wtorek, 20 października 2015

{ EpikBox #2 }


Nareszcie się doczekałam! Po lekkich opóźnieniach kurier zapukał do moich drzwi i ze spokojem mogę cieszyć się swoim EpikBoxem. Lipcowe pudełko Was zainteresowało, więc dzisiaj pokażę Wam październikowe. Jego tematem przewodnim było jedno słowo: professional. Zamówiłam je w przedsprzedaży, czyli całkowicie w ciemno - nie znałam jeszcze wtedy motywu, którym kierowała się ekipa przy doborze rzeczy w pudełeczku. Osobiście jednak przyznam, że nie bardzo mnie on interesuje. Kupiłabym EpikBoxa i tak i tak. Kolejny będzie w sprzedaży już od szóstego grudnia. Jestem pewna, że zdecydowanie warto wydać te czterdzieści siedem złotych.

Wiem, że minęło już kilka dni odkąd otrzymałam pudełko, jednak nie chciałam publikować drugiej odsłony EpikBoxa zbyt szybko, by przez przypadek ktoś, kto czeka na jeszcze na swoje pudełko, również mógł mieć niespodziankę. 



Po otwarciu pudełeczka ponownie wita nas kartka. Uważam, że jest to świetny pomysł i mam nadzieję, że w następnym również się taka znajdzie. Zawsze miło na początek przeczytać kilka słów, które kierują do nas inni. Fioletowy, teraz niebieski. Ciekawe, na jaki kolor zdecydują się następnym razem.


 Z drugiej strony kartki otrzymujemy mały wstęp i informację o tym, że po wstawieniu zdjęcia EpikBoxa na Instagramie przy kolejnym pudełku otrzymujemy gratis. Poprzednim razem obowiązywała ta sama zasada. Gratis, który dotarł tym razem od razu mnie zachwycił. 


Obsesyjnie zbieram epikowe zakładki magnetyczne, a ta jest niedostępna w sklepie. Być może się pojawi za jakiś czas, jednak na razie jest unikalna. Napis BORN TO READ powalił mnie na kolana. Dołącza ona do mojej kolekcji. Poprawiła mi humor na cały dzień.


Kolejne zakładki, które cieszą moją zakładkową stronę osobowości. Kolejna bookgeekowa do kolekcji również mocno cieszy.


Kiedy to zobaczyłam moje recenzenckie serduszko bardzo mocno się ucieszyło. Notesik! Ołówki! Teraz mogę pracować profesjonalnie! Musicie też wiedzieć, że mam niejako obsesję na punkcie wszelkich rzeczy papierniczych. Tak, przyznaję się. Piszczałam z radości.


Nie jest to jednak taki zwykły notesik. W środku mamy wyszczególnione poszczególne aspekty książki, na które powinniśmy zwrócić uwagę pisząc recenzję. Świetny pomysł, naprawdę. Szkoda, że kartki nie są samoprzylepne. Mogłabym je wtedy wklejać do książek. Tak czy inaczej jestem bardzo zadowolona.


Spodziewałam się, że tym razem w paczce będzie kubek. Mam już swój z Książki w mieście. Na ten czai się moja mama, jednak na pewno go jej nie oddam. Herbatę jednak łaskawie jej podarowałam. Ja dużo bardziej wolę kawę. 


Amatorzy herbaty z pewnością będą zadowoleni, że mogą spróbować coś nowego. Podana jest również strona, na której ową herbatę możecie zakupić. 


Po raz kolejny EpikBox trafił i zamieścił w pudełku książkę, której nie mam. Wiedziałam jednak, że to ją otrzymam. W środku znalazłam też mini recenzję. Przyznam, że to bardzo ciekawy sposób na zainteresowanie książką. Już sama książka kosztuje trzydzieści dwa złote, więc zawartość pudełka z pewnością przekracza to, co na nie wydałam. 


Tak w całości prezentuje się październikowy EpikBox. Długo na niego czekałam i z pewnością się nie zawiodłam. Pozostaje mi tylko czekać na szóstego grudnia i zamówić styczniową edycję. Już nie mogę się doczekać! A Wam udało się tym razem upolować EpikBoxa?

10 komentarzy:

  1. Wczoraj zerknęłam na stronę i data przedsprzedaży zmieniła się z szóstego na pierwszego grudnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! Nie mogę się doczekać :)

      Usuń
  2. Pełna profeska, szkoda, że się nie skusiłam. To pudełko jest o wiele ciekawsze niż poprzednie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dużo ludzi uważa, że gorsze i nie opłacalne. Nigdy tego nie zrozumiem...

      Usuń
  3. Szkoda, że nie zamówiłam sobie tego pudełka, bo jego zawartość jest świetna. Może skuszę się na następne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :) Ja będę czatować przy laptopie :D

      Usuń
  4. O jaaa *.* w sumie dopiero niedawno dowiedziałam się o istnieniu EpikBox i już niestety nie załapałam się na to pudełko, ale! na styczniowe jak najbardziej będę polować ;3
    P.S. ten noteski taki cudowny <3 w sumie całe pudełko bardzo ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też będę na styczniowe czyhać :D Notesik na pewno będzie można kupić na stronie EpikBoxa osobno :3

      Usuń
  5. Szczerze - aż głupio - ale dopiero teraz dowiaduję się o czymś takim :) Bardzo ciekawa zawartość pudełka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cieszę się, że mogłam Cię oświecić :D Może uda Ci się załapać na kolejne pudełko :3

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...