Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grupa Wydawnicza Publicat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grupa Wydawnicza Publicat. Pokaż wszystkie posty
ZABÓJCZA BIEL // ROBERT GALBRAITH ⛄

grudnia 07, 2018

ZABÓJCZA BIEL // ROBERT GALBRAITH ⛄

Na premierę Zabójczej bieli czekałam NIESAMOWICIE mocno. Nie będę ukrywać, że moje oczekiwania przypominały ośmiotysięcznik: były nie do ruszenia i niebezpiecznie wielkie. Każda z trzech poprzednich części naprawdę mi się podobała i fanką Cormorana jestem od pierwszej strony Wołania kukułki. Pierwszym, co mnie uderzyło, była zmiana szaty graficznej okładki. Nie rozumiem tej zmiany i już mi smutno na myśl o tym, jak nie pasuje ona do tych wcześniejszych i aż się cieszę, że nie mam miejsca na regale i nie jestem w stanie położyć całego cyklu obok siebie.

W życiu Robin i Cormorana wiele się zmieniło. Obecnie są wspólnikami, Robin wzięła ślub, cierpi na ataki paniki, a Strike jest w związku z naprawdę wyrozumiałą kobietą. Po wydarzeniach na weselu oboje nie potrafią pozbyć się dystansu, który wyrósł między nimi i traktują się bardzo ozięble. Pewnego dnia w biurze pojawia się mężczyzna z zaburzeniami psychicznymi, co jest widoczne u niego na pierwszy rzut oka. Billy prosi detektywa o pomoc. Wyjawia, że zabójstwo dziewczynki, którego był świadkiem w dzieciństwie nie daje mu spokoju i obawia się o swoje bezpieczeństwo, jednak nim uda się wyciągnąć z niego coś więcej młodzieniec ucieka w panice. 

Strike i Robin zostają zatrudnieni przez ministra kultury, Chiswella, który jest ofiarą szantażu i oczekuje, że dwójka detektywów ma pomóc mu w znalezieniu haków na dwóch szantażystów, którzy nie dają mu spokoju. Sprawa nie jest prosta, gdyż jeden z nich jest mąż minister sportu, a drugim skrajny lewicowiec - przypadkiem brat Billy'ego, który zniknął i nie można się z nim skontaktować. Jasper Chiswell nie chce zdradzić, co zrobił w przeszłości, że jest to w stanie zagrozić jego karierze. 

Tak to już jest z powszechnym pragnieniem sławy, że ci, którzy ją zdobywają przez przypadek albo wbrew swojej woli, na próżno czekają na zmiłowanie.

Domyślałam się, że relacje Cormorana i Robin nie będą przypominały już tych z poprzednich tomów, jednak to, jak bardzo oddalili się oni od siebie mocno mnie zabolało i sprawiało, że nie mogłam pochłonąć Zabójczej bieli na raz. Poczułam się tak, jakby autorka zrobiła krok do tyłu i sprawiła, że stali się sobie praktycznie obcymi ludźmi i drażniło mnie to. Robin po wydarzeniach z Żniw zła nie przypomina już samej siebie, jednak jest to na tyle logicznym następstwem, że ciężko mi się złościć na ten fakt. Ucieszyłam się, gdy udało mi się skończyć ten tom i dojrzałam światełko w tunelu. Jestem pewna, że kontynuacja - piąta część - będzie niesamowita.

Cormoran również nie przypomina samego siebie i też mnie to zabolało. Uwielbiam jego postać, a tutaj nie mogłam odnaleźć tych cech, które w nim pokochałam ostatnim razem. Można uznać, że autorka specjalnie wypaczyła charaktery swoich bohaterów, bo ciężko, żeby poprzednie wydarzenia nimi nie wstrząsnęły. Doceniam to, bo to się nazywa konsekwencja, a o nią trudno, jeśli chodzi o współczesnych pisarzy.

Czasami zachowywanie się tak, jakby wszystko było z tobą w porządku, sprawia, że rzeczywiście jest w porządku.

Sprawa kryminalna w Zabójczej bieli w żaden sposób nie jest intrygująca. Początkowo oczekiwałam, że skoro dotyczy ona urzędnika państwowego będzie czymś nurtującym, budzącym ogólne zaciekawienie. Szybko jednak doszłam do wniosku, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze i zaginięcie Billy'ego, śmierć tajemniczej dziewczynki czy szantaż w parlamencie przestały być czymś, o czym chciałabym czytać i czytać. Czynnikiem, który również miał na to wpływ był fakt, że Zabójczą biel otrzymałam w formie prebooka, który czytało się naprawdę okropnie. Nie dało się go otworzyć za szeroko, papier był okropnej jakości. Zapewne Wam - kiedy weźmiecie do ręki egzemplarz dostępny ogólnie do sprzedaży - nie będzie to przeszkadzało, jednak dla mnie to był największy problem, jeśli chodzi o wciągnięcie się w całą sytuację. Tak niewygodnie było mi to czytać - szczególnie z ograniczonymi ruchami, jak na kobietę w dziewiątym miesiącu ciąży przystało - że nie miałam ochoty wracać do całej historii.

Przyznam, że zakończenia nie przewidziałam i do samego końca żyłam w nieświadomości, co, kto i po co, ale równocześnie nie poczułam się zaskoczona tak mocno, jak powinnam. Dojście do sedna sprawy zajęło bohaterom sporo czasu, ale i ogólnie było to śledztwo bardzo zagmatwane i bardzo w ciemno, więc podziwiam autorkę za to, że nie dostrzegłam żadnych nielogiczności. Co więcej sam pomysł na Zabójczą biel jest dosyć oryginalnym i łączy w sobie sporo wątków, a w ich natłoku naprawdę łatwo się zagubić.

- Siwe konie mają ciemną skórę pod jasną sierścią. Prawdziwe białe konie.. 
- ...umierają młodo - dokończył Strike, gdy podeszła do nich barmanka, żeby przyjąć zamówienie.

Spodziewałam się, że lektura tej książki zajmie mi maksymalnie jeden dzień, jednak przeciągnęło się to prawie do tygodnia. Nie uważam, żeby ten czas był czasem zmarnowanym, chociaż na dniach zapewne rodzę, więc powinnam narzekać, że mogłabym przeczytać kilka książek, zamiast jednej. Mam jakąś słabość jednak do Cormorana i Robin, więc cieszę się, że za Zabójczą biel chwyciłam i nie odłożyłam jej na półkę w momencie, gdy okazała się bardzo niewygodna w czytaniu. Przy ocenie starałam się nie zwracać na to uwagi i oceniłam samą treść, która - mimo wszystko - jest naprawdę dobrym kawałkiem historii. Mam nadzieję, że na kontynuację nie będzie trzeba czekać kilku lat.

Ogólna ocena: 07/10 (bardzo dobra)

774 // Zabójcza biel // Robert Galbraith // Lethal White // Anna Gralak // Cormoran Strike // tom 4 // 28 listopada 2018 // 656 stron // Wydawnictwo Dolnośląskie // 49,90 zł 

Za możliwość przeczytania dziękuję grupie wydawniczej Publicat!
Vestmanna // Ove Løgmansbø

maja 28, 2017

Vestmanna // Ove Løgmansbø

Dobrze pamiętam ten dzień, kiedy telefony zaczęły mi się urywać i cała Polska żyła informacją, że Remigiusz Mróz to autor tak płodny, że musi wydawać pod dwoma nazwiskami, żeby ludzie nie mieli go dość. Jako wierna fanka - halo, czytałam Mroza zanim stało się to modne! - musiałam się zaopatrzyć w cały ten cykl. Szybko go zdobyłam, położyłam na półce - to był jeszcze ten miesiąc, kiedy Mróz się jeszcze na półce mieścił - i zerkałam tak raz na jakiś czas na rosnący stos książek do przeczytania. Maj był miesiącem, w którym pojawiła się kontynuacja trylogii serii o Wiktorze Forście, po którą pognałam do księgarni dzień po premierze i równo szybko ją przeczytałam. A Mróz to Mróz. Uzależnia. Jak cukier. Skończyłam Deniwelację, złapałam za Enklawę. Następnego dnia po Połów, a kolejnego po Prom. Ups?

Wyspy Owcze to archipelag wysp na Morzu Norweskim, pomiędzy Wielką Brytanią, Islandią a Norwegią. Są zależni od Danii i uparcie dążą do niepodległości. Spokojnie można uznać, że jest to jedno z najbezpieczniejszych miejsc na całym świecie. Od 1988 roku zdarzyło się tam tylko jedno morderstwo, a jedynce, co grozi mieszkańcom to wypadek samochodowy na skutek zderzenia się z owcą. Farerzy żyją spokojnie niczego się nie obawiając i traktując się jak jedna wielka rodzina. Pewnego dnia znika jednak nastolatka. Cała społeczność od razu organizuje poszukiwania, jednak nie udaje się nic ustalić. Sprawą zaczyna interesować się duńska policja, irytując miejscowych. Ostatnią osobą, która widziała dziewczynę w porcie jest Hallbjørn Olsen...

Hall jest mężczyzną jak każdy inny na Wyspach. Za dnia pracuje dorywczo gdzie się da, lubi sobie wypić i raz na jakiś czas wbić w bójkę. Po śmierci żony sam wychowuje nastoletnią córkę, która wcale go nie potrzebuje, udowadniając to swoją samodzielnością. Jak przez mgłę pamięta spotkanie z zaginioną dziewczyną, a długa luka w pamięci niesamowicie go niepokoi. Hallbjørn był kiedyś żołnierzem w duńskiej armii, przez co lokalna społeczność zerkała na niego z wyrzutem, i cały czas ma traumę po pewnych wydarzeniach. Wszystkie ślady wskazują, że nie mógł tego zrobić, a Katrine Ellegaard - policjantka przypisana do sprawy - postanawia poprosić go o pomoc. Ludzie z Vestmanny są zamkniętą społecznością, która nie ufa obcym.
[524] Żniwa zła - Robert Galbraith

czerwca 15, 2016

[524] Żniwa zła - Robert Galbraith

Nie bój się żniwiarza.

Tytuł: Żniwa zła
Tytuł oryginału: Career of Evil
Autor: Robert Galbraith
Tłumaczenie: Anna Gralak
Seria: Cormoran Strike
Tom: 3
Data wydania: 13 stycznia 2016
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cena na okładce: 39,90
Pokochałam całą sobą serię o Cormoranie Strike'u. Po cudownym Wołaniu kukułki i trochę gorszym Jedwabniku nie mogłam doczekać się chwili, gdy złapię za Żniwa zła. Tak długo broniłam się przed czytaniem tego cyklu, że teraz mam sobie za złe, że gdyby nie pomyłka wydawnictwa nigdy nie poznałabym Strike'a oraz Robin. Uwielbiam kryminały, a te zdecydowanie są jednymi z lepszych. 

Robin Ellacott uwielbia swoją pracę. Dzięki specjalnym kursom, które wykupił dla niej Cormoran może zajmować się już nie tylko fakturami i papierkową robotą, i czasami wychodzi na ulicę i wtapia się w tłum śledząc i szukając dowodów. Zbliża się jej ślub, więc ma sporo pracy przy przygotowaniach. Nie wyobraża sobie jednak, że mogłaby wziąć choć dzień wolnego. Pewnego ranka jak zwykle ruszyła do pracy, by pod agencją odebrać zaadresowaną na nią przesyłkę. Nie dziwi jej to, gdyż często zamawia na adres pod którym spędza większość dnia. Kiedy otwiera pudełko znajduje w środku odciętą ludzką nogę. Jej krzyk sprawia, że zaalarmowany Cormoran szybciej niż zwykle zjawia się w gabinecie i przejmuje sprawę. Na myśl szybko przychodzą mu cztery osoby skłonne do czegoś takiego... Mimo to policja podejmuje najmniej prawdopodobny trop, dlatego Strike postanawia podjąć śledztwo na własną rękę. Szczególnie, że morderca wie na jego temat całkiem sporo.

Sprawa w Żniwach zła jest bardzo pokręcona. Jeśli sądziłam, że Robert Galbraith wykorzystał całą swoją wyobraźnię w skomplikowanym Jedwabniku to się myliłam i to bardzo. Widać, że autor czuje się pewnie w tym gatunku i coraz bardziej rozkręca cały cykl. Nie mogłam się oderwać ani na chwilę. Towarzyszyłam Robin i martwiłam się o nią, próbowałam sama rozwiązać zagadkę i dopaść sprawcę. Okazało się jednak, że do mojego kochanego Sherlocka Holmesa jeszcze sporo mi brakuje i poczułam zazdrość. Też chcę mieć taki mózg jak Cormoran Strike. Jest on jednym z moich ulubionych bohaterów literackich. Zasłużenie.
[513] Jedwabnik - Robert Galbraith

maja 20, 2016

[513] Jedwabnik - Robert Galbraith

Tytuł: Jedwabnik
Tytuł oryginału: The Silkworm
Autor: Robert Galbraith
Tłumaczenie: Anna Gralak
Seria: Cormoran Strike
Tom: 2
Data wydania: 24 września 2014
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cena na okładce: 39,90
Jak widzicie nie wytrzymałam zbyt długo i po Jedwabnika chwyciłam jeszcze w maju. Po Wołaniu kukułki nie mogłam się doczekać, gdy powrócę do agencji Strike'a i będę razem z nim i Robin rozwiązywać zagadki. Wspominałam już, że podchodziłam sceptycznie do tej serii i wcale nie miałam na nią ochoty, gdy wychodziła. Dopiero przypadek sprawił, że cały cykl wylądował na mojej półce i zakochałam się całkowicie. Do Jedwabnika podchodziłam z ogromnymi oczekiwaniami i - być może właśnie przez to - trochę się zawiodłam. Mimo to dalej jestem zdania, że po Cormorana Strike'a po prostu trzeba chwycić. 

Po rozwiązaniu sprawy samobójstwa Luli Landry agencja detektywistyczna Cormorana Strike'a zaczęła przeżywać prawdziwe oblężenie. Problemy finansowe się skończyły, więc mężczyzna może pozwolić sobie na dalsze zatrudnianie Robin, która jest bardzo szczęśliwa z tego powodu, mimo niskiej stawki. 

Kiedy pewnego dnia w biurze zjawia się ubogo wyglądająca kobieta Strike postanawia ją przyjąć, choć obawia się, że za zlecenie nie dostanie wynagrodzenia. Jest ona żoną pisarza Owena Quine'a, który zniknął jakiś czas temu i nie daje znaku życia. Jest on żywicielem rodziny, a pieniądze powoli się kończą. Żona twierdzi, że wyjechał po raz kolejny, by odpocząć. Takie zniknięcia mu się zdarzały, jednak minęło już zbyt dużo czasu. 

Strike dowiaduje się, iż mężczyzna nie jest zbyt lubiany, a jego najnowsza książka, Bombyx Mori, nigdy nie zostanie opublikowana z powodu zawarcia w niej współpracowników, znajomych a nawet żony pisarza. Informacje w środku mogą zniszczyć życie niejednego człowieka, więc kiedy ciało Quine'a zostaje znalezione w dość nietypowych okolicznościach podejrzenie pada na klientkę Cormorana. Detektyw jest pewny, że jest ona niewinna, więc postanawia zrobić wszystko, by złapać prawdziwego sprawcę.
[505] Wołanie kukułki - Robert Galbraith

maja 02, 2016

[505] Wołanie kukułki - Robert Galbraith

Tytuł: Wołanie kukułki
Tytuł oryginału: The cuckoo's calling
Autor: Robert Galbraith
Tłumaczenie: Anna Gralak
Seria: Cormoran Strike
Tom: 1
Data wydania: 4 grudnia 2013
Liczba stron: 452
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cena na okładce: 31,90
Pamiętam jaki szał wywołała ta książka w momencie, gdy wyszło na jaw, że jej autorką jest naprawdę J.K. Rowling. Osobiście nie zainteresowałam się nią zbytnio. Wtedy kryminały omijałam szerokim łukiem, więc Wołanie kukułki nie wylądowało na mojej liście do szybkiego przeczytania. Minęło jednak kilka lat, moje podejście do tego gatunku się zmieniło całkowicie, a mnie zaintrygowała postać Cormorana Strike'a. Szybko zaopatrzyłam się w całą serię i zabrałam do czytania. 

Lula Landry jest bardzo cenioną supermodelką. W momencie, gdy znajdują jej ciało pod balkonem jej apartamentu szybko pada stwierdzenie samobójstwo. Dziewczyna miała problemy z własną psychiką i nie było to tajemnicą. John, brat modelki, nie wierzy jednak we wnioski policji i wynajmuje prywatnego detektywa żeby doszedł do prawdy. Cormoran Strike ma właśnie pewne problemy osobiste. Rozstał się ze swoją narzeczoną i w ten sposób został zmuszony do mieszkania we własnej agencji, a wierzyciele czekają na spłaty długu. 

Robin otrzymała kolejną pracę z Rozwiązań Tymczasowych. Ciągle nie traci nadziei i oczekuje na stałe zatrudnienie. Cormoran Strike, jej chwilowy pracodawca, nie jest zbyt zachwycony nową pracownicą, gdyż nie bardzo stać go na asystentkę. Mimo to godzi się na to, by przepracowała u niego tydzień. Robin jest zachwycona tym, że może pracować u prawdziwego detektywa i z entuzjazmem rzuca się w wir nowej pracy. 

Zaczęłam czytać Wołanie kukułki i od razu pokochałam Cormorana. Jest on postacią bardzo nietuzinkową, co jest cechą często spotykaną w powieściach kryminalnych. Właśnie dlatego bardzo polubiłam ten gatunek. Strike ma sławnego ojca, którego widział tylko dwa razy w życiu, półtora nogi i jest weteranem wojennym. Do tego jest bardzo ogromnym mężczyzną, czym wyróżnia się z tłumu. Wojskowe wyszkolenie sprawia, że jest niczym Sherlock Holmes.
[502] Przepaść czasu - Jeanette Winterson

kwietnia 27, 2016

[502] Przepaść czasu - Jeanette Winterson

Tytuł: Przepaść czasu
Tytuł oryginału: The Gap of Time. Winter's Tale
Autor: Jeanette Winterson
Tłumaczenie: Anna Gralak
Seria: Projekt Szekspir
Tom: -
Data wydania: 18 listopada 2016
Liczba stron: 312
Wydawnictwo:  Dolnośląskie
Cena na okładce: 28,00
Bardzo lubię klasykę, co odkryłam całkiem niedawno. Wcześniej jednak rzucałam się na każdą powieść, która przenosiła klasycznych bohaterów do współczesności. Gdy usłyszałam o projekcie Szekspir wiedziałam, że muszę przeczytać Przepaść czasu, choć osobiście nie znam Zimowej opowieści. Podeszłam do niej ostrożnie, gdyż do tej pory miałam styczności tylko z trzema jego dramatami. Choć bardzo mi się podobały łatwiej mi znieść nieszczęśliwe zakończenia, gdy nie dzieją się one w naszych czasach. 

Choć nie czytałam pierwowzoru na początku dostajemy fragment i streszczenie Zimowej opowieści, co mnie trochę zdziwiło, trochę usatysfakcjonowało. Spodziewałam się jednak, że przez to, że wiem, jak wszystko się zakończy spokojnie będę sobie czytać i niczym się nie przejmować. Myliłam się. 

Bardzo polubiłam Perditę. Praktycznie od samego początku - czyli od jej narodzin - czułam do niej przeogromną sympatię. Ojciec dziewczynki, Leo, był dla mnie ogromną zagadką, choć przecież bardzo się uzewnętrzniał. Jego zachowanie mnie irytowało, choć nie ukrywam, że go polubiłam. Nie popierałam tego, co zrobił, nie potrafiłam jednak go nienawidzić. Sama nie wiem dlaczego. 

Początkowo ciężko było mi się wgryźć w Przepaść czasu. Do połowy - mimo sympatii do bohaterów - chciałam ją już skończyć. Być może to przez styl pisania Jeanette Winterson i potrzebowałam czasu, by się do niego przyzwyczaić. W pewnym momencie zauważyłam, że coraz bardziej wciągam się w historię Perdity, Leo, Ksena i wszystkich innych postaci. Żałuję, że nie byłam tak zachwycona od samego początku, gdyż wtedy ta pozycja trafiłaby do moich ulubionych. Nie było tak jednak, więc uważam, że to spory minus. Są ludzie, którzy nie doczytują książek do końca, gdy nie podoba im się od pierwszej strony. Dużo mogą stracić. 
[484] Życie i śmierć - Stephenie Meyer

marca 31, 2016

[484] Życie i śmierć - Stephenie Meyer

Tytuł: Życie i śmierć
Tytuł oryginału: Life and Death: Twilight
Reimagined
Autor: Stephenie Meyer
Tłumaczenie: Donata Olejnik
Seria: Zmierzch
Tom: 5
Data wydania: 03 lutego 2016
Liczba stron: 792
Wydawnictwo:  Dolnośląskie
Cena na okładce: 44,90
Jako fanka Zmierzchu nie mogłam przejść obok Życia i śmierci. Premiera tej pozycji nie przeszła bez echa i dużo osób również było ciekawych tego, co Stephenie Meyer stworzyła po dziesięciu latach od chwili, gdy jej saga zdobywała popularność. Uznałam, że nie będę zbyt dużo wymagać od tej książki, jednak nie udało mi się i cieszyłam się jak dziecko, że ponownie będzie mi pisane przeżyć to wszystko jeszcze raz. Słyszałam, że autorka nie pokusiła się o nic nowego i po prostu pozamieniała wszystkie płci na przeciwne, jednak okazało się to nie do końca prawdą.

Beaufort Swan przyjeżdża do Forks po to, by zamieszkać z ojcem i dać w ten sposób mamie możliwość podróżowania z nowym mężem. Chłopak nienawidzi wilgoci i mrozu, więc wie, że nie zazna szczęścia w małym miasteczku. Poznaje jednak Edythe, która zdaje się go nienawidzić od pierwszego wejrzenia. Beau nie wie, czym się naraził pięknej dziewczynie, jednak nie potrafi przestać myśleć o jej bladej, nieskazitelnej, skórze i miedzianych włosach. Nie ukrywa ona, że ich kontakty są niebezpieczne i mogą się dla niego źle skończyć. On jednak chyba nie ma instynktu samozachowawczego i nie ma zamiaru trzymać się z daleka. 

Zaraz na początku odniosłam wrażenie, jakby ktoś zrobił sobie kiepski żart ze Zmierzchu i napisał jego parodię. Niektóre sceny były tak niesamowicie bezsensowne i śmieszne, że głowa mała. Wyobraźcie sobie wysokiego Beau na plecach niewielkiej i filigranowej Edythe i  nie wybuchnijcie przy tym śmiechem. Nie mogłam po prostu uwierzyć w to, co dostałam w Życiu i śmierci. Nie spodziewałam się, że także te momenty pozostaną niezmienione i kuło mnie to w oczy szczególnie dlatego, że autorka w końcu pozwoliła popłynąć wyobraźni i pozmieniała trochę w życiu bohaterów. Bohaterów, do których byłam tak przywiązana, że zmiany w ich płci wydały mi się wręcz nie na miejscu. Stephenie Meyer z okazji dziesięciolecia Zmierzchu powinna nam podarować w końcu Midnight Sun. Zapewne przyniosłoby to nam wszystkim dużo więcej radości, niż ta groteska, gdzie dziewczyny posiadają często męski charakter i odwrotnie.

[393] Małe szare komórki. Poirot w cytatach - Agatha Christie

października 25, 2015

[393] Małe szare komórki. Poirot w cytatach - Agatha Christie

Tytuł: Małe szare komórki. Poirot w cytatach
Tytuł oryginału: Little Grey Cells
Autor: Agatha Christie
Tłumaczenie: praca zbiorowa
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 09 września 2015
Liczba stron: 192
Wydawnictwo:  Dolnośląskie
Cena na okładce: 24,90
Bardzo lubię kryminały. A większość osób, które lubią kryminały spotkały się na pewno z Agathą
Christie. Ja nie jestem wyjątkiem i naprawdę lubię tą autorkę. Moim faworytem, jeśli chodzi o jej twórczość, jest Herkules Poirot. Jest on drugim z kolei moim ulubionych detektywem - zaraz po Sherlocku Holmesie. Nie poznałam jeszcze wszystkich jego przygód. Spokojnie je sobie dawkuje wiedząc, że na pewno się nie zawiodę. Wiem też, że czytając jeden po drugim powoli się znudzę, więc nigdzie się nie spieszę. 

Musicie też wiedzieć, że uwielbiam cytaty. Zawsze w książkach zaznaczam ich ogromną liczbę. Kiedy zobaczyłam, że ktoś wpadł na pomysł opisania postaci Poirota i jego charakteru za pomocą cytatów z książek Christie byłam zachwycona. Dwie pieczenie przy jednym ogniu! Ta ślicznie wydana książeczka w twardej oprawie musiała trafić w moje ręce! 

W środku poszczególne aspekty Poirota mamy podzielone na rozdziały. Osobno otrzymujemy też mądrości tego mężczyzny. Jest rozdział, gdzie przytoczone są słowa Herkulesa o jedzeniu i piciu, o małżeństwie a nawet o wszystkim, co angielskie. Zdziwił mnie trochę fakt, że każdy cytat mamy również podany w oryginale, co jest doskonałym pomysłem. Nie spodziewałam się tego i jestem mile zaskoczona. To, ile pracy poświęcono temu malutkiemu tomikowi robi spore wrażenie. Dopracowany jest w najmniejszych szczegółach. 

Szata graficzna również zapiera dech w piersiach. Rzadko chwytam za pozycje, które nie mają fabuły, są po prostu spisem czegoś, lecz nie mogłam się powstrzymać. Jest to niezła gratka dla każdego fana Poirota i Agathy Christie. Jestem pewna, że jeszcze nie raz, nie dwa zajrzę do Małych szarych komórek. Herkules potrafi nieźle poprawić humor.
[347] Każdego dnia - David Levithan

sierpnia 13, 2015

[347] Każdego dnia - David Levithan

Tytuł: Każdego dnia
Tytuł oryginału: every day
Autor: David Levithan
Tłumaczenie: Donata Olejnik
Seria: Uwaga Młodość
Tom: -
Data wydania: 03 czerwiec 2015
Liczba stron: 264
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cena na okładce: 33,00
Ten tydzień jest tak bardzo niezorganizowany, że aż mnie to boli. Recenzji nie ma, kiedy powinny być i wszystko wiruje. Mam nadzieję, że uda mi się doprowadzić się i bloga do porządku do przyszłego tygodnia. Słońce i wydarzenia w moim życiu nie pozwalają mi siedzieć przy laptopie i pisać. Dzisiaj mam zamiar trochę to nadrobić, jednak nie wiem, czy mi się uda.

A ma szesnaście lat. A przynajmniej tak myśli. Trudno to stwierdzić, gdy codziennie rano budzi się w ciele innego człowieka i przeżywa jeden dzień z jego życia. Nie wie, dlaczego tak się dzieje, nie wie, czy są inni. Jest tak odkąd pamięta. Płeć nie ma dla niego znaczenia - był już i chłopcem i dziewczynką. Nauczył się już, że uczucia nie mają sensu w jego przypadku. Udaje mu się nie zakochiwać i nie przywiązywać.

Kiedy pewnego dnia budzi się w ciele Justina. Ten chłopak nie jest zbyt rozgarnięty, a do tego okropnie traktuje Rhiannon, swoją dziewczynę. A ma swoje zasady - nie rzucać się w oczy, nie angażować. Nie potrafi jednak się tego trzymać i daje tej dziewczynie to, co może - jeden wspaniały dzień, o jakim ona marzy. Następnego dnia nie może o niej zapomnieć. Nie ważne, kim jest - ignoruje życie swoich gospodarzy i robi wszystko, by się z nią spotkać mimo, że to nie ma sensu. Ale to właśnie z nią pragnie być - każdego dnia, do samego końca. 

Pierwszy raz spotkałam się z Levithanem przy lekturze Will Grayson, Will Grayson. Od razu zapowiedziałam, że chcę poznać jeszcze inne jego książki, więc jak widzicie obietnicy dotrzymałam. Okazało się, że styl tego autora bardzo mi się podoba i na pewno będę kontynuować z nim przygodę. Jego język jest lekki i przyjemny, więc pisanie książek młodzieżowych jest dla niego odpowiednie. Osobiście uważam, że wychodzi mu to świetnie - niech nie przestaje.
[329] Śmiałe marzenia - Nora Roberts

lipca 08, 2015

[329] Śmiałe marzenia - Nora Roberts

Tytuł: Śmiałe marzenia
Tytuł oryginału: Daring to Dream 
Autor: Nora Roberts
Tłumaczenie: Katarzyna Przybyś
Seria: Koronkowa/Marzenia
Tom: 1
Data wydania: 4 marzec 2015
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Książnica
Cena na okładce: 29,99
Jak już wspominałam, na ten tydzień przewidziałam recenzję książek obyczajowych i typowych romansów. Sama nie wiem dlaczego naszła mnie na nie ochota. Po rozczarowaniu, jakim okazało się być Angielskie lato, postawiłam na coś, co po prostu musiało okazać się być stereotypową pozycją tego gatunku. Kiedy zaczęłam, odetchnęłam z ulgą. Od książki Nory Roberts otrzymałam to, czego oczekiwałam. Nigdy nie wymagam zbyt dużo od romansów, gdyż w większości mają po prostu umilać czas i dawać rozrywki znudzonym kobietom. 

Margo od dzieciństwa marzyła o sławie i bogactwie. Już jako dziecko grzeszyła urodą, więc zawsze twierdziła, że jest to jej klucz do sukcesu. Mieszkała w domu państwa Templeton, właścicieli ogromnej sieci hoteli, gdzie jej matka była pomocą domową. Wychowana została wraz z Laurą, córką Templetonów, oraz Kate, ich daleką krewną. Od zawsze była dobrze traktowana i niczego jej nie brakowało. Mimo to jej marzenia nie zniknęły, dlatego w wieku osiemnastu lat uciekła z domu, by je spełnić. 

Po dziesięciu latach zmuszona została wrócić do domu. Jej agent i kochanek okazał się być zwykłym oszustem. Udało jej się uniknąć więzienia, gdyż nie miała nic wspólnego z handel narkotykami. Czuje się okropnie z myślą, że straciła wszystko i została z ogromnymi długami. Kariera modelki legła w gruzach, a imię zostało zniesławione. Musi teraz przemóc się, by przyjąć pomoc od przyjaciółek i od Josha, brata Laury, który od dziecka był w nią wpatrzony jak w obrazek.

Kiedy zaczęłam czytać pomyślałam sobie, że to bardzo dobra książka. Tak po prostu. Takie wrażenie towarzyszyło mi aż do zakończenia. Nie wiedziałam, czego się mam spodziewać po Norze Roberts. Wiem, że jest bardzo cenioną autorką romansów, jednak to było moje pierwsze spotkanie z nią. Początkowo obawiałam się, że nie przypadnie mi do gustu, a ja już zaopatrzyłam się w całą serię Koronkową. Na szczęście nasze pierwsze spotkanie uważam za udane.
[296] Kod - Kathy Reichs, Brendan Reichs

kwietnia 28, 2015

[296] Kod - Kathy Reichs, Brendan Reichs

Tytuł: Kod
Tytuł oryginału: Code
Autor: Kathy Reichs, Brendan Reichs
Tłumaczenie: Łukasz Małecki
Seria: Wirusy/Tory Brennan
Tom: 3
Data wydania: 25 luty 2015
Liczba stron: 408
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cena na okładce: 34,90
To już trzeci tom serii Wirusy i nie zapowiada się na to, żeby był ostatnim. Kiedy dostałam w swoje ręce pierwszy tom nawet nie sądziłam, że to początek tak świetnej historii. Autorzy stworzyli fabułę tak niesamowitą, że trochę się dziwię, że na stronie wydawnictwa seria ta umieszczona jest w dziale beletrystyka dla młodzieży 12+. Koniec końców dwie pierwsze części spokojnie mogą czytać młodsi. Tą sama byłam przestraszona.

Victoria Brennan uwielbia malutką wyspę w Karolinie Południową na której mieszka. Cieszy się, że dzięki skarbowi piratów udało jej się uchronić siebie i swoich przyjaciół przed wyprowadzką. Tory martwi się trochę, że Nosiciele mogą być zagrożeni przez ostatnie wydarzenia, jednak odsuwa od siebie te myśli.

Pewnego dnia Hi upiera się, by znaleźć geoskrzynkę ukrytą na ich wyspie. Reszta sfory podchodzi do tego dość sceptycznie, jednak znalezisko ciekawi wszystkich. Hiram ostrzega ich, że zawartość nie jest wartościowa, gdyż w tej zabawie chodzi o samo szukanie. Kiedy ze środka wyciągają małe pudełeczko są zdziwieni. Okazuje się, że niewinne poszukiwanie skarbów przekształciło się w okropny wyścig z czasem, gdyż Mistrz Gry ustalił jasne zasady. Muszą podążać za wskazówkami by nikomu nic się nie stało - życie ludzkie w tej grze jest bardzo nieistotne. Nosiciele muszą zarzucić dociekanie w kwestii swoich mutacji po to, by wygrać Grę, której stawką jest ich życie.

Ta część Wirusów jest zdecydowanie inna niż poprzednie. Dzieje się w niej tak samo dużo, jak w Wirusach i Skarbie, jednak wydarzenia są bardziej przerażające i z całą pewnością wywołują dreszcze. Od samego początku widać, że to nie jest zwykła zabawa i Nosiciele ponownie wpakowali się w coś, co przez przypadek może ich przerosnąć. 

O godzinie zero wszyscy zginiemy.

Ciekawa jestem, kiedy w końcu autorzy zaczną rozwijać bardziej temat Nosicieli. Wszystkie części do tej pory skupiały się bardziej na ścisłej fabule, która inna jest dla każdego tomu. Mam nadzieję, że kolejny da więcej odpowiedzi, na które czekam. Z chęcią dowiem się więcej na temat mutacji, którą wywołał wirus. Widzę, że Kathy i Brendan Reichs powoli zmierzają w tą stronę, jednak spodziewałam się, że cykl Wirusy będzie trylogią, a okazało się, że nie. Z jednej strony cieszę się, że nie muszę żegnać się jeszcze z bohaterami. Z drugiej mam nadzieję, że cykl nie rozrośnie się zbyt bardzo, gdyż po dziesięciu częściach będę miała z pewnością już dość.

[253] Morderstwo na polu golfowym - Agata Christie

stycznia 10, 2015

[253] Morderstwo na polu golfowym - Agata Christie


Tytuł: Morderstwo na polu golfowym
Tytuł oryginału: The Murder on the Links
Autor: Agata Christie
Tłumaczenie: Jan S. Zaus
Seria: Klasyka kryminału; Herkules Poirot
Tom: -
Data wydania: 19 marzec 2014
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Dolnośląskie  
Cena na okładce: 24,90

[247] Karty na stół - Agata Christie

stycznia 02, 2015

[247] Karty na stół - Agata Christie


Tytuł: Karty na stół
Tytuł oryginału: Cards on the Table
Autor: Agata Christie
Tłumaczenie: Krystyna Bockenheim
Seria: Klasyka kryminału; Herkules Poirot
Tom: -
Data wydania: 2014
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Dolnośląskie  
Cena na okładce: 24,90

Narzekanie na życie jest w złym guście.

[238] Kuchnia domowa, czyli synowa kontra teściowa - Dorota Dardzińska

grudnia 11, 2014

[238] Kuchnia domowa, czyli synowa kontra teściowa - Dorota Dardzińska


Tytuł: Kuchnia domowa, czyli synowa kontra teściowa
Tytuł oryginału: Kuchnia domowa, czyli synowa kontra teściowa
Autor: Dorota Dardzińska
Tłumaczenie: nie dotyczy
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 05 listopad 2014
Liczba stron: 176
Wydawnictwo: Publicat
Cena na okładce: 36,90

[231] Skarb - Kathy Reichs, Brendan Reichs

listopada 23, 2014

[231] Skarb - Kathy Reichs, Brendan Reichs


Tytuł: Skarb
Tytuł oryginału: Seizure
Autor: Kathy Reichs, Brendan Reichs
Tłumaczenie: Łukasz Małecki
Seria: Wirusy/Tory Brennan
Tom: 2
Data wydania: 17 październik 2014
Liczba stron: 424
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cena na okładce: 34,90

[223] Śmierć w chmurach, czyli środa z Agatą Christie.

listopada 05, 2014

[223] Śmierć w chmurach, czyli środa z Agatą Christie.


Tytuł: Śmierć w chmurach
Tytuł oryginału: Death in the Clouds
Autor: Agata Christie
Tłumaczenie: Jan S. Zaus, Irena Ciechanowska-Sudymont
Seria: Klasyka kryminału; Herkules Poirot
Tom: -
Data wydania: 09 październik 2013
Liczba stron: 264
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cena na okładce: 24,90

[217] Cienie Ziemi - Beth Revis

października 19, 2014

[217] Cienie Ziemi - Beth Revis


Tytuł: Cienie Ziemi
Tytuł oryginału: Shades of Earth
Autor: Beth Revis
Tłumaczenie: Marta Kisiel-Małecka
Seria: W otchłani
Tom: 3
Data wydania: 30 kwiecień 2014
Liczba stron: 392
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cena na okładce: 37,00

[201] Wirusy - Kathy Reichs, Brendan Reichs

września 19, 2014

[201] Wirusy - Kathy Reichs, Brendan Reichs


Tytuł: Wirusy
Tytuł oryginału: Virals
Autor: Kathy Reichs, Brendan Reichs
Tłumaczenie: Łukasz Małecki
Seria: Wirusy/Tory Brennan
Tom: 1
Data wydania: 07 maj 2014
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cena na okładce: 34,90

A spośród nich jedna próbowała zagłuszyć wszystkie pozostałe: ktoś próbował mnie zabić. 
Zabić na śmierć. 

[186] Ujawniona - P.C. Cast, Kristin Cast

sierpnia 17, 2014

[186] Ujawniona - P.C. Cast, Kristin Cast


Tytuł: Ujawniona
Tytuł oryginału: Revealed
Autor: P.C. Cast, Kristin Cast
Tłumaczenie: Iwona Michałowska - Gabrych
Seria: Dom Nocy
Tom: 11
Data wydania: 09 czerwiec 2014
Liczba stron: 296
Wydawnictwo: Książnica
Cena na okładce: 29,90

Zamknęła oczy i czerpała siłę z jego dotyku i słów, modląc się w duchu: "Nyks, pozwól, żeby nasze wspólne dni zmieniły się w miesiące, miesiące w lata, a lata w dekady".
Copyright © Życie z książką , Blogger