środa, 18 lutego 2015

[273] Hania Humorek i Smrodek. Wielka straszna ciemność - Megan McDonald


Tytuł: Hania Humorek i Smrodek. Wielka straszna ciemność
Tytuł oryginału: Judy Moody & Stink. The Big Bad Blackout
Autor: Megan McDonald
Tłumaczenie: Aldona Możdżyńska
Seria: Hania Humorek
Tom: 13
Data wydania: 16 luty 2015
Liczba stron: 128
Wydawnictwo: Egmont
Cena na okładce: 25,00

Jeden fakt o mnie, o którym nie macie pojęcia? Uwielbiam Hanię Humorek. Możecie mi wierzyć. Nic mnie nie obchodzi fakt, że to książki już typowo dla młodszych. Zaczytywałam się w nich mając jakieś dziesięć lat. I nie raz, nie dwa, miałam ochotę do nich wrócić. Wydawnictwo Egmont dało mi idealny pretekst do tego i wydało kolejny tomik. Ale nie myślcie sobie, że tutaj Hania wystąpi po raz ostatni. Na półeczce mam jeszcze Wielką księgę psot. Tak więc to dopiero początek i Hania spokojnie może zadomowić się na moim blogu.

Spokojne życie Hani Humorek, jej brata Smrodka, mamy i taty zaburza huragan Elmer. Dziewczynka cieszy się, że jej babcia razem ze swoimi zwierzakami przyjeżdża do nich by przeczekać katastrofę. Do tego szkoła jest zamknięta, więc razem z młodszym bratem, Smrodkiem, jest przeszczęśliwa! Tylko co robić, kiedy jest się zamkniętym w domu, w którym nie ma nawet prądu?

Nie da się ukryć, że ta seria jest kierowana całkowicie dla młodszych. Myślę, że gdybym nie była kierowana sentymentem do niej, nie podobałaby mi się tak mocno. Wiadomo - prosty język, prosta historia. Nie da się jednak zaprzeczyć urokowi, który wręcz wylewa się z każdej ze stron. Przewidywany wiek czytelnika to od ośmiu lat do dwunastu. Całkowicie się z tym zgadzam. Mimo to osoby, które wcześniej poznały Hanię będą chętnie do niej wracać w każdej chwili. Myślę, że rodzice czytający swoim dzieciom przygody rodziny Humorków również by ich pokochali. Koniec końców ważne jest podejście, nie wiek.

Bardzo podobają mi się kolorowe ilustracje Petera Reynoldsa. W tych wcześniejszych czytanych przeze mnie egzemplarzach ich nie było, więc troszkę dziwnie było widzieć w Hani coś nowego. Nie powiem jednak, że mi się to nie podobało. Wręcz przeciwnie. Dzieci są wzrokowcami, więc mocno kolorowe rysunki na pewno im przypadną do gustu. Podobnie jak postacie, które są bardzo zróżnicowane i barwne, co ważne jest w pozycjach dla tych młodszych czytelników. Na pewno babcia Humorek albo Smrodek zapadną im w pamięci.

Te nowe wydania są świetne, jednak ja jestem zwolenniczką tych starych. Postaram się w nie zaopatrzyć, jednak nie mam zamiaru unikać tych kolorowych, W końcu moje dzieci również powinny poznawać świat Hani w kolorach. 

Hania jest dość specyficzną postacią, która wręcz tryska humorem i pomysłowością. Jej kreatywność i chęć życia z pewnością udzieli się młodszym. Pamiętam radość, z jaką poznawałam każdą kolejną przygodę tej małej dziewczynki. I ten idealny zapach książki z biblioteki. Doskonale pamiętam nawet miejsce, w którym czytałam. Zdecydowanie są książki, które tak bardzo zapadają w pamięć, że nigdy się o nich nie zapomina. Jestem pewna, że seria o Hani z całą pewnością powinna służyć do zabawiania dzieci bardziej, niż telewizor. 

Jeśli macie młodsze rodzeństwo łamane przez kuzynostwo łamane przez córkę koleżanki brata mamy już wiecie, co im kupić na prezent. Nie tylko dziewczynki dobrze bawiłyby się poznając przygody Hani i Smrodka. Próbuję teraz przekonać brata do tego, by zabrał się za czytanie Wielkiej strasznej ciemności. Wiadomo, jak dwunastolatkowie spędzają teraz czas. Komputer i internet. Dalej szokuje mnie duma, jaką wykazuje mój młodszy brat po przeczytaniu rozdziału, którego długość to trzy kartki. Sześć stron sprawia mu tyle problemów, że głowa mała. Boję się teraz o przyszłe pokolenia. Wychowujmy dzieci na książkach.

Hania bardzo umiliła mi pobyt w szpitalu. Mi, oraz dziewczynie, która leżała na sali ze mną. Dziewczynie o takim imieniu jak ja, w moim wieku i z tatuażem w tym samym miejscu. Nie wnikajmy w zbiegi okoliczności. Tak czy inaczej Hania też jej się podobała, a wcześniej nie miała z nią styczności. Tak więc nie liczy się wiek - liczy się podejście. Kolejne przygody rodziny Humorków, które czekają na mnie, zabiorę ze sobą do szkoły, kiedy już wyzdrowieje. Z całą pewnością umili mi dzień. A ludzie już nie zdziwią się, że paraduję z książką dla dzieci - same plusy.

Ogólna ocena: 07/10 (bardzo dobra)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Egmont! 

2 komentarze:

  1. Moim zdaniem jest to bardzo ciekawa, kolorowa seria, która spodobałaby się najmłodszym!
    Miałam przyjemność przeczytać 12 tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja akurat nie wyrosłam na Hani Humorek, jednak o ile pamiętam, kiedyś przeżuciłam chyba parę tych książeczek. (Przepraszam, jeżeli zdanie nie jest zbyt składne, ale po wyjeździe za granicę nie mogę przestawić się na polski, więc wciąż mówię po angielsku bądź niemiecku xd).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...