BIAŁY KIEŁ // JACK LONDON 🐺

Odkąd pamiętam jestem ogromną fanką wilków. Są moimi ulubionymi zwierzętami i marzy mi się, że kiedyś jednego sobie oswoję. Wiadomo, że Dzikość siedzi w każdym i pozbyć się jej nie da, jednak nadzieja nadzieją. Z drugiej strony nie chciałabym zabierać żadnemu wilkowi wolności i to sprawia, że nie wędruję po lasach w poszukiwaniu porzuconego szczenięcia z nadzieją na zostanie wilczą mamą. Bardzo mnie cieszy fakt, że wydawnictwo Zysk postanowiło wznowić Białego Kła, Jacka Londona. Postanowiłam sobie, że w tym roku przeczytam tę powieść i udało się. Co więcej jestem naprawdę zadowolona i nie dziwi mnie fakt, że ta historia ma już ponad sto lat, a dalej jest popularna. 

Dziewiętnasty wiek. Kanada. Tutaj poszukiwacze złota i przygód uczą się żyć w zgodzie z naturą i są świadomi tego, że w czasie wielkiego głodu, mogą stać się pożywieniem dla zdesperowanych wilków, które muszą wykarmić swoje potomstwo i nie pozwolić im zginąć z głodu. W takiej właśnie sytuacji znalazła się wilczyca, która urodziła właśnie kilkoro szczeniąt, a głód sprawia, że zostaje tylko jeden - mała, szara, kopia ojca.

Prawo brzmi: zjeść lub zostać zjedzonym. 

Biały Kieł - jak nazwany został przez ludzi - jest w trzech czwartych wilkiem, w jednej czwartej psem. Uczy się tego, jak przeżyć w lesie, jak polować. Towarzyszymy mu od pierwszych chwil na świecie i razem z nim poznajemy życie w północnych warunkach. Otoczenie jest przedstawione bardzo plastycznie i do tej pory jak zamknę oczy widzę te lasy, indiańskie namioty i skradającego się Białego Kła. Nie wiem, czy Jack London był w miejscach, które opisuje, jednak wyszło mu to doskonale i pod tym względem można się Białym Kłem zachwycać. 

Podziwiam autora za to, jak podszedł do tematu Dzikości i to, że nie wsadził do głowy Białego Kła myśli, które nie miały prawa się tam znaleźć. Wilk jest wilkiem i widać to doskonale. On nie zastanawia się nad tym, czy powinien zjeść małego ptaszka. Po prostu to robi, bo tak nakazuje mu instynkt. I chociaż jest to książka dla młodszych - klasyka dla dzieci - śmierci jest tutaj sporo. Śmierci i przemocy. Teraz pewnie rodzice nie przeczytaliby tej książki siedmiolatkowi, jednak według mnie z tymi tematami należy oswajać od małego i London to wiedział. Wilki zjadają małe zwierzątka, w czasach głodu atakują domowe psy i są zwierzętami brutalnymi. Ten autor potraktował to tak, jak powinien - jako coś całkowicie naturalnego, co trzeba zaakceptować.

Nikomu jednak nie wolno gwałcić swej natury, natura bowiem obraca się wtedy przeciwko samej sobie.

Czyta się Białego Kła bardzo szybko i lekko. Jestem pewna, że będziemy czytać tę pozycję dziecięciu jak skończy kilka lat mimo tego, że trup się tu gęsto ściele i pełno jest przemocy wobec zwierząt i ludzi. Takie coś dzieje się na świecie naprawdę i nie ma powodu, żeby to ukrywać i taplać dziecko w bajkach pełnych brokatu. Szczególnie dlatego, że Biały Kieł również uczy, że dobro walczy ze złem i zwykle wygrywa. Morałów tutaj jest również sporo i warto poznać tę historię w każdym wieku. Ucieszyłam się, że znalazłam tutaj Indian, że moje ukochane wilki były w centrum uwagi. A to, jak potoczyła się historia Białego Kła mocno mnie boli. Ja rozumiem, że jego losy mimo wszystko pisane są przez pryzmat młodego czytelnika - szczególnie widać to po zakończeniu - jednak według mnie jego miejsce jest w lesie. Chociaż i tak - moja dusza dziecka ma w tym udział - jestem bardzo zakochana w tej książce i z ulgą przyjęłam koniec.

Wznowienie Białego Kła przez wydawnictwo Zysk jego cudowne. Okładka przyciąga wzrok, a ilustracje w środku podbijają serce. Mam cichą nadzieję, że pojawi się takich więcej wydań, bo nie ukrywam, że już widzę je w pokoju mojego dziecka, które od pierwszych chwil będzie zmuszane do słuchania różnych historii. Przy okazji może jego tatuś również zacznie pałać miłością do książek. Będę nad tym pracować. Zdecydowanie. 

Ogólna ocena: 09/10 (wybitna)

670 // Biały Kieł // Jack London // White Fang // Stanisława Kuszelewska // 22 stycznia 2018 // 414 stron // Wydawnictwo Zysk // 35,00 zł

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Zysk!

Komentarze

  1. Słyszałam wiele o tej książce i kiedyś ją przeczytam!

    Pozdrawiam,
    toukie z ksiazkowa-przystan.blogspot.com 💘

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)