niedziela, 23 listopada 2014

[231] Skarb - Kathy Reichs, Brendan Reichs


Tytuł: Skarb
Tytuł oryginału: Seizure
Autor: Kathy Reichs, Brendan Reichs
Tłumaczenie: Łukasz Małecki
Seria: Wirusy/Tory Brennan
Tom: 2
Data wydania: 17 październik 2014
Liczba stron: 424
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Cena na okładce: 34,90

Po przeczytaniu pierwszego tomu miałam ogromną ochotę na kolejny. Mutacja genetyczna przyjaciół dotyczyła genów wilków, co już samo w sobie jest świetne. Wilki to jedne z moich ulubionych zwierząt. Całe szczęście, że na kontynuacje nie musiałam zbyt długo czekać. Nie było mowy o tym, żeby druga część nie znalazła się na mojej półce. Niestety - musiała trochę poczekać na swoją kolej a mi było z tym bardzo ciężko. Przywiązałam się do bohaterów i chciałam do nich jak najszybciej wrócić. Koniec końców wczoraj, po skończeniu Marsjanina, zabrałam się za Skarb. Zabrałam i skończyłam, stąd ta poranna recenzja. 

Po ostatnich wydarzeniach wszyscy przyjaciele mają bardzo długie szlabany. Nie ma mowy o wychodzeniu z domu ani o komunikacji ze światem zewnętrznym. Każda kara jednak się kończy. Po obłaskawieniu Nosiciele spotykają się po to, by potrenować wchodzenie w stan fleszowania, jak nazywają działanie wilczych genów. Po tym spotkaniu dowiadują się jednej strasznej rzeczy. Instytut. w którym pracują rodzice ich wszystkich ma zostań sprzedany a wszyscy pracownicy zwolnieni. Skutkuje to tym, że przyjaciele przeprowadzą się i będą rozrzuceni po całym świecie. Rozdzielenie watahy jest straszne same w sobie. Ale co z rodzicami Coopera i innymi zwierzętami, które mieszkają na wyspie? Tory jest przerażona. Dopiero udało jej się zaaklimatyzować w tym miejscu, a Kit oznajmia jej, że czeka ich przeprowadzka. Chodzi o bardzo dużą sumę pieniędzy, więc pomoc skądkolwiek jest po prostu nieosiągalna.

Na jednym ze spotkań dla rozpuszczonych panienek, na które zmusza ją dziewczyna Kita, Tory poznaje mężczyznę. Opowiada on jej historię Anne Bonny, piratki, która kiedyś pływała po tych wodach. Brat Brincefielda zaginął podczas obsesyjnego poszukiwania skarbu tej kobiety. Temat skarbu bardzo zainteresował dziewczynę i postanowiła zrobić wszystko, by go odnaleźć. To na pewno ocali Instytut. Zwołuje ona grupę Nosicieli i wśród drwin udaje jej się ich przekonać, by pomogli jej w poszukiwaniach. Legenda sprzed trzystu lat jest ich jedyną nadzieją.

Przyznam, że fabuła tej części bardzo przypadła mi do gustu. Takie poszukiwanie skarbów to jedno z kolejnych moich marzeń z dzieciństwa. Z przyjaciółką nawet zorganizowałyśmy kiedyś coś takiego dla młodszej koleżanki. Same się świetnie bawiłyśmy. Jako dzieci doprawdy wykazywałyśmy inwencję twórczą. Zazdroszczę Tory, że miała szansę podążać drogą wskazówek. I to takich prawdziwych. Jak damska wersja Indiany Jonesa. Tak poza tematem - nigdy nie lubiłam tych filmów. Podobał mi się sposób, w jaki autorzy podsuwali im wskazówki, że nie dostawali nic na tacy. Ale czego innego mogłam się spodziewać? Bardzo przypadł mi do gustu styl tych autorów. Szczególnie poczucie humoru, które pojawia się w niektórych sytuacjach.

Jeśli chodzi o bohaterów to bardzo wszystkich lubię. Szczególnie Bena i Tory. Chłopiec jest tym typem zimnego faceta, który lubię. Nie roztkliwia się nad sobą. Tory podobnie. Walczy o swoje cele. Miałam cichą nadzieję, że w tej części w końcu pojawi się jakiś wątek romantyczny. Bez okularów widać, że Bena ciągnie do Tory. Może w kolejnym tomie dziewczyna w końcu to zauważy. Mam tylko nadzieję, że nie zrobi się z tego komedia romantyczna i Dar utrzyma wysoki poziom. Troszkę się zawiodłam na Skarbie. Spodziewałam się, że pomiędzy przygodami z poszukiwaniem będą częściej roztrząsać sprawę swojej przemiany. Niestety - w tym tomie za dużo się na ten temat nie dowiadujemy. Przyjaciele są zbyt zajęci sprawą Instytutu by zastanawiać się, co zrobić ze swoimi problemami.

Plusem tej serii jest to, że mimo młodego wieku, autorzy nie oszczędzają bohaterów. Stawiają na ich drodze mnóstwo niebezpieczeństw i nie boją się na przykład nasłać na nich ludzi, którzy bez żadnych wyrzutów sumienia będą do nich strzelać. Coś w tym jest. Nie znajdziecie tutaj tej sztuczności, co w niektórych pozycjach, gdzie główni bohaterzy otoczeni są wielką bańką i nie grozi im żadne niebezpieczeństwo - a jak już, to tylko pozorne. Możecie mnie spokojnie uznać za fankę tej serii. Mam nadzieję, że na ten trzeci tom długo nie będę musiała czekać. Chcę w końcu dowiedzieć się czegoś więcej o Nosicielach! 

Plusem tej serii jest to, że bardzo szybko się ją czyta. Można wręcz powiedzieć, że połyka. Na ten tom, podobnie jak na poprzedni, potrzebowałam kilku godzinek. Nie wiem, jak można nie przeczytać tej książki na raz. Ja na przykład nie potrafię się oderwać. Już samo trzymanie tej książki w ręce jest dla mnie ogromną przyjemnością. Nie wiem, jak wydawnictwo robi te okładki, ale uzależniają. Niby z tych śliskich, acz nie do końca. Jestem jak najbardziej na tak.Jeśli chodzi o wygląd okładki... Ta z wirusów podobała mi się bardziej. Jest utrzymana w tym samym stylu, za co plus, jednak wilczek wygrywa z jakimś tam kufrem skarbu. 

Jeśli ktoś z Was wie, kiedy będzie premiera kolejnego tomu to proszę. Napiszcie w komentarzu. Nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że wydawnictwo się pospieszy z wprowadzeniem książki na rynek. No i, szczerz mówiąc, mam nadzieję, że trzeci tom nie jest ostatnim. Ta część troszkę spadła poziomem - zawiodła mnie przez małą ilość informacji o Nosicielach. Oby Dar przyniósł więcej!

Ogólna ocena: 08/10 (rewelacyjna) 

Za możliwość przeczytania dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat!

3 komentarze:

  1. Zastanawiam się nad tą książką :D
    Widzę, że warto!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje mi się, że gdzieś widziałam pierwszą część...
    Pewno sięgnę, bo "chyba" warto ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mówiąc szczerze pierwsze słyszę. Nawet pierwszy tom mi gdzieś umknął, a przynajmniej nie przypominam sobie, żebym kojarzyła nazwisko autorki :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...