wtorek, 28 stycznia 2014

[113] Szukając Alaski - John Green


Tytuł: Szukając Alaski
Tytuł oryginału: Looking for Alaska
Autor: John Green
Tłumaczenie: Anna Sak
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 09 październik 2013
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Bukowy Las
Cena na okładce: 34,90


Wszyscy palicie dla przyjemności. Ja palę po to, aby umrzeć.

Johna Greena nie muszę chyba nikomu przedstawiać? Po lekturze Gwiazd naszych wina byłam wręcz zakochana w jego stylu pisania. Nie da się go porównać z niczym innym. Później pojawiły się Papierowe miasta i stwierdziłam, że one już nie są aż tak wybitne, jak poprzednia książka, ale da się znieść. Nawet nazwa bloga pochodzi od tej pozycji. No i teraz wychwalane Szukając Alaski. Na początek pragnę wszystkim powiedzieć, że strasznie się zawiodłam.

Miles Halter zaczął naukę w szkole z internatem. W poszukiwaniu Wielkiego Być Może wyrusza z domu. Jego współlokatorem okazuje się Chip, który każe tytułować się Pułkownikiem. Między chłopcami od razu rodzi się nić przyjaźni. Dzięki niemu Klucha, jak nazywają Milesa przyjaciele, poznaje Takumiego i właśnie Alaskę.

Gdyby ludzie byli deszczem, to ja byłbym mżawką, a ona huraganową ulewą. 

Jest to dziewczyna, o której marzy każdy. Piękna, zwariowana a na dodatek inteligenta. To do niej będziesz szedł, jeśli braknie Ci papierosów. To ją poprosisz o poradę. Jednak jak każda taka dziewczyna, i ona ma chłopaka. W którym jest szalenie zakochana. Obaj chłopcy kochają ją - to pewne. Pułkownik jak siostrę, Miles trochę bardziej.

Jak każda z książek Greena i ta zawiera w sobie pewnego rodzaju... nauki? Mamy tutaj młodych ludzi, którzy szukają swojego miejsca w świecie, próbują zrozumieć, jak funkcjonuje świat a przy tym się dobrze bawić. Klucha chce przeżyć to najintensywniejsze doświadczenie rzeczywistości i prawdą jest, że stanie się to dzięki Alasce - ale nie w sposób, o jakim wszyscy myślimy.

Jest to już trzecia książka autora, którą przeczytałam, i na tej również nie pojawiły się łzy. Przy Gwiazd naszych wina płakałam bardzo długo a książka bardzo mną wstrząsnęła. Mimo, że, jak słyszałam, pisana jest pod to, co teraz modne, była idealna. Papierowe miasta jak i Szukając Alaski nie są zbyt wzruszające, jak dla mnie. I obie pisane z perspektywy chłopaka, w przeciwieństwie do Gwiazd naszych winy. Może to głupio zabrzmi, ale jak dla mnie John Green lepiej wczuwa się w postać damską, niż męską.

Zastanawia mnie teraz fakt, że mimo, iż tylko jedna książka autora tak bardzo podpadła mi do gustu, to nadal uważam, że jest niesamowity. Bo w jego książkach jest to coś. Coś, czego się szuka. Odpowiedzi na pytania, które sami sobie zadajemy.

Do tego postacie, jakie tworzy są niepowtarzalne. Chociaż szczerze powiedziawszy Alaska Young przypomina mi Margo Spiegelman z Papierowych miast. Obie mają praktycznie takie same charaktery. Jednak fakt, że ich historie skończyły się całkiem inaczej sprawia, że mam ochotę krzyczeć. Co jak co, ale John Green potrafi sprawić, że postacie żyją własnym życiem i człowiekowi pęka serce, gdy dzieje się im krzywda.

Jednak jak mówiłam - zawiodłam się. Spodziewałam się więcej uczuć, że bardziej pokocham bohaterów... Ta historia nie jest zła albo, broń Boże!, słaba. Ona po prostu nie dorównuje tej, którą czytałam najpierw. Domyślam się, że gdybym zaczęła czytać od tej, przez Papierowe miasta, do Gwiazd naszych wina byłabym zachwycona. Jeśli jeszcze nie czytaliście żadnej z książek Greena to polecam robić to w ten właśnie sposób.

Podobało mi się, że wszystkie z tych postaci były inteligentne. Pułkownik utrzymywał średnią 5,0 i nie przeszkadzało mu to w tym, że przez większość czasu był pijany. Co wszyscy ludzie są naprawdę inteligentni i przez całą książkę trzymałam kciuki, by odnaleźli swoje Wielkie Być Może.

Ogólna ocena: 07/10

10 komentarzy:

  1. Ja zaczęłam od Papierowych miast, później na warsztat wezmę Szukając Alaski, a na koniec Gwiazd naszych wina. :)
    Słyszałam już o tym porównaniu do Margo :( Mam nadzieję, ze mi nie będą się ze sobą kojarzyć, bo tego nienawidzę!
    Pozdrawiam!

    http://po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak dużo dobrego słyszałam o książkach Green'a, jednak nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z nimi. Mam nadzieję, że szybko się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już dawno miałam zakupić sobie "Gwiazd naszych wina", ale zawsze było mi nie po drodze... Chyba muszę to zmienić. A co do "Szukając Alaski" to szkoda, że się zawiodłaś... Ciekawe, jak to będzie ze mną, kiedy już przeczytam wszystkie trzy książki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka już długo stoi u mnie na półce, jakoś nie mogę się zebrać by ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ją. Czeka... czeka cierpliwie na swoją kolej. Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie. Czytałam już Gwiazd naszych wina i byłam zauroczona....
    zapraszam do siebie, dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam "Gwiazd naszych wina" i bardzo mi się podobała ta książka. Wtedy pierwszy raz od bardzo dawna pojawiły się łzy na mojej twarzy podczas czytania. Potem przyszedł czas na "Papierowe miasta" i również byłam pełna podziwu dla autora za to, że tak świetnie potrafi trafić do umysłu młodej osoby. Teraz koniecznie muszę zdobyć "Szukając Alaski". Nie mogę się doczekać kiedy zacznę czytać tę książkę. Mam nadzieję, że mi się spodoba.
    Co do Twojej opinii - czytałam parę recenzji, które były zupełnie inne od Twojej. Słyszałam, że ponoć jest to najlepsza książka Greena. Będę musiała się o tym sama dowiedzieć. :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O kurdę, Karć. 07/10? Naprawdę?
    Ja wiem, że nie dorównuje 'Gwiazd naszych wina', ale chyba trochę za surowo do niej podeszłaś :3 A właśnie, więc która bardziej ci się podobała? 'Papierowe miasta', czy ta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nudziłam się trochu na tej. 'Papierowe miasta' były lepsze, jak dla mnie.

      Usuń
  8. Jestem zachwycona wszystkimi książkami tego autora jakie miałam szanse przeczytać, jednak "Szukając alaski" nadal czeka na swoją kolej:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo bym ją chciała przeczytać , najbardziej przemawiają do mnie okładki ..

    http://czytaniemoimhobby.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...