NIEWIDZIALNY CZŁOWIEK // H.G. WELLS

Czy ktoś z Was nie słyszał o Wojnie światów? Pamiętam, że to było bardzo udane pierwsze spotkanie z autorem. Zawahałam się lekko przy wyborze Niewidzialnego człowieka ale w końcu uznałam raz kozie śmierć i zabrałam się za czytanie. Pierwsze wrażenie było dosyć pozytywne i nie żałuję lektury tej cienkiej książki, acz nie urzekła mnie już tak mocno jak Wojna światów i nie widzę w niej arcydzieła czy czegoś ponad innymi książkami gatunku.

Do wiejskiej gospody przybywa mężczyzna w wielkim pilśniowym kapeluszu, od stóp do głów ubrany tak, że nie widać ani centymetra ciała. Nieznajomy jest zziębnięty i pragnie jedynie wynająć ciepły pokój. Prosi też, aby mu nie przeszkadzano, gdyż prowadzi bardzo ważne badania. Zaintrygowana tajemniczym gościem gospodyni usiłuje dowiedzieć się, kim on jest, skąd przybywa i dlaczego z jego pokoju wydobywają się dziwne dźwięki.

Niedługo potem wychodzi na jaw, że mężczyzna to naukowiec, który wynalazł sposób na... niewidzialność, przy okazji sam stając się niedostrzegalnym dla ludzkiego oka. Chciwość i chęć zdobycia profitów przejmują władzę nad jego umysłem do tego stopnia, że nie zawaha się nawet zabić, aby osiągnąć cel...

Zawsze w przypadku takiej książki włącza mi się tryb szkolny i  głowie tworzy się rozprawka. Wyjaśnienia historyczne, nawiązania do literatury... Gdyby to była lektura miałabym niemały problem z napisaniem tego. Nie do końca pojęłam wszystkie przekazy, morały. Dodatkowo nie polubiłam żadnego bohatera i cieszyłam się, że to naprawdę krótka opowieść.

Początkowo czułam się zaintrygowana dziwnym mężczyzną, który spędza ciągły czas w samotności rozrzucając pieniądze na prawo i lewo. Byłam ciekawa jego losami, czy próbuje odwrócić swoją niewidzialność czy knuje coś w samotności. Ostatecznie zawiodłam się wszystkimi jego motywami, podejściem do życia, brakiem sumienia. Na poziomie psychiki nie działo się tutaj aż tyle, na ile bym liczyła. Większość fabuły opierało się po prostu na ślepym - dosłownie - poszukiwaniu niewidzialnego człowieka i ukaranie go za jego zbrodnie. 

Czuć, że jest to opowieść z historią. Lubię ten klimat starszych książek. Brakowało mi tu jednak troszkę więcej... sama nie wiem czego. Okropnie trudno mi określić, czego w Niewidzialnym człowieku jest za mało. Nie lubię pisać o książkach, które ani mnie grzeją, ani ziębią. To chyba najgorsze, co może spotkać blogera książkowego. Najchętniej cofnęłabym czas i uniknęła tego ponownego spotkania z Wellsem, które mnie odrobinę zawiodło.

★★★★★★☆☆☆☆

Niewidzialny człowiek // H.G. Wells // tłum. Eugenia Żmijewska // 03 marca 2020 // 198 stron // Wydawnictwo Zysk // 35,00 zł

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu!


Wyświetl ten post na Instagramie.

Wiecie co? Ja już trochę głupieje od tego całego wirusa, a raczej ludzkiego zachowania. Teraz to już nie wiem, czy jak jutro pojedziemy na zakupy - które robimy raz w tygodniu - to cokolwiek dla mnie zostanie i czy ludzie mnie nie zlinczują, bo niby zawsze biorę na zapas tego makaronu czy pomidorów w puszce - bo wiecie, do najblizszego sklepu mam trochę tych kilometrów - ale skąd oni mogą to wiedzieć. 🤦🏼‍♀️ Strach jest, chociaż memy dalej śmieszą, ale biorąc te 20kg makaronu zastanówcie się, czy dla innych starczy. My z Leonem będziemy wychodzić na spacery, ale dużo czasu będziemy też spędzać na balkonie. Nie dajmy się zwariować, tylko grzecznie słuchajmy zaleceń i przeczekajmy najgorsze. 🙏🏻 ——————————————————— #babygap #synekmamusi #instamama #instamatki #instadziecko #slodkichlopczyk #mojewszystko #jestembojestes #jestemmama #jestembojesteś #trudnyczas #koronawiruswpolsce #myeverything #wiosna2020 #wiosnawdomu #wiosnaidzie #malychlopiec #homeoutfit #babyootd
Post udostępniony przez Karolina & Leon 👶🏼 & Luna 🐱 (@_kyou_)

Komentarze