poniedziałek, 28 listopada 2016

[584] Niepokorna - Madeline Sheehan

4 komentarze:
Spotykamy ludzi nie bez powodu. Potrzebujemy ich, by odmienić nasze życie, albo to my mamy zmienić ich życie.

Tytuł: Niepokorna
Tytuł oryginału: Undeniable
Autor: Madeline Sheehan
Tłumaczenie: Jan Stecki
Seria: Undeniable
Tom: 1
Data wydania: 09 listopada 2016
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Cena na okładce: 36,90
Po raz kolejny okazało się, że wydawnictwo Czwarta Strona zna mnie lepiej, niż ja sama. Szerokim łukiem zaczęłam omijać książki młodzieżowe, romanse i erotyki całkowicie zapominając, że przecież całkiem je lubię, chociaż nie przekazują nic odkrywczego. Nagle zorientowałam się, że oprócz fantastyki otaczam się praktycznie tylko historiami, które mają przesłanie, są szanowane w wielu kręgach i kiedyś pewnie dostaną łatkę klasyka. Takie popadanie ze skrajności w skrajność jest niezdrowe, a uświadomiła mi to niespodziewana przesyłka, w której znalazłam Niepokorną. Całkiem jakby wydawnictwo dało mi znać, że mam w końcu się ogarnąć i zacząć też czytać coś, co pozwoli mi zwyczajnie się odprężyć.

Eva Fox jest jedyną córką prezesa klubu motocyklowego. Została wychowana przez silnych mężczyzn, dla których prawo nic nie znaczy. W niczym nie przypomina innych dzieci, gdyż nie miała matki, a towarzystwo harleyowców sprawiło, że nie umiała odnaleźć się w gronie rówieśników. Deuce'a po raz pierwszy spotkała, gdy miała pięć lat. Osiemnaście lat starszy od niej mężczyzna zafascynował ją w momencie, gdy odwiedzała ojca w więzieniu. Od tamtej pory pojawiał się w jej głowie, a los co kilka lat stawiał ich na swojej drodze.

Deuce West zostanie kiedyś przywódcą klubu motocyklowego, którym teraz rządzi jego ojciec. Odwiedzanie go w więzieniu traktuje wyłącznie jako przykry obowiązek. Kiedy poznaje pięcioletnią Evę Fox, córkę lidera wrogiego klubu, nie może pozbyć się wrażenia, że właśnie teraz zmieni się jego życie. Czas wziąć sprawy w swoje ręce, pozbyć się sadystycznego staruszka i zająć swoje stanowisko dużo wcześniej, niż wszyscy się tego spodziewali. Tylko jak wymazać z pamięci małą dziewczynkę, która jako pierwsza ofiarowała mu swoje zaufanie i bezinteresowność? Jak zapomnieć o tych oczach, które tak ufnie wpatrywały się w niego i o małej dłoni w jego ręce?

piątek, 25 listopada 2016

[583] Gwiezdny pył - Neil Gaiman

5 komentarzy:
Tytuł: Gwiezdny pył
Tytuł oryginału: Stardust
Autor: Neil Gaiman
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 26 października 2016
Liczba stron: 195
Wydawnictwo: MAG
Cena na okładce: 29,00
Jak sobie postanowiłam tak zrobiłam i ambitnie kontynuuję przygodę z Neilem Gaimanem, a te nowe piękne wydania wydawnictwa MAG tylko mi w tym pomagają. Kiedy wzięłam do ręki Gwiezdny pył byłam zachwycona okładką, lecz również zdziwiona. Spodziewałam się naprawdę grubej lektury, a dostałam niecałe dwieście stron tekstu. Przyznam, że trochę się ucieszyłam, gdyż studiując czas wolny to produkt na miarę wody na pustyni, ale ku mojemu rozczarowaniu nie połknęłam Gwiezdnego pyłu na raz.

Tristran Thorn nie jest do końca zwykłym chłopcem. Żyje sobie spokojnie w zwykłej wiosce Mur i w jego głowie nigdy nie pojawiła się myśl, że może jego matka nie jest nią tak naprawdę, a prawdziwa rodzicielka żyje po drugiej stronie, w Krainie Czarów. Pewnego dnia obiecał swojej ukochanej, najpiękniejszej Victorii, że przyniesie jej gwiazdkę, której upadek obserwowali razem, a wtedy ona podaruje mu to, czego będzie sobie życzył. Chłopiec postanawia więc przekroczyć dobrze pilnowany mur, za którym rozciąga się tajemnicza kraina i spełnić obietnicę.

Początkowo historia przypomina bajkę dla dzieci. Od pierwszych stron klimat tej opowieści jest niesamowity. Już dawno nie miałam w ręce książki, która przypomniałaby mi o tych uczuciach, które we mnie buzowały podczas pierwszych przygód z czytaniem. Wbrew pozorom - ah, ta objętość.. - nie jest to powieść jednowątkowa. Oprócz przygody Tristrana Thorna śledzimy też walkę o Cytadelę Burz i wieczną młodość. Trzeba przyznać, że chociaż łatwo domyślić się zakończenia i nie zajęło mi to dużo czasu to i tak czytałam dalej - dla samego sposobu, w jaki Neil Gaiman nam opowiada tę historię. Właśnie to sprawiło, że doszłam do wniosku, iż ten autor zdecydowanie zajmie wysokie miejsce w moim sercu. Nie fabuła, nie bohaterowie ale styl pisania, który wyróżnia się na rynku książki. Nie znajdziecie takiego drugiego Gaimana.

niedziela, 13 listopada 2016

[582] PRZEDPREMIEROWO: Muza - Jessie Burton

3 komentarze:
W rzeczywistości sztuka rzadko nagina się do ludzkich pragnień.

Tytuł: Muza
Tytuł oryginału: The Muse: A Novel
Autor: Jessie Burton
Tłumaczenie: Anna Sak
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 24 listopada 2016
Liczba stron: 475
Wydawnictwo: Literackie
Cena na okładce: 48,00
Możecie uznać mnie za ignorantkę, jednak było to moje pierwsze spotkanie z Jessie Burton. Kiedy na rynku pojawiła się jej Miniaturzystka nie zaintrygowała mnie ona na tyle, bym chciała przeczytać ją już, natychmiast. Odkładałam ją ciągle na później, aż na rynku zahuczało: wydawnictwo ogłosiło zapowiedź Muzy i już wiedziałam, że to właśnie z tą książką zacznę swoją przygodę z tą autorką i jej twórczością. Wiecie, takie rzeczy po prostu się czuje.

Rok 1967. Londyn. Życie Odelle nie jest proste. Uwielbia tworzyć, słowa wypływają z niej jak woda z fontanny, jednak zmuszona jest pracować w sklepie z butami. Jej najlepsza przyjaciółka jest dla niej największym wsparciem, jednak niedługo wychodzi za mąż i zostawi ją samą. Kobiety przyjechały z daleka i wyróżniają się na tle londyńczyków kolorem skóry, co nie ułatwia im funkcjonowania. Do Odelle jednak uśmiecha się szczęście: zostaje przyjęta jako maszynistka w Instytucie Skeltona. Teraz może rzucić pracę w znienawidzonym butiku i zacząć obracać się w innym towarzystwie. Jej szefowa, Marjorie Quick, sprawia wrażenie osoby z wyższych sfer, a na dodatek wydaje się bardzo interesować Odelle i jej życiem. Pojawienie się Lawriego wraz z tajemniczym obrazem, który dostał w spadku po matce, sprawia, że wszystko nabiera całkiem innych kolorów.

Rok 1936. Adaluzja. Dziewiętnastoletnia Oliwia musiała opuścić Londyn akurat w momencie, gdy udało jej się dostać do szkoły plastycznej. Nie poinformowała o tym ani matki, która cierpi na depresję, ani ojca, który prowadzi galerię sztuki. Kobiety nie są uznawane za wybitne malarki, więc ukrywa swój talent i wciąż zastanawia się nad swoimi decyzjami. Przeprowadzka zmienia w niej wszystko. Poznaje ona Teresę i Izaaka Roblesów, którzy zaczynają pracować u jej rodziców w domu. Dziewczyna z czasem zyskuje zaufanie Oliwii i staje się jej przyjaciółką, a jej brat zaczyna znaczyć dla niej dużo więcej.

wtorek, 8 listopada 2016

[581] PRZEDPREMIEROWO: Nieuniknione - Amy A. Bartol

1 komentarz:
Tytuł: Nieuniknione
Tytuł oryginału: Inescapable
Autor: Amy A. Bartol
Tłumaczenie: Zbiorowe
Seria: Przeczucia
Tom: 1
Data wydania: 09 listopada 2016
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Akurat
Cena na okładce: 39,90
Minął już czas, kiedy szalałam za powieściami młodzieżowymi i każdą nową witałam z szeroko otwartymi ramionami. Mimo to czasami wciąż tęsknię za tym gatunkiem i wtedy rozglądam się za czymś, co mnie zainteresuje i nie zawiedzie. Nie wymagam cudów i oryginalności, jednak muszę czuć, że taka książka ma w sobie to coś. Nie słyszałam w ogóle o Amy A. Bartol, a zaczynając czytać Nieuniknione nie spodziewałam się niczego niesamowitego. Ale wiecie co? Zdecydowanie warto przekonać się, co ta autorka ma nam wszystkim do powiedzenia.

Evie zaczyna właśnie studia i ma nadzieję, że jej koszmary w końcu dadzą jej spokój. Zostawia ukochanego wujka i odważnie patrzy w przyszłość. Udaje jej się zyskać miłych znajomych, jednak już pierwszego dnia natyka się na chłopaka, który wydaje się wręcz jej nienawidzić. Rozsądek nakazuje jej unikać Reeda, jednak coś ją do niego ciągnie, mimo niechętnych spojrzeń, które ten jej rzuca. Dodatkowo coś dziwnego zaczyna dziać się z jej ciałem i nowa sytuacja coraz bardziej ją przytłacza. Na szczęście Russell - jej najlepszy przyjaciel - jest w okolicy, by zawsze wspomóc Evie, jednak nawet on nie jest w stanie oprzeć się sile perswazji tajemniczego Reeda...

Zacznę od jednej kwestii, która mnie bardzo razi, jeśli chodzi o Nieuniknione. Otóż zapamiętajcie dobrze moją radę i nie czytajcie opisu z tyłu książki. Według mnie jest to jeden wielki spojler i jestem szczęśliwa, że przed lekturą pierwszego tomu Przeczuć go nie czytałam. Dzięki temu byłam zaskoczona niektórymi wątkami, które wydawnictwo tak beztrosko zamieściło na okładce.

Fabularnie Nieuniknione to nie jest żadne arcydzieło, jednak wyróżnia się na tle innych książek fantastycznych dla młodzieży. Jest w niej coś takiego, że chce się ją czytać nawet w momencie, gdy się człowiek kilku wątków domyśli. Właśnie czegoś takiego oczekuję od tego gatunku i to w Inescapable jest.

piątek, 4 listopada 2016

[580] Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię? - Estelle Maskame

3 komentarze:
Tytuł: Czy wspominałem, że za Tobą tęsknię?
Tytuł oryginału: Did I Mention I Miss You?
Autor: Estelle Maskame
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Seria: DIMILY
Tom: 3
Data wydania: 26 października 2016
Liczba stron: 330
Wydawnictwo: Feeria Young
Cena na okładce: 37,90
Od momentu, gdy przeczytałam Czy wspominałam, że Cię kocham? wiedziałam, że seria DIMILY będzie jedną z moich ulubionych. Nie pomyliłam się i namiętnie wyczekiwałam kontynuacji. Gdy dostałam do swoich rąk tom trzeci już wiedziałam, że nie powstrzymam się i od razu Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię? przeczytam. Nienawidzę tego, że po kilku godzinach zawsze nadchodzi koniec. A tym razem już na zawsze.

Odkąd Tyler zniknął nic nie jest takie same. Minął rok i Eden już nie czeka na telefon, na jakąś wiadomość. Nie chce już nigdy widzieć swojego przyrodniego brata, który zostawił ją samą, gdy wszystko między nimi wyszło na jaw. Teraz własny ojciec jej nienawidzi, byli przyjaciele patrzą na nią jak na kogoś obrzydliwego, a ona nie potrafi znieść imienia chłopaka, który tak ją porzucił. Teraz wróciła jednak na wakacje do Santa Monica i każdy następny dzień wydaje się być gorszym od poprzedniego. W momencie, gdy Tyler postanawia przerwać milczenie i pojawia się na horyzoncie Eden ma mu do powiedzenia tylko jedno: już go nie kocha.

Zakończenie Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? sprawiło, że siedziałam z szeroko otwartymi oczami. Wydawało mi się, że jawnie coś przegapiłam, a oczekiwanie na kontynuację było okropne. Zaczynając czytać Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię? byłam bardzo pozytywnie nastawiona, chociaż nie ukrywam, że to, jak diametralnie zmienił się Tyler w poprzedniej części prawie mnie zabiło. Rozumiem, że jest on bohaterem, który przechodzi wewnętrzne przemiany, dorasta i dojrzewa, jednak odniosłam wrażenie, że Estelle Maskame zrobiła z niego kogoś w rodzaju hipisa i ta część tylko mnie w tym przekonaniu utwierdziła. Jego charakter to jawne popadanie ze skrajności w skrajność, czego po prostu nie mogłam znieść. Zdecydowanie bardziej lubiłam Tylera pełnego złości.

czwartek, 3 listopada 2016

Zapowiedzi // listopad 2016

5 komentarzy:

No i mamy już listopad, a to oznacza nową porcję cudownych zapowiedzi, którymi namiętnie zasypują nas wydawnictwa. Pozostaje mi jedynie się cieszyć i mieć nadzieję, że studia pozwolą mi na czytanie czegoś innego, niż z góry narzucone lektury. Jestem przeszczęśliwa, że powoli zbliżają się święta i zdecydowanie mam ochotę już ubrać choinkę i wyczekiwać na śnieg. Na razie jednak od pogody dostaję jedynie deszczem w twarz, jednak ciągły mróz podpowiada, że niedługo możemy spodziewać się początku zimy. A taka pogoda jest najlepsza, jeśli chodzi o czytanie. Tylko jak tu znaleźć czas... A Was co zainteresowało?

WYDAWNICTWO MAG

Po trzech latach spędzonych w więzieniu Cień ma wyjść na wolność. Na dwa dni przed zakończeniem wyroku, jego żona, Laura, ginie wypadku samochodowym w tajemniczych okolicznościach. Oszołomiony Cień powraca do domu, gdzie spotyka tajemniczego Pana Wednesday, twierdzącego, iż jest uchodźcą wojennym, byłym bogiem i królem Ameryki. Razem wyruszają oni w niesamowitą podróż przez Stany...












Premiera: 09 listopada 2016

środa, 2 listopada 2016

Podsumowanie miesiąca + stosik // październik 2016

7 komentarzy:

I skończył się październik, minął pierwszy miesiąc studiów. Wciąż nie mam praktycznie czasu czytać, siłownia jest tylko marzeniem, a blog pokrywa się kurzem. Muszę w końcu ogarnąć się na tyle, by na wszystko mieć czas i wrócić do tego, co kocham. Październikowe wyniki równie kiepskie jak te wrześniowe, jednak nie ma co narzekać. Trzeba się spiąć i zacząć walczyć o swoje. Targi Książki w Krakowie okazały się być tak fatalnie zorganizowane, że przed dwa dni chodziłam niezadowolona, więc wpis o nich będzie naprawdę niepochlebny. Długi weekend spędziłam w domu, jednak nie miałam czasu na czytanie - tutaj jednak nie narzekam. Spędziłam cudownie czas z moimi najlepszymi przyjaciółmi i tych wspomnień nikt mi nie odbierze. Teraz czas na podsumowanie tego koszmarnie zapracowanego miesiąca.

// PRZECZYTANE W PAŹDZIERNIKU //

  • Królowa - Elżbieta Cherezińska
  • Elantris - Brandon Sanderson
  • Kształcenie mówcy - Kwintylian // kilka rozdziałów na zajęcia
  • Szóstka wron - Leigh Bardugo
  • Paradoks marionetki: Sprawa Klary B. - Anna Karnicka
  • Brzezina - Jarosław Iwaszkiewicz // na zajęcia
  • Raze - Tillie Cole
  • O pisaniu - Charles Bukowski
  • Sekta - Michael Katz Krefeld
  • Czy wspominałam, że za Tobą tęsknię? - Estelle Maskame
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...