Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Buchmann. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Buchmann. Pokaż wszystkie posty
[01/2022] BULLET JOURNAL. PLANER KREATYWNY

stycznia 02, 2022

[01/2022] BULLET JOURNAL. PLANER KREATYWNY


Pewnie nie wiecie, ale bardzo lubię wszelkie kreatywne zajęcia. Problem jest taki, że odkąd urodził się Leon po prostu nie mam na to czasu. Kiedyś prowadziłam przeróżne notesy, a od kilku lat moje planowanie opiera się jedynie na aplikacjach w iPhone. Ten rok ma jednak być inny i mimo kolejnego dziecka w domu postanowiłam prowadzić Bullet Journal. Obserwuję na YouTube Tosiakowo i patrzę z zazdrością jak wyżywa się na papierze i postanowiłam w 2022 znaleźć również na to czas.

Z pomocą przyszedł mi Planer kreatywny, który jest dla mnie idealną opcją. Mamy tutaj papier w kropki - dosyć cienki, farby odpadają - ponumerowane już strony, zaplanowane miejsce na indeks oraz na samym końcu mnóstwo podpowiedzi i inspiracji. Wszystko zachowane jest w kolorystyce, którą bardzo lubię i cieszy mnie to. Dzięki temu nie dostałam pustego notesu, a ja osobiście nienawidzę zaczynać od zera. 

Pokażę Wam kilka stron, które w swoim Bullet Journalu zrobiłam na ten rok i styczeń. Bawiłam się przy tym niesamowicie, zaczęłam już nawet robić luty i chciałabym jeszcze w tym miesiącu zrobić strony na resztę miesięcy. Resztę stron wykorzystam dowolnie. 


Zajrzyjcie też do środka i zobaczcie, w jakim stylu utrzymane są ilustracje i końcowe inspiracje. Ja jestem bardzo zadowolona i jednym z moich celi na ten rok jest właśnie prowadzenie Bullet Journala


Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu!

W zachwycie o odbycie // Jonas Kinge Bergland, Kaveh Halland Rashidi

lutego 24, 2020

W zachwycie o odbycie // Jonas Kinge Bergland, Kaveh Halland Rashidi

Za wszystkie książki popularnonaukowe o naszym ciele lub o kosmosie chwytam z ogromnym entuzjazmem. Nie inaczej było w przypadku W zachwycie o odbycie, chociaż zarówno mój tato jak i narzeczony kręcili nosem i zabronili mi zarzucać ich ciekawostkami, które z tej książki wyniosę. Ot tak. Szczęście w nieszczęściu, że żadnych momentów, którymi chciałabym się podzielić, tutaj nie znalazłam. Naprawdę mocno się zawiodłam.

"W zachwycie o odbycie" to dowcipnie napisany poradnik, w którym dwaj norwescy lekarze – Kaveh Rashidi i Jonas Kinge Bergland – poruszają temat być może najważniejszej,
a z pewnością najbardziej tajemniczej części ludzkiego ciała. Biorą na warsztat nie tylko budowę odbytu czy historię jego powstania, lecz także kulturowe znaczenie „czarnej dziury”
i wiele innych zagadnień. W książce nie brak rzetelnej wiedzy medycznej oraz sporej dawki ciekawostek dotyczących m.in. właściwej higieny, profilaktyki czy coraz popularniejszych chorób odbytu, wykrywanych także u dzieci.

Pierwszym uczuciem, które się we mnie pojawiło był niesmak. A chyba nigdy wcześniej nie czytałam książki, która by to we mnie wzbudziła. Chyba oczekiwałam jednak poważnej książki ze szczyptą humoru, a dostałam jeden wielki komediodramat. Uważam, że trzeba umieć dawkować elementy humorystyczne, a podczas czytania w Zachwycie o odbycie miałam wrażenie, że czytam medyczny dodatek w Bravo. Być może pięć lat temu śmiałabym się w głos, jednak teraz już po kilku stronach miałam dość tego, jak ta książka jest napisana. 

Z powyższego powodu ciężko było mi skupić się na informacjach, które w tej książce dwaj lekarze zawarli. Napisali oni o tym wszystkim tak beztrosko, że w moich oczach straciło to na znaczeniu. Weźmy na przykład ewolucję odbytu, która w innym przypadku mocno by mnie zainteresowała. Tutaj nie wiedziałam już, czy autorzy sobie ze mnie żartują czy przekazują rzetelną wiedzę. Irytowało mnie to bardzo mocno przez cały czas i z ogromną ulgą skończyłam ją czytać. Cieszyłam się, że jest to naprawdę krótka książka.

Jeśli przymknie się oko na ten okropny sposób prowadzenia narracji można dostrzec ogrom informacji. Rozpiska o chorobach, które mogą dotknąć też dzieci (to jedna z dwóch rzeczy, które zapamiętałam), problemy, które mogą dotknąć odbyt, a nawet rozdział poświęcony seksowi analnemu. Pewnie więcej o tej ludzkiej - i zwierzęcej - części ciała nie da się powiedzieć, a mimo to jestem okropnie rozczarowana. Cieszę się tylko, że zostałam uświadomiona, z jakiego powodu nigdy nie udało nam się dobrze umieścić czopka w tyłku Leona. Dzięki tej informacji czas poświęcony tej książce może nie jest do końca stracony.

★★★★☆☆☆☆☆☆

W zachwycie o odbycie // Jonas Kinge Bergland, Kaveh Halland Rashidi // Manus am anus // Katarzyna Tunkiel // 29 stycznia 2020 // 208 stron // Wydawnictwo Buchmann // 34,99 zł

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu!

KALAFIOR TO KRÓL?

sierpnia 11, 2019

KALAFIOR TO KRÓL?


Oprócz faktu, że uwielbiam gotować musicie wiedzieć, że kocham kalafior. Bardzo się ucieszyłam, że na polskim rynku pojawia się książka kucharka dotycząca ściśle tego warzywa i nie mogłam się jej doczekać. Już wyobrażałam sobie, jak dzień w dzień robię na obiad coś z Kalafior to król co wszystkich zachwyca. Domyślacie się więc, co poczułam, gdy zauważyłam, że marzyć sobie mogę dalej, bo miłości mojej i Kalafior to król nie będzie? 

Według mnie książka kucharska jest dobra, gdy spełnia dwa warunki. Oczywiście nie mówimy tu teraz o daniach orientalnych, wiadomo. Kiedy kupujemy taki zbiór przepisów oczekujemy, że łatwo będzie nam zdobyć wszystkie składniki w większości sklepów i nie trzeba będzie przy nich umiejętności jak z MasterChefa. Wiem, co mówię, bo w swojej kolekcji posiadam książkę kucharską MasterChef Junior i praktycznie nic nie potrafię z niej zrobić, a jednak w kuchni spędzam dość dużo czasu. 

Przeglądając przepisy najpierw uderzył mnie ogromny minimalizm tej książki. Przepisy są drukowane czarno na białym, a zdjęcia i ilustracje - chociaż jest ich sporo - nie rzucają się aż tak w oczy. Jestem przyzwyczajona do książek kucharskich, które wręcz zabijają kolorem i naporem wszystkiego. Można więc to chyba uznać za plus. Jeśli jednak już skupimy się na potrawach... Po przejrzeniu wszystkiego wpadło mi kilka w oko. Szybko jednak okazało się, że potrzebuję do nich rzeczy, których w moim małym miasteczku zwyczajnie nie dostanę. Ba, o niektórych pierwszy raz w życiu słyszałam! Może ze dwie potrawy z tej mojej listy mogę przyrządzić i jest to bardzo dołujące. 

Może gdybym mieszkała w wielkim mieście, w którym można kupić wszystko, inaczej podeszłabym do Kalafior to król. Nie wiem jednak czy komuś chciałoby się biegać po różnych sklepach tylko po to, żeby zrobić na obiad kalafior w innym wydaniu...

★★★★☆☆☆☆☆☆

819 // Kalafior to król // Leanne Kitchen // Cauliflower is king. 70 recipes to prove it // Marta Komorowska // 5 lipca 2019 // 144 strony // Wydawnictwo Buchmann // 39,99 zł

Za książkę dziękuję wydawnictwu!


Wyświetl ten post na Instagramie.

Właśnie skończyłam Królową Mroku i Powietrza, ale jestem tak wstrząśnięta, że jeszcze do końca nie wiem co myśleć. Przypomniałam sobie, że miałam Wam opowiedzieć o tym, jak czytałam Ojczyznę, #rasalvatore i jak bardzo się zawiodłam. 🤭 Z biblioteki wypożyczyłam trzy tomy - byłam ŚWIĘCIE PRZEKONANA, że się zakocham w tym cyklu. Chyba ten cudowny biblioteczny zapach uderzył mi do głowy, bo już pierwsze strony dłużyły mi się jak nie wiem. Ta ponura kraina, wypaczone zasady i widzenie w podczerwieni... mózg zrobił mnie w jajo i próbując sobie wyobrazić akcję (której prawie nie było) nie widziałam nic. Koniec końców ja w podczerwieni nie widzę 🤷🏼‍♀️ Męczyłam się okrutnie podczas lektury i przyznaje się bez bicia, że za połową się poddałam. Mając małe dziecko i ograniczony czas na czytanie nie ma co się zmuszać do kiepskich książek. A takie miałam nadzieje z nimi związane... ——————————————————— #bookstagram #bookstagrampl #bookstagramtopasja #kochamczytac #bookreading #currentlyreading #terazczytam #bookreviews #recenzjaksiazki #bookphotohraphy #bookphoto #książki #książka
Post udostępniony przez Karolina 🌿 (@papierowemiasta)
JAK BYĆ W CIĄŻY I NIE ZWARIOWAĆ?*

czerwca 18, 2018

JAK BYĆ W CIĄŻY I NIE ZWARIOWAĆ?*

Wszelkie poradniki ciążowe są przeze mnie witane z otwartymi ramionami. Ja totalnie nie wiem, co mam z tym wszystkim robić, więc jak zobaczyłam ten tytuł od razu postanowiłam, że muszę go mieć. Jak to ze mną bywa w ogóle nie wgłębiałam się w opis. Wystarczyła mi okładka i ten wielki napis BYĆ W CIĄŻY. Moment, w którym wzięłam ją do ręki był jednym wielkim zaskoczeniem. Trochę zawiodła mnie objętość, jednak gdy otworzyłam Być w ciąży i (nie) zwariować zrozumiałam, że mam przed sobą coś w rodzaju Ja, ciąża i cała reszta. Autorzy tworząc tę pozycje chcieli przyszłym rodzicom dać zajęcie, które odciągnie ich od rozpaczliwych myśli jak to wszystko będzie wyglądało za kilka miesięcy. Przyznam, że im się to udało.

Tego samego dnia, gdy stałam się właścicielką tej książeczki od razu zabrałam się za uzupełnianie i kolorowanie. Większość zadań jest czymś w rodzaju przekazywania wiedzy dzieci. Dowiadujemy się wszystkiego przez zabawę. Chociaż treści i informacji nie ma tutaj za dużo, to mimo wszystko pojawiły się tutaj kwestie, o których nie miałam pojęcia. W większości chodzi o to, czego - jakżeby inaczej - mi nie wolno. A - biorąc pod uwagę, że tabletki na podtrzymanie to nasi przyjaciele - nie wolno mi więcej rzeczy niż wolno. 

Zadań tutaj jest sporo, chociaż te pierwszego trymestru razem z narzeczonym rozwiązaliśmy w jeden dzień. Mimo to trochę czasu spędziliśmy na przykład nad wykreślanką, która nas przerosła i nie odnaleźliśmy wciąż dwóch słów. Żeby nie było, że to wszystko w Być w ciąży i (nie) zwariować takie łatwe. 
[346] KREATYWNA SOBOTA: Kolorowy trening antystresowy. Japońskie inspiracje + mazakopędzelki

sierpnia 10, 2015

[346] KREATYWNA SOBOTA: Kolorowy trening antystresowy. Japońskie inspiracje + mazakopędzelki

Tytuł: Japońskie inspiracje
Tytuł oryginału: ?
Autor: praca zbiorowa
Tłumaczenie: ?
Seria: Kolorowy trening antystresowy
Tom: -
Data wydania: lipiec 2015
Liczba stron: 128
Wydawnictwo: Buchmann
Cena na okładce: 24,99
Witajcie w kolejnej KREATYWNEJ SOBOCIE, tym razem w poniedziałek. Mam dla Was kolejną kolorowankę Kolorowego treningu antystresowego. Tym razem są to Japońskie inspiracje, czyli jedna z tych pozycji, obok których nie mogłam przejść obojętnie. Uwielbiam Japonię i z pewnością kiedyś tam pojadę - na razie jednak zajmuję się malowaniem obrazków, które nawiązują do tamtej kultury. 

Podoba mi się to, że nie wszystkie obrazki tutaj mają malutkie szczegóły, którym trzeba poświęcić mnóstwo czasu. Znajdziecie tu też takie, które mają większe elementy, dzięki czemu szybciej się je koloruje. Jest to doskonały pomysł wymieszać tak ilustracje - każdy znajdzie tutaj coś, co przypadnie mu do gustu w danym momencie. Kiedy nie mam za dużo czasu łapię za Japońskie inspiracje lub Piękne kolorowanie. Wiem wtedy, że nie będę musiała przerywać kolorowania w połowie i skończę je dosyć szybko.

Żałuję, że wszystko tutaj jest czarno - białe. Wiem, że większości z Was przypadnie to do gustu, jednak według mnie te białe tła są przytłaczające. Zdecydowanie wolę bardziej wszędzie obecne kolorki w Esach - floresach. Jeśli znajdę kiedyś czas i ochotę to pozbędę się tych białych plam i wszystko pokoloruje. Jeśli niepokolorowane tła nie przyprawiają Was o wrażenie niedokończonego obrazka to nie musicie się tym przejmować. Osobiście prześladują mnie słowa pani od plastyki z podstawówki - białe tło to większość obrazka, więc jest on niedokończony.

Cieszę się, że pojawił się Kolorowy trening antystresowy z japońskimi motywami. Każdy fan tego kraju powinien być zadowolony z takiego obrotu spraw.
[338] KREATYWNA SOBOTA: Połącz kropki. Dzieła sztuki, krajobrazy i pojazdy

lipca 25, 2015

[338] KREATYWNA SOBOTA: Połącz kropki. Dzieła sztuki, krajobrazy i pojazdy

Tytuł: Połącz kropki. Dzieła sztuki, krajobrazy i pojazdy
Tytuł oryginału: ?
Autor: David Woodroffe (?)
Tłumaczenie: ?
Seria: Połącz kropki
Tom: -
Data wydania: lipiec 2015
Liczba stron: 128
Wydawnictwo: Buchmann
Cena na okładce: 24,99
Wiem, że od ostatniej KREATYWNEJ SOBOTY minął dopiero tydzień, a nie dwa, jak zwykle. Mam dla Was jednak pewną wiadomość. Otóż rynek zaczęły zalewać pozycje, które doskonale pasują do tej serii, więc wpisy będą pojawiały się co sobotę. Dopóki wychodzą coraz to nowsze kreatywne książeczki nie muszę się martwić, że KREATYWNA SOBOTA będzie skończona.

Pierwszą kolorowanką, którą nabyłam, był Kolorowy Trening Antystresowy. Esy-floresy, wydawnictwa Buchmann. Wydawnictwo to można nazwać swego rodzaju prekursorem tej mody w Polsce. I tym razem postanowili wydać coś nowego przed innymi. W ten sposób na naszym rynku pojawiła się seria Połącz kropki

Z całą pewnością w dzieciństwie mieliście styczność z taką formą zabawy. Tutaj jednak otrzymujemy rysunki bardziej skomplikowane, a ilość tych kropek przekracza ludzką granicę cierpliwości. Polecam ludziom z dobrym wzrokiem. Przy dwusetnej kropce zaczyna się dwoić w oczach. Mimo to kiedy widzę tą książeczkę zaczynam się uśmiechać. Najlepiej, kiedy naprawdę nie widać, co na obrazku się znajduje. Wtedy cała zabawa gwarantowana!

Podobnie, jak w przypadku kolorowanek, tak mocno skupiamy się na szczegółach, że wszelkie stresujące sprawy tracą znaczenie. Jest to kolejna pozycja doskonała dla osób ze stresującą pracą czy po prostu chodzących jeszcze do szkoły. Kiedy znajdziecie czas na jeden rysunek z pewnością poczujecie się lepiej. No i na Połącz kropki trzeba mniej czasu, niż na kolorowanki.
Copyright © Życie z książką , Blogger