stycznia 20, 2016
[447] Trawa bardziej zielona - Magdalena Kołosowska
Po Tygodniu z Mrozem i maratonem jego książek byłam bliska wyjazdu do ośrodka zamkniętego w kaftanie bezpieczeństwa. Dla odmiany postawiłam więc na coś, gdzie nie pojawi się żaden psychopata, morderca ani nawet przypadkowy komisarz policji. Wspominałam już kiedyś, że lubię czasem chwycić za zwykłą obyczajówkę nie spodziewając się po niej zbyt dużo i po prostu odpocząć od tych przytłaczających gatunków.
Majka i Jacek są małżeństwem już całkiem sporo. Nie czują się jednak ze sobą zbyt związani, więc gdy mężczyzna wyjeżdża do pracy za granicę na trzy miesiące nic nie wskazuje na to, by życie kobiety diametralnie się zmieniło. Monika, najlepsza przyjaciółka Majki, postanawia postawić jej tydzień wakacji gdzieś na Mazurach.
Monia chce odpocząć od wszystkich nieudanych związków i rozejrzeć się za kimś, kto przypadnie jej do gustu. Kiedy trafia na Pawła nie może oderwać od niego wzroku. Nie musi zbyt się wysilać, by poznać przystojnego nieznajomego.
Kuba i Paweł przyjechali na kilka dni na Mazury by odpocząć. Drugi z mężczyzn uwielbia kobiety i często zmienia partnerki. Mimo, że nie jest już młodym chłopcem, dalej zachowuje się, jakby nim był. Jakub zaś jest rozwodnikiem, właścicielem wydawnictwa. Nie rozgląda się za dziewczyną. Ma pracę i córkę. Kiedy jednak zostaje oblany piwem przez pewną kobietę nie może przestać o niej myśleć.
To nie było moje pierwsze spotkanie z Magdaleną Kołosowską. Dlatego mnie kochasz bardzo przypadło mi do gustu, więc nie wątpiłam, że z Trawą bardziej zieloną również tak będzie. Nie brałam pod uwagę, że się zawiodę, dlatego zabolało mnie to jeszcze bardziej.