piątek, 23 stycznia 2015

[258] Niech ci się spełnią marzenia - Barbara O'Neal


Tytuł: Niech ci się spełnią marzenia
Tytuł oryginału: The All You Can Dream Buffet
Autor: Barbara O'Neal
Tłumaczenie: Katarzyna Makaruk
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 15 styczeń 2015
Liczba stron: 429
Wydawnictwo: Literackie
Cena na okładce: 39,90

Ponad rok temu po raz pierwszy spotkałam się z książką Barbary O'Neal i wsiąkłam. Z jednej strony to po prostu zwykła powieść obyczajowa dla kobiet. Z drugiej... książki tej autorki są tak niezwykłe i pełne ciepła, że połykam je na raz - i wcale nie przesadzam. Siadłam, przeczytałam 430 stron, popłakałam i mam ochotę na więcej. Sama nie wiem, czemu tak bardzo pokochałam styl pisania, który cechuje panią O'Neal. Niby nic niezwykłego. Na książkowym rynku pełno jest podobnych autorek, podobnych historii. Dlaczego więc te? Czym one wyróżniają się na tle innych obyczajówek? 

Co może połączyć cztery różne kobiety, w różnym wieku i mieszkające setki kilometrów od siebie? Miłość do gotowania i pisania blogów. Lavender ma ponad osiemdziesiąt lat i prowadzi farmę lawendy. Mimo podeszłego wieku nadal ma zgrabne, silne ciało i doskonale sobie radzi. Nie można jednak ukryć, że zdrowie zaczyna jej się bardzo pogarszać.Kobieta martwi się o swoją farmę i hodowlę. Dziedziczący po niej nie nadają się na farmerów i chcą sprzedać ziemię sąsiadowi, który zrówna lawendę z ziemią. Lavender chciałaby, by to Noah, jej pomocnik, przejął farmę. Ten jednak uparcie twierdzi, że nie nadaje się do tego. 

Kobieta nie ma wyjścia - zbliżają się jej urodziny, więc postanawia zaprosić do siebie swoje trzy internetowe przyjaciółki i którejś z nich powierzyć opiekę nad ukochaną farmą.  Ginny początkowo obawia się podróży, gdyż nigdy nie opuszczała miejsca zamieszkania, a co dopiero sama. Jej córka jest już dorosła, a mąż poradzi sobie bez niej. Ma zamiar w końcu skorzystać z przyczepy, którą kupiła, za pieniądze zarobione z blogowania. Jest w swoim małżeństwie bardzo nieszczęśliwa, gdyż od kilkunastu lat mężczyzna unika kontaktów fizycznych a ich życie przypomina życie współlokatorów. Pragnie uciec od tego, zacząć żyć własnym życiem. Jest mocno stłamszona przez matkę i koleżanki, które nie są zadowolone z sukcesu jej bloga oraz faktu, że jest sławna. Postanawia w końcu zacząć żyć i decyduje się na odwagę. W podróży spotykają ją niemiłe niespodzianki, jednak Jack, przypadkowo spotkany kierowca, jest w stanie zrobić wszystko, byle tylko jej pomóc. 

- Cześć. Musimy przestać się spotykać w taki sposób.
- Zaczynam podejrzewać, że gdybym poleciała do Moskwy i poszła do kina, ty miałbyś miejsce obok.

Ruby jest najmłodsza z wszystkich bloggerek. W dzieciństwie przeszła białaczkę. Po diagnozie choroby matka ją zostawiła. Ojciec, milioner, zrobił wszystko, by córeczka była zdrowa i bardzo się o nią martwi. Dziewczyna jest zraniona, gdyż po sześciu latach doskonałego związku opuszcza ją chłopak. Ruby po przebytej chemii i naświetlaniach nie jest zdolna mieć dzieci, więc nigdy się nie zabezpieczali. Ich ostatnie zbliżenie, już po rozstaniu, zaowocowało jednak malutkim życiem. Nie powiedziała o tym jednak Liamowi - uważa, że na to nie zasłużył, poza tym nadal go kocha i boi się z nim spotkać. Szczególnie kiedy dowiaduje się, że planuje ślub z dziewczyną, dla której ją zostawił.

Valerie cierpi z nich wszystkich najbardziej. W wypadku straciła męża i dwie córeczki. Została jej jedynie Hannah, która nie może pogodzić się z tym, co się stało. Obie jeżdżą po świecie, by zmienić coś w swoim życiu. Początkowo wcale nie planują wizyty na lawendowej farmie, jednak coś bardzo mocno ciągnie tam Valerie. Jej córka przechodzi okres buntu i dla niej to również ciężki czas. Kobieta ma nadzieję, że wizyta u Lavender i spotkanie z internetowymi przyjaciółkami coś zmieni.

- Nie mam pojęcia, gdzie jest moje miejsce.
- Nikt z nas tego nie wie, dopóki go nie znajdzie.

Jak już wspominałam, połknęłam tę pozycję na raz. Po pierwszym spotkaniu z tą autorką byłam pewna, że tak to się skończy. Jest w niej coś bardzo niezwykłego. Nie ukrywajmy, że fabuła jest cudowna, choć trochę przewidywalna. Ale każdy potrzebuje w życiu trochę przewidywalności. Przewidywalności i ogromną porcję miłości. I tą właśnie miłość daje nam ta pozycja. Pokazuje, że wszędzie czai się dobro i czasami trzeba podjąć naprawdę trudną decyzję, by znaleźć szczęście. Czasami droga wiedzie przez setki kilometrów, a los stawia na drodze ciężkie przeszkody. A mimo to trzeba przeć do przodu i nie oglądać się za siebie - mimo, że czasami naprawdę ma się na to ochotę.

Bardzo przywiązałam się do bohaterek - najbardziej chyba Ginny, choć i Ruby, i Lavender, nie były mi całkiem obojętne. Mimo wszystko to na historię pierwszej z nich czekałam najbardziej. Interesował mnie fakt, jak sobie ze wszystkim poradzi. Może zobaczyłam w niej dawną siebie. Strach, przed wyłamaniem się z norm i zawiedzeniem bliskich. Nie wyobrażam sobie teraz pogodzenia się z losem i staram się walczyć. I nie byłabym w stanie porzucić mojego chłopaka. Może to nie dwadzieścia lat małżeństwa, ale trzy lata związku znaczą wystarczająco dużo w moim osiemnastoletnim życiu. 

Barbara O'Neal ma ogromny talent do tworzenia bohaterów. Tworzy ich ogromną ilość w jednej powieści, a mimo to każda z nich ma swoją historię - swoją przeszłość i przyszłość. Bardzo lubię też to, że w każdej jej książce możemy spodziewać się czworonożnych przyjaciół. Widać to już po okładkach, jednak jest to tak urocze, że te zwierzaki od razu podbijają moje serce. Szczególnie pewna tajemnicza kotka Ninja. 

Czasami rzeczy dzieją się ot tak. Nie są znakami rzeczywistości pozaziemskiej, sygnałami od Boga czy czymś w tym rodzaju. Życie po prostu toczy się swoim rytmem.

Czytając tą ciepłą powieść czułam wszystko. Od smutku, po radość. Lubię, jak lektura wywołuje we mnie pełną gamę uczuć. Wiem wtedy, że na dobre związałam się z bohaterami i będę o nich pamiętać długo po zakończeniu. Będę traktować ich jak przyjaciół i zastanawiać się, co się z nimi dalej dzieje. Nigdy nie sądziłam, że historie obyczajowe tak przypadną mi do gustu. Widać do każdego gatunku trzeba dorosnąć. Jeszcze kilka lat temu nie wyobrażałam sobie, że zachwyci mnie książka o kobietach starszych ode mnie. Młodsza wersja mnie potrzebowała bohatera w zbliżonym wieku, by wczuć się w jego sytuacje. Najwyraźniej wyrosłam już z tego i nie muszę obawiać się żadnej lektury.

Mam na półce, łącznie z tą, trzy powieści Barbary O'Neal. Recepty na miłość jeszcze nie czytałam - ciągle coś mi w tym przeszkadza. Bardzo chciałabym mieć wszystkie powieści tej autorki. Brakuje mi jeszcze dwóch. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się je skompletować, a na polskim rynku pojawią się jeszcze inne. Uwielbiam te ciepłe historie, które zwykle kończą się szczęśliwym zakończeniem. Życie bohaterów na krótko staje się naszym i przez pewną chwilę mamy pewność, że nasza historia dobrze się skończy i uda nam się pokonać wszystkie problemy. 

Zabawne, jak to się wszystko plecie.

Ogólna ocena: 08/10 (rewelacyjna)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Literackie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...