PRZED PREMIERĄ: THE KISSING BOOTH // BETH REEKLES + FILM

Kiedy dotarły do mnie wiadomości o premierze książki The Kissing Booth w Polsce pierwszym, co zrobiłam było pooglądanie filmu. Nigdy tak nie robię, więc sama nie wiem, co mnie napadło. Rzadko kiedy lubię poznawać jedną historię dwukrotnie, nawet, jeśli odrobinę się różni przez ekranizację. Ostatnio mam ochotę na lżejsze opowieści, dlatego zdecydowałam się, że mimo znajomości filmu i też książkę przeczytałam. Jest to coś, co naprawdę potrafi poprawić humor.

Rochelle jest jedną z najładniejszych i najpopularniejszych dziewczyn w szkole, czego jednak nie dostrzega. Żaden chłopak nie zaprosił jej na randkę, a cały wolny czas spędza ze swoim najlepszym przyjacielem, Lee. Ich rodzice przyjaźnili się od zawsze, więc wychowywali się razem. Zawsze gdzieś krążył obok starszy brat Lee, Noah, w którym Elle potajemnie się podkochiwała. Starszy od niej, często biorący udział w bójkach, zdawał się nie zwracać na nią żadnej uwagi. Kiedy dziewczyna razem z przyjacielem na szkolnym festynie organizuje budkę z całusami jeszcze nie wie, że przyjdzie jej przeżyć tam pierwszy pocałunek z chłopakiem, którego w ogóle się nie spodziewała.

Zacznijmy od tego, że Elle jest bardzo irytującą bohaterką. Ukrywanie prawdy przed najlepszym przyjacielem to jedna z najgłupszych rzeczy, które w tej książce robiła. Dużo razy miała możliwość zdradzenia mu swoich sekretów, ona jednak wolała dalej brnąć w bagno kłamstw, co dla mnie było bardzo niezrozumiałe. Szczególnie, że w filmie dużo lepiej wytłumaczono to i miały te kłamstwa więcej sensu. Jeśli dodać do tego to, jak zachowywała się przy Noah i jak wyglądała ich relacja to można stwierdzić, że ona nie zachowuje się na te swoje siedemnaście lat, tylko na dwanaście. Całkowity brak umiejętności postawienia się w czyjejś sytuacji i odnalezienie kompromisu. Zdecydowanie filmowa Elle wygrywa z książkową. 

Nie każdy związek trwa wiecznie - tak dzieje się tylko w bajkach. 

Oprócz niedojrzałej głównej bohaterki mamy tu też Lee, który jest ogromnym hipokrytą. Elle zachowuje się w stosunku do niego jak przystało na prawdziwą przyjaciółkę, jednak on ma problemy z wybaczeniem pewnych spraw, chociaż to jemu zdarzało się wystawić dziewczynę. Ponownie filmowa wersja tego bohatera bardziej przypadła mi do gustu. Pierwowzór jest trochę egoistyczny, chociaż nie widać tego na pierwszy rzut oka. Tylko do Noah nie mogę się tutaj przyczepić. Niezrozumiały był dla mnie jedynie jego wybór Elle jako dziewczyny odpowiedniej do czegokolwiek, a ich relacja miała potencjał do zostania naprawdę słodką historią, a nie jednym wielkim pasmem kłótni. To, jak Noah zachowuje się pod koniec książki sprawiało, że otwierał mi się nóż w kieszeni.

Nie wiem, czy po prostu jestem za dorosła na The Kissing Booth czy problemem jest fakt, że nigdy nie przeżywałam rozterek tego typu. Dla mnie szczerość jest czymś normalnym i nie wyobrażam sobie tak kryć się ze związkiem czy z czymkolwiek. Przez to, że cała książka opiera się właśnie na tym byłam trochę zniesmaczona. W filmie mniej mi to przeszkadzało i bardzo, bardzo mi się to podobało. Jeśli miałabym wybrać, czy wolę ekranizację czy książkę zostałabym jednak przy video, które w sposób dużo bardziej spójny pokazuje całą tę historię i urzeka od pierwszych chwil.

Ogólna ocena: 06/10 (dobra)

723 // The Kissing Booth // Beth Reekles // The Kissing Booth // Olga Siara // 04 lipca 2018 // 400 stron // Wydawnictwo Insignis // 34,99 zł

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Insignis!

Komentarze