wtorek, 5 lipca 2016

[535] Grimm City. Wilk! - Jakub Ćwiek

Tytuł: Grimm City. Wilk!
Tytuł oryginału: Grimm City. Wilk!
Autor: Jakub Ćwiek
Tłumaczenie: -
Seria: Grimm City
Tom: 1
Data wydania: 13 kwietnia 2016
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: SQN
Cena na okładce: 36,90
Z pewnością wiecie, że bardzo lubię książki Remigiusza Mroza. Jesteście jednak świadomi, że moim drugim ulubionym autorem jest Jakub Ćwiek? Ten człowiek wyrzuca z siebie mnóstwo historii, które podbijają moje serce i zawsze cieszę się jak dziecko kiedy widzę zapowiedź kolejnej. Widząc Grimm City. Wilk! myślałam, że padnę ze szczęścia. Baśnie są jednym z moich ukochanych motywów literackich i połączenie ich z kreatywnością Ćwieka musiało dać coś niesamowitego. I dało. 

Alfie jest muzykiem, jednak obecnie żyje z uczenia bogatych dzieciaków. W Grimm City nie jest łatwo przetrwać dnia bez kłopotów, jednak czasami się udaje. Mieszka on ze współlokatorem, Mikrusem, który jest taksówkarzem. Ten zawód jest całkiem dochodowy i nawet bezpieczny. Do czasu. W mieście pojawił się jakiś nowy zawodnik, który bezczelnie morduje właśnie taksówkarzy. Alfie czasami zastępuje przyjaciela, więc i tym razem się zgadza, akceptując ryzyko. Nie może zapomnieć o tajemniczej przyjezdnej w czerwonym kapturku, którą przyszło mu wieźć. 

Okazuje się, że nie tylko taksówkarze nie mogą spać spokojnie.  Morderstwo oficera policji, Wolfa, szybko zyskuje rozgłos. Sprawa jest dosyć delikatna, gdyż krążą plotki, że mężczyzna nie jest do końca czysty, a razem z nim może wypłynąć na jaw kilka brudnych sekretów wyżej postawionych ludzi... 

Ćwiek i tym razem nie próżnował i nie dostajemy byle czego. Mogłoby się wydawać, że Grimm City. Wilk! będzie zwykłą parodią baśni, jednak nie zapominajmy, że ten człowiek zrobił z bajki o Piotrusiu Panie serię, która podbiła ogromną ilość serc, tak więc nie spodziewajcie się po nim czegoś zwyczajnego. Tym razem również mnie nie zawiódł i sprawił, że się zakochałam w kolejnej jego serii. Nie przypomina ona niczego, co wcześniej czytałam. Wzięłam tę książkę do ręki i wiedziałam już, że długo jeszcze o niej nie zapomnę.

Ale wiesz, jak to jest na tym świecie. Czasem Bóg zsyła nam nagłe zwroty akcji.

Alfie jest postacią bardzo intrygującą, acz w mojej wyobraźni bladą jak i całe Grimm City. Być może przez okładkę, jednak wszystko wyobrażałam sobie w odcieniach szarości. Mimo to klimat, który rozsiewa wokół nas Ćwiek sprawia, że nikomu to nie przeszkadza. Stworzył on wszystko od podstaw, a religia oparta na wierze w Bajarza wygrała wszystko. Już sama opowieść o tym, jak miasto Grimm City powstało i funkcjonuje zasługuje na jakąś nagrodę literacką. Jeśli dodać do tego wątki kryminalne otrzymujemy coś, od czego ciężko się oderwać. Każdy z bohaterów ma w sobie jakiś baśniowy pierwiastek, jednak nikt nie jest tutaj czarny lub biały. Wszystko pokryte jest pyłem i opatulone fałszem.

Najbardziej spodobała mi się postać odziana w czerwony kapturek. Odgrywa tu główną rolę, czego pewnie już się domyśliliście, a praktycznie nie występuje w książce. Czai się jednak na krańcach podświadomości i nie pozwala o sobie zapomnieć. Cudowną zabawą było wyszukiwanie baśniowych postaci w takim szarym i ponurym mieście jak Grimm City. Dla fanów Baśni Braci Grimm jest to lektura wręcz obowiązkowa. Jeśli na dodatek uwielbiacie kryminały i niepowtarzalny klimat to przejście obok nowej serii Ćwieka będzie Waszym ogromnym błędem.

Grimm City lepi się od tłustych czarnych kropel! Między jego budynkami niemal nieustannie wirują płatki czarnego śniegu, a powietrze jest ciężkie i naznaczone śmiercią!

Akcja jest dosyć wartka, jednak nie pędzi na łeb na szyję, co mnie ucieszyło. Wszystko dzieje się w dobrym tempie i nie odniosłam wrażenia, że autor się spieszył, by nareszcie skończyć. Klimat przez całą lekturę jest tak samo dobry, więc nie musicie się martwić, że Jakub Ćwiek wypadł z ustalonego toru. Nic z tego. Nie ten człowiek. Mimo, że sam Alfie jest postacią raczej niepozorną idealnie pasuje jako bohater Grimm City. Wilk! Właśnie takich ludzi kształtuje to miasto, co nie znaczy, że wszyscy są tacy sami. Mieszkańcy wyższych sfer są równie przesiąknięci korupcją i fałszem jak ci w prawdziwym świecie. Zostajemy powoli wprowadzeni w politykę miasta i prawa nim rządzące. Teraz pozostaje tylko czekać na drugi tom, gdyż po zakończeniu można spokojnie stwierdzić, że się pojawi.

Nigdy nie żałowałam decyzji, że zapoznam się z Jakubem Ćwiekiem. Poznając go na żywo stwierdziłam, że jest taką osobą, jakiej się spodziewałam, po czytaniu jego książek i wpisów na Facebooku. Mam nadzieję, że jeszcze długo będzie pisać, a ja będę mogła to czytać. Jeśli jeszcze nie znacie Jakuba Ćwieka... To co Wy tu jeszcze, przepraszam, robicie?

Ogólna ocena: 09/10 (wybitna)
Spełnia wyzwanie: -

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu SQN!

10 komentarzy:

  1. Wysoka ocena. Mam tę książkę i przeczytałam już co nieco - specyficzna, to trzeba przyznać. I to pierwszy raz, kiedy spotykam się z piórem Ćwieka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę pierwszy? :D No to szybko to zmieniaj! :D

      Usuń
  2. Ja chyba jednak odpuszczę. Jakoś mnie ta książka do siebie nie przekonuje :)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ćwiek nie jest dla każdego :D Specyficzny facet.

      Usuń
  3. Mam ogromną ochotę na jakąś książkę Ćwieka, ale też z drugiej strony, kompletna pustka w głowie wcale nie pomaga mi w wyborze pierwszego tytułu, z którym się zapoznam. Jeszcze nie wiem, czy padnie akurat na tę ksiązkę, odrobinkę ona do mnie nie przemawia.
    Pozdrawiam cieplutko :)
    gabRysiek recenzuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja proponuję zacząć od Ciemność płonie <3 Perełka! <3

      Usuń
  4. Przeczytałam jedną powieść Jakuba Ćwieka i..... naprawdę mi się podobała, więc pewnie za jakiś czas przeczytam kolejne dzieła tego autora :) A ta okładka jest fenomenalna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo Ćwiek jest naprawdę dobry w tym, co robi :D
      A okładka miażdży system :D

      Usuń
  5. Jak dotąd Ćwieka znam jedynie z "Kłamcy", jednak jestem bardzo ciekawa "Grimm City". Teraz jeszcze bardziej chciałabym przeczytać tę książkę. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za Kłamcą osobiście nie szaleję, ale Ciemność płonie i Chłopców uwielbiam :D A za Grimm City koniecznie trzeba chwycić :D

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...