czwartek, 29 grudnia 2016

[587] Piękno to bolesna rana - Eka Kurniawan

 - Cokolwiek się stanie, prędzej czy później nadejdzie śmierć.

Tytuł: Piękno to bolesna rana
Tytuł oryginału: Cantik Itu Luka
Autor: Eka Kurniawan
Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 09 listopada 2016
Liczba stron: 520
Wydawnictwo: Literackie
Cena na okładce: 49,90
Ostatni miesiąc mojego życia to jedna wielka katastrofa, jednak znalazłam coś, co pozwoliło mi uciec od świata. Z tą książką spędziłam naprawdę dużo czasu. Zwyczajnie nie chciałam jej kończyć. Od samego początku Piękno to bolesna rana nurtuje, wciąga i nie pozwala się oderwać. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jeszcze nigdy nie czytałam czegoś podobnego i ten tytuł jest na szczycie mojej listy najlepszych książek roku 2016. Nie żałuję ani chwili poświęconej tej pozycji i sądzę, że nigdy o niej nie zapomnę i już nie mogę doczekać się chwili, gdy za jakiś czas do nie wrócę.

Dewi Ayu była najbardziej podziwianą prostytutką w mieście. Aż pewnego dnia po prostu umarła kilka dni po wydaniu na świat czwartej córki. Każda z nich była niesamowicie piękna, więc kobieta marzyła, żeby jej nowo narodzone dziecko było niesamowicie szkaradne. Jej prośba zostaje spełniona, jednak Dewi Ayu jest tego nieświadoma, gdyż nie chce spojrzeć na noworodka pewna, że jest równie śliczny jak jego siostry. Postanawia więc umrzeć, jednak gdy minęło dwadzieścia jeden lat jakby nigdy nic wstaje z martwych.

Piękno to bolesna rana to opowieść o trzech pięknych córkach Dewi Ayu, jej samej oraz czwartej, tej najbrzydszej, na którą ludzie boją się spojrzeć. Z ich osobami powiązani są również inni bohaterowie, których osoby czasami intrygują bardziej, niż te - czysto teoretycznie - główne bohaterki. Losy postaci przeplatają się tutaj tak wartko, że w pewnym momencie znany wszystkich, którzy liczą się w Halimundzie i bez problemów możemy opisać ich życie z najmniejszymi szczegółami, chociaż tych interesujących osób jest tutaj ogromna ilość to i tak nie mieszają się one, a ich życiorysy są w każdym szczególe tak samo wciągające. Do tej pory nie potrafię powiedzieć, która postać najbardziej przypadła mi do gustu i które pokolenie miało najmniejsze problemy.

- Miłość jest przerażająca jak diabeł: raczej niszczy, niż daje radość.

Dewi Ayu sporo przeżyła w swoim życiu. Zawsze jednak stała z uniesioną głową i znajdywała wyjście z każdej sytuacji, co sprawia, że bardzo ją podziwiam. Chciałabym w taki sam sposób jak ona patrzeć na życie i mieć w sobie tyle samo siły. Ta kobieta żyła w świecie, gdzie płeć piękna nie była zbyt szanowana, czasami traktowało się ją jak bydło. Gwałty, brak szacunku i przedmiotowe traktowanie to na kartach tej powieści norma. Eka Kurniawan nie bawi się w półśrodki. W niektórych momentach jest wręcz zbyt bezpośredni, jednak - według mnie - to ogromny plus Piękno to bolesna rana. Jestem świadoma, że dla niektórych będzie to nie do zniesienia i porzucą lekturę, jednak popełnią wtedy największy błąd. Autor pokazuje w ten sposób brutalność świata i to, jak niekiedy bezsensowne jest życie.

Tłem dla życia głównych postaci są przeróżne wydarzenia historyczne Indonezji, co jest dodatkowo niesamowicie ciekawe. Krwawe wydarzenia są na kartach tej powieści czymś, co pojawia się często, choćby ze względu na drugą wojnę światową, jednak szokują i sprawiają, że człowiek zaczyna doceniać to, co ma. Eka Kurniawan nie zdradza nam wszystkiego od razu i często musimy dosyć długo czekać na odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Dodatkowo trzeba wspomnieć, że nie mamy tutaj wydarzeń ułożonych chronologicznie, co jeszcze bardziej podsyca ciekawość i sprawia, że chce się czytać i czytać i czytać dalej.

Paląc goździkowego papierosa zastanawiał się, czy rewolucja jest w ogóle możliwa i czy ludzie będą kiedykolwiek w stanie nie prześladować się nawzajem.

Nie spodziewałam się, że dostanę tak cudowną opowieść o miłości i nienawiści. Tutaj nie ma dobrych i złych bohaterów. Tutaj wszystko jest w odcieniach szarości, przypomina prawdziwe życie. Przewijają się tutaj tragedie, ludzie upadają i podnoszą się. Realizm magiczny pomieszany ze zwykłą, spotykaną na co dzień brutalnością zdecydowanie zwala z nóg. Już dawno nie czytałam nic, co sprawiłoby, że serce raz biło mi mocniej, raz całkiem przestawało. Jedyne, co mnie rozczarowało, to zakończenie. Nie jest ani banalne, ani przewidywalne, a jednak brakło mi tutaj czegoś, co sprawiłoby, że długo siedziałabym z otwartą buzią i wpatrywała się w ścianę. Mimo tego mankamentu jestem świadoma, że mam przed sobą powieść praktycznie idealną i grzechem jest chociaż nie liźnięcie kilku rozdziałów - dla sprawdzenia, czy aby Was również nie pochłonie Piękno to bolesna rana.

Ogólna ocena: 10/10 (arcydzieło)

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu Literackiemu!

2 komentarze:

  1. Lubię książki opowiadające historie ludzi w pewien sposób "upadłych", i "na marginesie". Od pewnego czasu szukam czegoś, co mnie poruszy, więc jeżeli tylko będę mieć taką okazję - na pewno po nią sięgnę :)
    Pozdrawiam
    I feel only apathy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry plan. Zdecydowanie dobry :D

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...