poniedziałek, 22 września 2014

[203] Łatwopalni, tom III: Wybaczenie - Agnieszka Lingas-Łoniewska


Tytuł: Wybaczenie
Tytuł oryginału: Wybaczenie
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Tłumaczenie: nie dotyczy
Seria: Łatwopalni
Tom: 3
Data wydania: 30 czerwiec 2014
Liczba stron: 232
Wydawnictwo: Novae Res
Cena na okładce: 29,00

Każdy dzień, każdą chwilę należy celebrować, smakować i doceniać. Bo jutra może nie być.

Jeśli chodzi o tę pozycję, mogę powiedzieć tylko dwa słowa: totalne zaskoczenie. To pierwsza moja książka tej autorki. Tak wiem, to trzeci tom, jak to tak można, zaczynać od końca? To Wam odpowiem: dostałam możliwość recenzji Wybaczenia, a byłam tak bardzo ciekawa tej autorki, że zignorowałam głos rozsądku i zabrałam się za tę pozycję. I wiecie co? Wcale nie żałuję. Nie odczuwałam jakiegoś braku poprzednich tomów. Jaki z tego wniosek: czasami trzeba się odważyć, i... czytać od końca!

Bohaterowie Łatwopalnych są pewnie Wam doskonale znani. To tylko ja dopiero w tym tomie ich poznawałam. Najbardziej pokochałam historię Sylwii i Berniaka. No i jego nowej córki, o istnieniu której pojęcia nie miał. Milena zachowuje się jak rozpuszczona dziewucha, a motocyklista nie ma pojęcia, jak to jest być ojcem na ćwierć etapu, a co dopiero na cały! Nie dziwię się szesnastolatce, że zakochała się w, o pięć lat starszym, synu przyjaciela Berniego: Tymianku. Z całego serca im kibicowałam. Rozmawiałam z chłopakiem, co on by zrobił, gdyby nasza córka w tym wieku pokochała pięć lat starszego, i bardzo się zbulwersował. Nie pozwoliłby na takie coś. Jednak ja się zastanawiam, dlaczego. Różnica wieku między moimi rodzicami to sześć lat i nikt nic nie mówił. Jedyne, co mnie w tym wszystkim zbulwersowało tak bardzo, że po jednym dniu znajomości oboje byli tak bardzo pewni swojej miłości. Tutaj coś nie tak.

Historia Doroty i Grześka była kolejną, którą śledziłam z zapartym tchem. Policjantka naprawdę narobiła sobie wrogów w przestępczych strefach a na dodatek nie potrafi sobie poradzić z przeszłością, która ciągnie się za nią. Trudno jej uwierzyć, że miłość jeszcze istnieje i trudno zaufać. Ma swoją córeczkę i musiała nauczyć się kochać. Jest pewna, że do Grześka również coś zaczyna czuć. Przeszkadza jej w tym jednak były mąż i sprawa zamordowanej nastolatki.

Jarek i Monika to jedyna para w tej książce, której jedynym problemem był ślub. On bardzo chciał - ona nie mogła się zdecydować. Zapewne i oni przeżyli mnóstwo kłopotów, jednak pewnie w poprzednich tomach, więc nic na ten temat powiedzieć nie mogę. Ale muszę przyznać, że fragmenty o nich czytałam ze znudzeniem na twarzy. Polubiłam Jaro, jednak było u nich zbyt spokojnie. Z jednej strony mnie to cieszyło: mała Lidzia niech dorasta w spokoju. Z drugiej: nudził mnie ten spokój.

Co mnie w tej książce uderzyło: każdy jest czyimś byłym mężem, żoną, ma dzieci i straszną przeszłość/straszne problemy. Bardzo schematyczne. Milena i Tymianek byli tutaj powiewem świeżości i to pewnie dlatego czytałam akapity o nich z największą przyjemnością. No i pewnie dlatego, że towarzystwo Tymka, zapalonego motocyklisty, to towarzystwo idealne dla mnie. Właśnie tacy przyjaciele są najlepsi, i mówię to z doświadczenia. 

Na początku każdego rozdziału pojawiał się tytuł piosenki. Nie słuchałam wszystkich, acz niektóre z nich znam. To było ciekawe urozmaicenie lektury. W poprzednich tomach też tak jest? Jednak już chyba gdzieś spotkałam się z takim czymś. Tylko teraz nie pamiętam gdzie. I, znając mnie, sobie nie przypomnę. Jednak bardzo mi się to podobało. 


Ogólnie trzeba przyznać, że książkę pochłonęłam jednego dnia. Nie spodziewałam się tego, naprawdę. Lubię obyczajówki, jednak zwykle są zbyt banalne i zbyt przewidywalne. Nie mówię, że tutaj coś zaskakiwało mnie ciągle i ciągle. Domyśliłam się większości fabuły. Nie zmienia to jednak faktu, że dobrze się bawiłam podczas lektury. Ta na pewno nie była banalna - tak myślę. Podoba mi się styl autorki i z pewnością za jakąś jej książkę jeszcze chwycę. Mam na oku dwie: Brudny świat i Obrońcę nocy. Kto wie, może kiedyś uda mi się je zdobyć i sprawdzić, czy mam rację co do pani Lingas-Łoniewskiej. 

Ogólna ocena: 07/10 (bardzo dobra)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Novae Res!

3 komentarze:

  1. Chętnie poznam tę pozycję blizej :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Choć największy sentyment mam do pierwszego tomu to muszę przyznać, ze autorka pokusiła się o ciekawe i bardzo zgrabne zakończenie

    OdpowiedzUsuń
  3. Hahahhaa. Xd Faktycznie, tak jak mówiłaś w szkole. Okładka sugeruje fantasy i coś paranormal, a tu obyczajówka. XD
    Poza tym czemu mnie to nie dziwi, że zaczynasz od końca serii? A tak! Harrego tez zaczęłaś od 7. xD (pasuje przeczytać do końca <--- mówi o sobie. XD)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...