SZAMANKA OD UMARLAK脫W // MARTYNA RADUCHOWSKA 馃懟

Szamanka od umarlak贸w to nie jest powie艣膰, kt贸r膮 od dawna chcia艂abym przeczyta膰. Nazwisko Martyny Raduchowskiej intrygowa艂o mnie czasami, jednak nie spodziewa艂am si臋, 偶e pewnego dnia od tak postanowi臋 ow膮 Szamank臋 od umarlak贸w przeczyta膰 i zrobi臋 to w kilka godzin. Autorka ju偶 od pierwszych stron pokazuje, 偶e potrafi zabija膰 poczuciem humoru i pisze ksi膮偶ki na najwy偶szym poziomie. To ksi膮偶ka idealna na z艂y humor, a nawet z艂y tydzie艅. Koniec ko艅c贸w to w艂a艣nie Ida ma Pecha. A w艂a艣ciwie to Pech ma Id臋. 

Ida Brzezi艅ska pochodzi ze znakomitego rodu czarodziej贸w. Rodzice jednak s膮 pewni, 偶e nie ma za grosz magicznej mocy, chocia偶 dzie艅 w dzie艅 pr贸buj膮 podst臋pem zmusi膰 j膮 do ujawnienia jakiego艣 daru. Ona jednak ma inne plany na 偶ycie. Ma zamiar wyjecha膰 na studia do Wroc艂awia i nic jej w tym nie przeszkodzi. Ani upierdliwi rodzice, ani fakt, 偶e raz na jaki艣 czas nawiedzi j膮 jaki艣 duch. Ucieczka z domu okazuje si臋 艂atwiejsza, ni偶 si臋 spodziewa艂a. Na ka偶dym kroku prze艣laduj膮 j膮 jednak duchy i w ko艅cu trafia do ciotki, do kt贸rej od pocz膮tku planowali wys艂a膰 j膮 rodzice. Bycie medium to nie jest bu艂ka z mas艂em szczeg贸lnie wtedy, gdy wcale si臋 tym medium nie chce by膰.

Dar jest jak topielec. Zawsze tam b臋dzie i cho膰by艣 nie wiem jak stara艂a si臋 go utrzyma膰 w tajemnicy, ukry膰 przed 艣wiatem, nie my艣le膰 o nim, zapomnie膰, kt贸rego艣 dnia wyp艂ynie na powierzchni臋. 

Zacznijmy od tego, 偶e Martyna Raduchowska mia艂a doskona艂y pomys艂 na kreacje 艣wiata. Wcze艣niej jedyn膮 szama艅sk膮 seri膮 jak膮 czyta艂am by艂a ta Anety Jadowskiej. Zar贸wno Szama艅ski blues jak i Szama艅skie tango niesamowicie mocno mi si臋 podoba艂y i dlatego z ogromnym zapa艂em zabra艂am si臋 do Szamanki od umarlak贸w. Chocia偶 to, co robi Witkac jest bardzo podobne do umiej臋tno艣ci Idy, to r贸偶ni膮 si臋 oni praktycznie wszystkim. Rzeczywisto艣膰, w kt贸rej porusza si臋 Ida, jest czym艣 cudownym. Duchy, magia, demony. Ca艂o艣膰 sprawia, 偶e chce si臋 czytaj wi臋cej i wi臋cej. 

Ida wychowywa艂a si臋 w magicznej rodzinie. Nie jest dla niej 偶adn膮 tajemnic膮 fakt, 偶e magia istnieje, a duchy ludzi czasami kr臋c膮 si臋 po 艣wiecie. Mimo to nie przyjmuje naprawd臋 du偶ej ilo艣ci informacji do wiadomo艣ci i czasami bawi艂o mnie jej podej艣cie. Co najmniej jakby uwa偶a艂a, 偶e je艣li w co艣 nie uwierzy, to to co艣 zniknie i nie b臋dzie pr贸bowa艂o jej zabi膰. W wi臋kszo艣ci przypadk贸w si臋 gorzko myli艂a, a ja mia艂am ochot臋 uderzy膰 j膮 kilka razy po g艂owie, by si臋 wzi臋艂a w gar艣膰. Mimo to polubi艂am j膮 i nie przeszkadza艂y mi a偶 tak mocno jej odchylenia. 

Lepsze znajome piek艂o ni偶 nieznajomy niebyt, niech to sobie zapami臋ta. 

O ile Id臋 uwielbiam, tak jej ciotk臋, Tekl臋, uwielbiam ponad wszystko. Jest bohaterk膮 szczer膮, nie przejmuje si臋 tym, co m贸wi i - m贸wi膮c kolokwialnie - wali prosto z mostu. Martyna Raduchowska podczas pisania z pewno艣ci膮 dobrze wiedzia艂a, 偶e tak b臋dzie. Jestem tego pewna. Tekla zosta艂a stworzona po to, by zyskiwa膰 ludzk膮 sympati臋. 呕a艂uj臋 jedynie, 偶e rodzina Idy zosta艂a ca艂kowicie pomini臋ta. Rozumiem, 偶e chcia艂a odci膮膰 si臋 od magicznych korzeni, jednak jej rodzice ani razu nie nawi膮zali kontaktu z latoro艣l膮, kt贸ra potajemnie wybra艂a akademik zamiast ogromnej - i przy okazji strasznej - willi ciotki. Wyda艂o mi si臋 to bardzo dziwne, gdy偶 wcze艣niej byli naprawd臋 nadopieku艅czy, co do jedynej c贸rki. Szkoda, 偶e nie mogli艣my bli偶ej przyjrze膰 si臋 pa艅stwu Brzezi艅skim. 

Wielkim plusem jest te偶 personifikacja 艂apacza sn贸w. Gryzak to zdecydowanie posta膰, kt贸rej - podobnie jak Tekli - nie da si臋 nie kocha膰. Poch艂aniaj膮cy sny zwierzaczek to doskona艂y materia艂 na maskotk臋. Zamawiam jednego! Martyna Raduchowska posiada wyj膮tkowo du偶膮 wyobra藕ni臋 i skojarzy艂a mi si臋 ze wcze艣niej ju偶 wspomnian膮 Anet膮 Jadowsk膮, Katarzyn膮 Berenik膮 Miszczuk oraz Mart膮 Kisiel. Podobnie jak tamte ta autorka pisze lekko, nieschematycznie. Cudownie. Mo偶na zacz膮膰 czyta膰 Szamank臋 od umarlak贸w i ockn膮膰 si臋 p贸艂 dnia p贸藕niej po sko艅czonej lekturze, z ogromnym g艂odem i z marzeniem o wizycie w toalecie. Tak w艂a艣nie by艂o w moim przypadku i koniecznie potrzebuj臋 kontynuacji.

Medium ma w 偶yciu przer膮bane. Medium, kt贸re nie chce by膰 medium, ma przer膮bane w dw贸jnas贸b. 

Fabu艂a jest genialna, styl jest genialny, bohaterowie s膮 genialni. I nie wiem ile razy jeszcze powt贸rz臋 to s艂owo, jednak nie da si臋 Szamanki od umarlak贸w nie pokocha膰. Ciesz臋 si臋, 偶e wydawnictwo postanowi艂o wznowi膰 ten cykl i dzi臋ki temu rzuci艂 mi si臋 w oczy i trafi艂 na list臋 ksi膮偶ek ulubionych. Mam nadziej臋, 偶e na dw贸ch cz臋艣ciach si臋 nie sko艅czy, gdy偶 ju偶 jestem pewna, 偶e potrzebuj臋 wi臋cej i wi臋cej i wi臋cej Idy, Tekli, Kruchego i reszty obsady. Ta ksi膮偶ka poprawi艂a mi nastr贸j na bardzo d艂ugo i dzi臋ki Ci, o autorko, 偶e napisa艂a艣 t臋 ksi膮偶k臋. 馃檹

Og贸lna ocena: 08/10 (rewelacyjna)

675 // Szamanka od umarlak贸w // Martyna Raduchowska // Szamanka od umarlak贸w // tom 1 // 17 sierpnia 2018 // 352 strony // wydawnictwo Uroboros // 39,99 z艂

Za mo偶liwo艣膰 przeczytania dzi臋kuj臋 grupie wydawniczej Foksal!

Komentarze

  1. Nie znam jeszcze pi贸ra autorki, do tej pory mia艂am wa偶enie, 偶e to nie dla mnie. Mo偶e jednak si臋 skusz臋, na popraw臋 humoru:)

    OdpowiedzUsu艅
  2. Wow... Od dawna mam wielk膮 ochot臋 na t臋 powie艣膰. W tym roku na pewno przeczytam seri臋 Jadowskiej.

    OdpowiedzUsu艅

Prze艣lij komentarz

Je艣li przeczyta艂e艣/艂a艣 opini臋 prosi艂abym o zostawienie komentarza :)