sobota, 31 maja 2014

TAG: Jakim jestem czytelnikiem?


Ostatnio w internecie krąży pewien tag, który bardzo mi się podoba. Postanowiłam ot tak po prostu też wziąć w nim udział. Zauważyłam, że dużo osób ma podobne do siebie upodobania. Ciekawa jestem, czy do moich małych czytelniczych przyzwyczajeń też ktoś się przyzna. 


1. Nigdy nigdy nie używam zakładek.

Mam dość sporą kolekcję tych przedmiotów, którymi powinno się zaznaczać miejsce, w którym skończyło się czytać, jednak rzadko kiedy używam jakiejkolwiek. Nie wiem, czy to ze strachu przed zgubieniem, czy może po prostu nigdy nie mam żadnej pod ręką... Jeśli chcecie, zrobię wpis o tych wszystkich moich zakładkach, które ostatnio dzięki mojej mamie znalazły swój mały, książkowy domek, piszcie. Początkowo z prezentu nie byłam zachwycona, teraz jednak uwielbiam go nad życie - podobnie, jak moje zakładki :)

2. Denerwuje się, jak w danej serii książki różnią się formatem.

Najbardziej dbam o estetykę na półkach i nie mogę przetrawić faktu, że wszystko jest ładnie ułożone a tutaj nagle jedna część, zwykle środkowa (!) jest niższa... Kiedy patrzę na trzy części The Walking Dead stojące sobie na półce od razu rzuca mi się w oczy tom drugi - lekko większego formatu niż pierwszy i trzeci. Irytujące.

3. Nienawidzę pożyczać swoich książek. 

Kiedy tylko ktoś z pożądaniem zerka w kierunku moich regałów mam ochotę podbiec i zasłonić książki własnym ciałem. Oczywiście, są ludzie, którym bez problemu powierzam swoje książki - na przykład chłopakowi. Pod tym względem ufam mu tak, jak nikomu innemu.

4. Najlepiej czyta mi się w szkole lub w domu chłopaka.

Szczerze mówiąc dziwnie czuje się czytając w domu - chyba, że jest to moje łóżko. Najczęściej po prostu i lekcje i przerwy spędzam z nosem w książkach. Nikogo już nie dziwi fakt, że praktycznie każdego dnia przychodzę na lekcje z nową pozycją. Podobnie jest z domem Dawida. Może tu nie chodzi właściwie o dom, tylko jego obecność? Tak czy inaczej - tam czyta się najlepiej,

5. Połowa książek, które posiadam jest nieprzeczytana.

Mam na imię Karolina i moim nałogiem jest masowe kupowanie książek. Kiedy w jakimś internetowym sklepie znajdę tanio książkę, którą chciałam zawsze kupić... na jednej się nie kończy, bo przecież się nie opłaca płacić za koszt wysyłki tylko jednej pozycji! A przecież jak wezmę dwadzieścia książek to już w ogóle za koszt nie będę musiała płacić. Oszczędność.

6. Nienawidzę kupować książek w cenie rynkowej.

Rzadko się zdarza, żebym za książkę zapłaciła te horrendalne czterdzieści złotych. Często w ten sposób rezygnuje z książek, które po prostu chcę koniecznie, jednak wolę w tanich księgarniach mieć za tą cenę na przykład cztery inne pozycje...

7. Uwielbiam mieć różne wydania tej samej książki.

Przyznaje się, mam serię Diabelskie maszyny w dwóch wydaniach... A pierwszy tom w nowej okładce... W dwóch egzemplarzach...

8. Przy wyborze książki kieruję się okładką i opisem.

A gdy książka już jest u mnie w domu nagle okazuje się, że nie mam ochoty jej czytać... Cóż...

9. Nie wymieniam się książkami, nawet jak mam dwa egzemplarze.

Bardzo przywiązuje się do książek i ciężko mi się z nimi rozstać. Raz w życiu tylko wymieniłam dwie książki za inne. Nie żałuję tego, jednak jakiś smutek pozostał...

10. Zawsze mam okropnie dużo do czytania - czy to recenzenckich, czy z biblioteki.

Czasami wręcz żałuję, że nie mogę w danym momencie przeczytać czegoś, ze swoich książek, które biedne, nieczytane już długie miesiące leżą na półce, ale... nie mam na nie czasu.

11. Obecnie na liście Chcę koniecznie! mam 239 książek.

I zero miejsca na półkach... Ostatnio większość książek wylądowała NA meblach, by zrobić miejsce na nowe.

12. Uwielbiam mówić o książkach.

Co niektórych już irytuje. Zastanawiałam się nad kanałem na YouTube ale chyba po prostu brakuje mi odwagi. Albo czułabym się głupio gadając do kamery. Hm.

13. Przeczytałam 3/4 książek w Bibliotece Miejskiej, w dziale dla młodzieży.

Ten dział dla dorosłych dalej przeraża mnie tak samo, jak za czasów, gdy miałam sześć lat.

14. Często wpatruje się w swoje książki.

Nieświadomie, naprawdę!

15. Lubię czytać prawie każdy gatunek - jeśli tylko fabuła przypadnie mi do gustu.

Nigdy nie kieruje się gatunkiem, przy wyborze książki. Może on tylko potwierdzić moją decyzje.

16. Rzadko kiedy jem podczas czytania.

Po prostu mi to jakoś przeszkadza.

17. Nigdy na pytanie co czytam,  nie mówię tytułu tylko pokazuję okładkę.

Najczęściej Panu Księdzu, który nie wiedząc czemu pyta mnie o to co religię.

18. Nie przepadam za czytaniem lektur szkolnych.

Nie dlatego, że mi się nie podobają, tylko dlatego, że zwykle nie mam ochoty na taką literaturę w czasie, gdy każą.

19. Nie potrafię czytać podczas podróży.

Od razu robi mi się niedobrze i muszę zamknąć książkę...

20. Lubię czytać e-booki. 

W chwili, gdy po prawie roku pokochałam mój czytnik i zaczęłam go używać... po trzech dniach już nie żył. Technologia mnie nie lubi. Za niecały miesiąc mam urodziny, i wiem, że chrzestni kupili mi Kindla. Szkoda tylko, że nie zapytali, jaki model mi się marzy...

Chyba wystarczy zamęczania Was tymi faktami o mnie. Mogłabym pisać i pisać, ale chyba bym Was zanudziła. Jeśli chcecie na blogu wpis o moich zakładkach, albo biblioteczce, którą posiadam... Dajcie tylko znać w komentarzach. A ja idę dalej pisać zaległe recenzje...

12 komentarzy:

  1. Identycznie mam z 3,5,6,8,11,12,14,15,16,17 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że się kupuje książki a nie czyta jakoś się nazywa.. :D

      Usuń
  2. Też nie używam zakładek :) nie mam ich za wiele i nigdy podczas czytania nie chce mi się ich szukać, więc aby zaznaczyć miejsce gdzie akurat skończyłam czytać wykorzystuję najczęściej stare bilety tramwajowe! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bilety tramwajowe? Nie zdarzyło mi się jeszcze :D Namiętnie używam wizytówek mojego korepetytora z matmy... :3

      Usuń
  3. Fajnie by było, gdybyś rozpoczęła kręcić filmiki! :D
    Pomyśl o tym - koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym :D Ale panikuje jak o tym myślę ._.

      Usuń
  4. Też czasem nie mam czasu na czytanie moich książek, bo nawał paczek z wydawnictw ma pierwszeństwo. Za to ja uwielbiam pożyczać książki, tylko raz miałam sytuację, kiedy nie mogłam się doprosić zwrotu i od tej pory ostrożniej wybieram szczęśliwców, którzy mogą buszować w mojej biblioteczce ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja strasznie panikuje, jak nie mam kompletu na półce :D

      Usuń
  5. Blog ten został nominowany do MFB TAG.
    Więcej informacji na: http://naszksiazkowir.blogspot.com/2014/06/mfb-tag-moja-pierwsza-ksiazka-by-klaudia.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam kindla i bardzo sobie chwalę, będziesz zadowolona :) I... też nie używam zakładek, a mam ich spooro!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tym ,że nie lubisz pożyczać książek to chyba typowe dla wszystkich moli książkowych ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...