środa, 2 marca 2016

[466] ŚRODA Z BUKOWSKIM: Fragmenty winem poplamionego notatnika

Tytuł: Fragmenty winem poplamionego
notatnika
Tytuł oryginału: Portions from a Wine-Stained
Notebook. Uncollected stories and essays 
1944-1900
Autor: Charles Bukowski
Tłumaczenie: Robert Sudół
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 17 września 2015
Liczba stron: 368
Wydawnictwo:  Noir Sur Blanc
Cena na okładce: 29,00
Kolejne spotkanie z Bukowskim okazało się być całkiem innym, niż wszystkie poprzednie. Tak więc ta ŚRODA Z BUKOWSKIM jest w pewien sposób wyjątkowa. Chcecie poznać prawdziwego Charlesa Bukowskiego? Tego, który kryje się za nie do końca prawdziwą opinią o wyuzdanym alkoholiku, który nie potrafi panować nad wulgaryzmami? Fragmenty winem poplamionego notatnika mogą Wam w tym pomóc.

Fragmenty winem poplamionego notatnika jest to zbiór utworów, które nigdy wcześniej nie zostały wydane drukiem w sposób inny, niż w podziemnych gazetkach czy pisemkach pornograficznych. Opowiadania, które tu znajdziemy, zasługują na uwagę od wszystkich fanów Charlesa Bukowskiego. Pojawiają się tu historie z życia wzięte - co jest już znakiem rozpoznawczym tego autora - rozmyślania na temat Sztuki, tej przez duże S, poradnik dla tych, którzy chcą grać na wyścigach i pełno rozterek dotyczących bezsensowności ludzkiej egzystencji. 

Podeszłam do tej książki tak samo jak do innych Bukowskiego - z ogromnym entuzjazmem. Nie spodziewałam się jednak, że tym razem otrzymam coś całkiem innego. W tym zbiorze znajduje się tyle przeszłości Charlesa Bukowskiego, że po lekturze Fragmentów winem poplamionego notatnika nie odczuwam już potrzeby chwycenia za biografię tego człowieka. Wiem kiedy się urodził, gdzie. Czytałam o tym, jak traktował go ojciec, jak się przeprowadzał, zakochiwał, zmieniał pracę jak rękawiczki, wierności dotrzymywał tylko butelce. Czasami zastanawiałam się, które opowiadanie opiera się bezpośrednio na przeżyciach samego autora, a które powstało tylko w jego pijackiej wyobraźni. 

Chociaż wszystkie pozostałe książki Bukowskiego, które przeczytałam, połknęłam praktycznie na raz, tak tym razem było całkiem inaczej. Delektowałam się każdym opowiadaniem, doszukiwałam drugiego dna i przerywałam lekturę, by przeczytać coś innego. Być może Fragmenty winem poplamionego notatnika nie stały się moją ulubioną pozycją tego autora, jednak zdecydowanie najbardziej doceniam je pod względem zawartości. Ciężko wręcz uwierzyć, że niektóre z tych esejów czy opowiadań czytali zapaleni miłośnicy pisemek pornograficznych. 

To właśnie psuje poetę: szczególne traktowanie albo własne wyobrażenie o tym, że jest kimś wyjątkowym. Oczywiście ja jestem kimś wyjątkowym, ale wątpię, by to samo dotyczyło wielu innych...

Z tego powodu, że to pozycja na wyższym poziomie niż choćby Faktotum potrzebuje od czytelnika więcej zaangażowania. Niektóre z tych opowiadań nie trafiły do mnie, więc trzeba być świadomym, że nie wszystko w Bukowskim zawsze zachwyca. Często zdarza się tak, że pojawia się niezrozumienie, Mimo to dzięki większości Fragmentów winem poplamionego notatnika pokochałam tego autora jeszcze bardziej. Doceniłam jego szczerość, poczucie humoru, sarkazm - w jego sytuacji niewielu byłoby na to stać. Poczułam do niego też ogromny szacunek i nutkę współczucia. Zapamiętajcie: Charles Bukowski nie był wspaniałym pisarzem z powodu swojego alkoholizmu. Był wspaniałym pisarzem mimo swojego alkoholizmu. 

Ilość pisarzy, których wspomina Bukowski, po prostu zwala z nóg. Widać przy tym, jak bardzo związany był z literaturą i często spędzał z nią czas. Podobnie jest z muzyką. Muzyka poważna była dla niego tym, czym ostrzejsze brzemienia dla mnie - powietrzem, czymś, bez czego trudno przeżyć. Mimo, że muzyka klasyczna nie jest dla mnie, czasami lubię posłuchać czegoś z tego gatunku. Próbowałam czytać Bukowskiego przy wielu z moich ulubionych zespołów, jednak nic nie pasuje do niego tak bardzo jak Bach czy Mozart.

W swoich książkach stworzyłem wizerunek wiecznego pijaka, za czym kryje się pewna skromna prawda. Uważam jednak, że moje pisarstwo wyrażało także inne rzeczy. Ale do ludzi trafia tylko ten wieczny pijak.

Życie Bukowskiego nie było łatwe. Są rzeczy, które najlepiej przemilczeć. On jednak tego nie robił. Jeśli uważa, że ktoś nie umie pisać nie obawia się o tym powiedzieć. Z tego powodu koledzy po fachu raczej nie pałali do niego sympatią. Zapewne Charles Bukowski mógłby podporządkować się normom społecznym, pisać wiersze o pięknej pogodzie i żyć w wielkim domu. Dla niego jednak przypominałoby to śmierć. Doceniał prawdziwą Sztukę i to ją chciał tworzyć. Jestem pełna podziwu dla tego, w jakich warunkach pisał, że potrafił porzucić dotychczasowe miejsce zamieszkania i wyjechać, ot tak. Fragmenty winem poplamionego notatnika pokazują go trochę z innej strony. Dlatego uważam, że nie można kochać tego pisarza bez lektury tej książki.

Ogólna ocena: 08/10 (rewelacyjna)
Spełnia wyzwanie: -

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Noir Sur Blanc!

4 komentarze:

  1. Na cytaty Bukowskiego trafiam często w internecie, ale nie zapoznałam się jeszcze z jego twórczością taką w formie "książkowej". Ale bardzo chętnie się zapoznam! :) Dziękuję!

    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się - uważam, że bardzo warto :)
      Również pozdrawiam :3

      Usuń
  2. Wiele dobrego słyszałam o tym pisarzu, jednak nigdy nie czytałam jego książki. Chyba namówiłaś mnie, by to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...