Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mój przepis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mój przepis. Pokaż wszystkie posty
PRZED PREMIERĄ: AMERYKAŃSKI SEN // ALEXA LAVENDA + PRZEPIS NA PULPECIKI GOŁĄBKOWE

lutego 19, 2021

PRZED PREMIERĄ: AMERYKAŃSKI SEN // ALEXA LAVENDA + PRZEPIS NA PULPECIKI GOŁĄBKOWE

Jakiś czas temu czytałam pierwszy tom Kontynentów przyjemności i wahałam się, czy chcę sięgnąć po kontynuację, ale ostatecznie - gdy pojawiła się zapowiedź - nie mogłam się jej doczekać. Doskonale pamiętałam wszystkie wydarzenia, więc szybciutko po Amerykański sen sięgnęłam. 

Kolejna strata i kolejna szansa od życia. Historia lubi się powtarzać, zataczać kręgi... Pokochałam zbyt mocno, zbyt intensywnie, spłonęłam w żarze namiętności. Teraz odradzam się jak feniks i rozpoczynam nowe życie. Kolejny raz”. Patrycja ze złamanym sercem wyjeżdża do Ameryki. Max zostaje w Australii. Przed nią nowe wyzwanie – bierze udział w telewizyjnym show kulinarnym, rywalizując o miano najlepszego szefa kuchni.

Od początku bardzo mnie zaskoczył fakt, że chociaż jest to bezpośrednia prawie kontynuacja tomu pierwszego to cały udział Patrycji w owym show kulinarnym jest potraktowany bardzo pobieżnie. Trochę szkoda, bo miałam bardzo duże nadzieje związane z tym wątkiem. Szybko przechodzimy do czasu po i towarzyszymy Patrycji we wszystkich wywiadach, spotkaniach autorskich i trzymaniu się z dala od Maxa. Jest to dosyć przykre, że skupiamy się tak bardzo na ich relacjach, ale biorąc pod uwagę, że to stricte romans... Nie powinnam oczekiwać nic innego.

Miłość jest prosta, to my ją komplikujemy.

Podobało mi się, że Patrycja ma podejście do Maxa bardzo wyrozumiałe, bo jednak ich związek miał spore szanse na przetrwanie, gdyby nie pewne wydarzenia związane z żeńską częścią rodziny Powerów. Uwielbiam ojca Maxa i podoba mi się, że on tutaj występuje trochę częściej niż w tomie pierwszym. Bohaterów jest tutaj mało, skupiamy się przede wszystkim na bezpośrednim otoczeniu Patrycji. Polubiłam bardzo agentkę głównej bohaterki, mam nadzieję, że w tomie trzecim będzie jej jeszcze więcej.

Jest tutaj też wątek prześladowania, który przeplata się przez cały Amerykański sen i trochę szkoda, że jest traktowany tak pobieżnie. Mogłoby to mieć spore znaczenie i pod koniec wszystko się rozkręca, także mam lekkie nadzieje związane z kontynuacją. Jeśli chodzi o romantyczne kwestie... Znudził mi się już związek Maxa i Patrycji. On jest zbyt idealny, ona zbyt doskonała... Gdzie tu jakieś wady, realne cechy postaci?

Jeśli nie będziecie od tego cyklu wymagać zbyt dużo to z całą pewnością Was nie zawiedzie. 

★★★★★★☆☆☆☆


Skoro mamy tutaj trochę wątków kulinarnych postanowiłam w gratisie podzielić się z Wami przepisem, który ostatnio wymyśliłam. Bardzo rzadko korzystam z gotowych przepisów, więc być może już go gdzieś widzieliście... Ale gwarantuje, że jest przepyszny.

Składniki:
  • mięso mielone wołowo-wieprzowe (800g)
  • ryż (50g)
  • przecier pomidorowy (dwie łyżki)
  • kukurydza (dwie łyżki)
  • cebula (pół małej)
  • mozarella (nieduży kawałek)
  • sól
  • słodka papryka
  • ostra papryka
  • bułka tarta (szczypta)
  • jajka (2)
Przygotowanie: 
  • Ryż gotujemy, odstawiamy.
  • Cebulę kroimy w kostkę, dodajemy do mięsa mielonego. Wbijajmy jajka, dodajemy kukurydzę, przecier, bułkę tartą, Doprawiamy. 
  • Formujemy pulpety w środek każdego wkładając kawałek mozarelli (niewielki, bo mozarella i tak trochę wypłynie). Układamy na papierze do pieczenia.
  • Piec ok. 45 minut w 180 stopniach.

Za książkę dziękuję wydawnictwu!

SCHAB PIECZONY Z ZIEMNIAKAMI, MARCHEWKĄ I SERKIEM TOPIONYM

kwietnia 22, 2020

SCHAB PIECZONY Z ZIEMNIAKAMI, MARCHEWKĄ I SERKIEM TOPIONYM

Na tym blogu powoli zaczyna być wszystko, ale trochę mi się to podoba nawet. Dużo bardziej wolę wrzucić jakiś przepis tutaj, niż zapisać go w swoim zeszycie, o czym zawsze zapominam, przez co moje pomysły giną w niebycie. Tym razem postanowiłam na obiad zrobić coś jednogarnkowego, a w sumie jednobrytfanowego. Wyjęłam z zamrażarki schab, dwa kilo ziemniaków, kilka marchewek... I spontanicznie stworzyłam coś takiego. Pół zniknęło, zanim zdążyłam zrobić zdjęcie.

SKŁADNIKI:
  • schab w całości (ok. 1,5 kg)
  • ziemniaki (w moim przypadku 2 kg, ale użyjcie tyle, ile potrzebujecie)
  • marchewka (dwie)
  • serek topiony w plastrach (ok. 4/5 plasterków)
  • olej 
  • masło (do wysmarowania brytfanki)
  • zioła prowansalskie
  • oregano
  • słodka papryka
  • chili w proszku
  • sól
  • pieprz cytrynowy
PRZYGOTOWANIE:
  • Schab dokładnie myjemy i wycieramy.
  • Nacinamy ostrym nożem co ok. 1 cm (na grubość jednego kotleta), na grubość ok. 1,5 cm
  • Schab obsmażamy na patelni na głębszym oleju z obu stron i wkładamy do wysmarowanej masłem brytfanki
  • Ziemniaki kroimy w łódki, marchewkę na mniejsze kawałki i obkładamy schab dookoła
  • Obficie posypujemy schab przyprawami, w środku nacięć również. Ziemniaki posypujemy solą i ziołami.
  • Polewamy całość pozostałością oleju z patelni (można również polać większą ilością z butelki, gdy na patelni zostało go niedużo)
  • W nacięcia wkładamy po połówce plasterka serka topionego, złożonego na pół
  • Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni i pieczemy godzinę pod przykryciem. Później zdejmujemy przykrycie i pieczemy jeszcze około 30 minut
MOJA BRYTFANNA - LINK
MÓJ PIERWSZY CHLEB PSZENNY / PRZEPIS DLA POCZĄTKUJĄCYCH

kwietnia 17, 2020

MÓJ PIERWSZY CHLEB PSZENNY / PRZEPIS DLA POCZĄTKUJĄCYCH

Tydzień temu upiekłam swój pierwszy chleb i byłam tym faktem niesamowicie zaskoczona. Z góry założyłam, że nie wyjdzie, ale użyłam poświęconej soli, więc w sumie miałam większe szanse. Przepis jest naprawdę banalny - wiem, co mówię; naprawdę boje się mąki i drożdży - także spokojnie możecie próbować. Robiłam w blaszce 30,5 cm x 11 cm.

SKŁADNIKI 
  • mąka pszenna (500g plus do podsypania)
  • suche drożdże (8g)
  • cukier (dwie łyżeczki)
  • sól (dwie łyżeczki)
  • ciepła woda (400 ml)
  • olej (łyżka)
PRZYGOTOWANIE:
  • w misce łyżką mieszamy mąkę i drożdże;
  • wsypujemy cukier, sól, olej, ciepłą wodę;
  • całość mieszamy łyżką aż ciasto będzie lepkie i dosyć elastyczne;
  • miskę nakrywamy ściereczką i odkładamy w ciepłe miejsce na godzinę;
  • po upłynięciu godziny ciasto wykładamy na obsypaną mąką stolicę i chwile wyrabiamy;
  • wkładamy ciasto do wysmarowanej masłem blaszki (ewentualnie na blachę - wtedy formujemy kulkę) i nakrywamy ściereczką na około 20 minut;
  • chleb pieczemy 25 minut w 220* w trybie góra-dół;

ZAOBSERWUJ MNIE NA INSTAGRAMIE


Wyświetl ten post na Instagramie.

Cholera, ja wiem, że to zdjęcie totalnie nie instagramowe, a ja wyglądam jak psychopata co dopiero opuścił mury szpitala jadąc na wysublimowanym oszustwie, ale UPIEKŁAM CHLEB I JEST JADALNY I NAWET DOBRY. Wiecie, ja nawet naleśników nie potrafię zrobić, bo mąka mnie przeraża, a co dopiero drożdże, ale wyszedł! @jaklubimy to dzięki Tobie! Może teraz nauczę się szynkę robić, a później zacznę kury hodować i może krowę kupię. Także w konkursie chciałabym szynkowar @browin.pl wygrać. ✊🏻 ———————————————— #lubimybrowin #mamaisyn #synekmamusi #mamaisynek #momandson #gotujemy #gotujemyrazem #gotujezsynem #malykucharz #masterchefjunior #jestembojesteś #mojewszystko #myeverything #kochamgo #kadrynieulozone #kadrynieułożone #jestemmama #instamama #instamatki #chlebdomowy #chleb
Post udostępniony przez Karolina & Leon 👶🏼 & Luna 🐱💔 (@_kyou_)
KOTLETY SIEKANE

kwietnia 13, 2020

KOTLETY SIEKANE

Widziałam, że bardzo często zaglądacie na nieliczne przepisy, które tu dawno temu wrzuciłam, więc postanowiłam czasami zamieścić coś ciekawego. Ostatnio robiłam siekane kotlety i wszystkim naprawdę mocno smakowały, więc jeśli jesteście fanami jajek to bardzo polecam. 

SKŁADNIKI
  • pierś z kurczaka (około pół kilo)
  • cebula (pół)
  • żółty ser w kostce (ok. 70g)
  • mąka (dwie łyżki)
  • jaja (dwa)
  • słodka papryka 
  • pieprz
  • sól
  • pieprz cytrynowy
  • oregano
  • olej (do smażenia)
PRZYGOTOWANIE
  • pierś z kurczaka kroimy w bardzo drobną kostkę, a później jeszcze siekamy;
  • do mięsa dodajemy startą na tarce cebule i stary ser żółty;
  • przyprawiamy jak lubimy (u nas delikatnie, bo to jedno z ulubionych mięs Leona, ale zdecydowanie brakuje mi w nim chili);
  • dodajemy jajka i mąkę i mieszamy łyżką, aż wszystko się połączy;
  • odstawiamy na chwilę, a po około 15 minutach smażymy na głębokim oleju;
  • na jeden kotlet używam około półtora łyżki masy;
SZYBKI OBIAD: TORTILLA Z KURCZAKIEM I FASOLĄ

lutego 15, 2019

SZYBKI OBIAD: TORTILLA Z KURCZAKIEM I FASOLĄ

Będąc w ciąży miałam dużo czasu na gotowanie i spędzałam w kuchni kilka godzin dziennie. Od porodu Leon wymaga ode mnie tyle uwagi, że ciężko jest znaleźć chwilę na śniadanie, a co dopiero robienie specjalnego obiadu. Staram się zawsze mieć w domu coś, co mogę przyrządzić bardzo sprawnie i szybko, a równocześnie będzie smaczne. Nigdy wcześniej nie robiłam tortilli, jednak pewnego dnia spontanicznie wrzuciłam gotowe ciasto do tortilli do koszyka. Po kilku dniach przypomniałam sobie o nim, gdy zaglądnęłam do lodówki i dostrzegłam przedzakupową pustkę. Zgarnęłam co miałam i w dwadzieścia minut zrobiłam całkiem smaczny - według Maćka, który nigdy wcześniej tortilli jeść nie chciał, bo nie lubi - obiad.

Składniki: 
  • gotowe placki do tortilli
  • pierś z kurczaka
  • puszka fasoli 
  • koncentrat pomidorowy
  • ser żółty
  • keczup
  • majonez
  • kapusta pekińska
  • sól
  • pieprz
  • słodka papryka
  • ostra papryka
  • oregano
  • olej
Przygotowanie: 
  • Pierś z kurczaka kroimy w drobną kostkę, mieszamy z przyprawami i podsmażamy na oleju. Gdy ładnie się zarumieni dodajemy odsączoną z wody fasolę i mieszamy.
  • Po kilku chwilach dodajemy pół szklanki wody, kilka łyżek koncentratu pomidorowego i mieszamy. Dodajemy do tego starty ser i czekamy, aż się roztopi.
  • Placek podgrzewamy (zgodnie z instrukcją na opakowaniu) i smarujemy sosem (trzy łyżki majonezu, dwie łyżki keczupu, trochę pieprzu). Na to wykładamy skrojoną kapustę pekińską, później warstwę mięsa i znowu starty ser.
  • Zwijamy placek i spód owijamy folią aluminiową, by nic się nie wysunęło.

EKSPRESOWY PIECZONY SCHAB W PLASTRACH

września 16, 2018

EKSPRESOWY PIECZONY SCHAB W PLASTRACH

Kiedy godzinę przed powrotem chłopa z pracy dowiadujesz się, że na obiad ma być schab i nikt tego schabu za Ciebie nie zrobi... Można się zdenerwować. Szczególnie wtedy, gdy nie lubi się standardowych kotletów schabowych w panierce. Po raz kolejny pomogła mi improwizacja i szybko okazało się, że tego typu mięso będzie jednym z moich ulubionych. Najbardziej lubię potrawy mięsne na słodko i niespodziewanie okazało się, że ten schab idealnie wpasowuje się w moje preferencje. Przyrządza się go ekspresowo, piecze się godzinę, a smakuje naprawdę wyśmienicie. 

Składniki:
  • pięć plastrów schabu
  • dwie, trzy łyżki majonezu
  • trzy, cztery łyżki keczupu
  • cebula
  • pieprz
  • słodka papryka
  • sól
  • olej
Przygotowanie: 
  • W miseczce wymieszać keczup z majonezem i przyprawić solą i bogato pieprzem.
  • Cebulę skroić w półplastry i podsmażyć ją na łyżce oleju.
  • W schab z obu stron wetrzeć słodką paprykę. 
  • Dno naczynia żaroodpornego posmarować cienko keczupem z majonezem i ułożyć na dnie tyle plastrów schabu, ile się zmieści.
  • Na mięsie z góry wysmarować ponownie warstwę sosu i wyłożyć cebulę.
  • Jeśli naczynie jest małe i mięso nie zmieściło się na dnie, ułożyć następną warstwę schabu i ponownie wysmarować górę sosem i wyłożyć cebulą. 
  • Piec w 190 stopniach przez godzinę (lub dłużej, gdy mięso jest grubsze niż centymetr). 
PIERŚ Z KURCZAKA PO HAWAJSKU

sierpnia 21, 2018

PIERŚ Z KURCZAKA PO HAWAJSKU

Odkąd jestem w ciąży zachcianki nie chcą mnie opuścić. Pizzę z kurczakiem i ananasem mogłabym jeść na kilogramy! Kiedy dzisiaj rano ponownie naszła mnie ochota na takie połączenie uznałam, że czas najwyższy wymyślić jakąś alternatywę. Pizza nie rośnie na drzewach - a szkoda - a taka codzienna ochota na fast-foody może tylko zaszkodzić. Wzięłam się więc w garść, wysiliłam umysł i na obiad zaserwowałam coś, co przygasiło lekko moją pizzową obsesję i równocześnie zasmakowało Maćkowi, który zaraz po powrocie z pracy pochłonął pełny talerz. Jeśli lubicie połączenie ananasa z mięsem to musicie spróbować! A nawet jeśli nie możecie przekonać się do tego... Ananasa zawsze możecie ściągnąć, a dzięki niemu mięso jest soczyste i słodkie. A przygotowuje się je w kilka minut, więc na pewno często będzie gościć u nas na stole, gdy Leo pojawi się na świecie.

Składniki: 
  • pierś z kurczaka (ponad pół kilo)
  • ananas (puszka)
  • ser żółty w plasterkach
  • słodka papryka
  • pikantna vegeta
  • sól
Przygotowanie: 
  • Pierś z kurczaka dokładnie myjemy i kroimy wzdłuż, na cieńsze kawałki. Jeśli wciąż są za grube można je lekko rozbić.
  • Wcieramy z każdej strony sól, sporą dawkę słodkiej papryki oraz pikantną vegetę. 
  • Układamy mięso na blaszce pokrytej folią aluminiową i na każdym kawałku kładziemy ananasa tak, aby zajmował większą powierzchnię piersi z kurczaka.
  • Piekarnik ustawiamy na 180 stopni i pieczemy mięso około 15-20 minut. 
  • Po upływie tego czasu wyjmujemy blaszkę i na ananasie układamy plasterki sera żółtego w ilości, jaką lubimy. 
  • Zapiekamy mięso kolejne 15-20 minut w takiej samej temperaturze, aż ser lekko się przyrumieni. 


PAPRYKA FASZEROWANA MIĘSEM, RYŻEM I MIŁOŚCIĄ

sierpnia 16, 2018

PAPRYKA FASZEROWANA MIĘSEM, RYŻEM I MIŁOŚCIĄ

Zwykle nie planuję, co zrobić na obiad, tylko zaglądam do lodówki i myślę na bieżąco. Tym razem jednak dostałam rozkaz z góry: ma być papryka faszerowana mięsem mielonym i ryżem, jak ta od babci. Myślę sobie okej. Tylko skąd ja mam wiedzieć, chłopie mój, jaką ci babcia dwanaście lat temu paprykę dawała? Już miałam ręce załamać, ale pojechał do pracy, a ja postanowiłam sprostać zadaniu. Wyciągnęłam z lodówki te papryki, kupione specjalnie do faszerowania, nie ruszać. Z zamrażarki mięso mielone, które uparcie nie chciało się rozmrozić i zaczęłam dumać. Wczuwanie się w rolę gotującej starszej pani niezbyt dobrze mi wychodziło, także poszłam na żywioł. Zadanie spełnione, chłop zadowolony, papryka 10/10.

Składniki: 
  • papryka czerwona (w moim przypadku sztuk cztery, ale farszu sporo zostało, także i sześć może być)
  • mięso mielone (pół kilo)
  • ryż biały (półtora woreczka)
  • cebula (jedna, mała)
  • przecier pomidorowy (kilka łyżek, w moim przypadku trzy spore)
  • sól
  • pieprz
  • papryka słodka
  • bazylia suszona (ewentualnie zioła prowansalskie)
  • ser żółty 
  • olej
Przygotowanie:
  • Papryki dokładnie umyć i wytrzeć. 
  • Odciąć górną część papryki, wydrążyć ją usuwając nasionka i wszystko, co zajmuje w środku miejsce. Nie wyrzucać czapeczek!
  • Na patelni podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulę (można dodać też czosnek, ale chłop nienawidzi, dlatego nie ma w przepisie). Dodać mięso mielone i dobrze podsmażyć. W międzyczasie ugotować ryż. 
  • Do mięsa dodać sól, pieprz, paprykę słodką oraz sporą ilość bazylii/ziół. Dokładnie wymieszać.
  • Dodać kilka łyżek przecieru pomidorowego i chwilkę jeszcze pomieszać. 
  • Zdjąć patelnię z ognia i dodać ryż. Wymieszać.
  • Piekarnik nastawić na 200 stopni.
  • Farsz nakładać obficie do wydrążonych papryk, ugniatając, by więcej weszło. 
  • Naczynie żaroodporne wysmarować olejem i ułożyć w nim pionowo papryki. 
  • Farsz posypać serem żółtym - ilość zależna od upodobań, u nas sporo - i przykryć papryki czapeczkami. 
  • Piec około 30-35 minut.
DWA SZYBKIE OBIADY Z CUKINIĄ W ROLI GŁÓWNEJ

sierpnia 12, 2018

DWA SZYBKIE OBIADY Z CUKINIĄ W ROLI GŁÓWNEJ


Odkąd mamy sezon na cukinię jest to warzywo, którego nie może zabraknąć u nas w domu. Wszyscy uwielbiamy ją w każdej formie: pieczonej, panierowanej. Jest to warzywo, które kosztuje grosze, więc nie nadweręża domowego budżetu, a równocześnie smakuje po prostu zabójczo i ma w sobie sporo witamin, które - szczególnie w ciąży - są mi bardzo potrzebne. Nie przesadzę mówiąc, że jemy tygodniowo trzy, cztery kilo cukinii i na pewno nie mamy jeszcze dość. Zauważyłam, że w internecie pełno jest przepisów tego typu, jednak zwykle zajmują sporo czasu i potrzeba do nich mnóstwa składników. Zawsze gotuję po swojemu - tak, żeby było szybko i równocześnie smacznie. Mam więc dzisiaj dla Was dwa przepisy, które ostatnio robią furorę u nas w domu.


Na początek pyszna zupka krem, która - podawana z serowymi grzankami - zniknęła w całości zanim zdążyłam w ogóle zrobić jej zdjęcie. Jeszcze się nie zdarzyło, żeby została na drugi dzień. Dzięki pięknemu, żółtemu kolorowi można podać ją dzieciom, które nie przepadają za warzywami, a szczególnie tymi w kolorze zielonym. Do jedzenia na pewno zachęcą je tościki, które również robi się błyskawicznie, a znikają z talerza równie szybko, co zupa. 

Składniki: 
  • pół kilo cukinii (1,5-2 sztuki)
  • 2 pomidory
  • 500 ml bulionu drobiowego (może być z kostki rosołowej 😄)
  • ząbek czosnku
  • cebula
  • łyżka oliwy
  • łyżka masła
  • pół łyżeczki kurkumy
  • pół łyżeczki słodkiej papryki
  • szczypta ostrej papryki
  • pół szklanki śmietanki 30% 
  • bazylia
  • sól
  • pieprz
  • chleb tostowy 
  • ser żółty w plastrach
Przygotowanie: 
  • W szerokim garnku na oliwie i odrobinie masła podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulę i drobno skrojony czosnek. Dodajemy cukinię pokrojoną w kostkę i smażyć, mieszając, kilka minut. 
  • Sparzone wcześniej pomidory obieramy ze skórki i kroimy w kostkę, po czym dodajemy je do garnka z cukinią. 
  • Doprawić solą, pieprzem, kurkumą, paprykami w proszku i gotować kilka minut, raz na jakiś czas mieszając.
  • Dodajemy gorący bulion, zagotować. Przykryć i gotować kilkanaście minut.
  • W tym czasie rozgrzać piekarnik do 170 stopni, blaszkę wyłożyć folią aluminiową. Kilka kromek chleba tostowego posmarować masłem i przykryć serem. Przekroić je na pół i wsadzić do piekarnika, aż się zarumienią i staną się chrupkie.
  • Na sam koniec dodać śmietankę i dobrze wymieszać. Dodać bazylii wedle upodobania. U nas zawsze dodaję dużo, bo M. bardzo lubi zioła. 
  • Zdjąć z ognia i dokładnie zblendować, po czym jeszcze chwilę podgotować, żeby zgęstniała w takim stopniu, jakiego oczekujemy. Gdy jest za gęsta dodać odrobinę bulionu.
  • Podawać z dobrze wypieczonymi grzankami - można wrzucić je bezpośrednio do talerza. 😁


Dzisiaj naszła mnie ochota na kurczaka, a wiadomo, że w ciąży należy swoje zachcianki spełniać. Mój wzrok ponownie padł na zapas cukinii i już wiedziałam, co zaserwować sobie, narzeczonemu i jego tacie na obiad. Uwielbiam makaron z różnymi dodatkami, więc od razu wyciągnęłam go z szafki. Podawać można również z ryżem, jednak u nas to odpada - nie ma tutaj fanów. To bardzo szybki obiad i równocześnie przepyszny. Gwarantuję, że szybko zniknie z talerzy.

Składniki:
  • makaron
  • łyżka oliwy/oleju
  • cukinia (półtora, dwie)
  • pół kilo piersi z kurczaka
  • cebula
  • śmietanka 30%
  • ser żółty w kawałku (opcjonalnie)
  • papryka słodka
  • papryka ostra
  • ziołowa przyprawa do kurczaka
  • sól
  • pieprz
Przygotowanie: 
  • Pierś z kurczaka myjemy, oczyszczamy i kroimy w drobną kostkę. Podobnie cukinie.
  • Na oliwie/oleju podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę. Dodajemy mięso i przyprawiamy je do smaku. Gdy będzie już dobrze obsmażone z każdej strony dodajemy cukinię. 
  • Przykrywamy i czekamy, aż cukinia będzie miękka. W tym czasie gotujemy makaron. 
  • Gdy cukinia zmięknie dodajemy śmietankę. Ilość zależy od tego, jak bardzo chcemy gęsty i śmietanowy sos chcemy uzyskać. W moim przypadku dodaję około połowy szklanki.
  • Jeśli lubicie ser żółty polecam skroić kawałek w kostkę i dorzucić do garnka. Można poczekać aż całkiem się rozpuści, lub podawać z lekko podtopionym - taką wersję preferujemy. 😄
  • Podawać z makaronem.

Jak widzicie oba przepisy są bardzo proste i szybkie. Nie można nic w nich zepsuć, zawsze wyjdą i można je dowolnie modyfikować, w zależności od swoich potrzeb. A Wy lubicie cukinię? Jak ją najczęściej przyrządzacie? 😄

ZUPA KREM Z GROSZKU 🍵

kwietnia 14, 2018

ZUPA KREM Z GROSZKU 🍵

Zapewne nigdy nie spodziewaliście się, że kiedykolwiek postanowię podzielić się z Wami jakimś przepisem. Jak wspominałam rozszerzam swoją działalność - od dłuższego czasu miałam ochotę napisać dla Was coś, co z książkami nie ma w ogóle nic wspólnego, jednak powstrzymywałam się i powstrzymywałam, aż powiedziałam sobie dość. Niedługo minie pięć lat, odkąd na Papierowych Miastach jestem i czas najwyższy na zmiany. 

Musicie wiedzieć, że ja naprawdę uwielbiam gotować. Jest to dziwne, gdyż moja mama zawsze powtarzała, że mój mąż umrze z głodu, a teraz sama dzwoni do mnie z pytaniami o przepisy. Zawsze, jak jadę do niej to na moich barkach jest przygotowanie obiadu. Odkąd zainwestowaliśmy w nowy blender z zapałem tworzę przeróżne zupy krem, które uwielbiam. Zwykle przeglądam przepisy na internecie i wybieram ten, który mi najbardziej odpowiada (i taki, do którego składniki mam w lodówce 😅), a mając w szafce dwie puszki groszku i faceta, który cierpi po wyrwaniu zęba uznałam, że czas najwyższy ponownie z blendera skorzystać. Tym razem internet mnie zawiódł. Większość przepisów, które znalazłam opierały się na zblendowaniu groszku ze śmietaną. A ja jestem osobą, która nienawidzi prostoty, kiedy robię obiad. Tak więc po raz kolejny postanowiłam improwizować. I tym razem nie zapomniałam zapisać tego, co robiłam. 
Copyright © Życie z książką , Blogger