Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #blogujeztk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #blogujeztk. Pokaż wszystkie posty
[036/2024] #BLOGUJEZTK: SERCA ZE ŚNIEGU I PŁOMIENI // MONIKA MAGOSKA-SUCHAR

kwietnia 18, 2024

[036/2024] #BLOGUJEZTK: SERCA ZE ŚNIEGU I PŁOMIENI // MONIKA MAGOSKA-SUCHAR

Często zastanawiam się, czy umiałabym napisać książkę. Niektóre powieści, które czytam, są po prostu przeciętne i mam wrażenie, że zmarnowałam trochę czasu na lekturę. Tak mam właśnie przy Sercach ze śniegu i płomieni. Zaczynało się naprawdę dobrze, a ostatecznie zabrakło konsekwencji, zabrakło logiki.

Ta zima przyniesie tajemnice i miłość, ale również zakończy niejedno życie. 

Gdy Bianca Miller dowiaduje się o romansie męża, postanawia wyjechać na Alaskę do przyjaciółki, aby z dala od wszystkiego podjąć trudną decyzję o przyszłości swojego małżeństwa. Zapewne nie usiadłaby za kierownicą, gdyby wiedziała, co przyniesie jej przyszłość. Podróż zostaje przerwana, gdy kobieta traci panowanie nad autem. Ranna i przerażona rusza przez las, szukając pomocy. Wtedy na jej drodze staje gotowy do ataku niedźwiedź. W ostatniej chwili życie Bianki ratuje tajemniczy myśliwy.

Po odzyskaniu przytomności kobieta nie wierzy własnym oczom – znajduje się w zamku, a mimo że doznała poważnych obrażeń, nie ma na ciele żadnych ran. To tylko jeden z niewytłumaczalnych incydentów, do których dochodzi na jej oczach. Choć Bianka wyruszyła w podróż latem, widzi za oknem zimową scenerię. Jej telefon nie ma zasięgu, a wszystkie zegary zatrzymały się na tej samej godzinie – dwunastej piętnaście. Najbardziej przerażają ją jednak potworne krzyki, które nocą słyszy przez ściany. Kiedy próbuje kontynuować podróż, okazuje się to niemożliwe. Więcej informacji może jej udzielić tylko tajemniczy mężczyzna, który na jej oczach z zimną krwią zabił niedźwiedzia.

Czy Bianka zdoła odkryć tajemnice tego miejsca i swojego wybawcy?

Początek książki jest bardzo wciągający. Gdybym przeczytała go w księgarni z pewnością kupiłabym Serca ze śniegu i płomieni. Wszystko zaczyna się niczym specyficzny retelling Pięknej i Bestii. Bianca nie jest zbyt pewną siebie osobą, chociaż razem z mężem osiągnęli wiele. Zabolała ją jednak zdrada męża i nie ma w tym nic dziwnego. Nie traktował on jednak jej zbyt dobrze, a jej traumy sprawiały, że nawet ich życie seksualne było nieudane. No i tutaj zaczynają się schody.

Dowiadując się, że Bianca ma problem z przeszłością i faktem, że była ofiarą pedofilii, spodziewałam się, że ta książka będzie opierać się na budowaniu nowego związku powoli. Na pewno nie jest łatwo w takiej sytuacji otworzyć się przed kimkolwiek. Bianca jednak - chociaż przeżywała w tej kwestii problemy z mężem - nie ma głębszych przemyśleń i ufa świeżo poznanemu Theodorowi w ciemno. Ba, nawet nie zastanawia się nad tym, jakby nigdy nic. Brak tutaj pewnej konsekwencji.

Tik-tak. Tik-tak...
Co za nieznośny odgłos.
Tik-Tak.
Co za irytujący dźwięk.
Tik-tak.
Niech ktoś wyłączy ten zegar.
Niech ktoś zatrzyma czas...

Theodor jest ciekawą postacią, acz również trochę niedopracowaną. Mam wrażenie, że zamysł powieści jest naprawdę dobry, ale autorkę goniły terminy i nie chciała zbyt długo marnować czasu na tę historię. Wielkim plusem na pewno jest fakt, że mamy przed sobą powieść jednotomową. Ostatnio ciężko na rynku wydawniczym o pozycje, które nie rozwlekają się na setki części. 

Niektóre wydarzenia z tej książki są naciągane, ale przyznam, że czułam się momentami zaskoczona. Szczególnie koniec Serca okazał się szokujący. Mimo średnich scen erotycznych i konsekwencji z niektórymi wątkami tę książkę czyta się przerażająco wręcz szybko i nawet niekiedy przyjemnie. Z pewnością nada się świetnie na wakacje czy jako odpoczynek psychiczny w cięższym czasie.

★★★★★★☆☆☆☆

Serca ze śniegu i płomieni // Monika Magoska-Suchar // 31 stycznia 2024 // 320 stron // wydawnictwo Niegrzeczne Książki

Za książkę bardzo dziękuję www.TaniaKsiazka.pl!

[034/2024] #BLOGUJEZTK: SZRON // C. N. CRAWFORD

kwietnia 15, 2024

[034/2024] #BLOGUJEZTK: SZRON // C. N. CRAWFORD

Zazwyczaj staram się sięgać po lektury bardziej wymagające i takie, które coś we mnie zmienią lub wzbudzą potężne uczucia. Czasami jednak mam ochotę po prostu się dobrze bawić. Wtedy jestem dużo bardziej otwarta na książki. Z tego powodu moim wyborem został Szron.

Zwycięstwo w tym turnieju oznacza niewyobrażalne bogactwo, przegrana – utratę życia

W wyniku klątwy rzuconej przez demona w królestwie Torina zapanowała wieczna zima. Jedyną nadzieją władcy elfów jest znalezienie małżonki obdarzonej potężnymi zdolnościami magicznymi, która pomoże mu przełamać czar.

Ava jest elfką, ale nie pamięta swojej prawdziwej rodziny ani powodu, przez który jako dziecko trafiła do świata ludzi. Stara się ukrywać swoje pochodzenie przed otoczeniem i całkowicie odcina się od swojego gatunku. Po bolesnym odkryciu zdrady ukochanego zrozpaczona kobieta zapija smutki w barze. Przypadkowo spotyka tam Torina, który właśnie ogłosił, że organizuje tradycyjny turniej mający wyłonić jego przyszłą małżonkę.

Rozgoryczona dziewczyna otwarcie wyraża swoje oburzenie wobec króla i jego krwawych zawodów. Ku jej zaskoczeniu władca proponuje jej wtedy układ. On pomoże Avie przygotować się do turnieju, a ona otrzyma ogromne bogactwo w zamian za zwycięstwo. Ale aby wygrać, musi pokonać sześć potężnych przeciwniczek w walce na śmierć i życie.

Co przed wszystkimi skrywa Torin? I czy Ava odważy się powrócić do świata, z którego została wygnana?

Sama jestem zaskoczona, jak dobrze bawiłam się przy lekturze. Ava jest bardzo przyjemną w odbiorze bohaterką. Ciut pyskata, walcząca o swoje, odważna. Trochę żałuję, że autorzy nie rozwinęli bardziej świata i relacji między postaciami. O ile dowiadujemy się o historii Zaczarowanej Krainy kilku ciekawych informacji, tak więź między Torinem a Avą pojawia się praktycznie z niczego i zbyt szybko...

Sama idea turnieju jest nawet zrozumiała, nie jest to nowy motyw w książkach fantasy i fantastycznych. Mimo to ten z Zaczarowanej Krainy jest ciut niedopracowany. Pomoc Torina powinna być całkowicie nieakceptowalna, a on chodzi sobie wszędzie z Avą i podpowiada jej co i jak. W takim razie po co w ogóle udawać? Po co marnować kurczące się zasoby na jakiekolwiek zawody? Mimo to Szron naprawdę mi się podobał. 

Autorom udało się mnie zaskoczyć i chętnie przeczytam kolejny tom. Całe szczęście, że już niedługo premiera Ambrozji. Bo na końcu dzieje się całkiem sporo i aż zacieram rączki z radości, że w maju dowiem się, co i dlaczego. Może i nie jest to najambitniejsza książka na świecie, czy coś całkowicie nowego, ale wciąga jak szalone. Nie sposób się oderwać.

★★★★★★★☆☆☆

Szron // C. N. Crawford // Szron i ambrozja // tom 1 // 14 lutego 2024 // 344 strony // wydawnictwo Papierowe Serca

Za książkę dziękuję www.TaniaKsiazka.pl!

[019/2024] #BLOGUJEZTK: AVELINE JONES I WIEDŹMI KRĄG // PHIL HICKES

marca 11, 2024

[019/2024] #BLOGUJEZTK: AVELINE JONES I WIEDŹMI KRĄG // PHIL HICKES

ŹRÓDŁO

Aveline Jones jest jedną z moich ulubionych bohaterek książek dla młodszych. Nie mogłam doczekać się drugiego tomu, a teraz czekam na kolejny. Chociaż zbliżam się już do trzydziestki... Bawię się przy czytaniu tej serii doskonale. Czasami nawet trochę się boję.

Aveline Jones to prawdziwa łowczyni przygód! Żadna opowieść o duchach, upiorne miejsce oraz podejrzani mieszkańcy nie umkną jej uwadze. Dlatego gdy jej mama wynajmuje letni domek w Norton Wick – wiosce, która słynie z tajemniczej kamiennej konstrukcji, nazywanej Wiedźmim Kręgiem, musi się o niej koniecznie dowiedzieć czegoś więcej! W jakim celu powstał krąg i co ma wspólnego z wiedźmami? Czy było to miejsce odprawiania magicznych rytuałów? Aveline zaczyna bliżej przyglądać się tej zagadkowej budowli.

W tym czasie poznaje Hazel, intrygującą miejscową dziewczynę, która zaskakująco dużo wie na temat wiedźm, kamiennego kręgu oraz… magii. Dziewczyny wspólnie badają Wiedźmi Krąg i spędzają razem czas. Aveline jednak zaczyna dostrzegać, że jej nowa koleżanka znacznie różni się od innych osób, które do tej pory poznała. Jej tajemniczość wzbudza w dziewczynie coraz większy niepokój. Kim tak naprawdę jest Hazel i jakie skrywa sekrety? Co ma wspólnego z Wiedźmim Kręgiem?

Daj się wciągnąć w niezwykłą przygodę i odkryj tajemnice skrywane od tysięcy lat. Sprawdź, co się wydarzy, gdy nieoczekiwanie prawda zacznie wychodzić na jaw!

Aveline tym razem napotyka na swojej drodze tajemniczy krąg. Rozwiązanie jego zagadki bardzo ją fascynuje i nic dziwnego. Pomyślcie sobie o Stonehenge. Nie chcielibyście dowiedzieć się, po co, jak i dlaczego? Hazel jest dosyć specyficzną postacią i od razu budzi pewien strach w czytelniku. Myślę, że im młodszy czytelnik tym bardziej wciągnie się w lekturę i odnajdzie się w tym świecie.

Przyznam się, że niekiedy sama bałam się troszkę podczas lektury, ale jestem dosyć dużym tchórzem i unikam horrorów. Gdy Aveline dochodzi do prawdy... Cóż. Niekiedy nie udaje mi się rozwiązać zbyt wcześnie tajemnicy i tutaj właśnie tak było. Philowi Hickesowi udało się mnie zaskoczyć. 

Jeśli macie w domu małego wielbiciela zagadek i nadnaturalnych wydarzeń to cykl o Aveline Jones jest idealny dla nich. Będą mogli trochę się pobać, a przy tym nauczyć czegoś o przyjaźni i wierze we własne siły.

★★★★★★★★☆☆

Aveline Jones i Wiedźmi Krąg // Phil Hickes // Aveline Jones // tom 2 // 2024 // 256 stron // wydawnictwo Świetlik

Za książkę bardzo dziękuję www.TaniaKsiazka.pl!
[014/2024] #BLOGUJEZTK: WSZYSTKO, CO LŚNI // GITA TRELEASE

marca 01, 2024

[014/2024] #BLOGUJEZTK: WSZYSTKO, CO LŚNI // GITA TRELEASE

Nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki. Bardzo interesuje mnie postać Marii Antoniny i temat rewolucji francuskiej. Wiem, że mamy tutaj fikcję literacką, ale Gita Trelease tak doskonale oddała klimat Francji w XVIII wieku, że nie mogłam odłożyć tej książki. Wszystko, co lśni to genialna powieść. 

Paryż pod koniec osiemnastego wieku. Dwór Marii Antoniny bawi się na dekadenckich balach, a na ulicach biedniejszych dzielnic zaczynają narastać buntownicze nastroje. W tej burzliwej rzeczywistości Camille i Sophie, dwie osierocone siostry, walczą o przetrwanie. Camille, która po pochodzącej z arystokracji matce odziedziczyła dar magii, niemal wpada w tarapaty.

Kiedy ich zadłużony, lekkomyślny starszy brat Alain je okrada, Camille z determinacją postanawia uratować siebie i Sophie. Sięga po mroczniejszą, zakazaną magię. Otwiera magiczny kufer należący niegdyś do jej matki. Znajdująca się tam suknia pozwala jej przybrać podwójną tożsamość. Camille staje się baronową z nowym wyglądem i dostępem do pałacu w Wersalu, gdzie arystokracja się bawi i przepuszcza majątek, grając w karty.

Za pomocą magicznych zdolności dziewczyna manipuluje kartami na własną korzyść, mroczna magia ma jednak swoją cenę. Gdy dziewczyna spotyka sympatycznego naukowca – konstruktora, który pracuje nad stworzeniem latającego balonu – jej system wartości zostaje wystawiony na próbę.

Camille to bohaterka z krwi i kości. Czasy, w których przyszło jej żyć są okropne. Kryzys ekonomiczny, głód, wciąż rosnące ceny. Dla młodej dziewczyny, która ma na utrzymaniu siostrę i leniwego brata-hazardzistę musiał to być koszmar. Mimo to z pełnym poświęceniem walczy o lepsze jutro. Nie zawsze jej czyny są prawe, ale podczas czytania nie oceniałam jej. Podziwiałam odwagę, walkę o siebie i było mi przykro, gdy zaczęła się zatracać. 

A co innego można zrobić z życiem, niż je przeżyć?

Mamy tutaj też postać mężczyzny, który marzy o skonstruowaniu najlepszego balonu. Lazare nie jest typem bohatera, których zwykle bardzo lubię, ale i tak wzbudził we mnie ciepłe uczucia. Jego relacje z Camille spokojnie można nazwać intrygującymi. Dla fanów powoli budzących się uczuć na francuskich ulicach Wszystko, co lśni może być lekturą idealną.

Najbardziej podoba mi się tutaj system magiczny. Gita Trelease miała świetny pomysł. Magia wypływa tutaj z każdej strony i daje poczucie, że taki świat naprawdę istniał. Zdolności Camille potrzebują pożywienia. Magia coś daje, ale i zabiera. Chociaż to okrutne, to zgadza się z ogólnym działaniem prawdziwego świata, więc dodaje całej fabule realności. 

Chętnie wróciłabym do XVIII-wiecznej Francji, ale myślę, że to już koniec naszej przygody z Camille. Z jednej strony cieszę się, że autorka napisała powieść jednotomową. Na rynku pojawiają się same serie, więc jest to bardzo odświeżające. Z drugiej... Taki cudowny świat, taka magia, tak mi tam było dobrze.

★★★★★★★★☆☆

Wszystko, co lśni // Gita Trelease // 17 stycznia 2024 // 480 stron // wydawnictwo Young 

Za książkę bardzo dziękuję TaniaKsiazka.pl!
[010/2024] #BLOGUJEZTK: 7 PROCENT RO DEVEREUX // ELLEN O'CLOVER

lutego 06, 2024

[010/2024] #BLOGUJEZTK: 7 PROCENT RO DEVEREUX // ELLEN O'CLOVER


Czytam ostatnio mnóstwo książek i doszłam do takiego momentu, gdy mój mózg jest całkowicie przeciążony. Potrzebowałam czegoś lżejszego, przyjemnego, co pozwoli mi się rozluźnić. Mój wzrok padł na 7 procent Ro Devereux z dwóch powodów. Po pierwsze: zobaczcie tę okładkę. Jest cudowna. Po drugie: uwielbiam, gdy bohaterki książek są mądre, a algorytm, który stworzyła Ro ma ogromny potencjał.

Ro Devereux umie przewidywać przyszłość. A właściwie – robi to stworzona przez nią aplikacja. Ma aż 93% skuteczności w prognozowaniu bardzo szczegółowych kwestii dotyczących dalszego życia osoby, która z niej skorzysta. Brzmi idealnie, prawda? 

Nic dziwnego, że MASH z dnia na dzień staje się hitem i przyciąga uwagę wielkiej firmy, która chce w nią zainwestować i poprowadzić kampanię marketingową bazującą na dobieraniu użytkowników w pary. 

Gdy Ro robi test i okazuje się, że jej idealną drugą połówką jest… przyjaciel z dzieciństwa, z którym od dawna nie rozmawia, musi zrobić wszystko, żeby namówić go na współpracę. Chłopak godzi się na udawanie pary, jeśli po wszystkim dostanie pieniądze na wymarzone studia. Oboje będą musieli zmierzyć się jednak z latami ciszy i wspólną bolesną przeszłością.

Bardzo lubię Ro. Jest świetną bohaterką, realistyczną. Nie dziwię się żadnej decyzji, którą podjęła. Mając 18 lat osiągnęła naprawdę wiele, więc jej wybory i zachowanie jest całkowicie zrozumiałe. Każdemu woda sodowa uderzyłaby do głowy w takiej sytuacji. Jej relacje z Millerem są skomplikowane, bo wiele ich łączyło, a teraz stali się dla siebie całkowicie obcymi ludźmi. Przyznam, że nie przepadam za książkami z relacją Friends to lovers. Zdecydowanie dużo bardziej jestem za od początku rozwijającą się relacją. Mimo to... 7 procent Ro Devereux bardzo mi się podobało. 

Uwielbiam mądre bohaterki. Ro stworzyła coś niesamowitego, co wymknęło się spod kontroli. Byłam dumna z jej decyzji i bawiłam się doskonale, śledząc losy jej i Millera. Millera, który jest takim przeciwieństwem chłopaków, którzy zwykle podobają mi się w książkach... A i tak podbił moje serce. Czułam do niego wręcz matczyną miłość. To przerażające, że jestem już dziesięć lat starsza od przeciętnych bohaterów książek young adult. 

Fabularnie ta książka jest dobra dla każdego. Autorka zamieściła tam sporo wszystkiego, ale w idealnych proporcjach. Jest wzruszenie, jest smutek, jest radość i duma. Przekrój emocji jest ogromny i odczułam to wszystko do samych kości. Cieszę się, że są jeszcze powieści dla młodzieży, które zostawiają w człowieku coś dobrego. Słyszę ciągle o książkach, które czytają dwunastolatki, a które mogą zgorszyć i dorosłego... A tutaj taka perełka. Zdecydowanie 7 procent Ro Devereux nadaje się dla młodego czytelnika.

To była odświeżająca, miła przygoda. Cieszę się, że zdecydowałam się na tę lekturę. Była mi bardzo potrzebna. 

★★★★★★★☆☆☆

7 procent Ro Devereux // Ellen O'Clover // 24 stycznia 2024 // 344 strony // wydawnictwo Young

Za książkę dziękuję TaniaKsiazka.pl

[009/2024] #BLOGUJEZTK: NOCNY CIEŃ // KERI LAKE

lutego 02, 2024

[009/2024] #BLOGUJEZTK: NOCNY CIEŃ // KERI LAKE

Ta książka to pierwsze rozczarowanie roku 2024. Nie zrozumcie mnie źle. To nie jest kiepska historia, ale spodziewałam się po niej czegoś całkiem innego. Przez to non stop irytowałam się wydarzeniami... Ale od początku.

Wiele lat temu matka Farryn zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Pomimo śledztwa nigdy nie odnaleziono jej ciała, co doprowadziło ojca dziewczyny do obsesji na punkcie aniołów, demonów i krainy zwanej Nocnym Cieniem, stanowiącej rodzaj czyśćca. Kiedy mężczyzna popełnia samobójstwo, a jego ciało znika w niewyjaśniony sposób, Farryn zaczynają nawiedzać koszmary. 

Wkrótce jako specjalistka w dziedzinie starożytnej religii Farryn zostaje zaangażowana przez policję do wyjaśnienia sprawy makabrycznego morderstwa, które wydaje się powiązane z badaniami jej ojca. Gdy kobieta zbliża się do odkrycia tajemnicy Nocnego Cienia, zaczyna jej grozić śmiertelne niebezpieczeństwo. Pomocy może udzielić jedynie mężczyzna, którego wcześniej widziała w snach – Jericho Van Croix. Choć z wyglądu przypomina anioła, jego natura okazuje się o wiele mroczniejsza i bardziej przerażająca, niż mogłoby się wydawać.

Farryn jest dziwną postacią. Niekiedy postępuje całkowicie nielogicznie. Jej życie jest naprawdę czymś przykrym, a wygląda na to, że ona niezbyt stara się to zmienić. Jej podróż do Nocnego Cienia wydała mi się czymś szalonym. Czytałam mnóstwo książek tego gatunku, ale to Nocny Cień wydał mi się taki... bezwzględny. Keri Lake nie jest tchórzem. Jej bohaterowie naprawdę mają pod górkę, a wszystkie te wydarzenia są nie do cofnięcia. 

Mimo to czułam się trochę przerażona wydarzeniami. Jericho początkowo wydawał mi się ideałem, ale z czasem zaczęłam dostrzegać jego wady i zaczął mnie irytować swoim charakterem. To, jak traktował Farryn i ich związek... Cóż. Rozumiem, że niektórzy czytelnicy lubią takie inne relacje miłosne, ale ja z wiekiem coraz bardziej doceniam klasyczne, spokojniejsze. 

Brakowało mi tutaj więcej szczegółów. Nocny Cień to naprawdę kawał książki, a czuję lekki niedosyt. Zbyt dużo skupiło się na romansie między Jericho a Farryn i równie wiele wątków pozostało otwartych. Możliwe, że kolejne tomy do nich wrócą, ale przy tej objętości spokojnie dałoby się spisać całość mniej chaotycznie. Czytałoby się to na pewno dużo lepiej. Nie mam też zamiaru kontynuować przygody z tym cyklem. Czuję się trochę zrażona i znużona. Za dużo rozwlekłych szczegółów, toksyczna relacja, a nawet niezbyt udane sceny erotyczne... Rozczarowałam się, bo oczekiwania miałam spore. Kocham książki o aniołach, romanse z historią... A tu proszę. Keri Lake próbowała, ale się nie udało.

★★★★★★☆☆☆☆

Nocny Cień // Keri Lake // Nightshade // tom 1 // 25 października 2023 // 624 strony // wydawnictwo Niegrzeczne Książki

Za książkę bardzo dziękuję TaniaKsiazka.pl!

[003/2024] #BLOGUJEZTK: WEŹ NIE CZARUJ // AVERY FLYNN

stycznia 07, 2024

[003/2024] #BLOGUJEZTK: WEŹ NIE CZARUJ // AVERY FLYNN


Jeśli ktoś próbowałby mnie opisać to musiałby użyć zdania uwielbia książki o magii we współczesnym świecie. Kocham Wilczą Jagodę, Magdaleny Kubasiewicz. Kocham całą twórczość Anety Jadowskiej i Ilony Andrews i Ludki Skrzydlewskiej. Gdy udaje mi się znaleźć książkę tego typu połykam ją w całości. Właśnie tego oczekiwałam od Weź nie czaruj

W świecie pełnym czarownic i fantastycznych istot, gdzie magia jest czymś na porządku dziennym, Tilda czuje się jak wyrzutek: nie ma zdolności magicznych, mimo że urodziła się w jednej z najpotężniejszych rodzin czarownic. W dodatku prześladuje ją pech. Kiedy jednak cztery razy z rzędu zostaje przypadkiem umówiona na randkę w ciemno ze swoim irytującym arcywrogiem Gilem Connollym, może się okazać, że to wcale nie pech, a przeznaczenie…

Gil zajmuje się historią magii i jest podwójnym agentem pracującym dla magicznego ruchu oporu. Stara się uwolnić swoich rodziców, którzy zostali uwięzieni przez tajemniczą organizację.

Kiedy Tilda przypadkowo powoduje usterkę zaklęcia swojej siostry i niechcący rzuca klątwę na wszystkich członków swojej rodziny, jest zmuszona poprosić o pomoc kogoś, kogo nie znosi najbardziej na świecie – Gila. Wraz z nim oraz z grupą podobnych sobie wyrzutków rusza na poszukiwania magicznej księgi.

A im więcej czasu Tilda i Gil spędzają razem, tym bardziej staje się oczywiste, że między nimi iskrzy. I nawet jeśli Tilda nie wie, jak rzucać zaklęcia, to to, co dzieje się między nią a Connollym, z pewnością jest magiczne…

Tilda jest świetną postacią. Lubię właśnie takie szalone bohaterki, a ona dosłownie jest ideałem moich marzeń, chociaż trochę za bardzo się nad sobą roztkliwia. I tu wchodzi Gil, który naprawdę robi dobre wrażenie. Razem mogliby stworzyć coś genialnego, ale fabuła w pewnym momencie zaczęła się sypać. Przestało być zabawnie, trochę się pokomplikowało, wątki się poplątały. Zaczęło się dziać za dużo na raz i nie mogłam się już skupić na dobrej zabawie. 

Podoba mi się świat, który wykreowała Avery Flynn. Chętnie przeczytałabym jeszcze coś, co się dzieje w tym uniwersum, ale chciałabym całkiem innej fabuły. Oczekiwania miałam spore, chciałam cudownego romansu - najlepiej slow burn - a nie takiej dużej dawki erotyzmu i pożądania. Nawet okładka nie przygotowuje czytelnika na takie coś. Obawiam się, że niektóre młodsze czytelniczki mogą być tym równie zniesmaczone. 

W trakcie ratowania świata i rodziny Tildy oboje mają wyłącznie niegrzeczne myśli i planują, co by ze sobą nawzajem zrobili. Ograbiło to Weź nie czaruj z tej całej magii, której oczekiwałam. Szkoda, bo potencjał był ogromny. Na początku naprawdę świetnie się bawiłam i zaliczam to na plus. Co więcej nie czułam złości i rozczarowania podczas lektury, a pojawiło się to dopiero gdy już czytanie skończyłam i zaczęłam rozmyślać o tym, co spotkało bohaterów.

Gdyby tylko na okładce było ostrzeżenie o natłoku erotycznych scen mogłabym całkiem inaczej podejść do lektury. Wiedząc już to, co mnie najbardziej zraziło, możecie z czystym kontem podejść do lektury Weź nie czaruj. Może nie dostaniecie arcydzieła, ale na pewno przeżyjecie przygodę w ciekawym świecie.

★★★★★★☆☆☆☆

Weź nie czaruj // Avery Flynn // 22 listopada 2023 // 352 strony // wydawnictwo Kobiece

Za książkę bardzo dziękuję www.TaniaKsiazka.pl!
[001/2024] #BLOGUJEZTK: WILK I POLNY KWIAT // ELLA FIELDS

stycznia 02, 2024

[001/2024] #BLOGUJEZTK: WILK I POLNY KWIAT // ELLA FIELDS

Postanowiłam ten rok zacząć od lżejszych książek, które nie będą wymagać ode mnie mnóstwa skupienia. Ot, poczytać dla przyjemności. Padło na Wilka i Polny Kwiat. Jest to drugi tom, ale spokojnie można czytać ten cykl nie po kolei i na wyrywki. Spodziewałam się czegoś, co lubię. Dostałam... coś.

Aster, córka generała, w wieku siedemnastu lat wyszła za księcia. Zgodnie z przepowiednią przeznaczona była królowi faerie. Kiedy ukochany Aster objął tron po śmierci starszego brata, dziewczyna wierzyła, że ich szczęście jest niezniszczalne. Od tej chwili mieli żyć długo i szczęśliwie. Nad jej głową zawisły jednak ciemne chmury. Gdy nie była w stanie spełnić największego pragnienia swojego męża, odkryła jego okrutną stronę i bolesną prawdę, że nawet najtrwalsze więzi nie są wieczne.

Nie mogąc spojrzeć mężowi w oczy, dziewczyna ucieka z dala od domu. Ukrywając swoją prawdziwą tożsamość, spotyka jednookiego wojownika, który jest równie przerażający, co fascynujący. Już od pierwszych chwil spędzonych razem chęć zemsty na niewiernym mężu i pożądanie zlewają się w jedno nieodparte pragnienie. Z każdym dniem i każdą nocą Aster coraz bardziej chce życia, które może jej dać jedynie ten dziki i nieokiełznany mężczyzna. Życia, które nigdy nie miało być jej dane. Gdy prawda o jej pochodzeniu wychodzi na jaw, wszystko się komplikuje.

Aster jest ciekawą postacią. Przyznam, że mnie bardzo zaintrygowała. Rozumiałam ją, a to niezbyt częste. Zazwyczaj bohaterowie zachowują się nielogicznie i nie mogę pojąć ich działania. Aster czuła się zdradzona, uciekła. Jej spotkanie z Scythem również nie było niczym nierzeczywistym. Mimo to z czasem ich cała relacja tak bardzo skumulowała się do sypialni, że ciężko było mi nie wywracać non stop oczami.

Wilk i Polny Kwiat miały potencjał na stanie się czymś genialnym, a wszystko poszło po prostu w złym kierunku. Całe to napięcie między Scythem a Aster rozwlekło się i stało się niesmaczne. Nie mam nic przeciwko scenom erotycznym w książkach, ale nie przepadam za opieraniem na nich calutkiej fabuły. Ella Fields trochę się pogubiła. 

Wiem, że można tutaj spotkać bohaterów z poprzedniej części. Przyznam, że nie wydali mi się oni zbyt interesujący. Dowiedziałam się jednak, że Ella Fields nie jest autorką dla mnie, bo nie tego szukam w książkach. Pozytywne opinie mnie zachęciły, a okazało się, że nie są one zbyt pewnym wyznacznikiem poziomu lektury. Tak czy inaczej nie żałuję poświęconego Wilkowi i Polnemu Kwiatu czasu. 

★★★★☆☆☆☆☆☆

Wilk i Polny Kwiat // Ella Fields // The Savage and the Swan // tom 2 // 06 grudnia 2023 // 416 stron // wydawnictwo Niegrzeczne Książki

Za książkę bardzo dziękuję www.TaniaKsiazka.pl!
[95/2023] #BLOGUJEZTK: TOKIO EVER AFTER // EMIKO JEAN

grudnia 10, 2023

[95/2023] #BLOGUJEZTK: TOKIO EVER AFTER // EMIKO JEAN

Uwielbiam książki o księżniczkach. Od momentu, gdy zaczęłam czytać spędzam z takimi tytułami bardzo dużo czasu. Podobnie było z Tokio Ever After. Po przeczytaniu opisu wiedziałam, że to będzie coś idealnego dla mojej duszy księżniczki. I miałam rację. Gdy zaczęłam czytać nie przestałam do momentu, gdy zirytowana skończyłam ostatnią stronę. Dlaczego to już koniec? Wypatruję z niecierpliwością kolejnego tomu.

Izumi Tanaka zawsze w głębi serca czuła, że odstaje od rówieśników – nie jest łatwo być Japończykiem w małym, zapyziałym miasteczku w północnej Kalifornii. Wychowana przez samotną matkę, z którą zawsze tworzyła zgraną drużynę – one dwie przeciwko światu – pewnego dnia Izzy odkrywa wskazówkę dotyczącą tożsamości jej nieznanego wcześniej ojca… a jest ON nikim innym, jak księciem Japonii i następcą tronu. Co oznacza, że wygadana i ironiczna Izzy jest… księżniczką.

Od tej chwili sprawy nabierają rozpędu i Izzy jedzie do Japonii, aby poznać ojca, którego dotąd nie znała, i odkryć kraj, o którego odwiedzeniu zawsze marzyła. Ale bycie księżniczką to nie tylko suknie balowe i tiary. Lista „atrakcji” temu towarzyszących jest długa: sprytni kuzyni, głodna sensacji prasa, ponury, ale przystojny ochroniarz, który może okazać się bratnią duszą, oraz tysiące lat tradycji i zwyczajów, których trzeba się nauczyć praktycznie z dnia na dzień.

Izzy wkrótce zostaje uwięziona między dwoma światami i dwiema wersjami siebie – w domu nigdy nie była wystarczająco „amerykańska”, a w Japonii musi udowodnić, że jest wystarczająco „japońska”. Czy ciężar korony będzie dla Izumi nie do zniesienia, czy też na koniec bajki wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie?

Historia Izumi jest ciut nielogiczna, a zachowanie niektórych bohaterów sztuczne, ale wciągnęłam się w jej losy. Kultura Japonii odgrywa tutaj istotną rolę, więc chętnie towarzyszyłam Izzy w jej odkrywaniu siebie i swojej tożsamości. Bardzo lubię kraje azjatyckie i często sięgam po powieści, które dzieją się w tamtym regionach. Tokio Ever After to taka japońska wersja Pamiętnika księżniczki. Nie wymagałam od niej cudów i dzięki temu bawiłam się doskonale.

Nie wiem, czy to wina mojego czytelniczego stażu, czy ten tytuł jest tak przewidywalny, ale od początku wiadomo, kto i z kim. Nie było to jednak dla mnie najważniejszą kwestią, więc nie przejęłam się tym. Przyznam jednak, że dałam się autorce zaskoczyć i chętnie zabiorę się za kolejny tom. Najlepiej jak najszybciej. Obudziła się moja dusza nastolatki, która kocha tego typu historie. Dajcie jej szansę.

Powtarzałam sobie, że w samym napięciu nie ma nic złego. W końcu tak właśnie, na skutek działania wielkiego ciśnienia, powstają diamenty.

Klimat Japonii jest tutaj wyczuwalny, ale najbardziej liczą się tutaj kwestie rasizmu. Izumi i jej przyjaciółki często natykają się na nieprzyjemne sytuacje, które wynikają wyłącznie z ich pochodzenia. Niektórym ciężko jest pojąć odmienność i wydaje im się ona czymś złym, a tak naprawdę do różnice sprawiają, że jesteśmy sobą. Tożsamość jest tutaj bardzo istotnym elementem fabuły i podoba mi się, że jest tutaj poruszana. Tokio Ever After pokazuje nam też, że bycie księżniczką wcale nie jest czymś tak przyjemnym, jak mogłoby się wydawać. 

Lekcje etykiety, księżniczkowania, jedzenia, obcego języka... To wszystko może przytłoczyć, gdy człowieka wrzucili w ten cały ambaras, a nie wychowywał się tak od zawsze. Izumi jednak świetnie sobie radzi i przyswaja informacje. Dodatkowo jej relacja z nowopoznanym ojcem... Całość robi dobre wrażenie na czytelniku i - chociaż jest to książka przeznaczona raczej dla młodszych niż ja - bawiłam się świetnie, chociaż Izzy zdecydowanie wydawała mi się młodsza niż twierdzi Emiko Jean.

★★★★★★★☆☆☆

Tokio Ever After // Emiko Jean // Tokio Ever After // tom 1 // 11 października 2023 // 380 stron // wydawnictwo Young

Za książkę dziękuję TaniaKsiazka.pl!
[92/2023] #BLOGUJEZTK: STARSZA PANI Z NOŻEM // GU BYEONG-MO

grudnia 03, 2023

[92/2023] #BLOGUJEZTK: STARSZA PANI Z NOŻEM // GU BYEONG-MO

To nie było moje pierwsze spotkanie z Gu Byeong-mo. Czytałam już Piekarnię czarodzieja i zakochałam się w niej. Miałam spore wymagania co do Starszej pani z nożem i się nie zawiodłam. Ta książka to arcydzieło.

Rógszpona to sześćdziesięciopięcioletnia kobieta, od ponad czterdziestu lat będąca bezwzględną płatną zabójczynią. Wykonując swoje obowiązki, posługuje się bogatym zestawem noży ukrytych w płaszczu, a jej umiejętności polegają na skutecznym likwidowaniu każdego „obiektu” szybkim i niezauważalnym dźgnięciem. W trakcie owocnej kariery z jej rąk zginęło wielu zdrajców, niewiernych małżonków czy wrogów wielkich korporacji.

Fach kobiety wymaga od niej skuteczności i wysokiej sprawności fizycznej, jednak bohaterka „Starszej pani z nożem” zaczyna odczuwać przywary swojego wieku. Tym bardziej że u kresu kariery popełnia błąd.

Kontuzja bohaterki „Starszej pani z nożem” prowadzi ją do nieoczekiwanie bliskiego kontaktu z lekarzem i jego rodziną. Rógszpona zdaje sobie sprawę z tego, że emocje są dla zabójcy niebezpieczne. Wie także, że ten ostatni rozdział w karierze może również oznaczać jej własny krwawy koniec. Seniorka jednak nie zamierza się poddawać i stara się odzyskać zaufanie Agencji, dla której tak długo pracowała.

Uwielbiam starszych ludzi. Uważam, że zasługują na szacunek i wsparcie u kresu swojego życia. Rógszpona wzbudziła we mnie ogromną dawkę współczucia, chociaż sama na pewno by tego nie chciała. Jest ona bohaterką idealną. Ma przeszłość, która ją ukształtowała i swój światopogląd. Pokochałam ją. Opłakałam jej życie, chociaż sama nie narzekała, że spędziła większość swojego życia na mordowaniu ludzi, którzy na to zasługiwali. 

Tak samo jest z ludźmi. Uważają, że starsza osoba nie może przeżyć reszty swojego życia z nienaruszonym umysłem, że starsza osoba łatwo zapada na choroby i je roznosi, i dlatego nikt nie zajmuje się chętnie starszymi. Tak myślą o wszystkich żywych istotach.

Fabuła tej książki jest równocześnie prosta i skomplikowana. Rógszpona doskonale pokazuje, że siła jest czymś, czego nie brakuje też ludziom starszym. Podobało mi się towarzyszenie jej, a przy tym pękało mi serce. Jej relacja z Kłopotką była jedną z najboleśniejszej rzeczy, jaką kiedykolwiek przeczytałam. Jak okropna musi być świadomość, że być może nie wróci się do domu, a czeka tam bezbronne zwierze, zależne od nas? 

Autorka pisze w taki dobry sposób... Pisarze azjatyccy są niekiedy ciężcy w odbiorze dla europejczyków. To inna kultura, inny świat. Gu Byeong-mo za to pokazuje nam to inne życie bardzo przystępnie. Łatwo było wyobrazić sobie mieszkanie Rógszpony, jej środowisko. Doceniam to. Traktowanie starszych ludzi jako problemu jest dla mnie czymś bardzo bolesnym. Nie potrafię zrozumieć takiego podejścia, a zachowanie społeczeństwa w Starszej pani z nożem... Przeczytajcie tę książkę i nigdy tak nie róbcie. To bestialskie. 

- Mój cel? Nie wiem. Jaki mógłby być mój cel? (...) Ludzie zawsze pytają o cele innych ludzi, nie znając własnych. Czy w ogóle wiesz, co teraz robisz? Nawet nie masz pojęcia, dokąd zmierzasz, po prostu idziesz do przodu. 

Bardzo podobała mi się ta książka, co pewnie już zrozumieliście. Będę polecać ją Wam wszystkim bez przerwy. Jest w niej wszystko: akcja, tajemnica, spora dawka niebezpieczeństwa i wzruszeń. Warto spędzić z tą książką czas, szczególnie teraz, w te zimowe wieczory, kiedy wielu starszych ludzi jest tak samo samotnych jak Rógszpona. Porozglądajcie się dookoła.

★★★★★★★★★☆

Starsza pani z nożem // Gu Byeong-mo // 11 października 2023 // 240 stron // wydawnictwo Mova

Za książkę bardzo dziękuję TaniaKsiazka.pl

[81/2023] #BLOGUJEZTK: PLANER KSIĄŻKARY

listopada 12, 2023

[81/2023] #BLOGUJEZTK: PLANER KSIĄŻKARY


Jestem miłośniczką wszystkim zeszytów, plenerów, dzienników. Widząc Planer książkary byłam niesamowicie podekscytowana. Wiem, że zapisywanie moich czytelniczych postępów, nowych książek, tbr'ów czy cytatów bardzo mnie motywuje do czytania. Równocześnie nie lubię za robieniem sobie samej tabelek, rozpisek. Wolę - jak to mówią - przyjść na gotowe. I Planer książkary podbił moje serce. Nie ruszam się już nigdzie bez niego.

Planer książkary został stworzony z myślą o osobach, które całe dnie spędzają wśród stron książek i uwielbiają piękne rzeczy.

Planer będzie cię inspirować i umożliwi uporządkowanie twojego czytelniczego świata.

Co w nim znajdziesz? Mnóstwo wyzwań czytelniczych, które sprawią, że twoja przygoda z książkami nabierze nowego wymiaru. Planer pomoże ci również odkrywać nowe tytuły i autorów. Ułożysz w nim także swoje własne listy must read.

Ale to nie wszystko! Dzięki planerowi zorganizujesz też swój czas, aby móc zaplanować listy lektur!

Nie zapomnieliśmy również o miejscu na recenzje – zanotujesz tu swoje odczucia, uwagi i refleksje na temat przeczytanych książek. To doskonały sposób, aby zatrzymać w pamięci wszystkie emocje, jakie towarzyszyły ci podczas lektury. Dodatkowo w planerze znajdziesz mnóstwo miejsca na codzienne notatki.

Planer książkary to must have dla każdej osoby, która uwielbia czytać i opowiadać o książkach!

Wewnątrz jest mnóstwo miejsca na wszystko to, co książkowi fani lubią najbardziej. Szczerze mówiąc zakochałam się w tym wnętrzu. Wizualnie całość prezentuje się cudownie. Kolory, motywy. Uwielbiam tego typu pozycje. Wypełniam prawie wszystko i to regularnie! Nic mnie tak nie motywuje jak możliwość pokolorowania kolejnej książki w wyzwaniu czytelniczym czy uzupełnienie trackera. 

Osobiście czytam bardzo dużo - ostatnio min. 25 książek miesięcznie - więc martwię się, że miejsce na recenzje czy wyzwania książkowe skończy mi się zbyt szybko. Mimo to na pewno będę korzystać z miejsc na notatki w tym celu. Może wykorzystam jeszcze puste strony i zrobię sobie ksero, żeby wkleić je w tamtych miejscach? Chciałabym w pełni wykorzystać potencjał Planeru książkary. Swoją drogą... Jedyne, co nie podoba mi się w tej książce to jej tytuł. Brzmi tak... ograniczająco. Jakby mężczyźni czy dorosłe osoby nie mogły z niego korzystać. Jest zdecydowanie zbyt infantylny.

Testuję dla Was ten planer od końca października i już mogę powiedzieć, że spędzam przy nim dużo czasu, a i motywuje mnie on do czytania. Chciałabym jedynie by był ciut grubszy. Przyjemnie byłoby móc zapisywać również przeczytane książki lub book haule. Można do tego celu wykorzystać jednak notatki, dlatego nie będę się zbyt mocno kłócić. Mam nadzieję, że znajdę czas, żeby usiąść i wyciszyć się z kolorowanką, które też można znaleźć w środku. 

Możecie zajrzeć do mojego egzemplarza i zobaczyć, jak cudownie można się motywować i jak spędzić czas z Planerem książkary.



Za egzemplarz bardzo dziękuję TaniaKsiazka.pl


[76] #BLOGUJEZTK: LŚNIJ // NOELIA GONZALES, SARA BOCCACCINI MEADOWS

listopada 04, 2023

[76] #BLOGUJEZTK: LŚNIJ // NOELIA GONZALES, SARA BOCCACCINI MEADOWS


Chyba każde dziecko przechodziło kiedyś fascynację kosmosem. Moja zaczęła się mniej więcej w wieku pięciu lat i trwa do teraz. Z radością kolekcjonuję dla nas książki o tej tematyce i nawet do głowy mi nie przyszło, że Lśnij tak mnie zachwyci i stanie się moją ulubienicą. 

Napisana w inspirujący sposób przez pisarkę naukową NASA książka „Lśnij. Przewodnik po nocnym niebie” to gratka dla wszystkich małych fanów KOSMOSU! Pięknie zilustrowany tytuł z mnóstwem ciekawostek na temat gwiazd, planet, komet i konstelacji to pozycja obowiązkowa dla dzieci, które uwielbiają książki o kosmosie.

Czy wiesz, jakie są fazy Księżyca?
Potrafisz odnaleźć na niebie Gwiazdę Polarną?
Czy wiesz, skąd wzięły się nazwy gwiezdnych konstelacji?
Tego i wielu innych rzeczy dowiesz się właśnie z tej niezwykłej książki! To idealny pierwszy przewodnik po nocnym niebie dla całej rodziny.

Wnętrze tej książki wymyka się wszelkim schematom. Przede wszystkim autorka skupia się na wybranych przez siebie planetach, zamiast pobieżnie opowiedzieć nam o całym Układzie Słonecznym. Dowiedziałam się nawet kilka nowych rzeczy z lektury Lśnij i bardzo się z tego cieszę. Nie ma nic gorszego niż spoczęcie na laurach i uznanie, że się wie już wszystko.

W tej pozycji widzę dwie największe zalety. Po pierwsze: wiedza autorki jest ogromna. Noelia Gonzales ma informacje dosłownie z pierwszej ręki. Nie wiem, czy czytałam inną książkę dla dzieci, która przekazywałaby takie rzeczy. Po drugie: wydanie. Możecie niżej zajrzeć do środka, ale zdjęcia nie oddają cudowności tych ilustracji. Zdecydowanie ilustratorka wykonała tutaj kawał świetnej pracy. Jestem pewna, że nie tylko dzieci będą oczarowane, ale i rodzice zatrzymają się tutaj na dłużej.

Po lekturze zauważyłam, że całkiem dużo zostało z niej w głowie Leona i chętnie dzieli się tym z innymi, więc zdecydowanie mogę Wam Lśnij polecić. Jest w niej wszystko co najlepsze.

★★★★★★★★★★

Lśnij. Przewodnik po nocnym niebie // Noelia Gonzales, Sara Boccaccini Meadows // 2023 // 64 strony // wydawnictwo Świetlik

Za książkę bardzo dziękuję www.taniaksiazka.pl 💜



[65/2023] #BLOGUJEZTK: PO GODZINACH NA MILAGRO STREET // ANGELINA M. LOPEZ

października 21, 2023

[65/2023] #BLOGUJEZTK: PO GODZINACH NA MILAGRO STREET // ANGELINA M. LOPEZ

Uwielbiam momenty, gdy książka - po której nie spodziewam się niczego specjalnego - wciąga mnie i zachwyca bez reszty. Często decydując się na lekturę nie znam nawet opisu i zdaję się całkowicie na moją intuicję. Sama nie wiem, co zwróciło moją uwagę w przypadku Po godzinach na Milagro Street, ale gdy już się zabrałam za czytanie... nie mogłam się oderwać.

Alex Torres, żywiołowa barmanka o wybuchowym charakterze, rzuca pracę w Chicago i wraca do rodzinnej miejscowości. Zamierza wraz z siostrami odkupić rodzinny bar od starzejącej się babci, a tym samym zapewnić jej wsparcie finansowe i spokojną emeryturę. Jednocześnie Alex ma ambitne plany związane z tchnięciem w to miejsce nowego życia – pragnie przemienić je w atrakcyjny lokal przynoszący zyski, w którym mogłaby wreszcie zawodowo rozwinąć skrzydła.

Jeremiah Post to przystojny, ale spokojny i powściągliwy profesor pracujący na uniwersytecie. Mężczyzna nigdy nie był blisko z własną bogatą, ale dysfunkcyjną rodziną. Kiedy wprowadzał się do mieszkania nad barem należącym do Torresów, nawet nie przypuszczał, że to właśnie tu odnajdzie swoje miejsce na ziemi. Uroczy i dobrze wychowany profesor z miejsca podbił serca gospodyni i jej krewnych i stał się przybranym członkiem rodziny.

Ze względu na historyczną wartość budynku Jeremiah chce odkupić lokal od babci Alex i przekształcić go w muzeum dokumentujące historię latynoskiej społeczności. Nagły przyjazd Alex rujnuje jednak jego plany. Mężczyzna nie wierzy, że kobieta ma na sercu dobro swojej rodziny i lokalnej społeczności.

Zmuszona do zamieszkania pod jednym dachem para rozpoczyna zajadłą rywalizację. Pragnąć chronić Torresów, Jeremiah przeciwstawia się charyzmatycznej barmance. Kiedy jednak dawny wróg Alex okaże się trzecim kupcem, który nie przyjmie do wiadomości odmowy, Alex i Jeremiah połączą siły – i swoje zupełnie odmienne talenty – by ocalić swój dom.

Alex jest bardzo specyficzną bohaterką. Żywiołowa, pewna siebie. Nie byłam przygotowana na to, jak rozpoczyna się ta historia, ale ucieszyłam się, że główna postać damska nie jest szczupłą, białą blondynką, która zastanawia się setki razy nad każdym swoim krokiem. Uwielbiam meksykańską kulturę i cieszyłam się jak głupia wszystkimi informacjami na tym temat. Alex ma dużo wad, które wylewają się z niej jak tsunami. Ma sporo pozytywnych cech, ale dla równowagi pojawia się sporo narcystycznych zachowań. 

Jeremiah za to jest postacią tego typu, za którymi nie przepadam. Okazało się jednak, że bardzo go polubiłam, a autorka potrafi tworzyć bohaterów niesamowicie realistycznych. Nie odniosłam wrażenia, że ich cechy są zbyt wyidealizowane, nierzeczywiste. Ostatnio zmienił się mój gust czytelniczy i unikam jak mogę opowieści o nastolatkach i szkolnych historiach. Spodobał mi się charakter Jeremiaha, jego podejście do życia. Zdecydowanie świetna, zwracająca na siebie męska osoba - mimo swojej ciapowatości i słodkości. Nie ma tutaj stereotypowego mięśniaka, który rzuca wszystkim wyniosłe spojrzenia i oczekujemy jego zmiany. 

Historia z Po godzinach na Milagro Street jest bardzo wciągająca. Tajemnica, duchy, meksykańskie tradycje, poszukiwanie skarbów. Jest to tylko połowa powodów, dla których warto sięgnąć po tę książkę. Romans tutaj też jest nietypowy i zaczyna się... wybuchowo. Przyznam, że uśmiechałam się ciągle podczas czytania. 

Równocześnie autorka porusza bardzo ważny temat, jaką jest rasizm i historia czarnych w Ameryce. Dzięki temu fabuła nabiera głębszego znaczenia i zwraca uwagę na kiepską sytuację mniejszości etnicznych. Nie rozumiem w ogóle wykluczania kogoś tylko ze względu na kolor skóry i podczas wczuwania się w sytuację Alex poczułam się bardzo nieprzyjemnie. Rasizm to okrutne zjawisko, które w ogóle nie powinno mieć miejsca. Brr. 

Jestem zadowolona - bardzo! - z lektury i zdecydowanie Wam polecam Po godzinach na Milagro Street

★★★★★★★★★☆

Po godzinach na Milagro Street // Angelina M. Lopez // 26 lipca 2023 // 424 strony // wydawnictwo Kobiece

Za książkę dziękuję TaniaKsiazka.pl

[63/2023] #BLOGUJEZTK: AVELINE JONES I DUCH Z MALMOUTH // PHIL HICKES

października 08, 2023

[63/2023] #BLOGUJEZTK: AVELINE JONES I DUCH Z MALMOUTH // PHIL HICKES

Czy jako dzieci lubiliście się bać? Ja wcale. Byłam bardzo wrażliwa na wszelkie strachy i do tej pory pamiętam, jak mnie paraliżował lęk. Do tej pory unikam horrorów i boję się iść do łazienki ze zgaszonym światłem. Chciałabym jednak trochę poszerzyć horyzonty, więc uznałam, że dobrym wyjściem z sytuacji będzie sięgnięcie po trochę strachu, ale... dla dzieci. Muszę się jednak do czegoś przyznać. I tu najadłam się strachu.

Zapraszamy do Malmouth, mrocznego nadmorskiego miasteczka, które kryje w sobie wiele tajemnic i zagadek… Jesienią bywa tu naprawdę posępnie i ponuro. Złowrogie fale rozbijają się o brzeg miejscowej plaży, a silny wiatr przyprawia o dreszcze. O upiorności tego miejsca szybko przekona się Aveline Jones, której pomysł spędzenia jesiennej przerwy międzysemestralnej właśnie w tych okolicach niezbyt przypadł do gustu…

Wszystko się jednak zmienia, gdy Aveline, która uwielbia zaczytywać się w historiach o duchach, natrafia w miejscowym antykwariacie na starą książkę. Zawarte w niej opowieści mrożą krew w żyłach, a zagadkowego klimatu dodaje fakt, że zbiór należał kiedyś do Primrose Penberthy – dziewczynki, która zniknęła w tajemniczych okolicznościach.

Zaintrygowana Aveline postanawia zbadać sprawę zniknięcia Primrose.

Ale ktoś... lub COŚ daje znać o swoim istnieniu. I szuka Aveline.

Lubię takie dziewczynki jak Aveline. Nie da się przejść obok niej obojętnie. Jest odważna, pomysłowa. Aveline Jones i duch z Malmouth to historia o niej, ale nie tylko. Sporo dowiadujemy się też o Primrose, która kiedyś zniknęła i nie wiadomo, co się z nią stało. Uwielbiam wątki tego typu i przyznam, że autor poradził sobie świetnie ze wczuciem się w postać nastolatki. 

Sporo się tu dzieje. Aveline nie siedzi bezczynnie i próbuje dowiedzieć się o historii Primrose ile się da. Jest to krótka książka, idealna dla dzieci, ale równocześnie sporo w niej strachów. Phil Hickes nie oszczędza małych czytelników. Przerażające kukły dzieci, straszne opowiadania, ktoś poszukujący ofiar... Czytałam Aveline Jones wieczorem i nie raz miałam ciarki na całym ciele. Brr. Ciężko było mi zasnąć. Równocześnie bawiłam się genialnie. Akcja pędzi na łeb, na szyję, a ja siedziałam w pierwszym rzędzie tego wagonika i starałam się nie krzyczeć. Chcę kolejny tom. 

To idealna pozycja na jesień, na spędzanie czasu pod kocykiem z ciepłą herbatą i z nadzieją, że wszystkie te strachy zostaną na kartach książki. Nieważne, ile masz lat. Jeśli lubisz detektywistyczne śledztwa, tajemnice z przeszłości i sprytnych bohaterów, którzy odważnie walczą o swoje to sięgnij po Aveline Jones i ducha z Malmouth. Gwarancja dobrej zabawy na piśmie!

★★★★★★★★☆☆

Aveline Jones i duch z Malmouth // Phil Hickes // Olga Szlachciuk // Aveline Jones // tom 1 // 2023 // 224 strony // wydawnictwo Świetlik

Za książkę dziękuję TaniaKsiazka.pl!

[56/2023] #BLOGUJEZTK: HAPPY PLACE // EMILY HENRY

września 10, 2023

[56/2023] #BLOGUJEZTK: HAPPY PLACE // EMILY HENRY

Emily Henry to jedna z tych autorek, na książki których czekam z niecierpliwością i sięgam po nie od razu po premierze. Tak samo było w przypadku Happy Place, chociaż opis od początku mi powiedział, że to nie jest historia w 100% dla mnie. Nie jestem fanką motywu drugich szans w związkach. Wolę jednak książki, w których bohaterowie poznają się po raz pierwszy i nie łączy ich wspólna historia. Ale przecież to Emily Henry. Nie mogłam przejść obojętnie.

Odkąd poznali się na studiach, Harriet i Wyn stanowili parę idealną. Pasowali do siebie jak sól i pieprz, herbata i miód, Blake Lively i Ryan Reynolds. Tylko – z powodów, o których wciąż nie rozmawiają – nie są już razem.

Rozstali się pięć miesięcy temu. I nadal nie powiedzieli o tym swoim najlepszym przyjaciołom.

I tak oto znaleźli się w największej sypialni w domku w Maine, który co roku, od prawie dziesięciu lat, wynajmowali z grupą przyjaciół. Ten wyjazd był dla nich zawsze momentem wytchnienia – na tydzień zostawiali za sobą obowiązki i problemy. Jedli dużo sera i owoców morza, rozkoszowali się rześkim nadmorskim powietrzem, spędzając czas z ludźmi, którzy rozumieją ich najlepiej pod słońcem.
Jednak w tym roku Harriet i Wyn muszą udawać – przed resztą ekipy, a także przed sobą – że nic się

nie zmieniło. Domek jest na sprzedaż, a oni nie potrafią znieść myśli, że ich rozstanie złamie serce również ich najbliższym. Dlatego zawierają pakt – będą stwarzać pozory jeszcze przez tydzień.

Plan wydaje się doskonały (jeśli spojrzeć na niego przez naprawdę różowe okulary). W końcu czy granie roli zakochanych po latach związku może być trudne? Nawet jeśli trzeba udawać przed tymi, który znają cię najlepiej?

Sporo mamy tutaj bohaterów, którzy mają różne problemy i są od siebie całkiem odmienni, ale równocześnie przyjaźnią się ze sobą i są dla siebie wsparciem. Do czasu. Dorosłość w końcu dosięga każdego i coraz ciężej znaleźć czas dla przyjaciół równocześnie pnąc się po szczeblach kariery i budując związek. W gronie przyjaciół Harriet pojawił się wielki rozłam, a sprzedaż ich szczęśliwego miejsca dodatkowo podkopuje atmosferę. Przecież nie są już tymi samymi ludźmi co wcześniej i ciężko oczekiwać, że będą spędzać czas tak samo jak na studiach. Nie można jednak im odmówić tego, że próbują.

Związek Wyna i Harriet poznajemy od podszewki. Nie mogłam zrozumieć powodu, dla którego zdecydowali się na zakończenie tego, co było między nimi. Z każdym kolejnym rozdziałem docierało do mnie coraz więcej i ostatecznie uznałam, że zawinił zwykły brak komunikacji. Wystarczyłoby rozmawiać ze sobą. Tyle i aż tyle.

Fabuła Happy Place jest wciągająca, ale nie jest to najlepsza z książek Emily Henry. Czyta się szybko i przyjemnie, bo ta autorka potrafi doskonale pisać, ale fabuła nie jest aż tak dobra, a sam przekaz nie wystarcza. Przyznam, że pod względem morału to cudo. Zdecydowanie można nauczyć się z tej książki dbać o swój związek i relacje z innymi ludźmi. To wystarczający powód by po nią sięgnąć, chociaż przy perypetiach Wyna i Harriet można całkiem dobrze się bawić.

Cieszę się, że sięgnęłam po ten tytuł. Nie rozczarowałam się, gdyż od początku wiedziałam, że nie zakocham się w Happy Place, ale naprawdę miło spędziłam czas z bohaterami. Pamiętajcie: zawsze najlepszym rozwiązaniem jest prawda.

★★★★★★★☆☆☆

Happy Place // Emily Henry // Małgorzata Fabianowska // 23 sierpnia 2023 // 432 strony // wydawnictwo Kobiece


Za książkę dziękuję TaniaKsiazka.pl!
[55/2023] #BLOGUJEZTK: FOREVER AFTER ALL. NA ZAWSZE MIMO WSZYSTKO // CATHARINA MAURA

września 08, 2023

[55/2023] #BLOGUJEZTK: FOREVER AFTER ALL. NA ZAWSZE MIMO WSZYSTKO // CATHARINA MAURA

Macie tak czasami, że opis wydaje Wam się niesamowicie pociągający, a rzeczywistość rozczarowuje? Bardzo czekałam na Forever After All i byłam podekscytowana możliwością lektury. Szybko okazało się jednak, że losy Eleny i Alexandra budzą we mnie przede wszystkim... niesmak.

Elena Rousseau pozbawiona perspektyw, aby zdobyć pieniądze na ratowanie życia matki, decyduje się na drastyczny krok – postanawia sprzedać swoje ciało w klubie dla dżentelmenów. Jeszcze nie wie, co ją czeka w męskim świecie bez granic, ale osamotniona i zdesperowana nie widzi innej możliwości. 

Tam spotyka Alexandra Kennedy'ego, multimilionera, którego – jak się okazuje – zna z przeszłości. Jest on starszym bratem jej przyjaciela z dzieciństwa. Ku zaskoczeniu dziewczyny Kennedy proponuje jej małżeństwo z rozsądku. Elena wie, że zgadzając się na ten związek, stanie się tylko narzędziem w jego planie zemsty. Ale czy ma inny wybór? 

W ich relacji nie ma miejsca na miłość. Czy mimo to takie małżeństwo może przetrwać próbę czasu?

Elena pochodzi z bardzo bogatego środowiska, ale okazuje się być osobą bardzo przyjemną w odbiorze. Miło mnie zaskoczyła swoją osobowością, w przeciwieństwie do Alexandra. Nasz główny męski bohater jest po prostu zwykłą świnią. Nie wiem jak można zakochać się w kimś takim. Szczególnie w sytuacji Eleny, kiedy on traktuje ją jak zabawkę, non stop upokarza i karze za coś, czego nawet nie zrobiła. Nie ma to żadnego usprawiedliwienia. Elena - wzorowana na bajkowym Kopciuszki - znosi wszystko ze stoickim wręcz zrozumieniem i, chociaż cierpi, usprawiedliwia Alexandra. Klasyczny przykład toksycznej relacji. Czym tu się zachwycać? 

Zabrakło mi tutaj ciepłych uczuć między bohaterami, powoli budzącego się zaufania i miłości. Autorka stworzyła mężczyznę kontrolującego swoje otoczenie w niezdrowy sposób i kobietę, dla której nie jest to niczym złym. Zauważyłam, że ostatnio sporo takich powieści pojawia się na rynku czytelniczym i mają one swoje grono wielbicielek, ale takie promowanie chorych schematów nie wpływa korzystnie na umysły tych młodszych czytelniczek.

Mimo tego Forever After All ma też mocne strony. Na uwagę zasługuje przede wszystkim rodzina Alexandra. Jego mama, dziadek (uwielbiam dziadka!) i brat są tak cudowni, że szokuje mnie zachowanie dziedzica ich fortuny. Lubię książki, w których sporą rolę odgrywa familia i ta tutaj się bardzo autorce udała. 

Ciekawym wątkiem jest też śpiączka mamy Eleny. Podobało mi się, że była to dość dobrze skonstruowana intryga. Miała sporo sensu, chociaż nie można uznać, żeby było to dość realna sytuacja. Mimo to sam pomysł przypadł mi do gustu i byłam ciekawa jak to wszystko się rozwinie. Pod tym względem warto zagłębić się w Forever After All, ale zdecydowanie nie zabierajcie się za lekturę jeśli oczekujecie dobrego romansu. Jest trochę niesmaczny, oparty na scenach erotycznych i całkowicie nierzeczywisty. Skąd w Elenie tyle miłości do tego człowieka?

★★★★★☆☆☆☆☆

Forever After All. Na zawsze mimo wszystko // Catharina Maura // Regina Mościcka // 23 sierpnia 2023 // 440 stron // wydawnictwo Niegrzeczne Książki


Za książkę dziękuję TaniaKsiazka.pl!
[54/2023] #BLOGUJEZTK: NIEUMARLI // DANA GRICORCEA

września 03, 2023

[54/2023] #BLOGUJEZTK: NIEUMARLI // DANA GRICORCEA

Ten rok się jeszcze nie skończył, ale jestem już pewna, że to będzie moje największe rozczarowanie roku 2023. Zachęcona przepiękną okładką i intrygującym opisem rzuciłam się na Nieumarłych... I zderzyłam się ze ścianą. Nie chcę narzekać, ale... jakie to było kiepskie. 

Miasteczko B. w Transylwanii, położone w rumuńskich Karpatach. To tu narratorka „Nieumarłych”, młoda artystka z Bukaresztu spędzała wszystkie wakacje pod opieką babci ciotecznej. To miejsce było wtedy wyspą, na której wyśmiewano się z komunizmu.

Po zakończeniu studiów artystycznych w Paryżu kobieta powraca do tego obcego już dla niej miejsca, które czasy świetności ma dawno za sobą. Komunizm jest przeszłością, a z miasteczkiem łączą ją jedynie więzy rodzinne i kilkoro przyjaciół.

Gdy w grobie Włada Palownika, powszechnie znanego jako słynny wampir Drakula, zostają znalezione zbezczeszczone zwłoki, kobieta postanawia zgłębić i opowiedzieć historię kraju. Na początku boi się, że pomiesza chronologię wydarzeń, szybko jednak orientuje się, że to nie ma większego znaczenia. Opowieść wcale nie dotyczy przyczyn i skutków, liczy się w niej tylko jedno: przeznaczenie.

Nieumarli to naprawdę krótka historia, ale tak poplątana i nierealna, że niektóre sytuacje do tej pory są dla mnie niejasne. Wyczuwałam tutaj sporo grozy, ale wynikała ona raczej z mojego niezrozumienia, niż z charakteru wydarzeń. Jestem ogromną fanką wampiryzmu, lubię nawiązania do Draculi, ale Dana Gricorcea dała nam coś niedopracowanego, gdzie ostatecznie zabrakło jakiegokolwiek meritum. 

Są tu nietuzinkowe postaci, którym jednak autorka nie poświęca zbyt dużo uwagi. Nie wiemy o nich zbyt wiele, podobnie jak o naszej głównej bohaterce, która próbuje przybliżyć nam postać osławionego legendą Włada Palownika. Nie wyszło jej to zbyt spektakularnie. Praktycznie zanudziła mnie tymi wydarzeniami, które opisuje. Wcześniej uważałam, że nie da się nudnie pisać o wampiryzmie, ale - jak się okazało - to możliwe. Z każdą kolejną stroną dziękowałam Bogu, że zbliżam się do końca tej męki. Jak to mówią? Nie ocenia się książki po okładce. Ani po opisie, jak widać. 

Podoba mi się, że główna bohaterka zwraca się do nas bezpośrednio i nam też chce przybliżyć wszystkie te wydarzenia. To jedyny plus jaki znalazłam podczas lektury Nieumarłych. Jestem tym okropnie rozczarowana, bo zaczynając czytać dziwiłam się, jakie słabe opinie krążą o tym tytule w internecie, a z czasem doskonale je zrozumiałam. Ta książka znajdzie swoje grono wielbicieli, ale będzie z pewnością specyficzne i niewielkie. 

W przyszłym roku planujemy odwiedzić Rumunię i myślałam, że ta kapka historii zawarta w Nieumarłych zostanie ze mną na dłużej i będę lepiej rozumieć ten kraj, acz ostatecznie nie wiem, czy do wyjazdu nie zapomnę całkowicie wszystkiego tego, co zawarła tutaj autorka. Mimo wszystko nadal jestem wielką fanką wampirów jak i Rumunii, więc nie zraziłam się do tej tematyki. Nie będę jednak miło wspominać tej lektury.

★★★★☆☆☆☆☆☆

Nieumarli // Dana Gricorcea // 12 lipca 2023 // 272 strony // wydawnictwo Mova

Za książkę dziękuję TaniaKsiazka.pl!

Copyright © Życie z książką , Blogger