sobota, 14 września 2013

[42] Płonący stos. Księga 1: Kielich wiatru. Krąg popiołów. - Cate Tiernan

Tytuł: Płonący stos. Księga 1: Kielich wiatru. Krąg popiołów.
Autor: Cate Tiernan
Seria: Płonący stos t.1
Premiera: 22 marca 2011 r.
Wydawnictwo: Amber
Format:  130 x 205 mm
Liczba stron: 414



Cate Tiernan w Płonącym stosie stworzyła świat mroczny i tajemniczy, a zarazem dobrze wszystkim znany - świat łączący rzeczywistość i istnienie magii. Głos w tym świecie zabierają dwie dziewczyny: Thais i Clio. 

Zanurzam się w ciemność
By dotrzeć do tych, których potrzebuję
Posyłam mojego ducha z wiadomością
On dotrze do ich duszy
Jesteśmy złączeni przez czas
Jesteśmy złączeni przez przeznaczenie
Jesteśmy złączeni przez życie
Jesteśmy złączeni przez śmierć
Naprzód.

Thais to dziewczyna żyjąca w zwykłym świecie, dopóki nie wywraca się on za sprawą śmierci jej ojca. Do tej pory był tylko on i Thais - teraz dziewczyna straciła grunt pod nogami. Była ona pewna, że zamieszka z przyjaciółką rodziny i jednocześnie sąsiadką, ale przy odczytywaniu testamentu okazuje się, że nie będzie tak, jak się spodziewała. Thais nie miała kontynuować nauki w ostatniej klasie w Welsford, ale przenieść się niemal na drugi koniec Stanów - aż do upalnego Nowego Orleanu. Musi odnaleźć się w nowym środowisku z nieodpowiedzialną opiekunką podającą się za przyjaciółkę jej ojca - Axelle i jej równie dziwnymi znajomymi. Kiedy czuje się załamana poznaje Luca, jedyną osobę, która wydaje się, że ją rozumie.

Wydajesz się być jak... - urwałam, zastanawiając się. - Jak drzewo pośrodku rzeki. Woda obmywa je dookoła, ale drzewo ani drgnie. (...) W moim życiu zmieniło się wszystko. I nadal się zmienia. Ale kiedy siedzę tutaj z tobą to jest tak, jakby świat się zatrzymał.

W nowym Orleanie mieszka Clio - dziewczyna pewna siebie i wiedząca czego chce. Zna ona swoje atuty i wie jak je wykorzystywać, włączając w to magię. Przez całe życie to babcia uczyła ją, jak korzystać z darów magii, rzucać zaklęcia i przygotować się do inicjacji - czegoś w rodzaju magicznej matury. Żywiołem Clio jest ogień, który podobnie jak jej charakter jest gwałtowny i nieprzewidywalny. Wszystko się zmienia, gdy w szkole spotyka swoje lustrzane odbicie - dziewczynę o zielonych oczach, czarnych włosach i takim samym znamieniem - fleur de lis - na policzku. Spotkanie oszołamia je obie, a Clio traci zaufanie do babci, czując że ją oszukała, a przez to coraz bardziej zbliża się do przystojnego Andre. 

Jestem kobietą, której pragniesz, silną jak skała, gorącą jak magma. Oddam się tobie, to nie żart, jeśli dowiedziesz, że jesteś tego wart.

Tajemnice Bonne magie, magii pochodzącej z jednej z najstarszych form wicca, zostają otwarte przed Thais, jednak ona nie bardzo wie jak sobie z nią radzić. Każde zaklęcie, które próbuje rzucić kończy się katastrofą. Ponadto problemy sercowe nie pomagają radzeniu sobie z magiczną tajemnicą Treize. Bliźniaczki muszą poradzić sobie z kłopotami i tym, że ktoś próbuje je zabić. Odpowiedzi na ich pytania tkwią w przeszłości, a jedyny sposób, żeby dowiedzieć się co naprawdę się stało to chaotyczne wizje, które nawiedzają je w snach. Poza tym Deadelus, przywódca Treize ambitnie dąży do osiągnięcia swoich celów - bez względu na konsekwencje. 


Rytuały, zaklęcia, ochronne kręgi i powiązania z naturą - to tak wygląda magia w Płonącym stosie. Struktura tej 'religii' jest dobrze skonstruowana i pochodzące z francuskiego nazwy dobrze wpisują się w treść książki (chociaż przydałby się jakiś słowniczek dla zielonych, jak ja). Bardzo podoba mi się zielarstwo i koty - rzeczy wpisujące się w tradycyjny wygląd prawdziwej czarownicy. Klimat w książce też jest interesujący, chociaż gwałtowne przerzucanie się z postaci na postać jest irytujące - trudno jest śledzić kilka historii na raz, dlatego uważam że lepiej byłoby odrzucić kilka pobocznych wątków i skupić się na tych ważniejszych wspominając o nich jedynie z jednej perspektywy. 
Przez skakanie w książce na różne perspektywy książka nabiera niechlujnego charakteru, pomimo tego, że jest logiczną całością (logika wkrada się w myśli ludzi z rozszerzoną matematyką ._.).

Jeśli chodzi o postacie to są one dobrze skonstruowane. Wydaje mi się, że każda z nich ma swoją historię i naprawdę mam nadzieję, że będzie to bardziej rozwinięte w drugiej księdze Stosu. Jednakże jeśli chodzi o Clio autorka chyba troszeczkę przesadziła z wypłycaniem jej. W niektórych momentach zachowuje się ona jak zwykła nastolatka, ale czasami jej inteligencja jest... cóż. Znikoma. 

Z jednej strony książka ma ciekawą historię, dobrze wymyśloną i sensowną - z drugiej płytkie przedstawienie i dość 'poważny' tytuł. Ta książka lepiej spisałaby się nie jako poczekajka dla nastolatek, ale coś innego, może bardziej ambitnego.

Ogólna ocena: 05/10

Za historię - 8
Za formę - 2

3 komentarze:

  1. Kiedyś miałam wypożyczone, lecz zdałam bez czytania i raczej już nie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdaje się, że to druga recenzja tej książki jaką dziś czytam i oceniasz gorzej niż tamta osoba. Na razie podziękuję mam inne plany czytelnicze na wrzesień. A potem sie zobaczy :) Pozdrawiam ):

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie sięgnę ;c Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...