Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marianna Oklejak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marianna Oklejak. Pokaż wszystkie posty
[09/2025] BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA I ZAGADKI WSZECHŚWIATA. PLANETY // ZOFIA STANECKA, MARIANNA OKLEJAK

marca 31, 2025

[09/2025] BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA I ZAGADKI WSZECHŚWIATA. PLANETY // ZOFIA STANECKA, MARIANNA OKLEJAK


Moi chłopcy nie są już zbyt zainteresowani przygodami Basi, ale akceptują cykl Basia i zagadki wszechświata. Cieszę się, że pojawiła się kolejna część, gdyż - szczerze mówiąc - mam już dość czytania w kółko o mikrobach...

W odwiedziny do Basi przyjeżdża Stryj Grześ z… telesklepem? Ach, nie – jednak z teleskopem, przez który można obserwować nocne niebo i podziwiać o wiele więcej, niż da się zobaczyć oczami. Rodzina wybiera się za miasto, aby z dala od miejskich świateł zobaczyć góry na Księżycu, konstelacje gwiazd o zabawnych nazwach, a nawet planety. Przy okazji Basia sporo dowiaduje się o kosmosie, a także o Ziemi.

Moi chłopcy najbardziej lubią książki, które popularyzują wiedzę o świecie, kosmosie i tak dalej. Ucieszyli się, gdy w domu pojawiła się nowa Basia i zagadki wszechświata. Lubią sposób, w jaki autorki przedstawiają wiedzę. Przyswajają ją jak gąbki wodę. W tym cyklu dostajemy zarówno krótką opowieść o przygodach Basi, jak i strony pełne kosmicznych informacji. Ilustracje Marianny Oklejak dodatkowo to wszystko pięknie ozdabiają i naprawdę warto po ten cykl sięgnąć.

Im wcześniej dzieci zaczną poznawać świat, tym bardziej będą go ciekawe, a rozbudzenie w małych główkach miłości do nauki to najlepsze, co możemy dla nich zrobić.

Zajrzyjcie do środka.


Za książeczkę dziękuję wydawnictwu!
[38/2023] BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA I ZAGADKI WSZECHŚWIATA. MIKROBY // ZOFIA STANECKA, MARIANNA OKLEJAK

maja 22, 2023

[38/2023] BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA I ZAGADKI WSZECHŚWIATA. MIKROBY // ZOFIA STANECKA, MARIANNA OKLEJAK


Nowa odsłona Basi. Basia i zagadki wszechświata to zdecydowanie od dzisiaj mój ulubiony cykl o tej małej dziewczynce. Jestem wielką fanką nauki w książeczkach dla dzieci i tutaj autorka bardzo się postarała. 

Basia nie przepada za myciem rąk. Kiedy pewnego dnia po spacerze biegnie do kuchni zamiast do łazienki, Mama postanawia wkroczyć do akcji. Okazuje się, że świat jest pełen niewidocznych gołym okiem stworzeń, które towarzyszą ludziom na każdym kroku. Spotkanie z mikrobami okazuje się dla Basi ciekawą i emocjonującą przygodą.

„Basia i zagadki wszechświata” to nowy cykl książek, w których rezolutna przedszkolaczka odkrywa piękno i różnorodność otaczającego ją świata. Zwyczajne z pozoru wydarzenia stają się dla Basi punktem wyjścia do zadawania pytań i szukania na nie odpowiedzi.

Ciekawi świata czytelnicy w książkach z serii znajdą nie tylko opowiadanie o swojej ulubionej bohaterce, lecz także wypełnione ilustracjami strony, a na nich informacje i ciekawostki o zagadnieniach związanych z różnymi aspektami nauki.

Dla przedszkolaka ta książeczka jest czymś niesamowitym. Zaglądamy razem z Basią w świat mikrobów. Poznajemy grzyby, bakterie, wirusy, pierwotniaki. Wszystko opisane w sposób bardzo przystępny, zrozumiały. Sama wchłaniałam te informacje z zainteresowaniem, a Leonowi prawie świeciły się oczy. Basia zadaje naprawdę mądre pytania i pokazuje małym czytelnikom, w jaki sposób uczyć się świata. 

Jest to dosyć gruba pozycja i bardzo mnie to ucieszyło. Lubię pozycje, które zostają z nami na dłużej, a nie przeczytamy je w kilka minut i nie zapadają Leonowi w pamięć. Tutaj to nie grozi, bo sama fabuła przypadła mu do gustu i mi również. Zwróćcie też uwagę na te ilustracje, na które zawsze patrzę z rozrzewnieniem. Są tak piękne, tak nienachalne i spokojne. Są jednym z wielu powodów, dla których tak chętnie sięgam po Basię.

Oby Basia i zagadki wszechświata rozwijały się dalej. Chętnie będę podsuwać kolejne tomy Leonowi i będziemy tak razem spędzać czas. Zajrzyjcie do środka i też się zakochajcie. W przyjemnej historyjce pojawia się tak dużo naukowych ciekawostek, że można uznać to za arcydzieło.


Za książeczkę dziękujemy wydawnictwu!
[64/2022] BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA, FRANEK I CHOROWANIE + BASIA, FRANEK I HUMORY // ZOFIA STANECKA, MARIANNA OKLEJAK

sierpnia 27, 2022

[64/2022] BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA, FRANEK I CHOROWANIE + BASIA, FRANEK I HUMORY // ZOFIA STANECKA, MARIANNA OKLEJAK


Cieszę się, że pojawia się coraz więcej wariantów książeczek o Basi i Franku. Lubię po nie sięgać w ciężkich wychowawczych przypadkach. Basia, Franek i humory to pozycja, która po prostu spadła mi z nieba. Mamy obecnie okropnie trudny czas z Leonem, nie sposób do niego dotrzeć i próbuję to zrobić za pomocą tej książeczki. Mam nadzieję, że nie będę musiała korzystać z niej zbyt długo, ale jest bardzo pomocna,

Pomaga ona dzieciom nazwać swoje uczucia i zrozumieć je. Nie działa cudów, dalej jest nam ciężko, ale Basia, Franek i humory jest ciągle na naszym nocnym stoliku. Jeszcze kilka dni i nauczę się jej na pamięć.

Zbliża się sezon chorobowy, Leon i z lekami ma ogromny problem, więc wiem, że Basia, Franek i chorowanie też będzie niedługo na czasie. Na pewno w jakiś sposób przygotuje to nas na wrzesień i przedszkole. Teksty nie są trudne, dzieci bez problemu zrozumieją przekaz. Czy go przyjmą zależy już wyłącznie od nich, ale jakieś szanse są.

Zajrzyjcie do środka i zobaczcie, jak cudowne są te ilustracje. Proste, idealne. Przeczytajcie te kilka stron i wybierzcie te tytuły, których obecnie potrzebują Wasze dzieci. Są naprawdę warte uwagi. 

BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA, FRANEK I UBIERANIE + BASIA, FRANEK I LICZENIE

sierpnia 17, 2021

BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA, FRANEK I UBIERANIE + BASIA, FRANEK I LICZENIE

Basia i Franek to jedna z serii, którą namiętnie kolekcjonujemy. Bardzo lubię wartości, które przekazuje Basia, a jakimś cudem każdy kolejny tytuł idealnie wpasowuje się w nasze potrzeby. Leon jest już odpieluchowany, zna zwierzęta, kolory i pojazdy... Ale nie potrafi się sam ubrać. Co więcej... Wcale nie chce się tego nauczyć. I tutaj nowa część o ubieraniu spadła mi z nieba. 


Od września zaczynamy przedszkole i chciałabym, by Leon był tam jak najbardziej samowystarczalny. Katujemy więc te książeczki i mam nadzieję, że coś mu w główce zaskoczy i postanowi nabyć tę ciężką umiejętność, jaką jest ubieranie się. Lubię to, że cała ta wiedza przekazana jest w sposób prosty i naprawdę nieinwazyjny, więc na pewno nic nie zrazi nam tu dziecka, a dana czynność będzie dla niego czymś przyjemnym. 

Druga książeczka uczy nas liczyć do pięciu. Leon chętnie liczy - tylko nie po kolei. Także to kolejna książeczka, która przyda nam się w momencie edukacji, w którym jesteśmy. 

Gdy zajrzycie do środka zrozumiecie, dlaczego tak lubimy te tytuły. Teksty są krótkie - niedługo niestety staną się dla Leona za mało wymagające - przyjemne w odbiorze. Co więcej możecie dać taką książeczkę już maluchowi, bo kartki są naprawdę wytrzymałe i porządne. Nie pamiętam już, ile miał Leon, gdy zaczęliśmy przygodę z Basią i Frankiem, ale nasze egzemplarze wyglądają wciąż idealnie. Świetny pomysł na prezent - zostanie z dzieckiem na długo.


Za książeczki dziękujemy wydawnictwu!

BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA, FRANEK I KOLORY + BASIA, FRANEK I ZWIERZĘTA

marca 23, 2021

BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA, FRANEK I KOLORY + BASIA, FRANEK I ZWIERZĘTA


Na naszej półce jest sporo książeczek z serii o Basia i Franku i zawsze bardzo cieszą mnie nowości z tego cyklu. Są one idealne dla maluchów, mają idealną ilość tekstu, a dodatkowo dużo ważnych treści w sobie niosą w nienachalny sposób.


Dwa nowe tytuły odnoszą się do kolorów i zwierząt. Są to tematy już bardzo pospolite, więc na pewno macie mnóstwo takich książeczek już na półkach. Podoba mi się jednak, że wszystkie informacje wplecione są w historyjki, przez co nauka nie jest nużąca i nudna. Coś się w tych książeczkach dzieje i Leon bardzo chętnie po nie sięga. A, że się przy okazji uczy... Jestem na tak.


W każdym tytule pojawiają się na końcu również aktywności dla dziecka. Leon jeszcze nie mówi na tyle, by rozwiązywać je tak, jak powinien, ale modyfikujemy je trochę i jakiś wysiłek umysłowy również ma. Lubię książeczki, które zmuszają dziecko do myślenia. 


Na każdej stronie mamy kilka zdań, więc maluch nie zdąży się znudzić ilustracjami. Dodatkowo obrazki są naprawdę interesujące dla małych oczek i przyciągają wzrok. Kreska jest bardzo oryginalna - typowa dla Basi - więc lubię sięgać po ten cykl i czasami po prostu go z Leonem przeglądać. To ciekawe spędzanie czasu i kształtowanie wyobraźni. Dobre, dla małych niecierpliwych dzieciaków. 


Za książeczki dziękujemy wydawnictwu!

Zobacz inne tytuły z serii:

BIBLIOTECZKA LEONA: OPOWIEŚCI MIŚKA ZDZIŚKA // ZOFIA STANECKA, MARIANNA OKLEJAK

października 31, 2020

BIBLIOTECZKA LEONA: OPOWIEŚCI MIŚKA ZDZIŚKA // ZOFIA STANECKA, MARIANNA OKLEJAK

Leon może i nie jest zbyt wielkim fanem Basi, ale za to Franka i Miska Zdziśka po prostu uwielbia. Odkąd w naszym domu zawitały Opowieści Miśka Zdziśka wszystkie inne książeczki z tej serii po prostu przestały być interesujące. Nie narzekam, bo czytanie ich w kółko stało się naprawdę nużące, więc JESZCZE czytając tą nowość czuję powiew świeżości. Jak długo jeszcze... tego nie wiem. 

Misiek Zdzisiek to najlepszy kumpel Basi. Jest z nią na dobre i na złe. Ale ten miś w kolorze miodu nie jest zwykłym pluszakiem. Wiedzie życie pełne przygód – czasem zabawnych, czasem mrożących krew w żyłach. Dzielny miś walczy z łóżkowym potworem, ratuje Małpkę, która ciągle wpada w tarapaty, albo odwiedza swoich niedźwiedzich krewniaków w zoo. Czasem sam bywa w opałach. Jednak nigdy nie traci humoru, bo ma wokół siebie prawdziwych przyjaciół. I ukochaną Basię, rzecz jasna!

Największym plusem tej książeczki są wierszyki rozpoczynające każdą historyjkę. Gdy Leon nie ma nastroju na długie czytanie czytamy tylko je i omijamy rozwinięcia prozą. Tekstu jest dosyć sporo, więc dzieci muszą mieć naprawdę chęć i cierpliwość. Jeśli jednak lubią Miśka Zdziśka to nie powinny mieć problemów z wczuciem się w jego przygody.

Opowiastki są naprawdę wyśmienite. Lubię, kiedy podczas czytania sama dobrze się bawię i nie zmuszam się do czytania, co czasem się zdarzy, gdy Leon wybierze dwudziesty raz pod rząd świnkę Peppę albo Misia Pracusia. Przyznam, że czasami muszę sama po nią sięgnąć, bo Leon mimo wszystko podchodzi do tematu jeszcze ostrożnie. Zdarza się, że widząc ilość tekstu po prostu mi tę książkę zamknie, a jednak nie da się ukryć, że kocha te postaci. Nawet jego jeden pluszak nazywa się Misiek Zdzisiek. 

Czasami zastanawiam się, czy Leon nie jest jeszcze zbyt mały na taką książkę, bo pewnie powinni po nią sięgnąć rodzice ciut starszych dzieci, ale nie lubię go ograniczać wiekowo, więc Miśka co kilka dni razem czytamy. Czasami musi być też coś przyjemnego dla mamy :)

Za książeczkę bardzo dziękujemy wydawnictwu!

BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA, FRANEK I PIELUCHA / BASIA, FRANEK I SAMOCHODY

kwietnia 10, 2020

BIBLIOTECZKA LEONA: BASIA, FRANEK I PIELUCHA / BASIA, FRANEK I SAMOCHODY

Wiem, że seria o Basi jest naprawdę bardzo popularna wśród młodych czytelników, ale my do tej pory nie mieliśmy z nią styczności. Postanowiłam na początek wybrać te książeczki o bracie Basi, Franku. Są one kartonowe, czyli dla nas wciąż najlepsze i dużo krótsze. Wprowadzanie Leonowi nowej serii jest jak ruletka. Czasami kiedy myślę, że coś go zainteresuje to przechodzi bez echa i odwrotnie. Tak było właśnie tutaj.

Ciekawa byłam jak Leon zareaguje na Basię, Franka i pieluchę. On korzysta z nocnika odkąd skończył osiem miesięcy, więc doskonale wie, do czego służy i z dumą oznajmia, kiedy musi zrobić kupkę. Nad pęcherzem dalej nie panuje, ale myślę, że to tylko kwestia czasu. Cały czas zbieram się do napisania Wam postu o naszym odpieluchowywaniu i brakuje mi dni tygodnia. Naprawdę podoba mi się, jak autorka przedstawiła tutaj ten proces i czasami sięgam po tę książeczkę, żeby Leonowi ją przeczytać, chociaż on sam jej nie wybiera. Może chodzi tutaj o grzbiet, który nie zachęca go do tego. Ja za to jestem naprawdę zachwycona podejściem i jeśli chcecie dziecku przybliżyć ten temat to polecam.

Byłam pewna, że Basia, Franek i samochody Leona zachwyci. Uwielbia książeczki o pojazdach, a o wozach strażackich i karetkach najmocniej jak się da. A jednak po tę pozycję też sam nie sięga, co jest dla mnie do tej pory szokiem. Przedstawiłam mu ją z wielkim błyskiem w oku, a dostałam wręcz zerowe zainteresowanie. Oczywiście gdy sama ją wybieram i mu czytam to słucha i robi po swojemu ijo ijo, ale na tym się to kończy. Jeszcze nigdy sam jej nie wybrał, ale mam w planach stworzyć mu półkę, na której będą zmieniać się książki i będą one przedstawione nie grzbietami, a przodem okładki i mam nadzieję, że to pomoże mu wybierać książki inne, niż tylko te ulubione.

Ilustracje są bardzo proste i mnie urzekają. Lubię tą dziecięcą prostotę i pewnie jestem nawet większą fanką książeczek dla dzieci niż Leon, ale nic na to nie poradzę. Na każdej stronie tekstu jest też niewiele, więc ani razu jeszcze nie usłyszałam słów skargi, że za długo czytam. Widziałam, że mają pojawić się też kolejne książeczki z tej serii i na pewno pojawią się na półkach Leona. Mam nadzieję, że z wiekiem go bardziej zainteresują i zacznie je też wybierać, bo nie lubię narzucać mu książeczek, a czytamy tylko jego kilka ulubionych tytułów w kółko i w kółko...

Za możliwość przeczytania dziękujemy wydawnictwu!


Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Karolina & Leon 👶🏼 & Luna 🐱 (@_kyou_)
Copyright © Życie z książką , Blogger