środa, 3 grudnia 2014

[236] Miasto Zagubionych Dusz - Cassandra Clare


Tytuł: Miasto Zagubionych Dusz
Tytuł oryginału: City of Lost Souls
Autor: Cassandra Clare
Tłumaczenie: Anna Reszka
Seria: Dary Aniołów
Tom: 5
Data wydania: 28 listopad 2012
Liczba stron: 556
Wydawnictwo: MAG 
Cena na okładce: 39,00

Wiedziała, że głupio jest łudzić się nadzieją. Ale czasami nadzieja jest wszystkim, co się ma.

Ta książka leżała u mnie na półce od premiery. Po zakończeniu czwartego tomu po prostu NIE MOGŁAM sięgnąć po ten. To, jak Cassandra Clare postanowiła skończyć Miasto Upadłych Aniołów mnie zabiło. Naprawdę. Trudno nie kochać Jace'a i ja, na miejscu autorki, nie dałabym rady robić mu tyle złego. Przyznam, że kiedy po zakończeniu trzeciego tomu dowiedziałam się, że istnieje czwarty, i dotyczy bardziej Simona ucieszyłam się, że Clary i Jace w końcu będą mięli spokój. Ta gdzie tam! Pani Clare nie zostawiła ich w spokoju i z każdą kolejną częścią mają więcej roboty w ratowaniu świata.

SPOJLERY POPRZEDNICH TOMÓW 

Trzy tygodnie po zniknięciu Jace'a wszyscy są zaniepokojeni. Clave zastanawia się, czy ukarać Clary a ona jest przerażona zniknięciem brata i chłopaka. Jest szczęśliwa, że została uniewinniona, jednak decyzja, by przestać uważać znalezienie Jace'a za priorytet przeszyła jej serce. Boi się, że chłopakowi coś się dzieje, jednak nie poddaje się i postanawia skorzystać z pomocy królowej Jasnego Dworu. Wie, że nie wolno im ufać, jednak zrobi wszystko, by znowu być razem z ukochanym. Pozostali przyjaciele również uważają, że trzeba zrobić wszystko, nawet złamać Prawo, by odzyskać brata. Inni bohaterowie również mają swoje problemy. Simon, po wyznaniu prawy matce, jest załamany, gdyż kobieta nie chce go widzieć i uważa, że jest potworem. Iz jest przerażona swoimi uczuciami do Chodzącego za Dnia i nie wie, czy czuje do niej to samo, gdyż całe noce spędza ze swoją przyjaciółką, Clary. Maia również nie wie co zrobić z tym, co czuje. Po ponownym spotkaniu z Jordanem czuje, że wciąż jej na nim zależy jednak trudno jej wybaczyć to, co zrobił i jak zmienił jej życie. Alec jest zazdrosny o przeszłość Magnusa i zdaje sobie sprawę z tego, że on umrze, a Czarownik będzie żył dalej, jakby nigdy nic. 

Kiedy Clary postanawia zaufać królowej Jasnego Dworu i dostarczyć jej to, o co prosi, widzi Jace'a i Sebastiana. Zauważa, że chłopak nie jest ranny. Wydaje się wręcz szczęśliwy. Jej brat jest cały i zdrowy - zachowują się jak najlepsi przyjaciele, czego dziewczyna nie potrafi zrozumieć. Postanawia mimo wszystko go uwolnić. 

Potem spadła na nią ciemność jak kurtyna sygnalizująca koniec przedstawienia.

Po przeczytaniu tej książki wyrzucam sobie to, że tak długo czekała na swoją kolej. Rozczarował mnie tom poprzedni, jak już pisałam, jednak premiera szóstego zmobilizowała mnie do nadrobienia zaległości. Cassandra Clare jest jedną z moich ulubionych autorów. Ba! Jest wręcz w czołówce. Mam jej wszystkie książki, które do tej pory wyszły a Diabelskie maszyny w obu wydaniach. Nie wiem, jak ona to robi, ale wszystko co pisze ma swój urok. Szczególnie momenty, gdy Dary anioła przeplatają się z Diabelskimi maszynami są niesamowite. Podziwiam autorkę za taką koncepcję. Mało kto nie pokochał Willa. Koniec Mechanicznej księżniczki złamał mi serce. Zastanawiam się, czy pani Clare wpadła na to podczas pisania, czy od samego początku miała takie plany. 

I postaraj się, żeby strach o Jace'a cię nie obezwładnił. On jest Herondale'em, a oni należą do zwycięzców...

Muszę przyznać, że w tym tomie stało się to, czego nigdy bym się nie spodziewałam. Jace wydał mi się strasznie irytujący i nie mogłam znieść tego, kim się stał. Jeśli chodzi o Sebastiana... Polubiłam go, czego nie mogę sobie wybaczyć tak samo, jak podejścia do Jace'a. Uwierzyłam mu. Zwykle lubię tych niegrzecznych chłopców, jednak naprawdę boli mnie to, że zaczęłam pałać sympatią do syna Valentina. Całe szczęście, że ktoś przeciął tą cienką nić pozytywnych uczuć mieczem anioła. Jeśli chodzi o Clary na niej również się zawiodłam. Jej egoistyczne zachowanie... Rozumiem miłość i wszystko, co czuje, jednak to nie jest uczciwe - starać się zachować przy życiu ukochanego, kiedy dla niego to nie jest życie i sam pragnie śmierci. Egoistyczne? Tak, a nawet bardzo. 

Przez prawie całą lekturę miałam w oczach łzy. Pytanie co się tutaj dzieje? kołatało mi w głowie cały czas. Wszystko wydawało się być nie tak. Nie mogłam uwierzyć w to wszystko, co się dzieje. Czuję się częścią Nocnych Łowców. Tamten świat jest mi znany tak dobrze, jak nasz. Jestem z tą serią od chwili wydania pierwszego tomu. Jest to też seria, na którą nie jest mi szkoda wydać pieniędzy i kupić ją za cenę rynkową. Cieszę się jednak, że udało mi się otrzymać szósty tom dzięki współpracy z wydawnictwem i, że jest taką cegiełką. Już nie mogę się doczekać chwili, gdy ponownie wkroczę w ten niebezpieczny świat. W innym wypadku zrobiłabym to już teraz. Mam jednak zasadę, by recenzje części jednej serii nie ukazywały się po kolei. W tej chwili nienawidzę się za to, że sama sobie to narzuciłam.

Nie można wychować dziecka, żeby ceniło coś innego, niż ty. Nie sądzę, żeby Clary wierzyła, że nie może zginąć. Myślę, że tak jak ty, uważa, że są rzeczy, za które warto umrzeć.

Jeśli czytacie moje recenzje na pewno już wiecie, że zaznaczam cytaty kolorowymi karteczkami. Sądzę, że dużo osób tak robi. Tak czy inaczej mój egzemplarz Miasta Zagubionych Dusz jest cały zielony. Tym razem padło na ten kolor a ja nie potrafiłam się powstrzymać przez zaznaczeniem czegoś zabawnego (czego w książkach pani Clare jest od groma!) czy czegoś, co bardzo mnie zasmuciło. Ta seria jest serią, której nie waham się dać 10/10. Słyszałam, że autorka ma w planach pisać przez kolejne kilkanaście lat i mam nadzieję, że jej się to uda. Nie ważne ile będę miała lat - w chwili, gdy skończą się przygody Nocnych Łowców mój świat będzie niepełny. Boję się zacząć ten szósty tom - mimo ciekawości. Co się stanie, gdy skończę Dary anioła..? Towarzyszyły mi przez tyle lat i nagle to już koniec przygód z Clary i Jace'm. Przeglądając Lubimy Czytać natknęłam się na Lady Midnight. Zastanawiam się, kiedy wyjdzie w Polsce. Wydaje mi się, że podana premiera dotyczy wydania za granicą. Boli mnie tylko jedna rzecz w opisie: (...) seria opowiada o Emmie Carstairs, najsilniejszym wojowniku i najbardziej utalentowanym młodym Nocnym Łowcą od czasów Jace'a Waylanda. Czy dalej będę chciała kontynuować przygodę z Nocnymi Łowcami, kiedy braknie Clary, Izzy, Aleca i... Jace'a..?

Ogólna ocena: 10/10

4 komentarze:

  1. Potwierdzam, seria świetna i autorka utalentowana. Jedna z lepszych serii młodzieżowych, jakie miałam okazję czytać. Kolej na tom ostatni, którego również się obawiam, choć może noe chodzi o rozstanie z bohaterami tylko o to, jak potoczą się wątki. Ja się jeszcze waham w kwestii kupna kolejnych serii Cassandry Clare, ale wydaje mi się, że po lekturze Miasta Niebiańskiego ognia będę miała jasność w tej kwestii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diabelskie maszyny są z pewnością warte uwagi :) Jestem zdania, że tą serię powinno się czytać po trzecim tomie Darów anioła a później wrócić do czwartego :3

      Usuń
  2. Zakochałam się w tej serii od pierwszych stron pierwszego tomu :P Każda część jest sama w sobie cudowna i zawsze potrafię znaleźć w nich coś co mnie zachwyca. Jeżeli chodzi o lekturę "Miasta niebiańskiego ognia", ja również zwlekałam z jego lekturą jednak kiedy już zaczęła... nie mogłam się oderwać. Tylko po zakończeniu miałam mega kaca książkowego :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tego kaca się obawiam :c

      Usuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...