czwartek, 10 września 2015

KRÓTKO I NA TEMAT: Sherlock Holmes. Przebudzenie

Nigdy nie sądziłam, że przyjdzie ten dzień, jednak mam dla Was dzisiaj recenzję gry. Natknęłam się na nią robiąc z chłopakiem zakupy. Z racji tego, że ja uwielbiam Sherlocka, a on o tym wie - kupiliśmy ją. Po dłuższych problemach z instalacją zaczęliśmy grać. Byłam bardzo zaintrygowana tym, co tam zastanę. Biorąc pod uwagę tytuł i okładkę trochę się bałam - gry komputerowe przerażają mnie równie mocno, jak horrory.

Pierwszym, co rzuca się w oczy jest fakt, że grając, patrzymy z perspektywy Sherlocka, ewentualnie Watsona. Wcielamy się w rolę jednego z nich i patrzymy ich oczami. Jest to dość często spotykany zabieg. Gra polega głównie na takiej zasadzie, iż musimy odnaleźć wszystkie wskazówki w danym miejscu, połączyć je w całość i wyruszyć dalej. Grę zaczynamy w momencie, gdy detektyw wszech czasów przyjmuje sprawę zaginięcia młodego mężczyzny. Od samego początku widać, że związana z tą sprawą jest jakaś sekta - dowodów jest mnóstwo. Sugeruje to, że nie będzie łatwo odkryć, o co do końca chodzi. Opuszczamy London i trafiamy do miejsc mało przyjemnych, takich jak, na przykład, ośrodek dla obłąkanych.

Fabuła nie jest łatwa. Wielokrotnie musieliśmy korzystać z internetowego poradnika, gdyż po prostu utknęliśmy w ciemnych zaułkach i podziemiach. Wszystko jest bardzo klimatyczne - od razu czuć aurę miejsc, do których trafiliśmy. Mimo to grafika pozostawia trochę do życzenia, gdyż niektóre miejsca wyglądają dosyć sztucznie. Zbyt duża ilość krwi i trupów, na które natykałam się tylko ja, mnie przeraziła. Zdawałam sobie sprawę z tego, że to wszystko jest nieprawdziwe, ale mnóstwo razy oddawałam dowodzenie w ręce Dawida. Jestem tak strachliwa, że aż wstyd. Może gdybym przed grą przeczytała książkę Myśl jak Sherlock Holmes poradnik byłby niepotrzebny.

Gra jest dosyć krótka - przeszliśmy ją w jakieś trzy dni. Biorąc pod uwagę cenę - jakość jest naprawdę dobra, podobnie ilość zagadek, które nie są robione na siłę, tylko idealnie wpasowane w realia. Podobało mi się to, że przeprowadzaliśmy nawet analizy chemiczne razem z Sherlockiem, którego wygląd troszkę mnie irytował. Dajcie mi Benedicta Cumberbatcha, on jest jedynym i prawdziwym Sherlockiem. Tak czy inaczej grę polecam - sami mamy zamiar zaopatrzyć się jeszcze w inne części. 

Nasza ocena: 3,5/5

Jeśli znacie gry, które polegają na rozwiązywaniu zagadek, na takiej zasadzie, jak w Sherlocku, to bardzo Was proszę o informację - wciągnęłam się i teraz zdecydowanie bym w coś pograła. Mam nadzieję, że taka krótka recenzja zachęciła Was do zagrania w tą, naprawdę niedrogą!, grę. 

12 komentarzy:

  1. Też lubię takie gry i nawet dziś w podobną grałam!
    I to właśnie będzie gra dla Ciebie -- Agatha Christie Kolekcja Tajemnic to płyta, która zawiera trzy gry na podstawie książek Królowej Kryminału: I nie było już nikogo, Morderstwo w Orient Expressie oraz Zło czai się wszędzie. Jest jeszcze (choć ja nie mam) Śmierć na Nilu.

    Tam właśnie rozwiązujesz zagadki raz jako Poirot, raz jako taka pomocnica a raz jako przypadkowy czlowieczek, który utknął na wyspie. Jedyne co się rzuca to to, że jeżeli czytałaś którąś z tych książek to znasz sprawcę. Jest tylko jedna droga do przejścia, by odkryć mordercę i to jest... nudne.

    Do tego czasami nie wiadomo, co trzeba zrobić, kogo poszukać czy co z czym połączyć, przez co cały czas musiałam wchodzić na solucję. Denerwowało mnie to...

    Jeżeli chcesz to mogę napisać na bloga opinie na temat tych gier ;)

    Ja to od dziecka uwielbiam zagadki itd. dlatego jak coś to mogę Ci polecić jeszcze Scooby Doo! Tam się przynajmniej dowody i sprawcy zmieniali ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O. Zaciekawiła mnie ta gra. Z chęcią przeczytam Twoją opinię na blogu :)
      Ja też grałam kiedyś w te gry z Scoobym Doo! Uwielbiam je :) Chyba sobie powtórzę :3

      Usuń
    2. W takim razie specjalnie dla Ciebie stworzę podobny wpis ;)

      Same gry nie są złe, o ile tylko uwielbiasz dużo klikać myszką i czasami wysłuchiwać kilka razy tych samych tekstów, których za nic w świecie nie przesuniesz :/

      Chyba każdy kiedyś grał w Scooby'ego !
      Mam dwie gry z nim związane. Jedna to Strachy na Lachy (chyba zagrałam to minimum z 20 razy) i jeszcze inną, gdzie są w Chinach...

      Osobiście mam do tej kreskówki wielki sentyment, że nawet ostatnio (bo nie wiem, czy dalej leci) na Polsacie obejrzałam jakiś tam nowszy odcinek przygód. Pamiętam, jak kiedyś bałam się to oglądać (ale i tak oglądałam jak to dziecko) i zapamiętałam szczególnie taki odcinek o jeźdźcu bez głowy tylko z dynią xD

      Usuń
    3. Super! Cieszę się :3
      Muszę sobie poszukać coś ze Scooby'ego. Zdecydowanie.

      Ja pamiętam większość odcinków, bo przeżyłam jeszcze dzieciństwo brata na tej bajce :D

      Usuń
    4. Grałam w te gry i muszę przyznać, że sprawiło mi to nie lada zabawę! :)

      Usuń
    5. Gry komputerowe górą! :D

      Usuń
  2. Nie jestem fanką gier, jedyne co toleruje to simsy :) Tym bardziej mi się nie widzi,bo nie jestem fanką Sherlock'a Holmes'a :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Simsy uwielbiam :3 Szczególnie czwórkę :3

      Usuń
  3. Hehe, fanatzym Holmesa pełną buzią. :) Ale to normalne, bo sam bym kupił gre ze świata Stephena Kinga. :P Jednak ta gra, którą kupiłaś, nie jest akurat dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze nie ma jakiejś kingowskiej gry? :D

      Usuń
  4. Miałam kilka gier Sherlocka, chyba nie tą, ale jakąś tam miałam. Ale mnie szał trafił. Bo rozwiązywanie zagadek, ok, fajnie, lubię główkować. Ale nienawidze, kiedy bohater może mi niespodziewanie zginąć. I miałam w grze, że wchodzę do jakiegoś pokoju, okazuje się, że tam są skorpiony i mam 3 sekundy, żeby jakoś się uratować. I oczywiście wielkie GAME OVER i zaczynaj grę od nowa. No nieeee, nie dla mnie, myślałam, że wyrzucę laptopa przez okno... No i też jestem strachliwa...
    A takie gry - właśnie uwielbiam. To są przygodówki point'click. Mogłabym Ci kilka polecić, zależy jaki klimat lubisz. Bardzo, bardzo polecam Ci Syberię. Piękna gra i graficznie i treściowo, normalnie się popłakać można. Prócz tego tak dowcipnie to może So Blonde czy Deponia. A tak bardziej kryminalnie, to np. Tajne Akta - również uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem strachliwa :D Te gorsze momenty grał mój chłopak, a i tak to mi się wszystkie trupy trafiły :x
      Na pewno popatrzę na te gry, które polecasz <3 Ufam Twojemu gustowi, jak swojemu :p

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...