piątek, 25 września 2015

[373] Noc złotego motyla - Tariq Ali

Tytuł: Noc złotego motyla
Tytuł oryginału: Night of the Golden Butterfly
Autor: Tariq Ali
Tłumaczenie: Tomasz Illg
Seria: Kwintet Muzułmański
Tom: 5
Data wydania: 20 lipca 2015
Liczba stron: 298
Wydawnictwo: Lambook
Cena na okładce: 39,90
Całkiem niedawno poznałam twórczość tego autora. Po lekturze Sułtana z Palermo po prostu się zakochałam. Kiedy dowiedziałam się, że akcja piątego tomu serii Kwintet Muzułmański będzie toczyła się we współczesnych czasach mało nie zaczęłam skakać z radości. Nie ukrywam, że spodziewałam się czegoś niesamowitego. Z góry założyłam, że Tariq Ali utrzyma poziom poprzedniej części. To był mój błąd.

Dara jest pisarzem z Lahuru. Słynnym pisarzem, należy dodać. W pewnym momencie swojego życia otrzymał propozycję nie do odrzucenia. Jego stary przyjaciel, Platon, prosi go, by ten napisał jego biografię. Lata temu byli najlepszymi przyjaciółmi, których rozdzielił czas. Mężczyzna jest niesamowicie barwną postacią, dosyć ekscentrycznym malarzem i interesującym człowiekiem.

Nie jest łatwo pisać o kimś, kto ma tyle tajemnic. Spełnienie tej prośby oznacza również powrót do przeszłości, do starych przyjaźni, miłości i zdrad. Na nowo rozdrapanie starych ran, podróże, odnowienie znajomości z dawną ukochaną, Złotym Motylem, i jej mężem, byłym przyjacielem, którego Dara podejrzewał o zdradę oraz historie, które właśnie owy Złoty Motyl przekazał Darze. Opowiadają one o jej rodzinie. Są to opowieści snute przez jej babkę i opowiadają o krwawym wieku XIX w Chinach.

Wątków w tej krótkiej książce jest strasznie dużo. Choć wszystko opisane jest dokładnie i rozważnie i tak pogubiłam się w całej historii. Poczułam się zagubiona i osamotniona w całkiem nieznanych mi miejscach. Mimo, że Tariq Ali w mistrzowski sposób prowadzi narrację - czego nie mogę mu w żaden sposób odebrać ani temu zaprzeczyć - wydaje mi się, że lepiej sprawdził się w pisaniu powieści całkowicie historycznych. Czasy współczesne również dobrze opisuje, ale odczułam ogromną różnicę i wcale mi się ona nie spodobała.

Gdy żyjesz po to, by zadowalać innych, ciągle zżera cię strach przed tym, że kogoś rozczarujesz. A strach może odebrać człowiekowi rozum.

Bohaterowie tej historii są dojrzali. Czasy młodości mają za sobą, tematyka erotyzmu nie jest im obca i wcale ich nie krępuje. Relacje, które między nimi można zauważyć, były budowane latami. Dobrze wiem, jak ten autor doskonale tworzy powiązania. Jest wręcz urodzony do tego, by to robić. Rzadko spotyka się kogoś, komu tak dobrze wychodzi kreacja bohaterów. Wszyscy są dopracowani, mają wyraźnie zarysowane charaktery i życie pełne wrażeń. Najbardziej polubiłam, co pewnie nikogo nie zdziwi, Platona. Wystarczyło jedno zdanie, bym odkryła w tym człowieku całą siebie. Mam nadzieję, że uda mi się wywrzeć wpływ na życie tyle osób, co udało się jemu.

Mniejszy jest tu również nacisk na religię, choć jej temat przewija się w Nocy złotego motyla kilkakrotnie. Autor zapewne w ten sposób chce nam przekazać, jak z czasem zmienił się sposób postrzegania jej i przestrzegania zasad. Widać to na przykładzie zachowania Zajnab i Platona, który dla niej wyrzekł się nawet możliwości spędzenia życia po śmierci w raju. Cieszę się, że ten wątek nie był aż tak rozległy jak w Sułtanie z Palermo, choć przyznam, że byłam ciekawa tego, co Tariq Ali wymyśli tym razem na jej temat. Koniec końców wyznawcy tej religii znani są ze swojego fanatyzmu. Szczególnie w czasach współczesnych.

Lektura tej książki zajęła mi bardzo dużo czasu, czego nie ukrywam. Jednym z czynników tego opóźnienia była naprawdę mała czcionka, która przyprawiała mnie o ból głowy. Wydawnictwo tak dobrze sprawdziło się, jeśli chodzi o wydanie - okładka jest cudowna! - a podjęło złą decyzje w tak ważnej sprawie, jaką jest rozmiar liter. Osobiście bardzo zwracam na to uwagę. Im mniejsza, tym dłużej zajmuje mi czytanie i tym mniejszą mam na to ochotę. 

Bardzo cieszyłam się na myśl, że w końcu przeczytam tę książkę i żałuję, że się na niej tak bardzo zawiodłam. W trakcie jej czytania przeczytałam również dwie inne pozycje, choć rzadko mi się zdarza coś takiego. Tego autora mogę polecić z całego serca. Sułtan z Palermo to książka rewelacyjna. Szkoda, że fabuła tej nie przypadła mi do gustu. Fenomenalny styl Aliego jest tutaj idealnie podkreślony, jednak mało wątków mnie zaciekawiło. Najlepiej wyszły, moim zdaniem, historie opowiedziane przez babcię Złotego Motyla. Na tym przykładzie doskonale widać, że to typowo historyczne lektury są przeznaczeniem Tariqa Ali i to je powinien pisać. Wiem, że to już koniec Kwintetu Muzułmańskiego, mam jednak nadzieję, że niedługo na rynku pojawi się coś nowego tego autora. Nie chcę kończyć z nim przygody, gdyż powieści o przeszłości w jego wykonaniu to prawdziwy majstersztyk. 

Ogólna ocena: 06/10 (dobra)

Za egzemplarz bardzo dziękuję wydawnictwu Lambook!

4 komentarze:

  1. Okładka piękna, ale opis mnie nie zachęcił ;)
    Pozdrawiam serdecznie ;*
    http://ravenstarkbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - okładka najładniejsza z całej serii. Szkoda, że książka najgorsza... Sułtana z Palermo za to mogę polecić :)

      Usuń
  2. Każdy autor zalicza wpadki... szkoda, że się zawiodłaś, ale trzymam kciuki, żeby następna książka miała poziom podobny do tych, od których zaczęła się Twoja miłość do pisarza ;)
    A sama chętnie poznam jego pióro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za jego powieści typowo historyczne można łapać w ciemno :)

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...