piątek, 31 lipca 2015

[341] Ogień i woda - Victoria Scott

Tytuł: Ogień i woda
Tytuł oryginału: Fire & Flood
Autor: Victoria Scott
Tłumaczenie: Marzena Dziewońska
Seria: Ogień i woda
Tom: 1
Data wydania: 17 czerwiec 2015
Liczba stron: 368
Wydawnictwo: IUVI
Cena na okładce: 34,90
Po Wielkim Marszu nie miałam jeszcze dość wyścigów, więc chwyciłam za Ogień i wodę. Ta książka leżała sobie i czekała, aż najdzie mnie ochota na typowo młodzieżową historię. Nie spodziewałam się po niej za dużo, gdyż ostatnio ten gatunek średnio wypadał w moich oczach. Całe szczęście, że Victoria Scott pokazała mi, że wcale nie jestem na nie za stara, tylko najwidoczniej źle wybierałam tytuły.

Tella Holloway lubiła swoje życie, jednak wszystko się zmieniło, gdy jej starszy brat zachorował. Żaden lekarz nie wie, co dolega Cody'emu. Rodzice decydują się na przeprowadzkę w miejsce, gdzie będzie mało ludzi i świeże powietrze. Ta decyzja dobija towarzyską Tellę, która musi zacząć żyć bez znajomych i wszelkich sprzętów elektronicznych oraz z myślą, że życie jej brata dobiega końca.

Pewnego dnia Tella znajduje na swoim łóżku małą niebieską paczkę zawierającą małe urządzenie. Jest pewna, że to prezent od rodziców, którzy mają wyrzuty sumienia, że zabrali ją od ukochanego życia. Kiedy mała słuchaweczka przekazuje jej informacje, jak wziąć udział w Piekielnym Wyścigu jest zaintrygowana. Pojawia się szansa, by uratować życie Cody'ego, gdyż nagrodą jest specyfik, który leczy wszelkie śmiertelne choroby. 

Tato jednak na widok przedmiotu wpada w złość i zabiera go, co dziwi Tellę. Cody udaje, że to on jest autorem żartu, jednak nie wypada to zbyt przekonująco. Dziewczynie udaje się odzyskać urządzenie i Piekielny Wyścig staje przed nią otworem. Wie ona, że jej brat zrobiłby dla niej to samo, dlatego ucieka z domu i jedzie po swoją Pandorę, która ma pomóc jej podczas wyścigu. Tella musi przeżyć cztery etapy, w których bierze udział mnóstwo osób. Wszystkie wydają się wiedzieć, czym jest Piekielny Wyścig i co powinni robić. Dodatkowo ich Pandory mają specjalne umiejętności, których ona nie dostrzega u swojej.


Przyjechałam tutaj ratować swojego brata. Ale ile osób tu zginęło, chcąc kogoś uratować?

Bardzo lubię książki tego typu i chętnie za nie łapię, gdy mam okazje. Nie spodziewałam się jednak, że tak bardzo polubię tę. Ten tytuł okazał się być porywający od samego początku. Już trzymając Ogień i wodę w dłoniach czułam, że to będzie coś dobrego. Czytając nie doszukałam się żadnych podobieństw. Inni recenzenci pisali, że dostrzegają tutaj Igrzyska Śmierci. Dla mnie jednak są to dwie różne pozycje. W trylogii Suzanne Collins dostajemy dystopię, brak wyboru i dystrykty. Victoria Scott daje im szanse na zrezygnowanie w każdym etapie wyścigu. Wydaje mi się, że jest to dużo bardziej humanitarne i nie zmienia Ognia i wody w antyutopie, co mnie cieszy, gdyż znudził mi się już ten gatunek.

Początkowo spodziewałam się, że Tella będzie mnie irytować swoim charakterem. Jest typową dziewczyną, która zawsze chce wyglądać perfekcyjnie i w sytuacji kryzysowej przejmuje się swoimi włosami. Przyznam jednak, że byłam mile zaskoczona. Nie denerwowała mnie ta jej cecha charakteru - dodawała szczypty humoru w miejscach, gdzie był potrzebny. Bardzo polubiłam tą bohaterkę i jej podejście do całej sytuacji. Nie zdziwiło mnie jej zauroczenie Guyem. Sama od razu zwróciłam uwagę na tego bohatera. Od początku wiedział, jak powinien się zachowywać by przeżyć. Znał się na rzeczy. Co tu dużo mówić. Już dawno nie zakochałam się w żadnych bohaterze książek młodzieżowych. Stwierdziłam, że wyrosłam już z tego. Guy pokazał mi jednak, że to jeszcze nie koniec listy moich przyszłych mężów.

Tella, główna narratorka, jest bardzo uczuciowa. Wszystkie targające nią emocje są wyraźne i dodają Piekielnemu Wyścigowi realizmu. Guy jest bardzo powściągliwy i wszystko, co czuje ukrywa ściśle w sobie. Z jednej strony jego charakter jest podobny do innych idealnych chłopaków, jednak ma w sobie coś, co wyróżnia go z tłumu i pewnie w następnym tomie dowiemy się, co to jest. Musicie też wiedzieć, że wyścig sam w sobie nie jest jedynym ciekawym aspektem fabuły, jednak nie powiem Wam, co mam na myśli.

Cody zrobiłby to dla mnie. Jestem jego jedyną nadzieją. 

Nie mogę doczekać się kontynuacji i mam nadzieję, że długo nie będę musiała na niego czekać. Jestem zadowolona z tego, co napisała Victoria Scott - jedna z najlepszych powieści młodzieżowych, jakie czytałam. Mam nadzieję, że kolejny tom będzie równie dobry i seria Ogień i woda stanie się jedną z moich ulubionych.

Ogólna ocena: 08/10 (rewelacyjna)

Za możliwość przeczytania bardzo dziękuję wydawnictwu IUVI!

14 komentarzy:

  1. Miałam dokładnie takie same przemyślenia po lekturze tej książki. I, podobnie jak Ty, bałam się, czy główna bohaterka nie będzie mnie denerwowała. Zostaje nam czekać na kolejny tom!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Mam nadzieję, że szybko to nadejdzie :3

      Usuń
  2. Nie czytałam niestety, ale planuję się za tą książkę zabrać :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam młodzieżówki, mimo iż niekoniecznie jest to mój ulubiony gatunek. Często trafiam na nie przypadkiem, ale tę sobie chyba odpuszczę. Sam opis mnie od niej odstrasza... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie czytałam, ale mam w planach, także kiedyś na pewno przyjdzie czas na tę książkę. Bardzo lubię takie klimaty, więc myślę, że mi się spodoba ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się - powinna bardzo Ci przypaść do gustu :)

      Usuń
  5. Mnie także zachwyciła :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się fajnie. Ciekawią mnie dalsze losy Telli, muszę gdzieś dorwać tą książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę, muszę przeczytać tę książkę!!! :D
    pozdrawiam :*
    cynamonkatiebooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Jeśli przeczytałeś/łaś opinię prosiłabym o zostawienie komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...