sobota, 31 października 2015

[397] KREATYWNA SOBOTA: Ksiązka pod tytułem, tom 2 i tom 3 - Robert Trojanowski

Brak komentarzy:
Tytuł: Książka pod tytułem
Tytuł oryginału: Książka pod tytułem
Autor: Robert Trojanowski
Tłumaczenie: -
Seria: Książka pod tytułem
Tom: 2, 3
Data wydania: 2015
Liczba stron: 224
Wydawnictwo: Kaktus
Cena na okładce: 19,90
Kiedy wyszedł pierwszy tom Książki  bez tytułu wiedziałam, że jest to coś dla mojego dwunastoletniego brata. Bardzo ciężko jest oderwać go od komputera, a zadania wymyślone przez Roberta Trojanowskiego jakoś dają radę. Czekałam z tą recenzją trochę chcąc, by mógł dać mi relację po wykonywaniu zadań. Jego uśmiech jednak był wystarczającą rekomendacją - Książka pod tytułem jest robiona dla dzieci, dlatego starałam się spojrzeć na nią z ich punktu widzenia.

Zadania w książeczkach nie są skomplikowane, jednak wzbudzają kreatywność i zmuszają dzieciaki do pracy manualnej. Jest to na pewno dobre ćwiczenie dla tych, którzy nożyczek unikają jak ognia nie tylko z powodu ostrzeżenia rodziców. Dodatkowo dorośli i młodzież na pewno również będzie się dobrze bawić. Zawsze można pomóc rodzeństwu czy swojemu dziecku i spędzić razem trochę czasu na zwykłej, zdrowej zabawie. 

Zadania, które wymyślił Robert Trojanowski, są interesujące dla młodych czytelników. Przy ich wykonywaniu robi się bałagan, mnóstwo zamieszania. Każde dziecko lubi czasem się zapomnieć i nie przejmować słowami rodziców. W pierwszej części na przykład trzeba było zrobić śnieg, wycinając malutkie kwadraciki. Przez kilka dni znajdywałam je jeszcze na podłodze, jednak radość przy tym była ogromna. Dwa kolejne tomy również zawierają w sobie ciekawe polecenia. Przyznam, że mojemu bratu do gustu przypadł najbardziej tom trzeci. 

Jeśli autor postanowi wydać kolejną część my na pewno się w nią zaopatrzymy. Miło jest patrzeć, jak dziecko z własnej woli odchodzi od komputera by zająć się książką. Jeśli jesteś rodzicem, a Twoje dziecko nadużywa elektroniki kup mu Książkę pod tytułem i patrz, jak cieszy się z czegoś, co nie ma wifi i dotykowego wyświetlacza. W podstawówce mojego brata dużo dzieci kupuje tę serię. Aż się buzia cieszy na widok dziewczynek rozmawiających o książkach Roberta Trojanowskiego. 

Nowości: co w październiku?

6 komentarzy:
I kończy się październik. Nie mam pojęcia, kiedy to zleciało. Nie podoba mi się, że czas leci tak szybko. Chcę się podelektować jeszcze Polską i tym naszym polskim językiem, zanim dziewiątego stycznia wsiądę w samolot i ucieknę do Londynu. Wczoraj dopiero wróciłam po Targach do domu. Byłam zszokowana ilością książek, które się uzbierały w tym miesiącu. Przecież się miałam ograniczać! Trochę się obkupiłam w Krakowie, jednak nie sądziłam, że tyle pozycji czeka na mnie od wydawnictw. Dobrze, że robi się coraz zimniej - mimo, że dzisiaj ładne słoneczko - bo dzięki temu nie mam ochoty łazić gdzie się tylko da, tylko siedzę w domu i czytam. Dajcie śnieg!


Nie jesteście zdziwieni, prawda? Ja bym nie kupiła Harry'ego Pottera w takim pięknym wydaniu?! Mam tylko siódmą część, jeśli chodzi o książki. Po polsku i po angielsku. Postanowiłam trochę nadrobić, bo Harry'ego nie mieć w domu to wstyd. Nie wiem tylko, czy wydawnictwo dalej będzie wydawało te wydania ilustrowane. Wiecie coś może na ten temat? Mam pisać list do Mikołaja o całą serię książek czy doczekam się kontynuacji z obrazkami? Kupiona na nieprzeczytane.pl za śmieszną cenę.

piątek, 30 października 2015

[396] PRZEDPREMIEROWO: Zaginiony - Michael Katz Krefeld

4 komentarze:
Tytuł: Zaginiony
Tytuł oryginału: Savnet
Autor: Michael Katz Krefeld
Tłumaczenie: Elżbieta Frątczak-Nowotny
Seria: Ravn
Tom: 2
Data wydania: 05 listopada 2015
Liczba stron: 417
Wydawnictwo:  Literackie
Cena na okładce: 39,90
Jesteście ciekawi jaka książka zmieniła mój stosunek do kryminałów? Kiedyś omijałam ten gatunek szerokim łukiem. Przerażały mnie i wydawało mi się, że to zdecydowanie nie dla mnie. Natknęłam się jednak kiedyś na Wykolejonego, Michaela Katza Krefelda. Jeśli wcześniej miałam styczność z jakąś powieścią detektywistyczną wyleciała mi ona z głowy. To ten autor sprawił, że możecie na moim blogu przeczytać co nieco o kryminałach. To Krefeld sprawił, że kocham wszystkich detektywów. To on pozwolił mi odkryć w sobie ten pierwiastek, który jak tlenu potrzebuje zagadek.

Mogens postanowił zmienić swoje życie. Decyduje się na odważny krok, jakim jest włamanie się do sejfu w swoim miejscu pracy. Wszystko ma doskonale zaplanowane, co do minuty. Po udanych napadzie wyjeżdża do Berlina gotowy zacząć wszystko od nowa. Ma nadzieję, że jego młodsza siostra nie będzie za bardzo się martwić, a policja nie sprawi jej dużo kłopotu. 

Pół roku później na pokładzie statku, na których obecnie mieszka Thomas Ravnsholdt, były pracownik policji, staje Louise. Jest ona siostrą poszukiwanego za napad mężczyzny, który zniknął bez śladu. Jest przekonana, że tylko Ravn może jej pomóc go odnaleźć. Wierzy, że z własnej woli nigdy by nie porzucił swojej pracy i nie wyjechałby bez słowa. Kruk zgadza się jej pomóc, chociaż sam nie jest pewny dlaczego. Próbuje dalej uporać się z nagłą śmiercią narzeczonej, sprzedażą mieszkania i litrami alkoholu, które codziennie przepływają przez jego gardło.

Autor, podobnie jak w Wykolejonym, wplata w swoją historię wątki z przeszłości. Razem z Erhardtem Hausserem, zajadłym komunistą, który pracuje w służbie bezpieczeństwa w wydziale, który oficjalnie nie istnieje. Mamy rok 1989, mur berliński chyli się ku upadkowi, a Hausser nie może tego znieść. 

czwartek, 29 października 2015

TARGI KSIĄŻKI KRAKÓW, CZYLI JAK ZBANKRUTOWAĆ W CZTERY DNI

11 komentarzy:

Targi Książki w tym roku były pierwszymi w jakich miałam przyjemność uczestniczyć. Zapewne wiedzieliście, że możecie mnie tam spotkać. Nie wszystkim się udało, jednak mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się to nadrobić. Umówiłam się z Pauliną z bloga Artystycznie Poukładana oraz Matyldą z Książkowej Norki. Oczywiście nie mogło się obyć bez spotkania z Aypą z Magii Mangi oraz jej bratem, Damianem, z bloga bybuziukqkuqyou

Czwartek był dniem podróży, więc nie zawitałam w EXPO. Uznałam, że pierwszy dzień Targów i tak nie zapowiada się zbyt interesująco. Dodatkowo dwieście czterdzieści kilometrów męczy, więc nawet nie próbowałam udawać, że żyje. Kolejne dni jednak spędziłam już na Targach tracąc mnóstwo pieniędzy, jednak nie żałuję ani chwili tam spędzonej. Na pewno już wiecie, że tłumy były ogromne, miejsca mało, a zniżki na książki nie takie wybitne. Przyznam, że spodziewałam się, że kupię więcej za niższą cenę, jednak nie narzekam. Kupiłam co chciałam, a nawet to, czego nie chciałam - magia. 

środa, 28 października 2015

[395] Czy wspominałam, że Cię kocham? - Estelle Maskame

7 komentarzy:
Tytuł: Czy wspominałam, że Cię kocham?
Tytuł oryginału: Did I Mention I Love You?
Autor: Estelle Maskame
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Seria: DIMILY
Tom: 1
Data wydania: 21 października 2015
Liczba stron: 408
Wydawnictwo: Feeria Young
Cena na okładce: 37,90
Czy wspominałam, że Cię kocham? spadła mi jak z nieba. Miałam tak ogromną ochotę na coś tego gatunku, że rozważałam napad na księgarnię. Kiedy kurier zapukał do moich drzwi mało nie zabiłam go entuzjazmem. Od razu się zakochałam. Książka napisana przez Estelle Maskame jest niesamowita. Możecie mi powiedzieć, że banalna; że czytaliście już mnóstwo podobnych; że to przecież nic niezwykłego. Jednak ja jestem zdania, że seria DIMILY już stała się moją ulubioną. Cieszy mnie to, gdyż po zakończeniu Zatraconych myślałam, że trochę czasu minie, nim dostanę w swoje ręce coś niesamowitego. Wydawnictwo Feeria Young wie, co lubię. Dziękuję.

Szesnastoletnia Eden w końcu się decyduje. Wyjeżdża do słonecznej Kalifornii na całe wakacje. Ma odwiedzić ojca, który zniknął trzy lata temu i nigdy się nimi nie interesował. Nie jest zbyt zadowolona, że musi spędzić osiem tygodni z jego nową rodziną. Szczególnie wtedy, gdy okazuje się, że jej przyrodni bracia wcale nie są tak młodzi, jak się spodziewała. Najstarszy z nich, Tyler, ma siedemnaście lat i doprowadza Eden do szału. Codzienność nastolatków z Kalifornii odrzuca dziewczynę. Alkohol, imprezy, seks. Godzi się jednak spędzać z nimi czas, by nie siedzieć z ojcem w domu. Poznaje dziewczyny, które może nazwać przyjaciółkami, przystojny chłopak się do niej uśmiecha i jedyną skazą na codzienności jest Tyler, który burzy jej spokój chamskimi odzywkami i nieprzyjemnym zachowaniem. Jest w nim jednak coś takiego co sprawia, że Eden zaczyna mu się przyglądać bardziej. Co ukrywa jej przyrodni brat? Dlaczego nie potrafi przestać o nim myśleć?

Młoda autorka pokazuje nam związki młodych ludzi takimi, jakimi są naprawdę. Nie przypasowuje każdemu bohaterowi idealnej miłości, nie chroni ich przed działaniem alkoholu i toksycznych ludzi. Być może to ten realizm sprawił, że mogłam to wszystko sobie dokładnie wyobrazić.

poniedziałek, 26 października 2015

[394] Byłam tu - Gayle Forman

4 komentarze:
Tytuł: Byłam tu
Tytuł oryginału: I Was Here
Autor: Gayle Forman
Tłumaczenie: Nina Wum
Seria: Myślnik
Tom: -
Data wydania: 23 września 2015
Liczba stron: 327
Wydawnictwo:  Bukowy Las
Cena na okładce: 34,90
Cody Reynolds jest osiemnastolatką z małego miasta, gdzieś z dala od cywilizacji. Nie ma ojca, a matka żałuje, że w ogóle się urodziła. Gdyby nie rodzina najlepszej przyjaciółki nie wie, co by zrobiła. Kiedy dowiaduje się, że Meg popełniła samobójstwo jest w szoku. Dziewczyna wszystko idealnie zaplanowała, a Cody nie może przeboleć tego, że nic nie powiedziała, nie dała znaku, że potrzebuje pomocy. Odkąd wyjechała na prestiżowe studia ich kontakt bardzo się ograniczył. Teraz pozostało jej tylko spełnić prośbę rodziny, która praktycznie ją wychowała. Musi pojechać po rzeczy swojej najlepszej przyjaciółki. Pragnie również dowiedzieć się, czemu Meg to zrobiła. Pomoże jej w tym Richard i Harry - współlokatorzy dziewczyny, oraz Ben - chłopak, którego początkowo posądziła o popchnięcie Megan do samobójstwa.

To już druga książka o samobójstwie, którą przeczytałam w tym tygodniu. Sama zastanawiam się, dlaczego tak się trafiło. Trzynaście powodów wstrząsnęło mną dużo bardziej, jednak to nie znaczy, że nie wyłapałam przestrogi autorki. Gayle Forman swoje morały ubiera w mądre słowa, jednak to czyny głównej bohaterki wpływają na nas bardziej niż piękne frazesy. 

Cody ma bardzo specyficzny charakter. Zdecydowanie nie przypomina dziewczyn w jej wieku. Zapewne jest to spowodowane wychowaniem, a raczej jego brakiem. Tricia jest kobietą, która ciągle pląta się w związki z różnymi mężczyznami, lubi hazard i często znika z domu. Zły przykład dla dorastającej dziewczyny, prawda? Rodzina Meg jednak zawsze była otwarta i przyjęła Cody z otwartymi ramionami. Rodzinne obiady, wycieczki, ogniska. Zapewnili jej to wszystko, czego nie mogła się spodziewać po własnej matce. Przyznam, że nie zasłużyli na tragedię, która ich spotkała. Najbardziej było mi żal dziesięcioletniego braciszka Meg. Nie powinien tak szybko odkrywać żalu po czyjejś stracie.

niedziela, 25 października 2015

[393] Małe szare komórki. Poirot w cytatach - Agatha Christie

4 komentarze:
Tytuł: Małe szare komórki. Poirot w cytatach
Tytuł oryginału: Little Grey Cells
Autor: Agatha Christie
Tłumaczenie: praca zbiorowa
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 09 września 2015
Liczba stron: 192
Wydawnictwo:  Dolnośląskie
Cena na okładce: 24,90
Bardzo lubię kryminały. A większość osób, które lubią kryminały spotkały się na pewno z Agathą
Christie. Ja nie jestem wyjątkiem i naprawdę lubię tą autorkę. Moim faworytem, jeśli chodzi o jej twórczość, jest Herkules Poirot. Jest on drugim z kolei moim ulubionych detektywem - zaraz po Sherlocku Holmesie. Nie poznałam jeszcze wszystkich jego przygód. Spokojnie je sobie dawkuje wiedząc, że na pewno się nie zawiodę. Wiem też, że czytając jeden po drugim powoli się znudzę, więc nigdzie się nie spieszę. 

Musicie też wiedzieć, że uwielbiam cytaty. Zawsze w książkach zaznaczam ich ogromną liczbę. Kiedy zobaczyłam, że ktoś wpadł na pomysł opisania postaci Poirota i jego charakteru za pomocą cytatów z książek Christie byłam zachwycona. Dwie pieczenie przy jednym ogniu! Ta ślicznie wydana książeczka w twardej oprawie musiała trafić w moje ręce! 

W środku poszczególne aspekty Poirota mamy podzielone na rozdziały. Osobno otrzymujemy też mądrości tego mężczyzny. Jest rozdział, gdzie przytoczone są słowa Herkulesa o jedzeniu i piciu, o małżeństwie a nawet o wszystkim, co angielskie. Zdziwił mnie trochę fakt, że każdy cytat mamy również podany w oryginale, co jest doskonałym pomysłem. Nie spodziewałam się tego i jestem mile zaskoczona. To, ile pracy poświęcono temu malutkiemu tomikowi robi spore wrażenie. Dopracowany jest w najmniejszych szczegółach. 

Szata graficzna również zapiera dech w piersiach. Rzadko chwytam za pozycje, które nie mają fabuły, są po prostu spisem czegoś, lecz nie mogłam się powstrzymać. Jest to niezła gratka dla każdego fana Poirota i Agathy Christie. Jestem pewna, że jeszcze nie raz, nie dwa zajrzę do Małych szarych komórek. Herkules potrafi nieźle poprawić humor.

sobota, 24 października 2015

[392] KREATYWNA SOBOTA: Wyspy - Anita Graboś

2 komentarze:
Tytuł: Wyspy
Tytuł oryginału: Wyspy
Autor: Anita Graboś
Tłumaczenie: -
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 12 sierpnia 2015
Liczba stron: 128
Wydawnictwo:  Nasza Księgarnia
Cena na okładce: 17,00
Nasza Księgarnia to wydawnictwo, które kolorowanki wydaje naprawdę dobrze. Po tym, jak w moje Inwazja bazgrołów wiedziałam, że oni wiedzą jak sprawić, by kolorowanie było przyjemne. Dlatego też w dzisiejszą KREATYWNĄ SOBOTĘ zabieram Was na Wyspy. Zwróciłam na nie uwagę już w momencie, gdy wyszły. Jest to coś, czego nie znajdziemy w innych kolorowankach. Takie właśnie lubię najbardziej, jak już wspominałam. Te grzeszące oryginalnością najlepiej się koloruje i najlepiej ogląda.
ręce trafiła

Zanim przejdę do cudownych ilustracji muszę wspomnieć o wydaniu. Po raz kolejny mamy tutaj coś w rodzaju bloku kolorowego. Rysunki z łatwością można wyrwać nie uszkadzając przy tym okładki. Dodatkowo nie ma problemu z rozłożeniem kolorowanki na płasko, a z ilustracje są jednostronne. Możemy wziąć flamastry, cienkopisy, farby czy co nam jeszcze przyjdzie do głowy i mamy pewność, że kolejny obrazek nie zostanie w żaden sposób uszkodzony. Jest to ogromny plus dla osób nieprzepadających za kredkami. Poza tym kartki są naprawdę grube i dobrej jakości, więc nie ma prawa nic przebić na drugą stronę. Okładka zrobiona jest z papieru, który również możemy pokolorować, jednak nie ma przeciwwskazań dla osób lubiących malować na kolanach. Ponownie z tyłu umieszczono grubą tekturę, która na to pozwala. 

Ilustracje są bardzo szczegółowe. Mogłoby się wydawać, że nie ma ich zbyt dużo, jednak na jednym jest tyle do pokolorowania, że nie ma co się przejmować tym, że szybko się one skończą. Podziwiam autorkę za inwencję twórczą i drobiazgowość. Zapraszam Was do Bardzo Spokojnego Oceanu, gdzie razem z Wyspiarzami przeżyjecie przygody, odpoczniecie od gwaru wielkich miast i spędzicie czas w ogromnych bibliotekach pijąc herbatę. Tak, moi drodzy. W tej kolorowance możemy dopatrzeć się przebłysków fabuły. Coś nowego, coś inspirującego. Coś pięknego.

piątek, 23 października 2015

[391] Wędrowcy: Eperu - Augusta Docher

4 komentarze:
Tytuł: Eperu
Tytuł oryginału: Eperu
Autor: Augusta Docher
Tłumaczenie: -
Seria: Wędrowcy
Tom: 1
Data wydania: 16 lipca 2015
Liczba stron: 552
Wydawnictwo:  BIS
Cena na okładce: 34,90
Bardzo lubię książki typowo młodzieżowe. Czytam je bardzo szybko, a przy tym spędzam miło czas. Nie wymagają one zbyt dużej pracy umysłu przedstawiając równocześnie ciekawą i absorbującą historię. Za Eperu chwyciłam w ramach nagrody dla samej siebie - stęskniłam się już za taką literaturą. Byłam też bardzo ciekawa historii, którą stworzyła autorkę. Koniec końców ten tom ma ponad pięćset stron! Byłam pewna, że sporo się tam będzie działo.

Anna odkąd skończyła dziewięć lat mieszka w Londynie z matką, najlepszą przyjaciółką i jej rodzicielką. Jest artystką, uwielbia rysować, co ma podobno po ojcu, który zmarł tego samego dnia, kiedy się urodziła. Wiktoria jest jej bardzo bliska. Z tego powodu, że mieszkają razem czują się jak siostry. Dziewczyna zakochana jest w sławnym aktorze, Leo Blacku. Kiedy z okazji ukończenia szkoły wyjeżdżają z mamami do Francji jest niesamowicie podekscytowana. Niedaleko będzie odbywał się festiwal filmowy na którym pojawi się sam Black. Wiki wymusza na Annie obietnicę, że tam z nią pójdzie. Dziewczyna nie jest zbyt zachwycona perspektywą spędzenia kilku godzin w towarzystwie rozemocjonowanych fanów, jednak nie ma wyjścia. 

Leo nie jest zadowolony z faktu, że ponownie musi pojawić się w jakimś miejscu publicznym. Ma już dość popularności i braku prywatności. Kiedy w tłumie zauważa dziewczynę niesamowicie podobną do Alex - swojej największej miłości, która go porzuciła - jest w szoku. Postanawia za wszelką cenę się z nią spotkać. Z pomocą ochroniarza przekazuje jej wiadomość i ma nadzieję, że dziewczyna przyjmie propozycje.

Anna jest w szoku. Zmuszona jednak przez Wiktorię idzie na spotkanie z całkiem obcym mężczyzną, którego kocha cały świat. Nie wie jeszcze, że nie jest on zwykłym człowiekiem i jak bardzo zmieni się jej życie w momencie, w którym przekroczy próg hotelu.

środa, 21 października 2015

[390] Zwilczona - Adrianna Trzepiota

2 komentarze:
Tytuł: Zwilczona
Tytuł oryginału: Zwilczona
Autor: Adrianna Trzepiota
Tłumaczenie: -
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 13 października 2015
Liczba stron: 288
Wydawnictwo:  Kobiece
Cena na okładce: 32,90
Uwielbiam wilki. Odkąd pamiętam te zwierzęta są dla mnie bardzo ważne. Gdy zobaczyłam okładkę i tytuł Zwilczonej już wiedziałam, że nie spocznę dopóki nie przeczytam tej książki. Leżała na półce czekając, aż w końcu po nią sięgnę i nie mogłam już się tego doczekać. Oczekiwałam czegoś podobnego do Poczekajki, Katarzyny Michalak, która podbiła moje serce. Niestety, czegoś mi brakło.

Jaśmina ma trzydzieści pięć lat, własny dom, pracę, najlepsze przyjaciółki, męża i dwuletnią córeczkę. Wydawać by się mogło, że jej życie jest po prostu idealne. Jako nauczycielka języka polskiego doskonale się sprawdzała i lubiła młodzież, którą przyszło jej uczyć. Pewnego dnia, gdy czekała na Lenę i Zośkę, swoje przyjaciółki, Joachim miał wypadek. Mężczyzna przed pracą postanowił pojeździć na motorze, a złamana noga uziemiła go na kilka miesięcy. Utrzymanie rodziny spadło na głowę Jaśminy, a mąż wcale nie ma zamiaru wszystkiego ułatwiać. Zmienił się nie do poznania - ciągle wymagał od niej opieki i nie zwracał uwagi na jej potrzeby. 

Kiedy okazuje się, że Zosię zdradzał mąż i jest załamana Jaśmina zgadza się na jej prośbę i jedzie do Warszawy by pomóc przyjaciółce odnaleźć się w nowym życiu. Kiedy los na jej drodze stawia Władka jest zauroczona. Mężczyzna odkrywa w niej to, co najlepsze. Kobieta nie chce jednak zdradzać męża. Słucha w sobie głosu swojej wewnętrznej wilczycy, która pomaga jej odkryć siebie i walczyć o swoje. Rodzinne tajemnice tylko wzmacniają ciekawość Jaśminy i sprawiają, że chce poznać całą prawdę o sobie.

Ta książka przesycona jest magią, poezją i przesłaniem, że nie należy zatracać siebie w codziennych obowiązkach. Zdecydowanie każda kobieta, która ma już męża i dzieci powinna ją przeczytać i zrozumieć, że obowiązki to nie wszystko i trzeba znaleźć również czas dla siebie.

wtorek, 20 października 2015

{ EpikBox #2 }

10 komentarzy:

Nareszcie się doczekałam! Po lekkich opóźnieniach kurier zapukał do moich drzwi i ze spokojem mogę cieszyć się swoim EpikBoxem. Lipcowe pudełko Was zainteresowało, więc dzisiaj pokażę Wam październikowe. Jego tematem przewodnim było jedno słowo: professional. Zamówiłam je w przedsprzedaży, czyli całkowicie w ciemno - nie znałam jeszcze wtedy motywu, którym kierowała się ekipa przy doborze rzeczy w pudełeczku. Osobiście jednak przyznam, że nie bardzo mnie on interesuje. Kupiłabym EpikBoxa i tak i tak. Kolejny będzie w sprzedaży już od szóstego grudnia. Jestem pewna, że zdecydowanie warto wydać te czterdzieści siedem złotych.

Wiem, że minęło już kilka dni odkąd otrzymałam pudełko, jednak nie chciałam publikować drugiej odsłony EpikBoxa zbyt szybko, by przez przypadek ktoś, kto czeka na jeszcze na swoje pudełko, również mógł mieć niespodziankę. 

poniedziałek, 19 października 2015

[389] PRZEDPREMIEROWO: Trzynaście powodów - Jay Asher

11 komentarzy:
Tytuł: Trzynaście powodów
Tytuł oryginału: Thirteen Reasons Why
Autor: Jay Ahser
Tłumaczenie: Aleksandra Górska
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 20 października 2015
Liczba stron: 272
Wydawnictwo:  Rebis
Cena na okładce: 32,90
W momencie, gdy zobaczyłam zapowiedź tej książki od razu wiedziałam, że po prostu muszę ją przeczytać. Lubię czasami przeczytać coś mocniejszego; coś, co naprawdę mną wstrząśnie i sprawi, że zatrzęsie mi się ziemia pod nogami. Nie spodziewałam się jednak, że ta historia będzie tak przerażająco prawdziwa. Otwierając ją nie wiedziałam, że tak bardzo mnie poruszy. Ile osób boryka się z takimi samymi problemami jak Hannah? Ile osób z nich myśli o samobójstwie? Ile z nich nie ma już siły krzyczeć o pomoc?


Kiedy pewnego dnia Clay otrzymuje przesyłkę zawierającą siedem kaset magnetofonowych jeszcze nie wie, że zmieni to całe jego życie. Jest on naprawdę miłym chłopakiem, który w szkole nie ma żadnych wrogów i nieprzyjaciół. W domu również nie ma żadnych problemów, a jego mama ciągle próbuje wierzyć we wszystkie jego kłamstwa.

Kiedy wkłada do odtwarzacza pierwszą kasetę jest ciekawy tego, co na nich jest. W momencie, gdy z głośnika zaczyna płynąć głos Hannah Baker jest w szoku. Dziewczyna ta niedawno popełniła samobójstwo. Claya nie łączyło z nią prawie nic, oprócz wspólnej prawy w wakacje i jednej imprezy. Na taśmach znajdują się powody, które sprawiły, że Hannah odważyła się na ten ostateczny krok. Chłopak powoli wędruje śladami jej życia, słucha o ludziach, którzy sprawili, że życie przestało mieć dla niej znaczenie. Boi się tego, co usłyszy o sobie. Niektórzy ludzie, których nazwisko znalazło się na nagraniach, do tej pory miało nieskazitelną reputację. Clay jest w szoku słysząc o przeżyciach Hannah. Kiedy przesłucha wszystkie trzynaście nagrań ma je wysłać następnej osobie. Inaczej drugi zestaw nagrań zostanie upubliczniony. Niektórym mogłoby to zniszczyć życie.

niedziela, 18 października 2015

[388] PRZEDPREMIEROWO: Osobisty (i osobliwy) niepamiętnik Niekrytego Krytyka - Maciej Frączyk

2 komentarze:
Tytuł: Osobisty (i osobliwy) niepamiętnik
Niekrytego Krytyka
Tytuł oryginału: Osobisty (i osobliwy)
niepamiętnik Niekrytego Krytyka
Autor: Maciej Frączyk
Tłumaczenie: -
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 21 października 2015
Liczba stron: 168
Wydawnictwo: Filia
Cena na okładce: 34,90
Październik okazuje się być miesiącem przedpremierowych recenzji. Cieszy mnie to, gdyż lubię opowiadać Wam o pozycjach na tyle szybko, byście w dzień premiery mieli ochotę wybrać się do księgarni. Maciej Frączyk, znany przede wszystkim jako Niekryty Krytyk, nie jest mi obcy, jeśli chodzi o literaturę - ewentualnie coś pomiędzy. Miałam styczność z Zeznaniami Niekrytego Krytyka i posiadam nawet egzemplarz z autografem. Trzeba szczerze przyznać, że Frączyk jest chyba pierwszym youtuberem, którego książkę miałam w rękach. To od niego również zaczęłam oglądać filmiki na tej stronie. Z sentymentu więc zabrałam się za jego najnowszą, czwartą?, książkę. 

Sama nie wiedziałam, czego mam się po niej spodziewać. Miałam jednak pewność, że - znając Niekrytego Krytyka - muszę podejść do Niepamiętnika z dużym dystansem do tego, co on tam powypisywał. Byłam też pewna, że nie mogę doszukiwać się jakiejś fabuły, że wszystko będzie bez sensu. Zaopatrzona w takie podejście zabrałam się do lektury. Widząc na okładce napis cyniczna i żenująca odpowiedź na Zniszcz ten dziennik przygotowałam się psychicznie na natłok najdziwniejszych zadań, jakie tylko ludzki rozum jest w stanie wymyślić. 

Okazało się jednak, że owych zadań nie jest aż tak dużo. Przeplatają się one z luźnymi przemyśleniami Niekrytego Krytyka. Ludzie, którzy go znają dobrze wiedzą, jakie one są: sarkastyczne, zwyczajnie chamskie i czasami niesmaczne. Brak tu poszanowania dla religii i innych kwestii, które niektórzy uważają za podstawę społeczeństwa. Wydaje się jakoby autor nie ma w sobie szacunku do niczego i nikogo. Jeśli zamierzacie ową książkę przeczytać musicie być na to gotowi. Inaczej możecie ją wykorzystać jako podpórkę pod szafkę lub rozpałkę do grilla, co sugeruje sam autor na początku Niepamiętnika

Dobrze zastanówcie się nad zakupem. Nie jest to literatura wysokich lotów. Właściwie nie jest to chyba literatura. Sama osobiście nie zamierzam wypełniać zawartych w tej książce zadań. Poczekam, aż mój brat będzie wystarczająco dorosły (to sobie poczekam jeszcze z sześć, siedem lat) i sprezentuje mu ją z nadzieją, że nie wyniszczy mu mózgu do cna.

sobota, 17 października 2015

[387] KREATYWNA SOBOTA: Ptaki

10 komentarzy:
Tytuł: Ptaki
Tytuł oryginału: ?
Autor: praca zbiorowa
Tłumaczenie: praca zbiorowa
Seria: ?
Tom: -
Data wydania: 2015
Liczba stron: 96
Wydawnictwo:  Vesper
Cena na okładce: 29,90
Niedawno w KREATYWNEJ SOBOCIE pojawiły się Rośliny kwitnące, które podbiły serca niektórych z Was. Dzisiaj więc przychodzę do Was z kolejną pozycją z tej serii. Zdradzę również, że to nie koniec z tą serią i bardzo się z tego cieszę. Obrazki w niej przedstawione są po prostu piękne. Tym razem przedstawione są na nich ptaki wszelkiego rodzaju. 

Kiedy otwiera się po raz pierwszy tę kolorowankę już wiadomo, że przygoda z nią będzie niesamowita. Spis rycin, który rzuca się w oczy na początkowych stronach zapiera dech w piersiach. Każdy ptaszek, którego spotkamy na kartach Ptaków jest podpisany, więc nie ma żadnych wątpliwości co do gatunku. Dla mnie jest to ważne. Lubię wiedzieć. 

Po Roślinach kwitnących spodziewałam się dużo i dużo dostałam. Nawet więcej, niż poprzednim razem. Wszyscy, dla których tamte rysunki miały zbyt niewyraźne kontury i były zbyt delikatne będą zadowoleni. Tym razem są one już normalne, jak w każdej innej kolorowance. Nie odbiera to jednak uroku ptaszkom, które wydają się być bardzo realne. Mogłabym kartkować i kartkować Ptaki bez końca. Z racji rycin, które służą również za wzór, jak możemy - acz nie musimy! - pokolorować danego ptaszka, wnętrze przypomina jakiś stary atlas ornitologiczny. Coś naprawdę pięknego. Przyznam, że ja jeszcze nie zaczęłam kolorować. Zwyczajnie się boję zniszczyć urok tej kolorowanki. Będę się musiała zebrać w sobie i w końcu wypełnić kolorem któregoś ptaka.

Kartki, jak w Roślinach kwitnących, przypominają te z bloku technicznego, więc bez obaw można złapać choćby za akwarelki. Kontury wypełnione tymi farbkami będą wyglądać na pewno pięknie. Żałuję, że nie mam uzdolnień jako malarka. Jeśli macie ten dar nie zastanawiajcie się - łapcie za Ptaki! Nie zapomnijcie później pochwalić się efektem. Jestem bardzo ciekawa. Ta seria nabiera coraz większego rozmachu i już nie mogę się doczekać przesyłki z kolejnymi kolorowankami. 

piątek, 16 października 2015

[386] Ostatnie dni Królika - Anna McPartlin

9 komentarzy:
Tytuł: Ostatnie dni Królika
Tytuł oryginału: The Last Days of Rabbit Hayes
Autor: Anna McPartlin
Tłumaczenie: Opracowanie zbiorowe
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 09 września 2015
Liczba stron: 400
Wydawnictwo:  HarperCollins Polska
Cena na okładce: 36,99
Dla czterdziestoletniej Mii Hayes zdiagnozowanie raka piersi nie jest końcem świata. Wierzy ona, że da radę pokonać chorobę. Nie może w końcu zostawić swojej cudownej rodziny i dwunastoletniej córki Juliet. Kiedy okazuje się, że rak powrócił dając przerzuty na drugą pierś i wątrobę dalej nie tracą nadziei. Przecież ich Królik poradzi sobie ze wszystkim. Przerzuty na kości mogą jednak pokonać każdego... Kiedy pada decyzja, by przenieść Mię do hospicjum nikt nie ma wątpliwości - to już koniec.

Matka Mii, Molly, jest pewna, że lekarze pomogą jej najmłodszej córeczce. Ojciec, Jack, uważa, że jego wojownicza żona się poddała, skoro podjęła decyzję o hospicjum - tam tylko się umiera. Davey, brat Królika, przyjeżdża z trasy koncertowej by spędzić ostatnie dni z siostrzyczką. Wie, że nie będzie miał już więcej takiej możliwości. Grace, starsza siostra, jest załamana. Udaje jednak, że wszystko będzie dobrze i okłamuje siostrzenicę, że jej mama wyzdrowieje i niedługo wróci do domu.

Wszyscy oni spędzają czas przy łóżku Królika, która przesypia większość dnia i walczy z bólem. Jej rodzina jednak nie chce pokazywać słabości. Śmieją się, plotkują, wspominają. Miłość między nimi jest bardzo widoczna. Nic nie rozbije takiej więzi. 

Kiedy wszyscy skupiają się na Mii ta myśli tylko o Johnnym, swojej pierwszej - i ostatniej - miłości. Wspomina czas, który spędzili razem i ma nadzieję, że tam po drugiej stronie coś jednak jest.  Chce go ponownie spotkać i zostać z nim już na zawsze. Czekając na resztę rodziny i swoją małą córeczkę.

Jest to powieść o pogodzeniu się ze swoim losem. O walce do samego końca. O śmiechu przez łzy. O tragedii jaką jest to, że rodzice są świadkami śmierci swojego dziecka. 

środa, 14 października 2015

[385] Bohater wieków - Brandon Sanderson

26 komentarzy:
Tytuł: Bohater wieków
Tytuł oryginału: The Hero of Ages
Autor: Brandon Sanderson
Tłumaczenie: Anna Studniarek
Seria: Ostatnie Imperium
Tom: 3
Data wydania: 07 października 2015
Liczba stron: 672
Wydawnictwo: MAG
Cena na okładce: 49,00
Z pewnością moja miłość do Sandersona nie jest dla Was wielką tajemnicą. Od momentu gdy przeczytałam Z mgły zrodzonego jestem jego ogromną fanką. Obawiałam się trochę, że kontynuacja, Studnia wstąpienia, będzie gorsza, jak to często bywa w przypadku serii. Okazała się być tak samo cudowna, a cykl Ostatnie Imperium stał się jednym z moich ulubionych.

Od momentu, gdy Vin uwolniła coś ze Studni Wstąpienia świat coraz bardziej zbliża się do końca. Mgły dalej zabijają, popiół spada z większą częstotliwością i powoli przykrywa domy, ulice i plony. Ludzie zaczynają głodować, a Elend Venture nie może na to patrzeć. Musiał stać się osobą, której nienawidzi. Musi wystawiać ludzi na śmierć, napadać na zbuntowane miasta i nie dawać prawa wyboru. Na szczęście Ostatni Imperator pozostawił po sobie kilka magazynów wypełnionych jedzeniem i wszystkim, co mogłoby się przydać ludziom, by przeżyć kolejny dzień. Zostawił również metalowe tablice, w których zdradza kilka tajemnic, które mogą pomóc - informacje o innych metalach allomantycznych, Kolosach i Zniszczeniu - jednej z istot, która stworzyła cały świat, a teraz przyszła po to, by go zniszczyć. 

Vin, Elend i pozostali z paczki Ocalałego próbują zdobyć dwa miasta, w których znajdują się pozostałe magazyny z nadzieją, że znajdą tam więcej szczegółów i jakieś wiadomości, które pozwolą ocalić świat przed nadchodzącym końcem. Niestety - nie jest łatwo dostać się do środka. Władca po raz kolejny musi działać wbrew sobie, by zapewnić bezpieczeństwo swojemu ludowi. Jednak Zniszczenie rośnie w siłę...

Brandon Sanderson daje teraz głos bohaterom, którzy wydawali nam się mało ważni w poprzednich tomach. Towarzyszymy Marshowi, który zmuszony jest wypełniać każdy rozkaz Zniszczenia oraz Spookowi, który nareszcie może pokazać, że jest kimś.

poniedziałek, 12 października 2015

[384] PRZEDPREMIEROWO: Afgańska Perła - Nadia Hashimi

7 komentarzy:
Tytuł: Afgańska Perła
Tytuł oryginału: The Pearl That Broke Its Shell
Autor: Nadia Hashimi
Tłumaczenie: Monika Pianowska
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 13 października 2015
Liczba stron: 480
Wydawnictwo:  Kobiece
Cena na okładce: 34,90
Wspominałam Wam już, że na polskim rynku witamy nowe wydawnictwo. Od razu rzucił mi się w oczy ich program wydawniczy, który przeznaczony jest dla kobiet - tylko i wyłącznie (choć zapewne znajdzie się jakiś pan, któremu coś wpadnie w oko). Bardzo się ucieszyłam, że miałam możliwość zapoznania się z dwoma pozycjami wydawnictwa Kobiecego przed premierą. Za Afgańską Perłę zabrałam się od razu, po rozpakowaniu przesyłki. Intuicja mnie nie zawiodła.

Rahima urodziła się w małej wiosce w Afganistanie. Jest rok 2007. Życie mija jej jak każdej dziewczynce z tego kraju. Pomaga matce i razem z czterema siostrami znosi humory ojca, uzależnionego od opium. Mężczyzna ma ciągłe wahania nastrojów i wyżywa się na żonie, która nie dała mu syna. Utrzymanie pięciu córek jest nie lada wysiłkiem, więc coraz bardziej mu ciąży. 

Dla dziewczynek ratunkiem jest ciotka, która z powodu deformacji kręgosłupa nie znalazła partnera. Nie obawia się ona przeciwstawić mężowi siostry i to właśnie ona podsuwa pomysł, by z Rahimy zrobić bacza posz. Oznacza to, że będzie ona teraz traktowana jak chłopiec, by pomóc rodzinie. Lata mijają, a Rahima uwielbia swobodę, którą otrzymała. Nie wie jednak, że będzie musiała szybko wrócić do rzeczywistości.

Ciotka opowiada siostrzenicom historię o ich praprababce, Szekibie. Kiedy była malutka wylała sobie na twarz wrzątek, co zdeformowało jej lewą połowę. W wiosce straszyła wyglądem, więc ciągle się ukrywała. W momencie, gdy cholera zabrała jej rodzeństwo, a matka i ojciec odeszli niedługo po tym, została na świecie sama. Musiała zacząć żyć jak mężczyzna, by mieć co jeść i przeżyć. Życie jednak miało dla niej całkiem inne plany. Przekazywana z rąk do rąk jak przedmiot starała się po prostu przeżyć.

piątek, 9 października 2015

[383] KREATYWNA SOBOTA: Kreatywna kolorowanka. Tatuaże

4 komentarze:
Tytuł: Tatuaże
Tytuł oryginału: ?
Autor: praca zbiorowa
Tłumaczenie: ?
Seria: -
Tom: -
Data wydania: 12 sierpnia 2015
Liczba stron: 128
Wydawnictwo:  Kaktus
Cena na okładce: 19,90
Jeszcze kilka tygodni i KREATYWNA SOBOTA całkowicie się zakończy. Liczba kolorowanek w moim domu wzrosła mocno ponad normę. Będę mogła godzinami, dniami!, wypełniać puste miejsca kolorami. Jestem pewna, że czeka mnie mnóstwo zabawy z tymi, które już mam w swojej kolekcji i uważam, że nie potrzebuję ich więcej - braknie mi czasu na skończenie wszystkich. Dlatego spodziewajcie się, że jeszcze przedstawię Wam wszystko, co mam i koniec. Dodatkowo od przyszłego tygodnia recenzje będą pojawiać się także w niedzielę.

Uwielbiam tatuaże. Sama jestem właścicielką jednego i planuję jeszcze kilka. Nie przeraża mnie perspektywa igieł w moim ciele, jest to dla mnie świetna zabawa. Kiedy tylko zauważyłam, że powstała kolorowanka, w której są różne wzory tatuaży od razu wiedziałam, że muszę ją mieć. To coś doskonałego dla mnie. Byłam strasznie ciekawa, co mogę znaleźć w środku. W końcu ilu ludzi, tyle pomysłów na to, jakimi obrazkami można ozdobić swoje ciało.

Ilustracje są bardzo zróżnicowane. Jedne bardziej szczegółowe, drugie składające się z samych dużych elementów. Wspominałam już milion razy, jak bardzo lubię takie połączenie. Przyjemnie również po prostu na tę kolorowankę patrzeć, a wypełniona kolorami wygląda cudownie. Bardzo podoba mi się pomysł i cieszę się, że Tatuaże wylądowały na mojej kreatywnej półeczce. Jest tak mnóstwo kolorowanek, ale cieszy mnie to, że są różnego rodzaju. Bez Tatuaży moja kolekcja byłaby niekompletna. Teraz już na pewno zawsze znajdę coś, co będę miała ochotę pokolorować. Kartki są grube, jednak nie ryzykowałabym z flamastrami. Niestety. To jedyna wada tej pozycji. Ilustracji jest naprawdę dużo, więc jeśli zdecydujecie się na nią na pewno spędzicie mnóstwo wesołych, kolorowych, chwil.

[382] Buntownik - Julie Kagawa

4 komentarze:
Tytuł: Buntownik
Tytuł oryginału: Rogue
Autor: Julie Kagawa
Tłumaczenie: Hanna Hessenmuller
Seria: Talon
Tom: 2
Data wydania: 09 września 2015
Liczba stron: 415
Wydawnictwo:  HarperCollins Polska
Cena na okładce: 36,99
Po lekturze Talonu pewna byłam, że chwycę za kontynuację. Nie mogłam się jej wręcz doczekać. Kiedy nadeszła premiera byłam naprawdę ciekawa tego, co Julie Kagawa wymyśliła tym razem. Otworzyłam paczkę z przesyłką i dużo czasu nie minęło - zaczęłam czytać. 

Ember dokonała wyboru. Nie będzie już wykonywać rozkazów Talonu i, na pewno!, nie wkroczy w szeregi Żmij. Razem z Rileyem udało jej się uciec, jednak los Garreta nie jest jej obojętny. Próbuje namówić swoim współtowarzyszy by pomogli jej uwolnić go z łap Zakonu Świętego Jerzego. Wie, że fakt, iż chłopak pomógł jej uciec sprawił, że został uznany za zdrajcę i na pewno skazany na śmierć. 

Garret nie spodziewa się, że jeszcze kiedykolwiek zobaczy Ember. Ostatnie godziny w celi śmierci przemijają mu na wspominaniu chwil z nią spędzonych. Kiedy staje przed nim nie może się ruszyć. Jeśli teraz z nią pójdzie uratuje swoje życie, jednak już zawsze będzie poszukiwany jako zdrajca Zakonu. Nie waha się jednak długo. 

Riley nie jest zbyt zadowolony z faktu, że narażali swoje życie dla żołnierza Świętego Jerzego, jednak nie potrafi odmówić Ember. Teraz za wszelką cenę musi uratować jej życie. Na ogonie siedzi im i Zakon i Talon. Smok ma nadzieję, że uda im się przeczekać pogoń w Las Vegas. Jednak Dante, bliźniak Ember, nie ma zamiaru odpuścić...

Nie da się zaprzeczyć, że w Buntowniku akcji jest naprawdę sporo. I nie przesadzam. Cała historia przesycona jest walkami i planami. Zakon Świętego Jerzego i Talon to organizacje, które naprawdę nie próżnują, szczególnie w kontynuacji. W poprzedniej recenzji pisałam, że w Talonie nie ma zbyt dużo żwawych momentów i widzę, że autorka pod tym względem się poprawiła. 

czwartek, 8 października 2015

DZIEŃ DOBRY: WYDAWNICTWO KOBIECE

4 komentarze:
Dzisiaj przychodzę do Was z pewną informacją, która bardzo mnie zainteresowała. Na naszym polskim rynku pojawiło się nowe wydawnictwo, co jest ogromnym powodem do świętowania. Tym razem jednak zobaczymy uśmiechy na twarzach głownie kobiet - przykro mi, panowie. Wydawnictwo kobiece już zarzuciło nas listą premier na najbliższe miesiące i jestem pewna, że niejedna pani będzie bardzo szczęśliwa z tego powodu. Osobiście namiętnie zaczytuje się też w męskiej literaturze, ale marka wydawnicza, która skupia się na pozycjach, które są idealne dla pań sprawiła, że już cieszę się na chłodne wieczory, które spędzę z książkami przez nich wydanymi. Pozostaje mi tylko przywitać wydawnictwo Kobiece i życzyć samych sukcesów!

Jaśmina, 35-letnia nauczycielka języka polskiego, mieszka w malowniczym mazurskim miasteczku. Wydaje się, że nic nie jest w stanie zburzyć jej szczęścia: ma ukochanego męża i córeczkę, piękny dom, a także cudowne przyjaciółki, na które zawsze może liczyć. Jednak w pewnym momencie nad życiem Jaśminy zaczynają się zbierać czarne chmury. Grozi jej utrata pracy. Mąż ma wypadek motocyklowy, po którym staje się nieznośnym, apodyktycznym mężczyzną. Ich małżeństwo zaczyna przeżywać głęboki kryzys. Czy Jaśminie uda się odbudować relacje z mężem? Gdzie doprowadzi ją odnaleziona w mazurskiej chacie talia Tarota Marsylskiego? I jaką rolę w tym wszystkim odegrają poeta Władek, stara Szeptucha z Janowa Podlaskiego oraz Wilczyca?






Premiera: 13 października 2015

środa, 7 października 2015

[381] CIEKAWOSTKI HISTORYCZNE: Epoka hipokryzji - Kamil Janicki

12 komentarzy:
Tytuł: Epoka hipokryzji
Tytuł oryginału: Epoka hipokryzji
Autor: Kamil Janicki
Tłumaczenie: -
Seria: Ciekawostki historyczne
Tom: -
Data wydania: 13 maja 2015
Liczba stron: 480
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Cena na okładce: 39,90
Jak widzieliście postanowiłam ujawnić Wam moją miłość do książek historycznych. Na początek chwyciłam za pozycję, po której spodziewałam się całkiem dużo ze względu dosyć kontrowersyjną tematykę. O tych sprawach na pewno nie usłyszycie w szkole - właśnie to sprawiło, że się nią zainteresowałam. Są obszary historii, o których nauczyciele niechętnie wspominają. 

W dzisiejszych czasach temat seksu nie jest niczym specjalnym, jednak mówienie o nim dalej przysparza dużej ilości społeczeństwa problemów. Niektóre kwestie dalej są tematami tabu, a kiedy myślimy o dawnej Polce, II Rzeczypospolitej, oczami wyobraźni widzimy spotkania młodych ludzi w towarzystwie przyzwoitki i nieśmiałe spojrzenia. Kamil Janicki pokazuje jednak, że wczesny wiek inicjacji seksualnej czy molestowania nie są tylko problemami współczesnych czasów.

Kamil Janicki przytacza nam dokładnie historię rewolucji seksualnej w Polsce, podczas której niczym nowym były otwarte dyskusje na temat zdrad małżeńskich, prostytucji, onanizmu czy choćby wibratorów, które wynaleziono w celach zdrowotnych - na ból głowy i likwidowanie zmarszczek. Pojawiały się najróżniejsze poglądy, które dyskryminowały seksualność kobiet i sugerowały, iż niezdolne są one do odczuwania przyjemności podczas seksu. Dziewczyny wychodząc za mąż nie wiedziały, czego mają się spodziewać po nocy poślubnej i nikt ich nie uświadamiał. Wszystko przebiegało w tajemnicy. Dopóki sufrażystki nie postanowiły walczyć o swoje prawa a mężczyźni zaczęli odkrywać seksualność kobiet. 

Kamil Janicki w swojej książce odrzuca wszelkie zahamowania i otwarcie przedstawia nam rozwój polskiego społeczeństwa pod względem erotyki. Przytacza fragmenty przedwojennych gazet, książek specjalistów (albo ludzi za takowych się uważających). Tu nie ma miejsca na półsłówka i niedomówienia. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...