lipca 04, 2015
[327] Ciemność płonie - Jakub Ćwiek
![]() |
Tytuł: Ciemność płonie
Tytuł oryginału: Ciemność płonie
Autor: Jakub Ćwiek
Tłumaczenie: -
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 18 marzec 2015
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: SQN
Cena na okładce: 34,90
|
Tak, mamy dzisiaj sobotę i jeden wpis już się pojawił. Wspominałam Wam, że w piątek nie będę w stanie opublikować recenzji, jednak Ciemność płonie jest tak cudowną pozycją, że nie mogę się powstrzymać i złamię dla niej swoje własne reguły. Po lekturze Cudów i Dziwów Mistrza Haxerlina, Jacka Wróbla, nabrałam ochoty na Jakuba Ćwieka. Z pewnością dobrze już wiecie, że jest on moim ulubieńcem, zaraz po Remigiuszu Mrozie. Sama nie wiem, co skłoniło mnie do sięgnięcia akurat po tę historię. Nieprzeczytaną mam jeszcze najnowszą część Kłamcy. Nie ważne jak, ważne, że się stało - zakochałam się w tej pozycji. Bardziej nawet niż w sławetnych Chłopcach. Dawno już nie czytałam historii tak klimatycznej, a przy tym tak bardzo wciągającej i realnej, że podczas czytania musiałam zamykać oczy z autentycznego przerażenia.
Dworzec w Katowicach z pozoru nie różni się od innych. Ludzie śpieszą się w różne miejsca nie zwracając uwagi na nic dookoła i nie zastanawiając się nawet nad tym, jakie wydarzenia sprawiły, że tak dużo bezdomnych mieszka na peronach. Natalia studiuje w mieście i wiedzie życie zwykłej studentki. Kiedy na dworcu zaczepia ją kilku chłopaków nikt nie ma zamiaru jej pomóc - nikt, poza starszym panem, który rozpędza napastników. Chcąc mu się jakoś odwdzięczyć znajduje w portfelu starą monetę. Nie ma pojęcia, skąd się wzięła, jednak w ramach podziękowania oddaje ją wybawcy, czym niezmiernie go cieszy. Natka nie spodziewa się, że w ten sposób przejęła na siebie Ciemność. Po powrocie do domu, gdy zapada zmierzch, Ciemność przychodzi po nią. Dziwne, płonące postacie utkane z mroku. Dziewczyna w akcie desperacji dociera do dworca, gdzie cała historia się zaczęła. Jest przerażona. Odnajduje jednak innych Wybranych, którzy już znają zasady, które narzuciła im Ciemność. Co jednak, gdy reguły gry zaczną się zmieniać i nawet dworzec może przestać być bezpiecznym miejscem?