czwartek, 6 lutego 2014

[115] Co (prze)widziała Antonina - Marta Pastewka


Tytuł: Co (prze)widziała Antonina
Tytuł oryginału: Co (prze)widziała Antonina
Autor: Marta Pastewka
Tłumaczenie: nie dotyczy
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 2013
Liczba stron: 122
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Cena na okładce: 26,00



Co (prze)widziała Antonina jest bardzo niepozorną książeczką. Około stu stron, banalna okładka i z pozoru zwyczajna historia zwykłych ludzi. Kiedy zabierałam się do czytania nawet przez myśl mi nie przeszło, że tak wciągnie mnie ta książka. Z chęcią sięgam po dzieła polskich autorów, gdyż czasami można trafić na coś naprawdę wartego uwagi. I taką perełką właśnie jest ta.

Piotr Malczewski jest policjantem. Pewnego dnia z okna swojego mieszkania widzi morderstwo mężczyzny. Od razu biegnie na miejsce zbrodni, lecz nie udaje mu się złapać mordercy. Jak się okazuje, zamordowanym jest Marek Szosa. Policjanta dziwi fakt, że nikt nie poinformował rodziny - sam musiał to zrobić. Gdy wychodzi z mieszkania rodziny Szosa idzie za nim dziewczynka - czternastoletnia Antonina, siostra zamordowanego.

Piotr uznał, że jest w niej coś nienaturalnego. Szedł posłusznie o krok za nią, nie mogąc oderwać od niej wzroku.

Ujawnia ona Piotrowi, iż wiedziała, że jej brat zginie. Taki był plan. Plan, który ona musi doprowadzić do końca. Pokazuje też, że potrafi hipnotyzować i czytać w ludzkich myślach. Jest bardzo dziwną dziewczynką. Kiedy policjant postanawia sam rozwiązać całą zagadkę, ona postanawia mu w tym pomóc. Od razu zaznacza - logicznym myśleniem nie da się tego wszystkiego zrozumieć.

Ta króciutka historia składa się z trzech części. Każda następna jest zaprzeczeniem poprzedniej - o ile rozumiecie. Nic tutaj nie jest wiadome. Kiedy zaczynałam czytać, myślałam, że kroi się historia w rodzaju kryminału - morderstwo, policjant i jakiś świadek. Dostałam jednak dużo więcej. Nie wiem, do jakiego gatunku można zaliczyć tą książkę. Naprawdę.

Już kiedyś wspominałam, że uwielbiam nieprzewidywalne historie. Lubię, jak coś się dzieje, jak coś mnie zaskakuje. Co (prze)widziała Antonina jest zdecydowanie zagmatwaną książką. Podziwiam autorkę, że była w stanie stworzyć coś takiego. Nie zaprzeczę - cała historia jest bardzo dziwna. Trudno się połapać, o co chodzi, ale równocześnie niesamowicie mocno wciąga. Nie byłam w stanie się oderwać i żałuję, że tak szybko się skończyła. Mam nadzieję, że Marta Pastewka napisze coś jeszcze. Chętnie zapoznałabym się też z innymi jej książkami.

Jak już wspominałam - nie spodziewałam się, że tak mnie urzeknie Antonina i wszyscy inni bohaterowie. To takie miłe zaskoczenie i bardzo się cieszę, że się na tą książeczkę zdecydowałam. Taka niepozorna - a tyle w niej emocji. Nie da się jej nie czytać z zapartym tchem i ciągle pojawiają się nowe pytania. Kiedy skończyłam czytać ostatnią stronę sama nie byłam pewna, co się właśnie stało. Całość jest po prostu... niesamowita. Wstrząsnęła mną w pewnym sensie.

Często zdarza się, że z niecierpliwością czekamy na jakąś książkę, spodziewamy się po niej nie wiadomo czego i... strasznie się na niej zawodzimy. Tutaj jest właśnie odwrotnie. Zastanawiałam się, co takiego można zamieścić w raptem 120 stronach i co? Okazało się, że można wszystko! Sam styl pisania autorki jest bardzo wciągający. Ciekawa jestem, czy tworzy teraz coś nowego. Mam nadzieję, że tak. Bo z niecierpliwością będę wyczekiwać innych jej historii.

Biorąc pod uwagę całość... Jestem zachwycona. Cały czas coś się działo i nie można powiedzieć, że było nudno. Zdecydowanie polecam Wam tą historię. Może z pozoru wydaje się mało interesująca, to po przeczytaniu na pewno zmienicie zdanie - tak samo, jak ja.

Ogólna ocena: 10/10
Ogólna ocena dla portalu sztukater.pl: 6/6

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję portalowi sztukater.pl!

7 komentarzy:

  1. To zdecydowanie coś dla mnie! : )

    OdpowiedzUsuń
  2. Pożycz! :3 <-- to słówko chyba mówi więcej niż tysiące innych słów. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie :P Często niewielkie książeczki mają w sobie piękne i ciekawe przesłanie :D Chociaż obawiam się tego zagmatwania... :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hm, z chęcią bym przeczytała!

    po-uszy-w-ksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam autorkę bardzo dobrze. Książki nie czytałam ale zapewne zaciekawi cie fakt, iż ona ma dopiero 15 lat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę?! Książka jest świetna :)

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...