października 25, 2016
[579] PRZEDPREMIEROWO: Sekta - Michael Katz Krefeld + informacja
Niech ktoś mi wytłumaczy, dlaczego cała Polska nie krzyczy z radości na wieść o premierze kolejnego tomu cyklu o Ravnie? Od ponad dwóch lat - od momentu, gdy trafił do mnie Wykolejony - uparcie wyczekuję na kolejne części tej serii. Michael Katz Krefeld - te trzy wyrazu na okładce są gwarancją niesamowicie mrocznej historii, w której alkohol i krew leją się strumieniami. Autor jest mistrzem w swoim gatunku i z każdą kolejną książką jestem tego coraz bardziej pewna.
Thomas Ravnsholdt ma dość wykonywania zleceń, które polegają na śledzeniu różnych osób z tak naprawdę nieznaczących powodów, chociaż niektóre są warte miliony. Jego problemy finansowe nie są dla niego wystarczającą zachętą i postanawia nie brać już takich spraw bez względu na wszystko. Zgłasza się jednak do niego niesamowicie bogaty biznesmen, który prosi go o odnalezienie dawno niewidzianego syna. Jest przy tym bardzo enigmatyczny, jednak twierdzi, że chciałby znowu nawiązać kontakt z Jakobem. Wspomina, że mężczyzna założył swoje własne wyznanie. Wybrańcy Boga zaczynają intrygować Ravna, który wyczuwa, że Ferdinand Mesmer nie jest z nim do końca szczery. Postanawia przyjrzeć się temu głębiej, choć zmaga się z kolejną rocznicą śmierci narzeczonej i wciąż nie wie, kto ją zamordował...
Michael Katz Krefeld pisze w taki sposób, że klimat wręcz wylewa się z Sekty. Wszystko jest takie mroczne, ponure. W mojej wyobraźni podczas lektury książek tego autora nie ma miejsca na żywe kolory. Bałam się trochę zabrać za Sektę po drugim tomie serii o Ravnie, który tak mocno mnie przeraził, że do teraz pamiętam wszystkie szczegóły. Zanim rozpoczęłam trzecią część miałam bardzo sprzeczne odczucia. Z jednej strony chciałam jak najszybciej zobaczyć, co tym razem autor dla mnie stworzył, z drugiej... Uciec jak najdalej.