Jej męża wyprowadziło dwóch zamaskowanych mężczyzn, grożąc śmiercią, jeśli nie wyjawi im tajemnicy. Następnego dnia okazuje się, że pan Renauld dzień wcześniej zmienił zapis testamentu.

Poirotowi przeszkadza towarzystwo Girauda, który ciągle wywyższa się i obraża, starczego już, detektywa. Różnią ich metody zdobywania śladów i ich interpretacja. Liczba podejrzanych jest bardzo mała, jednak z czasem się rozrasta. Pojawiają się także wątpliwości na temat stałości Renaulda w związku. Morderstwo zostało zaplanowane tak, że zabić mogła nawet kobieta. Grób jednak, w którym znaleziony został denat, mógł wykopać tylko mężczyzna... A jedynymi, którzy byli tej nocy w mieście i są znajomymi pana, był ogrodnik i jego syn...

- Małe, szare komórki - zawsze pamiętaj o małych, szarych komórkach, mon ami.

To dopiero trzecia książka Agaty Christie, z jaką miałam styczność, jednak spokojnie już mogę stwierdzić, że bardzo ją polubiłam. Jej kryminały może i są w pewnych momentach do siebie podobne, jednak trudno dojść do rozwiązania szczególnie dlatego, że w ciągu tych raptem dwustu stron, pojawia się tyle podejrzanych, i tyle osób uważanych jest za winnych, że można się spokojnie w tym pogubić. Trudno nadążać za myśleniem Herkulesa Poirota. W tym dorównuje Sherlockowi Holmesowi. Staram się nadążyć za jego rozumowaniem, jednak może to przyprawić niekiedy o mocny ból głowy. W tej części pozwoliłam całej sprawie rozwiązać się bez mojego udziału. Zostałam jedynie świadkiem wydarzeń, który nikogo nie podejrzewa. Okazało się bowiem, że nigdy nie odgadłabym sprawcy. Co może trochę człowieka zdołować.

Nie mam już na półce więcej książek autorki, co trochę mnie smuci, gdyż postanowiłam nie przerywać z nią przygody. Nadal pozostanę jednak przy Herkulesie Poirocie, gdyż to jego postać skradła moje serce. Bardzo polubiłam tego bystrego, pedantycznego człowieczka. Chyba mam słabość do detektywów. Trudno mi rozwodzić się nad fabułą, której za dużo zdradzić nie mogę. Koniec końców cała przyjemność z czytania kryminałów zawiera się w dojściu do rozwiązania. Z doświadczenia wiem, że gdy samotnie uda się rozwiązać sprawę, to duma człowieka rozpiera, i od razu chce pędzić zakładać agencję detektywistyczną. 

Z każdym kolejnym kryminałem autorki jestem coraz bardziej pewna, że zdecydowanie należy jej się tytuł królowej kryminałów. Zamotać tak całą sprawę, i jeszcze się w tym nie pogubić... Podziwiam ją tak samo, jak Arthura Conan Doyle'a, który jest moim mistrzem. Oto królewska para - ona i on. Bardzo się cieszę, że przemogłam się i postanowiłam poznać ten gatunek. Bez tego nie poznałabym Poirota ani Sherlocka (ani Benedicta Cumberbatcha, ale to szczegół...). Jeśli nie czytaliście nigdy żadnej książki tego gatunku, to szybko to nadróbcie. Może okazać się, że to pozycje idealne dla Was.

Kobieta zawsze pozna się na drugiej kobiecie.

Przyznam, że bardzo mnie fabuła tej pozycji wciągnęła. Mimo, że jestem chora i czytanie naprawdę dużo energii mnie kosztowało, nie mogłam oderwać się od rozwiązania - już po dwóch godzinkach było po książce. Cieszę się, że nie przespałam całego dnia i mogłam w końcu zapoznać się z Morderstwem na polu golfowym. Z mojego niedbalstwa troszkę przeleżał na półce, i bardzo mi z tym głupio. Poirot z pewnością zrobiłby teraz zdegustowaną minę. I zapewne kazałby mi zrobić porządek na regale z książkami. Ale cóż. To nie jest ostatnia książka Christie przeze mnie przeczytana, ani nie jest to ostatnia recenzja jej książki u mnie na blogu. Możecie się teraz spodziewać, że niedługo pojawi się kolejna. Chociaż może jednak nie tak prędko. Koniec końców wydawnictwa zaczęły zasypywać nas propozycjami na ten rok i jestem po prostu w niebie... Mimo, że matura ściąga mnie na ziemię.

Ogólna ocena: 08/10 (rewelacyjna)

Za możliwość przeczytania dziękuję grupie wydawniczej Publicat!

6 komentarzy:

  1. Mam w planach!
    I koniecznie przeczytam! :)

    PS. To zarówno twoja, jak i Agaty Christie książka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Widze, że ktoś jest tu fanem Sherlocka :)
    A co do ksiażki to chętnie bym się z nią zapoznała, jednak teraz mam iw planach inne pozycje tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pora się chyba wreszcie wziąć za królową kryminału, bo czytając takie recenzje utwierdzam się w przekonaniu, że omija mnie wiele frajdy. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Agata Christie to moja królowa, jednak niedługo zamierzam sięgnąć również po Arthira Conan Doyla, zwłaszcza, że jestem w klasie artystyczno-dziennikarskiej i na zajęciach musieliśmy na podstawie kawałka jego książki napisać scenariusz :3 jest szansa, że będziemy grać Sherlocka, więc koniecznie trzymaj kciuki :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze z chęcią sięgam po kryminały Christie, więc i tę książkę pewnie kiedyś przeczytam. Zwłaszcza że nie miałam jeszcze okazji śledzić zmagań Poirota z żadnym konkurentem. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jeszcze nie czytałam kryminału Christie bez Poirota :D

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...