Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gaja Kołodziej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gaja Kołodziej. Pokaż wszystkie posty
FORTEPIAN // GAJA KOŁODZIEJ

października 11, 2020

FORTEPIAN // GAJA KOŁODZIEJ

 

Nie lubię pisać o książkach, które mnie rozczarowały. Szczególnie wtedy, gdy bardzo lubię autora. Ja o Gai Kołodziej pisałam tutaj już niejednokrotnie i do jej historii mam ogromny sentyment. Gaja się rozwija, jej powieści robią się coraz dojrzalsze. I tutaj właśnie się nasze drogi rozchodzą, bo - na przykład - w Fortepianie brakuje mi sporo z tego, co w poprzednich książkach zawsze było.

Na gali z okazji trzydziestolecia szkoły muzycznej założonej przez matkę, Konstancję Nutę, spotykają się trzy pokolenia rodziny, a przede wszystkim trójka rodzeństwa. Seweryna, która jest dyrektorką szkoły i organizatorką uroczystości, pragnie udowodnić, że zasługuje na stanowisko odziedziczone po matce. Julia, fotografka, przyjeżdża z zagranicy, żeby profesjonalnie sfotografować uroczystość, i niespodziewanie spotyka pianistę, który był jej młodzieńczą miłością. Bogusz, biznesmen oraz człowiek sukcesu, doszukuje się wad w organizacji gali. Coraz krytyczniej patrzy też na własną żonę, która spycha na niego opiekę nad dziećmi. Starannie zaplanowane wydarzenie wymyka się spod kontroli – emocje biorą górę nad logiką, prowadząc do zmian, które zaważą nad przyszłością i wzajemnymi relacjami rodzeństwa.

Z przyzwyczajenia już oczekiwałam romansu. Więcej: miałam na romans nadzieję. Zawsze, kiedy mam ochotę na lekkie historie sięgam po Gaję Kołodziej. Tak to już jest skonstruowane od wielu, wielu lat. Może właśnie to moje nastawienie wszystko zepsuło i poczułam się po prostu... rozczarowana. Nie można autorce odmówić znajomości ludzkiej psychiki, bo udało jej się wejść w głowę każdego ze swoich bohaterów i bardzo realistycznie oddać ich podeście do życia, ich nadzieje i obawy. Czułam się przy tym jakbym czytała Króla Edypa

Lektura mnie nie wciągnęła, przez co trochę czasu z Fortepianem spędziłam i nie jestem z tego powodu zadowolona. Lubię czytać szybko, a jak utknę w jakiejś historii bardzo psuje mi to humor, więc Fortepian polecam, ale tylko z odpowiednim nastawieniem i dla miłośników książek tego typu. Wszystko odbywa się w bardzo poważnej atmosferze szanowanej szkoły muzycznej... Wieje nudą. Wygląda na to, że tym razem Gaja nie trafiła ze swoją książką w moje serce i bardzo mi z tego powodu przykro.

Bohaterowie są równocześnie pełni namiętności i bardzo nużący. Szczerze mówiąc miałam nadzieję, że ta szkoła na końcu spektakularnie wybuchnie i wszyscy zostaną pogrzebani pod zgliszczami. Zdecydowanie nie polubiłam się z dorosłą twórczością tej autorki, ale pewnie jeszcze niejednokrotnie spróbuję - z sentymentu.

Za książkę dziękuję autorce!

Fortepian // Gaja Kołodziej // 16 września 2020 // 288 stron // Wydawnictwo HarperCollins Polska // 34,99 zł

PRZERWANE TONY // GAJA KOŁODZIEJ

marca 02, 2020

PRZERWANE TONY // GAJA KOŁODZIEJ

Chyba każdy ma jakąś ulubioną autorkę z wczesnej młodości. W moim przypadku jest to Gaja Kołodziej. Zaczytywałam się w jej książkach, które wypożyczałam z biblioteki i połykałam je na raz. Zapewne byłam w odpowiednim wieku do nich, więc nie zauważyłam niedociągnięć czy braków. Zapewne przynajmniej jedną recenzję jej książki znajdziecie tutaj na blogu w najstarszych wpisach i będzie to książka oceniona na maksa. Ostatnio próbowałam ponownie przeczytać Wystrzałową licealistkę, acz w tym momencie jestem zdecydowanie na ten cykl za stara i zwyczajnie zepsułam sobie o nim wspomnienia. Miałam nadzieję, że nie tylko ja dojrzałam, ale i pisarstwo Gai Kołodziej, więc byłam przeszczęśliwa, gdy dotarła do mnie jej najnowsza książka. Ale... No właśnie.

Zamiast butelkować lasy Liliana jedzie na pomoc ojcu, byłemu senatorowi, przez co staje się pionkiem w grze, nad którą nie ma kontroli.
„W przypadku naszej rodziny zdrada doprowadziła do śmierci dwóch osób, osierocenia dziecka, wtrącenia człowieka na wiele lat do więzienia, rozwodu, rozłąki, dwukrotnego porwania, defraudacji…”.
Jeszcze nigdy miłość do ochroniarza nie była tak zakazana!

Główna bohaterka od początku nie przypadła mi do gustu. Nie ma w jej charakterze nic, do czego można się przyczepić, ale też nie ma nic, co można zapamiętać. Minęło może z dwa tygodnie od momentu, gdy Przerwane tony przeczytałam i zatarło mi się w pamięci nawet jej imię. Jej i owego ochroniarza. Przyznam, że bohaterowie są tutaj zbyt płascy jak na mój gust i wolałabym, by ta książka była ciut dłuższa, a oni posiadali głębsze charaktery i więcej życia w sobie. Niektóre ich decyzje były nielogiczne - choćby już sam wyjazd do ojca i chęć pomocy praktycznie obcemu dla Liliany człowiekowi - i do tej pory nie mogę tego pojąć. 

Pamiętam za to doskonale każde wydarzenie z tej książki. Nie spodziewałam się, że historia będzie tak prostoliniowa i niczym mnie nie zaskoczy, jednak przyjemnie czytało mi się całość. Bez żadnych porywów serca i zbytnich emocji, ale mimo wszystko miło spędziłam czas. W moich wspomnieniach poprzednie książki Gai Kołodziej są przynajmniej dwa razy lepsze i mocniej mnie wciągały, acz powodem może być też fakt, że teraz więcej wymagam od literatury.

Niesamowicie wkurzał mnie związek naszej dwójki. Miałam wrażenie, że powstał nagle z niczego. Wcześniej nie było żadnych znaków, że coś może między nimi być i nagle bum. Strasznie mnie to zdenerwowało i trochę zniszczyło w ogóle moją chęć czytania o nich razem, więc postanowiłam skupić się na thrillerowych wątkach. I odkryłam, że jest ich bardzo bało i są niezbyt wysokich lotów. Wydaje mi się, że to debiut Gai w tym gatunku, więc jestem jej to w stanie wybaczyć. Mimo wszystko te wątki były zbyt chaotyczne. Pogubiłam się w końcu kto kogo porwał, po co i właściwie z jakiego powodu.

Zdecydowanie się zawiodłam, ale też oczekiwania miałam naprawdę duże. Zapewne powinnam wziąć pod uwagę fakt, że to nie tylko romans a i thriller. Wolałabym, by to był sam romans, bo w tym Gaja Kołodziej jest naprawdę świetna. Weźcie chociaż Księżniczkę w blasku sławy i cieniu obsesji. To do tej pory jedna z moich ulubionych książek. Mam nawet ochotę przeczytać ją jeszcze raz, chociaż po Wystrzałowej licealistce trochę się tego boję... Przerwane tony troszkę zaniżają moją średnią ocenę książek tej autorki, ale nie mam zamiaru rezygnować z jej twórczości. Jedna słabsza książka złej pisarki nie czyni, ot co.

★★★★★☆☆☆☆☆

Przerwane tony // Gaja kołodziej // 18 lutego 2020 // 304 strony // Wydawnictwo Lucky // 34,90 zł

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu i autorce!

ZŁODZIEJ STULECIA // GAJA KOŁODZIEJ

czerwca 29, 2018

ZŁODZIEJ STULECIA // GAJA KOŁODZIEJ

Może nie wiecie, ale Gaja Kołodziej jest jedną z moich ulubionych autorek od momentu, gdy lata temu odkryłam jej książki w bibliotece. Wielokrotnie czytałam Wystrzałową licealistkę oraz drugi tom i Księżniczkę w blasku sławy i cieniu obsesji. Ta autorka tworzy takie historie, których sama chciałabym być bohaterką, dlatego - chociaż często łatwo domyśleć się zakończenia - jestem ich wielką fanką i nie ma znaczenia, ile mam lat, zawsze pochłaniam to, co napisała i jestem zakochana. I tym razem tematyka mnie nie zaskoczyła, jednak od samego początku zaintrygowała. 

Wiki studiuje robotykę i od dawna interesuje się mechaniką. Pracuje również w warsztacie samochodowym i nie może doczekać się chwili, gdy swoimi wynalazkami będzie mogła ratować świat. Ma też dwie ciche obsesje, o których praktycznie nikt nie wie. Nawet jej najlepsi przyjaciele, bliźniaki, nie są całkowicie o nich poinformowani. Pierwszą z nich jest Sebastian, czyli chłopak mieszkający w najpiękniejszej willi w okolicy. Nie zwraca jednak na dziewczynę uwagi, gdyż bardziej przypomina ona chłopaka i ciężko dopatrzeć się w jej sylwetce jakichkolwiek krągłości. Drugą obsesją jest Theta, nieuchwytny złodziej, o istnieniu którego dowiedziała się przypadkowo kilka lat temu. Ma nadzieję, że uda jej się go odnaleźć i zmusić go, by przyjął ją na praktyki. Kiedy pewnego dnia widzi siwego mężczyznę biegnącego po dachu wie, że zrobi wszystko, by go odnaleźć.

Wiki jest bohaterką, którą często można spotkać w książkach tego typu. Chłopczyca z zamiłowaniem do samochodów i robotyki, która porusza się po mieście motorem, a wychowanie z samymi braćmi sprawiło, że kiedy potrzeba potrafi nieźle przyłożyć. Mimo tej schematyczności ma ona w sobie coś, co sprawia, że się jej współczuje i przez całą książkę było mi przykro, ile musi znosić i że nie widzi głównego problemu, jakim jest jej psychopatyczny brat i patologiczna rodzina. Miałam cały czas nadzieję, że uda jej się podnieść głowę do góry i uwierzyć, że też może być coś warta i ktoś może ją pokochać, nie tylko dwójka najlepszych przyjaciół.
[339] Dżokej - Gaja Kołodziej + wyniki konkursu

lipca 27, 2015

[339] Dżokej - Gaja Kołodziej + wyniki konkursu

Tytuł: Dżokej
Tytuł oryginału: Dżokej
Autor: Gaja Kołodziej
Tłumaczenie: nie dotyczy
Seria: -
Tom: -
Data wydania: czerwiec 2015
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Literary Art Institute
Cena na okładce: ?
Być może jeszcze tego nie wiecie, ale ja naprawdę uwielbiam Gaję Kołodziej. Jest jedną z autorek, którą kiedyś się zachwycałam i muszę Wam zdradzić, że czytałam wszystko, co napisała. Kiedy zobaczyłam, że pojawił się Dżokej od razu wiedziałam, że muszę go przeczytać. Nie ukrywam, że książki Gai Kołodziej są dla młodszych, gdyż zwykle są to obyczajówki z lekkim romansem w tle.

Emma ma dwadzieścia cztery lata i właśnie kończy studia dotyczące hodowli koni. Zakochała się w tych zwierzętach, gdy miała osiem lat i zobaczyła w telewizji wyścigi konne. Od tamtej pory wiedziała, że swoje życie chce wiązać z koniami, czego nie popierała jej rodzina. 

Dziewczyna uczyła się naprawdę dobrze, dlatego nie miała problemów, z dostaniem się na praktyki w dobrej stadninie. Jej przyjaciółka, Zuza, wiodła jednak inne życie, a jej oceny nie były najlepsze, więc Emma - nie chcąc jechać sama do obcego miejsca - musiała się dopasować. Stadnina w Niemczech wydała się jej przyjaciółce najlepszym pomysłem, więc obie złożyły tam podania i dostały się. Zawsze ostrożna dziewczyna długo zastanawiała się nad wyjazdem. Przekonało ją dopiero nazwisko, wymienione na stronie internetowej stadniny - James McThorne. Dżokej, który jechał na zwycięskim koniu w wyścigu, który zmienił życie Emmy. Idol jej dzieciństwa. 

Na miejscu okazuje się, że są pewne problemy z ich praktykami i zostaną przyjęte, gdy uda im się doprowadzić boksy do porządku w tydzień. Emma ciężko pracuje, co daje efekty. Zuza jednak rzuca się w wir życia towarzyskiego. Dziewczyna dostrzega Jamesa, jednak okazuje się być innym człowiekiem, niż się spodziewała. Coś się zmieniło. Coś sprawiło, że McThorne stał się wrakiem człowieka. Emma nie potrafi jednak przejść obok niego obojętnie.

[166] Przemilczenia - Gaja Kołodziej

czerwca 26, 2014

[166] Przemilczenia - Gaja Kołodziej


Tytuł: Przemilczenia
Tytuł oryginału: Przemilczenia
Autor: Gaja Kołodziej
Tłumaczenie: nie dotyczy
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 2014
Liczba stron: 240
Wydawnictwo: Literary Art Institute
Cena na okładce: 29,00
[36] Księżniczka w blasku sławy i cieniu obsesji - Gaja Kołodziej

sierpnia 27, 2013

[36] Księżniczka w blasku sławy i cieniu obsesji - Gaja Kołodziej


Tytuł: Księżniczka w blasku sławy i cieniu obsesji
Autor: Gaja Kołodziej
Seria: brak
Premiera: kwiecień 2013 r. (data przybliżona)
Wydawnictwo: Literaty Art Institute
Liczba stron: 335

Copyright © Życie z książką , Blogger