poniedziałek, 29 września 2014

[206] Owocowa seria: Dla Ciebie wszystko - Katarzyna Michalak


Tytuł: Dla Ciebie wszystko
Tytuł oryginału: Dla Ciebie wszystko
Autor: Katarzyna Michalak
Tłumaczenie: nie dotyczy
Seria: Owocowa seria
Tom: -
Data wydania: 28 sierpień 2014
Liczba stron: 304
Wydawnictwo: Literackie
Cena na okładce: 32,90

Życie jednak zamyka czasem rozdziały, czy tego chcemy, czy nie.

Twórczość Katarzyny Michalak uwielbiam od chwili, gdy przeczytałam kilka pierwszych stron Poczekajki. A było to całkiem dawno, jak na moje krótkie życie. Przyznam, że początkowo nie bardzo miałam na tę książkę ochotę. Czemu? Sama do końca nie wiem. Obawiałam się, że to będzie dosyć trudna opowieść, przy której będę się troszkę nudzić. Jak mogłam zwątpić w panią Michalak?! Zabijcie mnie, jeśli jeszcze kiedyś to nastąpi.

Ania Kraska właśnie skończyła studia medyczne i z dumą może nazywać się lekarzem. Wraca do domu, gdzie kilka lat wcześniej znalazła szczęście i oparcie w dziadku. Wiadomość dla niego i Marii o ukończeniu przez kochaną wnuczkę studiów z najwyższą lokatą nie jest czymś zaskakującym. Medycyna to jej powołanie. Anna dostaje propozycje stażu za granicą, jednak sama nie jest do końca pewna, czy chce się zgodzić. Zakochany w niej kolega z pracy jest tego powodem. Dziewczynie wydaje się, że również darzy go uczuciem. 

Piotruś jest przerażony. Zostaje przywieziony przez mamę do szpitala i pozostawiony tam na pastwę losu. Ma cztery latka i jest całkiem sam na świecie. Z powodu operacji, którą przeszedł, nie umie radzić sobie sam i jest skazany na łaskę i niełaskę pielęgniarek. A raczej to drugie, gdyż podrzutek jest tylko utrapieniem. Zapominają o karmieniu go, przebieraniu pampersów. Chłopczyk nauczył się wytrzymywać każdy dzień siedząc cichutko, o nic nie prosząc i bojąc się grożących mu strasznymi opowieściami pielęgniarek. Ciągle czeka na mamę - przecież obiecała, że wróci. Na jego drodze pojawia się doktor Ania, która postanawia za wszelką cenę wydostać małego ze szpitala.

Dobra Anna postanawia także pomóc hakerowi poszukiwanemu przez Interpol, gdy natyka się na niego w środku lasu. Mężczyzna jest cały posiniaczony, pobity i ledwo żywy. Kobieta, znając jego przeszłość kryminalną, zabiera go do domu i postanawia wyleczyć. Daniel van der Welt mimo wszystko jest mężczyzną czarującym i nieświadomie uwodzi panią doktor - co było do przewidzenia. Nie przewiduje on jednak, że i on może zostać nieświadomie uwodzony. Wie jednak, że jak najszybciej musi zniknąć z życia miłych ludzi, którzy zaopiekowali się całkiem obcym człowiekiem, uratować życie siostry i ponownie zniknąć, zanim da się złapać. Wcześniej jeszcze postara się pomóc uratować małego chłopca przed sierocińcem.

Powiem Wam, jaki był mój największy błąd. Zaczęłam czytać tę książkę w szkole. Na godzinie wychowawczej. Nie muszę chyba dodawać, że już sam prolog wywołał we mnie potok łez a dalej było już tylko gorzej? Historia Piotrusia wstrząsnęła mną dogłębnie i sama zapragnęłam uwolnić go z tego szpitala i mocno trzymałam kciuki za Annę. Daniela pokochałam już w chwili, gdy został znaleziony w lesie. Nietrudno było przewidzieć, że będzie on kimś niesamowitym - to stały punkt w książkach tego gatunku. 

Kiedy opowiedziałam przyjaciółce o początku tej historii od razu powiedziała, że kojarzy jej się z pewną mangą. Mianowicie: Dengeki Daisy. I tutaj muszę jej przyznać rację. Podczas czytania nasuwało mi się to samo skojarzenie. I nie muszę chyba dodawać, że przeczytanie zajęło mi niecałe kilka godzin. Godzin, które teoretycznie powinnam wykorzystać na naukę na dzień jutrzejszy, o którym teraz, o godzinie po dziesiątej, nawet nie chcę myśleć. Tyle książek do czytania czeka w kolejce, a szkoła tylko przeszkadza... I jak tu łączyć pasję z... życiem? Byle do piątku, byle do wakacji.

Jeśli chodzi o wydanie książki, to jest jak zawsze na najwyższym poziomie. Okładka również jest cudowna - chyba najładniejsza z całej Owocowej serii. I nie mówię tego tylko dlatego, że jestem fanką różowego. Nie powiem, że idealnie oddaje klimat powieści, bo bym skłamała. Może i dużo tutaj czułości, ale jest też krew, brutalność. Życie nie jest tylko w jednym kolorze. Mimo wszystko cieszę się, że Dla Ciebie wszystko tak ładnie prezentuje się na półeczce. Bardzo cenię wydawnictwa, które zwracają dużą uwagę nie tylko na treść, ale i na opakowanie. Miło trzyma się takie książki w rękach. A te szczególnie. Mimo, że wolę te większych formatów ta zdecydowanie podbiła moje serce. Mała, zgrabna. Jest tak cudowna jak wnętrze, które skrywa. 

Katarzyna Michalak pisze historie z pozoru proste i banalne. Jest w nich jednak coś, co wprawi w drżenie niejedno serduszko. To wszechogarniające dobro, mimo, że bohaterkę spotyka tyle cierpienia, że jest to wręcz nierealne, ciągła miłość i zdecydowanie szczęśliwe zakończenie. Bo wiadomo - kobiety łapią za takie książki gdyż wiedzą, że na końcu czeka książę na białym koniu i gotów jest porwać wybrankę serca w długie i szczęśliwe życie. Przewidywalność, którą tutaj dostajemy, jest na dość wysokim poziomie, ale - chyba kiedyś już o tym wspominałam - przy książkach tego gatunku nie zwracam na to uwagi. Bo tutaj nie chodzi o to, żeby dostać coś całkiem nowego. Tutaj chodzi o to, by... po prostu zakochać się w historii, dać się w nią wciągnąć i płakać razem z bohaterami. Jestem zdania, że jeśli kogoś nie wzruszają takie książki to musi mieć mocno zahartowane serduszko. Ja łzy w oczach miałam przez większość powieści - raz ze szczęścia, raz ze smutku. Do książek Katarzyny Michalak powinni dodawać gratisem ze dwie paczki chusteczek - tak na wszelki wypadek.

Co jest najgorsze dla recenzenta? Gdy słowami nie potrafi oddać uczuć, które towarzyszyły mu podczas czytania. Mogę jedynie radzić Wam zabrać się za tę powieść i pokochać ją wraz ze wszystkimi wadami. Koniec końców nikt nie jest idealny - nawet bohaterowie Dla Ciebie wszystko. I może właśnie to sprawia, że człowiek od razu zaczyna ich lubić? Tylko troszkę mnie pani doktor denerwowała swoimi decyzjami - ale co poradzić? 

Ogólna ocena: 09/10 (wybitna)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Literackiemu!

2 komentarze:

  1. Emocjonalna recenzja takie lubię, tym chętniej przeczytam tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wzruszona jestem czytając takie słowa. Dziękuję za recenzję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...