niedziela, 6 grudnia 2015

[423] CIEKAWOSTKI HISTORYCZNE: Okupacja od kuchni - Aleksandra Zaprutko-Janicka

Tytuł: Okupacja od kuchni
Tytuł oryginału: Okupacja od kuchni
Autor: Aleksandra Zaprutko-Janicka
Tłumaczenie: -
Seria: Ciekawostki historyczne
Tom: -
Data wydania: 07 września 2015
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Cena na okładce: 39,90
Po tym, jak Epoka hipokryzji przypadła mi do gustu, postanowiłam zapoznać się z kolejną pozycją z serii Ciekawostek historycznych. Obecna pozycja dotyczy tym razem sfer całkiem innych. Tym razem razem z Aleksandrą Zaprutko-Janicką wędrujemy po wojennych kuchniach, gdzie trudno było o cokolwiek do jedzenia. 

Podczas wojny niełatwo było zdobyć pożywienie. Wiadomo, że głód osłabia logiczne myślenie i przytępia zmysły, nic więc dziwnego, że starano się, by ludzie jedli tyle, by przeżyć, jednak nic więcej. O dobry posiłek było bardzo ciężko, więc kobiety by wyżywić rodzinę musiały walczyć. W ten sposób rozwinął się czarny rynek i zmysł przetrwania. Okupacja od kuchni opowiada o odważnych ludziach, którzy przemycali mnóstwo jedzenia nie bacząc na to, że jest to karane śmiercią. Trzymali się kurczowo życia, a sprzedając nadwyżkę tego, co przewieźli ratowali jeszcze innych.

Mało się mówi o tej kwestii wojny. Wszyscy skupiają się tylko na walkach, bohaterach. Jednak każdy musi jeść, a gdyby nie kobiety starające się ich wyżywić nikt nie miałby siły choćby myśleć o powstaniu. Autorka zwróciła swoją uwagę na polskie gospodynie i zdmuchnęła z ich poczynań kurz. Dzięki temu możemy lepiej przyjrzeć się okupacji na co dzień. Spojrzeć, jak wszyscy sobie radzili i zobaczyć, że nie tylko mężczyźni na froncie walczyli o wolność. Każdy kilogram przewiezionego nielegalnie mięsa to był cios dla okupanta. 

Mimo, że temat ciekawy, nie przypadł mi do gustu styl pisania autorki. Trudno mi powiedzieć dlaczego, jednak Kamil Janiki, autor Epoki hipokryzji, napisał swoją książkę lepiej pod tym względem. Okupacja od kuchni troszkę mi się dłużyła mimo kierującej mną ciekawości. Przeczytałam ją stosunkowo szybko, gdyż jest krótka, jednak wydawało mi się, że spędziłam nad nią więcej czasu.

Z tego zaklętego kręgu głodu i skrajnego ubóstwa można się było wydostać. Zamiast godzić się z sytuacją i żyć z dnia na dzień, wyprzedając resztki majątku za bochenek chleba, trzeba było wziąć sprawy w swoje ręce i zacząć kombinować.

Na końcu książki znajduje się kilka przepisów, z których korzystały kobiety podczas okupacji. Dzięki temu możemy spojrzeć, jaki ubogi był jadłospis ludzi podczas wojny i poznać zaradność gospodyń utrzymujących własne domy i rodziny. Uważam, że dzięki temu ta pozycja jest jeszcze ciekawsza. Żałuję jedynie, że nie spodobało mi się to, jak jest napisana. Przyjemność z czytania przez to była mniejsza, mimo ciekawych informacji zawartych w niej. Nie żałuję jednak czasu, który poświęciłam, by ją przeczytać. Dzięki temu moja wiedza jest bogatsza o kilka szczegółów, których po prostu nie uczą w szkole.

Ogólna ocena: 06/10 (dobra)

Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu Znak Horyzont!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...