środa, 27 kwietnia 2016

[502] Przepaść czasu - Jeanette Winterson

Tytuł: Przepaść czasu
Tytuł oryginału: The Gap of Time. Winter's Tale
Autor: Jeanette Winterson
Tłumaczenie: Anna Gralak
Seria: Projekt Szekspir
Tom: -
Data wydania: 18 listopada 2016
Liczba stron: 312
Wydawnictwo:  Dolnośląskie
Cena na okładce: 28,00
Bardzo lubię klasykę, co odkryłam całkiem niedawno. Wcześniej jednak rzucałam się na każdą powieść, która przenosiła klasycznych bohaterów do współczesności. Gdy usłyszałam o projekcie Szekspir wiedziałam, że muszę przeczytać Przepaść czasu, choć osobiście nie znam Zimowej opowieści. Podeszłam do niej ostrożnie, gdyż do tej pory miałam styczności tylko z trzema jego dramatami. Choć bardzo mi się podobały łatwiej mi znieść nieszczęśliwe zakończenia, gdy nie dzieją się one w naszych czasach. 

Choć nie czytałam pierwowzoru na początku dostajemy fragment i streszczenie Zimowej opowieści, co mnie trochę zdziwiło, trochę usatysfakcjonowało. Spodziewałam się jednak, że przez to, że wiem, jak wszystko się zakończy spokojnie będę sobie czytać i niczym się nie przejmować. Myliłam się. 

Bardzo polubiłam Perditę. Praktycznie od samego początku - czyli od jej narodzin - czułam do niej przeogromną sympatię. Ojciec dziewczynki, Leo, był dla mnie ogromną zagadką, choć przecież bardzo się uzewnętrzniał. Jego zachowanie mnie irytowało, choć nie ukrywam, że go polubiłam. Nie popierałam tego, co zrobił, nie potrafiłam jednak go nienawidzić. Sama nie wiem dlaczego. 

Początkowo ciężko było mi się wgryźć w Przepaść czasu. Do połowy - mimo sympatii do bohaterów - chciałam ją już skończyć. Być może to przez styl pisania Jeanette Winterson i potrzebowałam czasu, by się do niego przyzwyczaić. W pewnym momencie zauważyłam, że coraz bardziej wciągam się w historię Perdity, Leo, Ksena i wszystkich innych postaci. Żałuję, że nie byłam tak zachwycona od samego początku, gdyż wtedy ta pozycja trafiłaby do moich ulubionych. Nie było tak jednak, więc uważam, że to spory minus. Są ludzie, którzy nie doczytują książek do końca, gdy nie podoba im się od pierwszej strony. Dużo mogą stracić. 

Czasami nie ma znaczenia, że przed tym czasem był jakiś inny czas. Czasami nie ma znaczenia, że jest noc czy dzień albo teraz czy wtedy. Czasami wystarczy to, gdzie jesteś teraz. Nie znaczy to, że czas się zatrzymuje albo nie zaczął biec. Czas jest tutaj. Ty tu jesteś. W tej uchwytnej chwili otwierającej się na całe życie.

Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tego, że każdą książkę w projekcie Szekspir będzie pisał inny autor. Teraz jednak jestem zadowolona z tego powodu. Gdyby jedyną autorką tworzącą była Jeanette Winterson chyba bym spasowała. Teraz jednak zastanawiam się nad kontynuacją przygody z adaptacjami Szekspira. Spodziewałam się dużo, dostałam mniej i jestem - mimo wszystko - trochę rozczarowana, choć druga połowa okazała się być świetna. Myślę, że sama autorka potrzebowała czasu, by wczuć się w Zimową opowieść i opowiedzieć ją na nowo. Udało jej się w końcu i to się też liczy. 

Na polskim rynku już pojawiła się nowa powieść z tej serii, Shylock się nazywam. Inspirowana jest Kupcem weneckim, którego pewnie wszyscy czytaliście, a ja jestem do tyłu. Postanowiłam, że sięgnę po nią, acz za jakiś czas. Muszę dobrze przemyśleć Przepaść czasu, gdyż mam okropnie mieszane uczucia, co pewnie Wy doskonale widzicie. Z jednej strony poczułam się zawiedziona, z drugiej polubiłam bohaterów, a druga połowa podbiła moje serce. Mam ochotę złapać się za głowę i krzyczeć. Nie lubię takiego uczucia niepewności i sprawia to, że czuję się nieswojo. O tej powieści na pewno będę jeszcze trochę myśleć z nadzieją, że uda mi się uporządkować moje uczucia względem niej.

Ogólna ocena: 07/10 (bardzo dobra)
Spełnia wyzwanie: - 

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję grupie wydawniczej Publicat!

6 komentarzy:

  1. Mam wielką ochotę na tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie sięgnę po tę książkę, jak również po "Zimową Opowieść" - obie bardzo mnie zaciekawiły :)
    http://mirella-view.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A od której zaczniesz? :) Bo się zastanawiam, czy nie przeczytać Zimowej opowieści :)

      Usuń
  3. Mi od początku spodobał się pomysł na projekt Szekspir i jestem bardzo ciekawa tego, jakie będą powieści z tej serii. Nie znam wiele dramatów Szekspira, jednak myślę, że będzie to dobra okazja, żeby to zmienić. Szkoda, że "Przepaść czasu" nie wciąga od samego początku, ale teraz przynajmniej wiem, że nie powinnam się z tego powodu od razu zniechęcać.
    A z nadchodzących książek jestem najbardziej ciekawa "Makbeta" w interpretacji Jo Nesbo. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chyba najbardziej na to czekam :D

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...