niedziela, 27 kwietnia 2014

[143] Finn nieujarzmiony - Oliver Uschmann


Tytuł: Finn nieujarzmiony
Tytuł oryginału: Finn remixed
Autor: Oliver Uschmann
Tłumaczenie: Mirosława Sobolewska
Seria: Finn
Tom: 3
Data wydania: 07 kwiecień 2014
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Dreams
Cena na okładce: 34,90

Od razu zaznaczam: to nie jest książka, którą możecie kupić jakiemuś dziecku na urodziny w celu podarowania dobrego przykładu, jak się zachowywać. Proponowałabym raczej ukrycie jej przed takimi i w tajemnicy samemu ją przeczytać.

Finn Anders, Lukas Lindern oraz Florian Hertl, zwany Flo. Trzech bohaterów, którym dopisało szczęście i... zostali sami w swoich domach na całe trzy tygodnie - z dużą ilością gotówki i głową pełną pomysłów na wyzwanie. Te trzy rodziny są sobie najbliższymi sąsiadami oraz przyjaciółmi. Mama Flo wyszła za mąż i razem z ojczymem wyjechali na wakacje. Rodzice Finna, z myślą, iż syn oraz Florian będą pod opieką Lindernów nagle wyjeżdżają do dziadka, którego dom uległ wypadkowi. Jednak rodzina Lindernów, oprócz Lukasa, postanowiła wyjechać do Włoch - na plac budowy, na którym pracował ojciec chłopaka. Zabawne, że pomyśleli to samo, co rodzice Finna - że będzie pod opieką sąsiadów. Przez długi czas nawet nie pomyśleli o tym, że trzech czternastolatków mogło zostać samych w domach na początku wakacji...

Chłopcy nie próżnowali - opróżnili miejsce, gdzie ojciec Lukasa przetrzymywał pieniądze i zaczęli szaleć. Robili to, na co rodzice nigdy nie pozwalali. Jednak nie myślcie, że to tylko takie łagodne zabawy! Zamówienie całego menu z restauracji, zdemolowanie jednego z domów czy kupienie supemiękkiego papieru toaletowego to jeszcze nic. Nie obyło się bez alkoholu, złego wpływu innych czy nie za mądrego planu, by z trzech domów zbudować nowe miejsce. Przeniesienie świata z gry komputerowej Flo do rzeczywistości nie było trudne. Wystarczyło tylko mieć pieniądze.

Ile kosztuje świat?

Zbudowanie tawerny, zasadzenie nowych drzewek... To tylko część z pomysłu chłopców. Naprawdę, większość z tych nowoczesnych planów nigdy nie przyszłaby mi do głowy. Chyba bałabym się konsekwencji. Doprawdy, wydawało mi się, że w wieku czternastu lat już nie powinno się robić wszystkiego tak, jakby miało to ujść na sucho. W końcu całkowite zdemolowanie trzech domów i przerobienie podwórek to nie jest coś, co można nazwać przeskrobaniem. Tak samo jak wydanie wszystkich pieniędzy ojca na niezdrowe jedzenie czy mnóstwo niepotrzebnych nikomu gratów. 


Początkowo wydawało mi się, że to zwyczajna książka przeznaczona dla tych młodszych. W połowie zmieniłam zdanie. Wygląda tak niepozornie, a zdecydowanie nie nadaje się do wychowywania dzieci. Chłopcy mieli takie argumenty, że sama uwierzyłam, że nie powinno się sprzątać. Na pewno nie trudno byłoby przekonać do tego także jakiegoś młodszego chłopca. Do tego Finn z przyjaciółmi próbuje piwa i upija się po raz pierwszy w wieku czternastu lat - to nie jest dobry przykład do naśladowania. Pewnie dlatego ta książka tak bardzo przypadłaby do gustu tym młodszym.

Wydaje mi się, że to wszystko jest tak bardzo, bardzo nierealne. Może to i urok tej książki? Nie wiem. Dobrze się bawiłam podczas czytania a to chyba właśnie o to chodzi. Niektóre momenty mnie mocno zdziwiły. Choćby polskie pochodzenie jednego z pobocznych bohaterów. Chociaż fakt, że powiedział, że jest ze Śląska i wtedy tam były Niemcy... Zastanawiający. Ciekawe podejście chłopaka, który fakt, że może mieć polskie korzenie uważał za hańbiący. 

Jako całość książka jest dobrze napisana. Nie można się przy niej nudzić - to największy plus ze wszystkich. Przygody, jeśli mogę je tak nazwać, są ciekawe. Nieprzewidywalne, bo nigdy nie wiadomo, co tym chłopakom wpadnie do głowy. 

Ogólna ocena: 07/10
Ogólna ocena dla portalu sztukater: 4/6

Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi Sztukater!

10 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tego się, Dianuś, nie spodziewałam :D

      Usuń
  2. Ja chyba bym się podczas czytania dobrze nie bawiła, a wręcz była poirytowana durnym zachowaniem chłopaków... Więc spasuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie aż tak bardzo nie irytowało. Chociaż momentami byłam zszokowana taką bezmyślnością.

      Usuń
  3. Jakby dodać do każdego stwierdzenia w tej książce "nie" to może i by było dla dzieci, co? :P

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja uwielbiam takie ksiażki i już teraz wiem, ze musze ją miec. !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są trzy tomy :) ten jest bodajże ostatni :3 ale to w niczym nie szkodzi *nie czytała poprzednich*

      Usuń
  5. Ale super :) chętnie przygarnęłabym tę książkę do domu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę dorwać poprzednie tomy! :3

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...