wtorek, 23 lipca 2013

[17] Sobowtór - Ewa Karwan-Jastrzębska


Tytuł: Sobowtór
Autor: Ewa Karwan-Jastrzębska
Seria: Agrafka
Premiera: 14 wrzesień 2011 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Format: 135 x 204 mm
Liczba stron: 280


Kolejna z serii tych białych książek, jak je nazywam. Tym razem wzięłam się za nią z wielkim entuzjazmem, po miłych wrażeniach z Rupieciarni na końcu świata a do tego zachęcona notą wydawcy. Japonia? To coś dla mnie. Najpierw poznajemy Zuzannę. Rudą, należy wspomnieć, dziewczynę z renomowanego warszawskiego liceum. Interesuje się fotografią, rysuje. Pewnego dnia w jej życiu (i szkole) pojawia się Michał. Przystojny i świadomy tego podbija serca damskiej części uczniów. Przenosi się ze swojego starego liceum z powodów prawie nikomu nieznanych, co jest tematem plotek. Jest wielkim fanem Asuki, bohaterki anime i kultury Japonii. Żeby nie powiedzieć, że ma obsesję. Gdy tylko ujrzał Zuzę, tak bardzo podobną do jego rudej idolki postanawia ją zdobyć. No i oczywiście jest jeszcze Magda - jego była dziewczyna, która dla niego przerobiła się na bohaterkę anime. Ciekawa mieszanka, nie powiem.

Wrażeń z tej książki mam mało, ale intensywnie je odczułam. Wszystko przez sympatię do Michała, który [UWAGA SPOJLER] okazał się zwykłą... świnią. Czego minimalnie się spodziewałam, acz nie chciałam wierzyć własnym przeczuciom [KONIEC SPOJLEROWANIA] Cała historia wydaje się trochę naciągana, z racji tego, że trudno mi uwierzyć, by jakakolwiek dziewczyna nie miała w sobie za grosz honoru, jak Magda. Mimo, że nigdy nie byłam w Warszawie, łatwo było mi wyobrazić sobie wszystkie uliczki i miejsca, gdzie rozgrywała się akcja - w końcu Polska to Polska. Zawiodłam się na charakterze Zuzanny, że tak łatwo uległa prostackim, w sumie, zalotom nowego chłopaka. Spodziewałam się, że będzie bardziej... odporna na jego urok i głos. 

Irytowała mnie jej przyjaciółka - Gosia. Nie na tyle jej stosunek co do mężczyzn, co sposób, w jaki traktowała Zuzę. Tak nie powinny zachowywać się najlepsze przyjaciółki. Podziwiam główną bohaterkę za anielską cierpliwość. Bardzo cenię książki nieprzewidywalne, dlatego tak lubię tą serię. W Sobowtórze rozdziały pisane były z różnych punktów widzenia, co dawało możliwość zrozumienia kilku postaci od środka.

Dużo o takich książkach nie trzeba mówić - trzeba je przeczytać, zrozumieć i pokochać. Ostatnio jestem zwolenniczką polskich książek. Tyle pochlebnych opinii o zagranicznych, a o naszych to już prawie nikt nie pamięta. 

Ogólna ocena: 08/10

4 komentarze:

  1. Jednak mimo wszystko raczej nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już chyba jestem za stara ;)

    Skoro lubisz książki Gai Kołodziej to może chciałabyś tą ode mnie odkupić lub się wymienić ? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hah, a mi ostatnio w pracy powtarzają, że wyglądam, jak dziewczynka z mangi ^~^ Ale właściwie nie wiem, co w moim wyglądzie, zachowaniu o tym decyduje...
    Co do książki... No nie wiem, może kiedyś. Nie przepadam za książkami, których rzecz rozgrywa się w szkole i głównym tematem są uczucia bohaterów. Wolę, gdy uczucia są wątkiem pobocznym na tle jakiejś misji, czegoś takiego :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama raczej się nie skuszę na tę książkę, ale sprezentuje ją mojej nastoletniej siostrzenicy, która zapewne będzie bardzo z niej zadowolona.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...