środa, 23 marca 2016

[478] ŚRODA Z BUKOWSKIM: Listonosz

Tytuł: Listonosz
Tytuł oryginału: Post Office
Autor: Charles Bukowski
Tłumaczenie: Marek Fedyszak
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 26 marca 2015
Liczba stron: 232
Wydawnictwo:  Noir Sur Blanc
Cena na okładce: 29,00
Wspominałam ostatnio, że żałuję, iż nie czytam Bukowskiego w takiej kolejności, w jakiej on pisał. W przypadku Listonosza odczułam to najdotkliwiej. Wydaje mi się, że jest to jedna z pierwszych - jeśli nie pierwsza - książka tego autora, więc doskonale czuć różnicę między nią, a - na przykład - Szmirą

Losy Henry'ego Chinaskiego zawsze były pełne alkoholu, kobiet i tymczasowych prac. Mimo to w jego życiu był kiedyś jeden stały element, a była to praca listonosza. Choć nienawidził jej i każdego dnia tam wypruwał sobie żyły przepracował ponad dziesięć lat w tym zawodzie. Wredni szefowie, natrętni odbiorcy przesyłek, całonocne sortowanie poczty... Tak wyglądała codzienność Chinaskiego listonosza. 

Nie spodziewałam się, że Listonosz będzie tak drastycznie różnił się od wszystkich poprzednich książek Bukowskiego. Wspomina on tutaj o kobietach i alkoholu, jednak nie w taki sposób, jak w późniejszych dziełach. Skupia się on bardziej na tym, jakie zwyczaje panowały na poczcie, jak traktowali go odbiorcy przesyłek. Poznajemy tutaj Chinaskiego zbyt zmęczonego by szukać kobiety, gdy obecne go zostawiały. Nie rezygnował z picia, jednak nie robił tego całymi dniami i nie wysuwa się to na pierwszy plan. Mimo to czuć tutaj zalążek tego, co później rozwinęło się w Bukowskim i podbiło świat.

Domyślałam się, że praca listonosza nie jest prosta i zawsze miałam dla mojego kilka miłych słów. Charles Bukowski pokazał ją z tej drugiej strony. Mam tylko nadzieję, że w dzisiejszych czasach nie wygląda to aż tak tragicznie, jak wtedy w Ameryce. Ciekawie było spojrzeć na to z perspektywy Chinaskiego, który nie przejmował się za bardzo rygorystycznymi zasadami i potrafił postawić na swoim. Henry z Listonosza jest młody, pełen życia. Takim człowiekiem był kiedyś Charles Bukowski. Miło było spojrzeć na niego w pełni sił.

To nie prawda, że nic we mnie nie ma! Coś dobrego musi być w każdym człowieku, więc i we mnie!

Ta książka nie jest taka, jak te inne - nowsze. Charles Bukowski ma duży talent. Słowa przychodzą mu z łatwością i jest ich sporo, choć są proste. Listonosz nie został moją ulubioną powieścią i nie trafił do mnie tak bezpośrednio, jak pozostałe. Mimo to uważam, że to właśnie od tej historii - lub jakichś wczesnych opowiadań - powinnam zacząć przygodę z tym pisarzem. Zazdroszczę Wam, że macie możliwość nie popełnienia tego błędu. Choć mniej tu mądrości życiowych, mniej doświadczonego człowieka, mniej tego, z czego jest znany Bukowski - powinniście potraktować tę pozycję jako zaproszenie do niesamowitej - bo realnej! - przygody.

Miło spędziłam ten czas z Henrym listonoszem. Nie wstrząsnął mną w żaden sposób, nie zszokował swoim sposobem życia. Henry z przyszłości w ogóle się nie hamuje i to jego znają dzisiaj wszyscy. Ciekawie jednak było zobaczyć pracę na poczcie ze strony listonosza, którego nie bardzo lubili szefowie i adresaci. Listonosz to krótka historia, czyta się ją bardzo szybko i przyswaja bez problemów. Brakuje jej jednak tego wulgarnego stylu, do którego już przywykłam. Nie jestem jednak zawiedziona. Czuję się raczej... usatysfakcjonowana. 

Ogólna ocena: 06/10 (dobra)
Spełnia wyzwanie: -

Obecnie na fanpage'u bloga trwa konkurs, gdzie do wygrania jest właśnie Listonosz, Charlesa Bukowskiego!

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Noir Sur Blanc!

4 komentarze:

  1. NIe czytam takich lektur raczej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś się przekonasz :D

      Usuń
  2. Chciałabym baaardzo ;)
    Gram w tych 2 konkursach, może się uda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, by Cię wylosować w którymś :)

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...