sobota, 30 lipca 2016

[553] Ostre cięcia - Joe Abercrombie

Tam, gdzie nie ma prawa, nie ma też zbrodni.

Tytuł: Ostre cięcia
Tytuł oryginału: Sharp Ends
Autor: Joe Abercrombie
Tłumaczenie: Robert Waliś
Seria: Pierwsze prawo
Tom: 0,5 (opowiadania)
Data wydania: 15 czerwca 2016 
Liczba stron: 335
Wydawnictwo: MAG
Cena na okładce: 35,00
Zakończenie serii Pierwsze prawo mnie zawiodło, jednak to uniwersum bardzo pokochałam, więc gdy dowiedziałam się o premierze Ostrych cięć oszalałam z radości i wiedziałam, że choć nie lubię opowiadań i tak się zabiorę za ten zbiór. Nie wiedziałam, czego się spodziewać, choć podeszłam do niej z ogromnym entuzjazmem. Joe Abercrombie to jeden z moich ulubionych autorów książek fantasy (w końcu ostatecznie wygrał z nim Sanderson, jednak i tak kocham serie, którymi zarzuca nas Joe), więc mam zamiar przeczytać wszystko, co stworzy. Patrząc na Ostre cięcia jestem szczęśliwa, że nie zrezygnowałam po marnym końcu Ostatecznego argumentu.

Shevedieh jest jedną z najlepszych złodziejek Styrii; Sand dan Glokta uważa, że sam jeden jest w stanie pokonać najazd Gurkhulczyków na Unię; Gnat z drużyną wyrusza by zdobyć tajemniczy przedmiot, chociaż sam nie wie, czego szukają, a Bethod za wszelką cenę próbuje zaprowadzić pokój na Północy.

Podoba mi się, że Joe Abercrombie stworzył zbiór opowiadań o wydarzeniach, które dzieją się przed pierwszym tomem Pierwszego prawa. Najbardziej zakochałam się w historii Bethoda, którego wszyscy fani tej serii znają jako złoczyńcę i wroga Logena Dziewięciopalcego. Nie spodziewałam się, że zanim stał się tym, którego wszyscy nienawidzą próbował być naprawdę dobrym człowiekiem i miał możliwości, by zaprowadzić pokój na wstrząsanej wojnami Północy. Kończąc te opowiadanie siedziałam z szeroko otwartymi ustami i miałam ochotę krzyczeć ze zdziwienia. Teraz już całkiem inaczej odbieram Ostrze i pozostałe tomy. Wszystko zrozumiałam. Jeśli jesteście fanami tego uniwersum zdecydowanie musicie zabrać się za Ostre cięcia, choć tylko dwie historie są tutaj niesamowite, to i tak warto poświęcić popołudnie i cofnąć się w czasie do chwili, gdy Glokta świecił pełnią blasku.

Pokój oznacza, że wszyscy wygrywają. 

Kolejnym niesamowitym opowiadaniem było to o Shev i jej życiu. Wciągnęło mnie od samego początku i z radością śledziłam losy tej kobiety, która zdecydowanie nie ma szczęścia w życiu, jednak jej podejście do świata oraz poczucie humoru ujęło mnie tak mocno, że żałuję, że tak szybko przeczytałam Ostre cięcia. Mimo faktu, że te dwie historie tak bardzo mnie wciągnęły pozostałe nudziły niesamowicie. Być może Wy odbierzecie je inaczej, jednak ja tam mocno zakochałam się w Shev, Javre i Bethodzie, że nie miałam ochoty zostawiać ich ani na chwilę. Autor przedstawia tutaj moich dwóch ulubieńców, Logena i Gloktę w całkiem innym świetle, przez co nie wiedziałam, co mam o nich myśleć. Żeby przeczytać opowiadania nie trzeba znać serii Pierwsze prawo, co jest dużym plusem, acz trzeba pamiętać, że odbierze się później to wszystko całkiem inaczej.

Jest to doskonałe uzupełnienie cyklu i ma w sobie to wszystko, czego mi brakowało po skończeniu ostatniego tomu. Zdziwiła mnie trochę objętość Ostrych cięć, gdyż to uniwersum zawsze zachwycało swoją grubością, jednak nie narzekam. Spędziłam miłe popołudnie walcząc i ratując życie wraz z moimi ulubionymi postaciami, które różnią się trochę od swoich przyszłych wcieleń oraz poznając nowych bohaterów, którzy równie mocno podbili moje serce.

Ogólna ocena: 08/10 (rewelacyjna)

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu MAG!

12 komentarzy:

  1. Po to mogę sięgnąć i nawet przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do przeczytania na pewno, ale jeszcze nie teraz. Musze trochę odpocząć. Na jesień wrócę do Pierwszego prawa i zabiorę się od razu i za opowiadania, i za pojedyncze powieści z tego uniwersum. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem strasznie ciekawa Twojej opinii :D

      Usuń
    2. Glokta będzie, wiec powinno się spodobać. :)
      A widzę, że Lovecrafta teraz czytasz. Niedawno sam skończyłem. Zobaczymy, czy Ci się spodoba. :)

      Usuń
    3. Osobiście bardzo mi się wątek x Bethodem spodobał. :D
      Czytam po kilka stron dziennie, więc za kilka lat może skończę :D

      Usuń
    4. Ten też może być ciekawy. Ale Abercrombie bodaj w ostatnim tomie wspominał coś o tym, że Bethod był też kiedyś dobry albo po prostu inny.

      Usuń
    5. Wszyscy są tutaj inni i to może nieźle pomieszać w głowie.

      Usuń
    6. No to dobrze. Widać Abercrombie lubi ten świat, bo siedzi w nim ostro. Tylko te Morze Drzazg jako odskocznię zrobił. Ale mógłby coś nowego już wymyślać. I tak nam jeszcze zostały 3 książki pojedyncze do przeczytania. :)

      Usuń
    7. Też czekam na coś nowego :D

      Usuń
    8. Też czekam na coś nowego :D

      Usuń
    9. Póki co nic nie wiadomo. Czekamy zatem wspólnie na jakieś info. :)

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...